Wszystkie posty spełniające kryteria zapytania Denko, posortowane według daty. Sortuj według trafności Pokaż wszystkie posty
Wszystkie posty spełniające kryteria zapytania Denko, posortowane według daty. Sortuj według trafności Pokaż wszystkie posty

niedziela, 2 sierpnia 2026

Przegląd mojej kosmetyczki – pudry do twarzy

Jeśli śledzicie mnie od dłuższego czasu, to doskonale wiecie, że mam tłustą cerę, dlatego puder to u mnie absolutny must have. Muszę zmatowić skórę, ale nie chodzi tylko o sam efekt matu – bez pudru podkład po prostu nie trzyma się tak, jak powinien.

Pudrów mam naprawdę sporo, bo uwielbiam testować kosmetyczne nowości i ciągle sprawdzać coś nowego. W mojej kolekcji znajduje się obecnie 7 pudrów. Jednego z nich – nowości – nie ma na zdjęciu. Jest to KIKO Milano Universal Veil Translucent Finishing Powder, który mogliście już zobaczyć w moich ostatnich nowościach
 


W zapasie czeka na mnie Lancôme Long Time No Shine Skin Refining Setting Powder. To puder, który ma delikatnie wygładzać strukturę skóry, kontrolować wydzielanie sebum i utrwalać makijaż bez efektu ciężkości. Jeśli chodzi o produkty, których aktualnie używam najczęściej, to zdecydowanie jest to NYX Can't Stop Won't Stop Setting Powder. To już moje kolejne opakowanie i widać w nim już denko. Bardzo lubię go za dobre zmatowienie i trwałość oraz przystępną cenę.

Nie mogę też nie wspomnieć o kultowym Huda Beauty Easy Bake. To zdecydowanie jeden z najlepszych pudrów, jakie miałam. Rewelacyjnie wygładza skórę, daje efekt blur, pięknie matuje i sprawia, że makijaż wygląda naprawdę świeżo przez wiele godzin. Zdecydowanie rozumiem, skąd wzięła się jego popularność.
 
KIKO Milano Invisible Touch Face Fixing Powder

Z nowości czekających na testy mam jeszcze trzy nieotwarte produkty: KIKO Milano Invisible Touch Face Fixing Powder z dołączoną gąbeczką, NYX Wonder Snatch Soft Focus Setting Powder, Morphe Bake & Set Setting Powder, który zapowiada się bardzo obiecująco – producent obiecuje długotrwałe utrwalenie, kontrolę błyszczenia i efekt wygładzenia skóry.

Jak widzicie, jest tego naprawdę sporo. Szczerze mówiąc, sama nie zdawałam sobie sprawy, że mam aż 7 opakowań pudrów, dopóki nie zrobiłam przeglądu swojej toaletki. Wygląda na to, że zdecydowanie mam słabość do tej kategorii kosmetyków!
 
Jaki jest Wasz ulubiony puder do twarzy? 
Wolicie mocno matujące wykończenie, efekt wygładzenia i blur, czy może stawiacie na bardziej naturalny, satynowy efekt? 
 

sobota, 11 lipca 2026

Project Pan, czyli co udało mi się zużyć z kolorówki

Kiedyś regularnie publikowałam na blogu wpisy z serii  Projekt Denko, w których pokazywałam zużyte kosmetyki – głównie pielęgnacyjne. Dziś coraz popularniejszy jest Project Pan, czyli świadome zużywanie kosmetyków kolorowych aż do samego końca. To zdecydowanie większe wyzwanie niż wykończenie kremu czy żelu pod prysznic, dlatego postanowiłam również spróbować swoich sił. 
 
 
e.l.f. Perfect Finish HD Powder

Pierwszym zużytym kosmetykiem jest e.l.f. Perfect Finish HD Powder. To już moje kolejne opakowanie, co najlepiej świadczy o tym, jak bardzo go lubię. Daje naturalne wykończenie i dobrze utrwala makijaż. Pełną recenzję znajdziecie tutaj: recenzja - e.l.f. Perfect Finish HD Powder
 
Floslek Pomadka do ust Prebiotic

Pomadkę zużyłam dosłownie do zera – wygrzebałam nawet resztki z opakowania, żeby nic się nie zmarnowało. Niestety nie zachwyciła mnie. Liczyłam na lepsze nawilżenie, a w praktyce działała dość przeciętnie. 
 
