Pokazywanie postów oznaczonych etykietą New Anna Cosmetics. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą New Anna Cosmetics. Pokaż wszystkie posty

środa, 9 października 2019

New Anna – maska do włosów, którą polubiłam z czasem

 
Maska do włosów New Anna Cosmetics wpadła mi w oko ze względu na oryginalne opakowanie. Lubię otaczać się ładnymi rzeczami, a słoiczek z nadrukiem pin up girl idealnie trafił w mój gust. Kosmetyk ma przyjemny, słodki zapach, więc od razu zyskał kolejnego plusa, ale nie we wszystkich aspektach przekonał mnie do siebie na samym początku. 
 
kosmetyki z ładnym opakowaniem
 
Producent zwraca uwagę na działanie odżywcze maski, dzięki zawartości składników aktywnych: nafty kosmetycznej, oleju arganowego i rycynowego oraz ekstraktów z drożdży, jajka, aloesu i cytryny. Formuła produktu jest lekka, aksamitna i wydawała mi się mało treściwa. Konsystencja jest rzadka, ale na szczęście nie spływa z mokrej czupryny. Pod względem wydajności nie mogłam powiedzieć na nią złego słowa, ale na efekty stosowania musiałam trochę poczekać. 
 
maska do włosów
 
Maska wygładza i delikatnie nawilża włosy. Uławia ich rozczesanie, a przyjemne nuty zapachowe są wyczuwalne na włosach, nawet po ich wysuszeniu. Maseczka jest łatwa w spłukaniu i nie obciąża fryzury. Pomogła zachować moje kosmyki w dobrej kondycji, ale pierwsze pozytywne skutki jej działania zauważyłam dopiero po kilku tygodniach. 
 
new anna cosmetics maseczka do włosów
 

Moim zdaniem to fajny produkt dla osób, które nie oczekują spektakularnych efektów od pierwszego zastosowania. Produkt dostępny jest w Hebe w cenie 15 zł / 300 ml
 

Znacie tą maskę? 
Kierujecie się wyglądem opakowania przy zakupie kosmetyków?

środa, 28 lutego 2018

ECO U Eliksir do rąk w formie olejku


Myślę, że większość z Was z utęsknieniem czeka na wiosnę. Choć ta kalendarzowa jest coraz bliżej, zima nie odpuszcza i częstuje nas po raz kolejny siarczystym mrozem. Gdzie zimno, tam spękana skóra dłoni, dlatego oprócz tradycyjnego kremu postanowiłam włączyć do swojej pielęgnacji eliksir do rąk w formie olejku. Mowa o produkcie New Anna Cosmetics, który znajduje się w szklanej buteleczce z pipetą. Jest to mieszanka 3 olejów, która ma pomóc w regeneracji i wygładzeniu dłoni.

serum do rąk olejek do rąk

Z uwagi na tłustą konsystencję olejek nakładałam na noc. Wystarczy ok. 8-10 kropli do posmarowania rąk. Jak nietrudno się domyślić, eliksir pozostawia tłustą warstwę, która bardzo długo się wchłania. Po takim zabiegu można by spodziewać się dogłębnej regeneracji, niestety produkt na moje dłonie nie zadziałał. Używałam go solo, regularnie na noc, ale także w połączeniu z kremem. W obu przypadkach nie zauważyłam praktycznie żadnego działania.
Postanowiłam jednak dać mu jeszcze jedną szansę, ponieważ cenię sobie olejki w pielęgnacji, a skład serum wygląda całkiem nieźle. Od dłuższego czasu zmagam się ze swędzącą skórą głowy, dlatego zaczęłam używać go na skalp. Przyznam szczerze, że mocno się zdziwiłam, bo mimo, że do rąk okazał się niewypałem, to do włosów i skóry głowy sprawdził się bardzo dobrze. Fajnie nawilża i niweluje swędzenie. Stosowany na włosy, zmiękcza je i dodaje blasku. Produkt dostępny jest w 6 wariantach i kosztuje 17 zł / 30 ml.

Lubicie olejki w pielęgnacji? 
Szukacie alternatywnych zastosowań dla kosmetyków, które się nie sprawdziły?

sobota, 8 kwietnia 2017

Maska do włosów z pompką – New Anna Cosmetics


Odkąd prowadzę bloga, zaczęłam bardziej dbać o swoje włosy. Nie jestem pewna czy mogę zaliczyć się do grona włosomaniaczek, ponieważ nie mam (jeszcze) bzika na punkcie włosów. Niemniej jednak, przyznam, że moje zapasy kosmetyków do włosów znacznie się rozrosły i w ciągu ostatniego roku często sięgałam po nowości. Jedną z nich była maska, do włosów, która zapewne większości z Was nie była do tej pory znana. Mam na myśli produkt New Anna Cosmetics o właściwościach regeneracyjnych, nawilżających i dodających objętości. 

Kosmetyk znajduje się w plastikowym słoiku, o pojemności 300 ml. Szata graficzna utrzymana jest w niebiesko-białym kolorze, bez zbędnych ozdobników. Cechą wyróżniającą opakowanie jest praktyczna pompka. Konsystencja maski jest dosyć rzadka, w innym przypadku pompowanie produktu nie byłoby możliwe. Bardzo spodobał mi się pomysł podajnika w opakowaniu, niestety nie działa on bez zarzutu. Obecnie w słoiczku zostało ok. 1/3 objętości, czyli dosyć sporo, a mimo to pompka nie wydobywa już produktu. 
 

Maska ma delikatny, przyjemny zapach. Po aplikacji utrzymuje się on na włosach, aż do ich wyschnięcia. Produkt nawilża kosmyki, stają się miękkie, sypkie i puszyste. Pomaga w ich rozczesaniu, ale mam wrażenie, że też zwiększa ich elektryzowanie się. Moim zdaniem kosmetyk jest za mało treściwy, żeby oczekiwać od niego spektakularnej regeneracji, ale jako odżywka do codziennego stosowaniu spisuje się bardzo dobrze. 
 
 
Podsumowując, w moim odczuciu maska świetnie spełnia rolę odżywki. Nie zregeneruje mocno zniszczonych włosów, ale ma na nie pozytywne działanie i jest to widoczne już po kilku użyciach. Pomysł z pompką bardzo mi się spodobał, niestety dozownik jest dosyć zawodny. Produkt oceniam pozytywnie, mimo jego wad. Uważam, że niska cena ok. 9 zł rekompensuje drobne niedociągnięcia i można się na niego skusić od czasu do czasu.