Witam Was po dłuższej przerwie! Ci, którzy śledzą mojego Instagrama kosmetyczne_pasje, zapewne zauważyli, że sporo się u mnie dzieje. Na początek zapraszam Was na luźny post z przeglądem nowości z mojego ostatniego zamówienia z Douglas.
Tym razem postawiłam głównie na produkty marki własnej Douglas. Do koszyka trafił między innymi suchy szampon dla brunetek. Jestem bardzo ciekawa, jak sprawdzi się w codziennym użytkowaniu. Kolejnym zakupem była odżywka do paznokci Douglas. To już moje drugie opakowanie, więc można śmiało powiedzieć, że produkt się u mnie sprawdził. Lubię do niego wracać, zwłaszcza gdy moje paznokcie potrzebują regeneracji (czyli praktycznie zawsze haha).
Do zamówienia dorzuciłam również balsam-maskę do ust Douglas Day & Night. Muszę przyznać, że sam słoiczek od razu przywołał wspomnienia zakręcanych błyszczyków z czasów mojej młodości. Wygląda naprawdę uroczo i bardzo retro. Trochę liczyłam jednak na jakiś przyjemny zapach, a tutaj niestety spotkało mnie rozczarowanie – produkt jest praktycznie bezzapachowy. Mam nadzieję, że nie okaże się zwykłą wazelinką w ładnym opakowaniu, bo jeśli tak, to srogo przepłaciłam. Nie mogło też zabraknąć kremu do rąk z limitowanej edycji. Kolorowe opakowanie od razu przyciągnęło moją uwagę i bardzo ciekawi mnie, jak będzie spisywał się na co dzień.
Reszta rzeczy, które widzicie na zdjęciach, to już gratisy do zamówienia. Szczególnie skusił mnie zestaw Douglas z kosmetyczką. Lubię takie dodatki, bo zawsze przydają się podczas wyjazdów albo do przechowywania drobiazgów w torebce. Oprócz tego w paczce znalazło się kilka próbek kosmetyków i perfum (niestety były pustki w magazynie, więc wzięłam męskie zapachy).
Dajcie znać, czy miałyście okazję używać produktów marki Douglas i czy jest wśród nich coś, co szczególnie polecacie. Jestem bardzo ciekawa Waszych opinii!