YSL Mon Paris

To zapach, który bardzo lubię. W kompozycji znajdziemy nuty bergamotki i maliny, różę damasceńską oraz paczulę, piżmo i cedr. Perfumy miałam już kilka lat. Z czasem zmieniły kolor, a ich trwałość zaczęła się pogarszać, więc postanowiłam je zużyć. 

 
e.l.f. Perfect Finish HD Powder
 
Claresa Gloss Is My Boss

Przezroczysty błyszczyk również został zużyty do ostatniej kropli – wyjęłam nawet stoper z opakowania. Był dość tłusty na ustach, ale dobrze się utrzymywał. Jedynym minusem był aplikator, który nabierał zbyt mało produktu. 
  
Lovely K'Lips – kosmetyczny antyk

Na koniec prawdziwy kosmetyczny zabytek – konturówka Lovely K'Lips z dawnych zestawów szminka + konturówka. Pisałam o nich już w 2017 roku: recenzja zestaw K'Lips lovely
 
Lovely K'Lips konturówka do ust
 

Wyobraźcie sobie, ile lat miała ta konturówka! Od dawna już jej nie używałam, a po otwarciu okazało się, że nieprzyjemnie pachnie, więc trafiła do kosza. Szkoda, ale była to miła podróż do kosmetycznych wspomnień.

Project Pan daje naprawdę dużą satysfakcję. Dzięki niemu kosmetyki nie zalegają latami w szufladach, a każda pusta sztuka cieszy.

Staracie się zużywać zalegające kosmetyki przed zakupem nowych?
 

niedziela, 30 maja 2021

Ale to już było…

Już od jakiegoś czasu nie widzicie na moim blogu postów z cyku „Denko”, czyli przeglądu zużytych kosmetyków. Zbieranie pustych opakowań było dosyć kłopotliwe, a samo przygotowanie wpisu bardzo czasochłonne. Dzisiaj postanowiłam pokazać Wam wybrane produkty, które niedawno dobiły dna. Myślę, że od czasu do czasu będę dodawać wpisy właśnie w takiej formie. 
 

Na pierwszy ogień idzie kojący płyn micelarny Delia. Produkt sprawdził się u mnie bardzo dobrze, a duża butla 500 ml, długo mi służyła. Moja skóra lubi kosmetyki z aloesem. Produkt dobrze zmywał makijaż i nie podrażniał skóry. Jest dostępny w przystępnej cenie, więc podejrzewam, że nie będzie to moje ostatnie opakowanie. 

balsam do ust z masłem shea Catrice

Z żalem żegnam balsam do ust z masłem shea Catrice. Miałam ochotę na kolejny słoiczek, niestety produkt pochodził ze specjalnej edycji, która nie jest już w sprzedaży. Wielka szkoda, bo działanie tego maleństwa było naprawdę świetne, a opakowanie starczyło mi na rok codziennego użytkowania.

Tonik z serii Rituals of Namaste

Tonik z serii Rituals of Namaste stanął na wysokości zadania. Kolejna butelka czeka już w zapasie. O produkcie mogliście przeczytać na blogu, dlatego zainteresowanych odsyłam tutaj.
 
żel do mycia twarzy Hydra Végétal Yves Rocher

Skończył mi się żel do mycia twarzy Hydra Végétal Yves Rocher. Wodnista konsystencja sprawiła, że nie cieszyłam się nim długo. Kosmetyk spełniał swoje zadanie, ale nie oczarował mnie na tyle, żebym wspominała go z sentymentem. Jego recenzję mogliście przeczytać tutaj.

balsam do twarzy Pixi z witaminą C

Ostatnim produktem z zestawienia jest balsam do twarzy Pixi z witaminą C. Sporo dobrego czytałam o tej serii, z resztą ciężko było jej nie zauważyć. Na IG pojawiło się sporo wpisów z paczkami PR. Postanowiłam, więc kupić miniaturkę i sprawdzić produkt na własnej skórze. Szczerze mówiąc, nie wiem co o nim sądzić. Zazwyczaj miniatury pozwalały mi wyrobić sobie zdanie o kosmetyku, tutaj jednak ciężko mi coś powiedzieć. Nie wykluczam, że sięgnę po inne produkty z tej serii, bo moja ciekawość nie została zaspokojona.


Znacie któryś z tych produktów?
Znacie serię Pixi z witaminą C? Co o niej sądzicie? 
 
 

środa, 13 listopada 2019

Ostatnie denko na blogu (?)

 
Projekt denko prowadziłam na blogu od kilku lat. Czasem bardziej konsekwentnie, czasem mniej. Pewnie zauważyliście, że ostatnio są to mniej regularne wpisy i powiem szczerze, że zastanawiam się nad całkowitym zamknięciem tej serii. Gromadzenie pustych opakowań jest dosyć uciążliwe, a w głowie mam mnóstwo pomysłów na wpisy. Niestety z czasem na ich realizację jest już gorzej ;) 
 

Przechodząc do tematu głównego, w zeszłym miesiącu, a w zasadzie dwóch zużyłam: 
 
 
owocowe żele pod prysznic
 
 
Płynny podkład GOSH Foundation DROPs
Recenzja.
Taki przeciętniak-słabiak. Daje bardzo naturalny efekt, ale szybko się wyświeca i znika z buzi.
Nie kupię ponownie.


Balea cytrynowy żel pod prysznic Buttermilk&Lemon
Fajny żel w przystępnej cenie. Zapach dosyć szybko mi się znudził, ale był całkiem przyjemny.
Kupię ponownie.


Ochronna pomadka do ust Yves Rocher Noix de Coco
Recenzja.
Pokładałam w niej spore nadzieje, a okazała się przeciętniakiem, żeby nie powiedzieć słabiakiem.
Nie kupię ponownie.


Palmolive żel pod prysznic Enjoy Little Moments
Z tym żelem zdecydowanie doceniałam małe przyjemności. Piękny zapach i kremowa konsystencja sprawiły, że mam ochotę do niego wracać.
Kupię ponownie.


Fa żel pod prysznic Tropical Mango-Colada
Spodziewałam się mocniejszego zapachu, tutaj niestety eksplozji owocowych nut nie poczułam. Niby ok, a jednak trochę czuję zawód.
Nie wiem czy kupię ponownie.


Alverde naturalne mydło w kostce Bio-Verveine
Miałam ochotę na naturalne mydło w kostce. Padło na Alverde i niestety jest kolejny zawód. Niby myje fajnie, ale niestety robi się z niego mokra, rozpadająca klucha.
Nie kupię ponownie.


Maseczka do twarzy z glinką Eveline Facemed+
Maseczki w słoiczkach to mój żywioł, a te z glinką zwłaszcza. Niestety ta mi nie podpasowała.
Recenzja.
Nie kupię ponownie.


Balea tonik z migdałów

YONELLE profesjonalna pianka oczyszczająca na bazie aminokwasów z soku jabłkowego
Pod względem działania pianka była ok. Niestety dozownik się zacinał. Cudów nie było, opakowanie niedopracowane, no i ta cena...
Nie kupię ponownie.


Relaksujący krem do rąk Oliwka & Petit grain Yves Rocher
Ładne opakowanie i fajna, mała pojemność, ale pod względem działania tak sobie.
Recenzja.
Nie kupię ponownie. 
 

Balea tonik do twarzy Balea z ekstraktem z migdałów
Ekonomiczna wersja toniku, którą spontaniczne wrzuciłam do koszyka. Skład nie powala, w dodatku tonik miał tendencje do przesuszania skóry.
Nie kupię ponownie.


Dermena hair care żel hamujący wypadanie włosów
Recenzja.
Przy odrobinie cierpliwości i systematyczności jego stosowanie przynosi pozytywne skutki. Może nie jest to efekt wow, ale różnica jest widoczna. Kosmetyk dla cierpliwych.
Nie wiem czy kupię ponownie.


Antyperspirant Dove Maximum Protection
Recenzja.
Bubel straszny, który męczyłam już bardzo długo. Ostatecznie wylądował w koszu.
Nie kupię ponownie.


Douglas home spa Breath of Amazonia Acai Berry&Maracuja żel pod prysznic
Zapach był ok, dobrze się pienił, ale mam wrażenie, że może przesuszać.
Recenzja.
Nie wiem czy kupię ponownie.



Ciekawa jestem Waszego zdania na temat denkowych wpisów.
Dajcie znać co myślicie o zamknięciu „projektu denko”?

sobota, 31 sierpnia 2019

Pożegnań czas…



Pora się pożegnać... 
Spokojnie, nie jest to pożegnanie z blogiem, ale z kosmetykami, które dobiły dna w sierpniu. Było to dwunastu gagatków, dosyć zróżnicowanych pod względem jakości. Poniżej znajdziecie ich listę, z krótkim opisem. 


projekt denko kosmetyczne

1) New Anna Cosmetics szampon do włosów z naftą kosmetyczną
Szampon dobrze oczyszczał włosy i skórę głowy, ale lubił plątać czuprynę. Włosy bez użycia odżywki lub maski były ciężkie do rozczesania i nieprzyjemne w dotyku.
Nie kupię ponownie. 


2) Palmolive żel pod prysznic Japanase Garden
Kremowy żel pod prysznic o przyjemnym zapachu. Pod względem działania jestem usatysfakcjonowana. Szkoda, że tak szybko się skończył.
Kupię ponownie.



3) AA Reveal Youth kuracja wypełniająca zmarszczki
Sprawdziła się zarówno solo jak i w połączeniu z kremem z tej serii.
Recenzja.
Kupię ponownie. 



4) BLOC Lip Sun Protection pomadka SPF 15
Dziwny był to wynalazek. Zapach po otwarciu nieprzyjemny. Sztyft twardy, ciężki w rozsmarowaniu, a w dodatku bielący usta. Kosmetyk dostałam, z krótkim terminem ważności i po ok 2 tygodniach zrobił się na nim podejrzany nalot. Pomadka swój żywot zakończyła w koszu na śmieci.
Nie kupię ponownie. 



5) Palmolive żel pod prysznic Make Today Special
Żel spisał się równie dobrze jak ten oznaczony nr 2. Zapach z pomarańczową nutą skradł moje serce/nos i chętnie zobaczę go jeszcze raz w swojej łazience.
Kupię ponownie. 


6) Toni Gard perfumowany żel pod prysznic My Honey
Miniaturkę tego żelu znalazłam w kalendarzu adwentowym Douglas
Miał przyjemny zapach, perłową konsystencję z błyszczącymi drobinkami, ale niestety lubił wyszuszać. Pełnowymiarowe opakowanie 150 ml kosztuje 45 zł, więc raczej się na nie nie skuszę.
Nie kupię ponownie. 


balea krem do rąk blog

7) Balea krem do rąk Granatapfel
Skusił mnie uroczym opakowaniem, ale oprócz ładnego wyglądu nie miał zbyt wiele do zaoferowania. Pisałam o nim tutaj.
Nie kupię ponownie. 


8) Dove antypersirant Maximum Protection
To chyba największe rozczarowanie tego denka. Totalnie na mnie nie działał. Nie chronił ani przed potem, ani przed przykrym zapachem. Spodziewałam się czegoś więcej za tą cenę. 
Recenzja.
Nie kupię ponownie. 


9) Balea myjący krem do twarzy do skóry suchej i wrażliwej
Kolejny bubelek, który trafił mi się w zeszłym miesiącu. Delikatny dla skóry, ale kompletnie nie spełniający swojego zadania. Nie domywał makijażu, ale też niezbyt radził sobie z usuwaniem sebum i kurzu.
Nie kupię ponownie.


10) Eveline Intensywnie odżywczy balsam do ciała z maliną nordycką
Początkowo byłam z niego zadowolona, ale po czasie zauważyłam, że pozostawia nieprzyjemną warstwę wyczuwalną na skórze. Mam wrażenie, że zamiast nawilżać tworzy ochronny film na jej powierzchni, który nijak ma się do długotrwałego odżywienia skóry.
Nie kupię ponownie. 


11) Dermna żel hamujący wypadanie włosów
O tym produkcie mogliście przeczytać tutaj.
Nie dawał spektakularnych efektów, ale przy systematycznym stosowaniu trochę pomagał zredukować problem wypadających włosów.
Nie wiem czy kupię ponownie. 


12) Lady Speed Stick antyperspirant w żelu
Na ten moment Lady Speed Stick w żelu to antyperspirant, który sprawdza się u mnie najlepiej.
Kupię ją ponownie.



Ciekawa jestem czy znacie jakiś produkt z tego zestawienia. 
Dajcie znać w komentarzach. Chętnie dowiem się czy kosmetyk się u Was sprawdził. 



niedziela, 26 maja 2019

Wyjątkowo zimny maj i wyjątkowo (nie)wielkie denko


W maju zużyłam 8 kosmetyków. Niektórych z nich używałam przez długi czas i dopiero teraz dobiły dna. O większości pisałam już wcześniej na blogu, więc jeśli liczycie na bardziej szczegółowy opis odsyłam Was do podlinkowanych recenzji. Bez zbędnego przeciągania przechodzę do prezentacji kolejnej części projektu denko.
 
projekt denko kosmetyczne
 
1. Make Me Bio woda różana
Działanie produktu oceniam pozytywnie, natomiast zapach był dla mnie na tyle męczący, że nie planuję powrotu.
Recenzja.
Nie kupię ponownie. 
 

2. Balea żel pod prysznic Lucky Moments
Kosmetyk kupiłam ze względu na urocze opakowanie ze słoniem w pastelowych kolorach. Niestety zapach mnie trochę zawiódł. Liczyłam, że będzie mniej pudrowy, bardziej intensywny.
Recenzja.
Nie kupię ponownie. 
 
 
3. Delia zmywacz do paznokci w gąbce
Bardzo wygodne rozwiązanie, które pozwala na szybkie usunięcie lakieru z paznokci. Pisałam on nim tutaj.
Kupię ponownie. 
 
 
4. Axe Dark Temptation żel pod prysznic
Produkt dedykowany do męskiej pielęgnacji, ale jego nietuzinkowy, czekoladowy zapach skradł moje serce. Pisałam o nim przy okazji wpisu 4 kosmetyki dla mężczyzn, których używam.
Kupię ponownie. 
 
 
5. Bania Agafii oczyszczająca dziegciowa maska do twarzy
Maseczka dobrze oczyszczała skóra i poprawiała jej kondycję. Była ok, ale po przeczytaniu mnóstwa pozytywnych recenzji na jej temat spodziewałam się czegoś więcej. Do tego dochodzi średni zapach, który nie przeszkadzał mi jakoś szczególnie, ale nie będę kłamać, że go lubiłam.
Nie wiem czy kupię ponownie. 
 
kosmetyki pielęgnacja
 
6. The Body Shop krem do rąk mango
Krem urzeka zapachem i rozczarowuje działaniem, a raczej jego brakiem. Piękna tubka z pachnącym mazidłem, które nie robi nic (dobrego) ze skórą dłoni.
Nie kupię ponownie. 
 

7. La Nature olej do masażu Almond & Rose
Migdałowo-różana mieszanka olejów do masażu o dobrym składzie. Świetnie sprawdził się do pielęgnacji włosów.
Kupię ponownie.



8. Rimmel Stay Matte puder matujący
Kolejny produkt, w którym pokładałam duże nadzieje, a okazał się po prostu poprawny.
Recenzja.
Nie wiem czy kupię ponownie.



Miałyście okazję poznać, któryś z tych produktów?

poniedziałek, 22 kwietnia 2019

Kosmetyczne denko z marca i kwietnia

 
Marzec przeleciał mi w mgnieniu oka. Zanim się obejrzałam była już końcówka kwietnia, dlatego przygotowałam dla Was dwumiesięczne podsumowanie zużytych kosmetyków. Poniżej znajdziecie produkty, które dobiły denka wraz z krótkim opisem. 
 
denko kosmetyczne blog
 
1. Gliss Kur Fiber Therapy Bonding conditioner – odżywka do włosów
Całkiem przyzwoita odżywka do włosów, którą lubiłam za zapach i działanie. Co prawda nie doczekałam się spektakularnych efektów, ale i tak byłam z niej zadowolona. Do codziennego stosowania sprawdziła się dobrze.
Kupię ponownie.

2. Vichy Dercos szampon ultrakojący dla reaktywnej skóry głowy
Przyjemny szampon do włosów dla skóry wrażliwej. Na początku bardzo go lubiłam, po dłuższym czasie zaczęłam podejrzewać, że może trochę przesuszać skalp. Mimo to nadal jestem na tak, ponieważ dobrze sprawdzał się stosowany 2 razy w tygodniu na zmianę z innym szamponem.
Recenzja
Kupię ponownie.

3. AA żel do mycia twarzy oczyszczająco-seboregulujący
Kosmetyk średnio się pieni, dlatego czasem miałam problem z domyciem buzi. Niestety ma tendencję do przesuszania i często towarzyszyło mi uczucie ściągniętej skóry. Recenzja wkrótce na blogu.
Nie wiem czy kupię ponownie. 
 
Dermena hair care lotion hamujący wypadanie i stymulujący odrastanie włosów

4. Listerine cool mint płyn do płukania jamy ustnej
Mocno alkoholowa płukanka o nieprzyjemnym zapachu. Przy użyciu często towarzyszyło mi pieczenie. Po przepłukaniu ust czułam dyskomfort związany z uczuciem suchości wewnątrz jamy ustnej.
Nie kupię ponownie.

5. Dermena hair care lotion hamujący wypadanie i stymulujący odrastanie włosów
Spray był wygodny w stosowaniu, niestety na efekty musiałam długo czekać i były słabo widoczne.
Recenzja
Nie kupię ponownie.

6. Henna Wax Natur Classic maska regenerująca do włosów ciemnych Pilomax
Kosmetyk o ślicznym zapachu i dobrym działaniu. Już po kilku użyciach zauważyłam, że kondycja moich włosów uległa poprawie. Recenzja.
Kupię ponownie. 
 
kosmetyki kolorowe koszyk blog

7. La Roche Posay Hydreane Legere lekki krem nawilżający
Świetnie sprawdził się u mnie w roli lekkiego kremu pod makijaż na dzień. Nie obciążał mojej tłustej skóry, ale zapewniał dostateczny poziom nawilżenia. Pisałam o nim tutaj.
Kupię ponownie.

8. Maybelline Lash Sensational tusz do rzęs
Jedna z moich ulubionych maskar. Mogliście przeczytać o niej w tym wpisie.
Kupię ponownie.

9. Nuxe creme fraiche de beaute nawilżający krem do twarzy 15 ml
Cieszę się, że miałam okazję poznać ten krem, ponieważ działał rewelacyjnie na moją skórę. Fajnie nawilżał, wygładzał i łagodził zaczerwienienia. Z chęcią zainwestuję w pełnowymiarowe opakowanie.
Kupię ponownie.

10. Hean Never be better coverage podkład
Dobry podkład kryjący, który dorównał lubianemu przeze mnie Catrice HD Liquid Coverage. W przypadku Hean formuła jest trochę lżejsza i bardziej aksamitna. Moim zdaniem podkład warty wypróbowania.
Kupię ponownie. 
 
 
11. Toni Gard woda perfumowana my HONEY - miniatura 15 ml
Produkt znaleziony w adwentowym kalendarzu Douglas 2017. Zapach bardzo ładny, kwiatowy, słodki, ale nieprzytłaczający. Niestety bardzo nietrwały, mam wrażenie, że już po 3 h całkowicie się ulatniał.
Nie kupię ponownie.

12. EOS strawberry sorbet ochronna pomadka do ust
Po wielu pozytywnych recenzjach na temat balsamów do ust EOS miałam wysokie wymagania, którym truskawkowa pomadka nie sprostała. Czułam się zawiedziona głównie ze względu na bardzo słabe i krótkotrwałe działanie nawilżające.
Recenzja.
Nie kupię ponownie. 
 
Ciekawa jestem czy znacie jakiś z tych produktów.
Koniecznie dajcie znać w komentarzach :)
 
 
 

środa, 6 marca 2019

Lutowe denko - 3 buble i 2 perełki

Już dawno wyrzuciłam ostatnią kartkę z lutym z mojego kalendarza zdzieraka, a mimo to ubiegły miesiąc nadal nie doczekał się kosmetycznego podsumowania. Bez zbędnego przeciągania zapraszam na kolejną część Projektu Denko z przeglądem zużytych kosmetyków. Poniżej zobaczycie co pożegnam z radością, a do czego chętnie wrócę.




Balea Mizellen Reinigungswasser płyn micelarny
Przyjemny micel w rozsądnej cenie.
Recenzja. 
Kupię ponownie. 


Biotanique łagodny żel do mycia twarzy
Zapach niezbyt mi się podobał, żel lubił przesuszać i nie do końca radził sobie ze zmywaniem makijażu.
Nie wiem czy kupię ponownie. 


Stieprox leczniczy szampon do włosów z łojotokiem (na receptę)
Szampon, który notorycznie przepisują mi dermatolodzy. Ma ograniczać łojotokowe zapalenie skóry głowy, jednak jego działanie nie jest spektakularne. Po odstawieniu objawy się nasilają, więc chyba jednak coś tam robi...


Carmex balsam do ust w słoiczku
Świetnie radził sobie nawet z mocno wysuszonymi ustami. Lubiłam go stosować na noc, dobrze działał i starczył na długi czas. To moja perełka.
Kupię ponownie.


wibo bibułki matujące


Schwarzkopf Nature Moments szampon z olejem arganowym i macadamia
Po kilku użyciach tego szamponu miałam paskudny problem ze swędzącą skórą głowy i nasileniem objawów ŁZS.
Dla mnie to bubel.
Nie kupię ponownie.  


Palmolive żel pod prysznic Coconut Joy
Wiele osób zarzuca mu, że nie pachnie kokosem, mimo to bardzo go lubię i mogę go zaliczyć do moich perełek. Pisałam o nim tutaj.
Kupię ponownie.

 
Cosnature Korper-butter masło do ciała 
Kosmetyk o bardzo treściwej konsystencji. Więcej o nim możecie przeczytać w tym wpisie. 
Nie kupię ponownie.


Wibo bibułki matujące
Ekonomiczna wersja bibułek, które co prawda nie matują na długo, ale pozwalają okiełznać moją cerę. 
Kupię ponownie.


kosmetyki denko kosmetyczne


Avon Planet Spa India Intensity - krem do ciała Tajemnice Indii
Lubiłam ten balsam za lekką konsystencję i przyjemny zapach. O jego działaniu pisałam tutaj.
Kupię ponownie.


Rexona w kluce pure fresh
Dezodorant w kulce, które w ogóle nie działa. Nie widzę w nim żadnych zalet, dlatego zasłużył na miano bubla.
Nie kupię ponownie.


Delia oliwkowy krem do rąk 
Produkt o słabym działaniu i jeszcze gorszym składzie. Długo się wchłania, sprawia, że dłonie są szorstkie i nieprzyjemne w dotyku. Zasłużył na miano bubla. 
Nie kupię ponownie. 


Bielenda Carbo Detox peeling węglowy
Co do tego kosmetyku mam mieszane uczucia. Kiedyś parafina w składzie mi nie przeszkadzała, ale przy tym peelingu dała się we znaki. Tworzyła nieprzyjemną tłustą powłoczkę na skórze.
Nie kupię ponownie.


Avon Rare Amethyst woda perfumowana
Przyjemny, prosty zapach, który dosyć szybko mi się znudził. O kompozycji zapachowej i trwałości pisałam tutaj.
Nie kupię ponownie. 


Znacie którąś z moich perełek, a może trafiłyście na jednego z bubli?