Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Vichy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Vichy. Pokaż wszystkie posty

środa, 24 stycznia 2018

Ukojenie dla swędzącej skóry głowy - szampon Vichy Dercos Ultra Soothing


Swędząca, napięta skóra głowy? Znasz to? Ciężko powstrzymać się przed drapaniem, które zazwyczaj jeszcze pogarsza sytuację. Często przyczyną jest przesuszony skalp, podrażnienie, nieodpowiednia pielęgnacja lub stan zapalny. Część osób z natury ma wrażliwą skórę głowy i to one są szczególnie narażone na tego typu problemy, ale nie tylko. Niestety jakiś czas temu ta przykra dolegliwość dosięgnęła również mnie. Początkowo ignorowałam sprawę, ale po czasie zaczęłam szukać czegoś, co mogłoby mi pomóc. Ratunkiem okazał się szampon Vichy Dercos Ultra Soothing.

Przyznam szczerze, że przez wiele lat uważałam, że kupowanie drogich szamponów to strata pieniędzy, bo tańszy również oczyści włosy. Zmieniłam zdanie, gdy zaczęły się moje „przygody” z łojotokowym zapaleniem skóry głowy. Wówczas sięgnęłam po Vichy Dercos na łupież tłusty, który okazał się strzałem w dziesiątkę. Niedawno odkryłam wersję Ultra Soothing, która pomaga wyeliminować swędzenie.


Szampon znajduje się w dużej butelce (390 ml) z pompką. Opakowanie jest estetyczne i funkcjonalne. Produkt ma żelową konsystencję. Pieni się trochę mniej niż tradycyjne, mocno oczyszczające szampony, ale mocniej niż odpowiedniki bez SLS. Włosy po umyciu są lekko zmierzwione, ale nie aż tak mocno jak przy użyciu wcześniej wspomnianych oczyszczaczy bez SLS. Nałożenie odżywki i delikatne rozczesywanie pozwala zaradzić splątanym kosmykom. Szamponu używam 2-3 razy w tygodniu, na zmianę z innym. Po ok. 2-3 tygodniach zauważyłam, że swędzenie skóry głowy się zmniejszyło.
  
Mimo, że kosmetyk do tanich nie należy (ok. 50 zł), to mogę go polecić osobom, którym dokucza swędzenie. Musicie jednak pamiętać, że jeśli dolegliwości wywołane są przez chorobę, to szampon je złagodzi, ale nie wyleczy (nie wyeliminuje przyczyny). Dla mnie jest to dobre uzupełnienie kuracji dermatologicznej, choć przyznaję, że gdy jeszcze nie stosowałam leków (Stieprox oraz Elocom na ŁZS) to także przynosił mi ulgę.

Miałyście/liście jakiś szampon Vichy z serii Dercos? 
Jakie są wasze wrażenia?


wtorek, 6 czerwca 2017

Vichy Dermablend sypki puder utrwalający – skóra tłusta, szybko przetłuszczająca się


Puder, którego recenzję znajdziecie w tym wpisie jest moim pierwszym kosmetykiem kolorowym marki Vichy. Wcześniej miałam kilka produktów do pielęgnacji, głównie w formie miniatur, niestety przyznam, że moja skóra różnie reagowała na kremy tej marki. W internecie krąży wiele pozytywnych opinii o pudrze z serii Dermabled, mimo to postanowiłam dorzucić swoje trzy grosze i napisać jak sprawdził się w przypadku tłustej skóry. 

Mam cerę, która ma tendencję do szybkiego przetłuszczania się, co negatywnie wpływa na trwałość podkładu. Sypki puder Dermablend ma utrwalać makijaż i przedłuża trwałość podkładu aż do 16 godzin. Oczywiście chodzi tutaj o podkład korygujący z serii Dermablend, którego nie posiadam. Sprawdziłam więc, jak sobie radzi w przypadku fluidów, których obecnie używam. Zanim przejdę do wyników testu, pozwolę sobie napisać kilka słów o opakowaniu i konsystencji produktu.


Kosmetyk ma sypką formę i znajduje się w zakręcanym, plastikowym słoiczku z sitkiem. W środku znajdziemy 28 g białego proszku i puszek do nakładania specyfiku. W opakowaniu jest całkiem sporo pudru, który charakteryzuje się dobrą wydajnością, nawet przy codziennym stosowaniu. Po nałożeniu grubszej warstwy, może delikatnie bielić skórę. Producent zaleca nakładanie kosmetyku puszkiem oraz usunięcie nadmiaru pyłu pędzelkiem i właśnie w ten sposób go stosowałam. Próbowałam także aplikować produkt pędzlem kabuki, ale nie było to wygodne, poza tym warstwa była zbyt cienka i buzia szybko zaczynała się błyszczeć. 
 
puder skóra tłusta, błyszczenie się skóry
 
Puder dobrze współgrał z kryjącymi oraz matującymi podkładami. Ostatnio moim ulubieńcem jest Catrice HD Liquid Coverage i to jego używałam najczęściej. Przy nałożeniu dosyć grubej warstwy pudru, cera była matowa dłużej niż zwykle. Trwałość podkładu wydłużyła się o ok. 2 h godziny, co dla mnie jest dobrym wynikiem. Produkt działa, ale tylko jeśli nałożę solidną warstwę, przy delikatnym przyprószeniu twarzy efekt był znikomy. 
 
Skład z wizaż.pl:
Talc, Methylparaben, Titanium Dioxide, Iron Oxides, CI 77891, CI77491, CI 77499, CI 77492 (09.05.2008)

Polubiłam ten puder, ponieważ nieźle matuje i utrwala. Nie zatykał porów i nie spowodował wysypu niedoskonałości. Na jego niekorzyść przemawia wysoka cena ok. 60-70 zł, ale przy tej wydajności jest do przeżycia.

Znacie ten produkt? 
Jakie są Wasze ulubione pudry matujące/utrwalające makijaż?

środa, 12 października 2016

Moje patenty na przetłuszczające się włosy ze skłonnością do łupieżu


Niestety natura obdarzyła mnie tłustą cerą i co za tym idzie szybko przetłuszczającymi się włosami. Czuprynę myję codziennie, odkąd skończyłam 13 lat. W okresie dojrzewania bywało, że włosy były tłuste już w połowie dnia. Mimo, że lata młodzieńcze mam już za sobą, problem szybko przetłuszczających się włosów pozostał. Przez lata udało mi się jednak odrobinę okiełznać ten mankament i postanowiłam podzielić się z Wami moimi spostrzeżeniami.


1. Myj włosy tak często jak to konieczne
Mit o przetrzymywaniu brudnych włosów krąży od lat i niestety może mieć przykre konsekwencje. Zalegający na skórze głowy łój, kurz oraz rozwijające się bakterie mogą spowodować choroby skóry głowy m.in. łupież tłusty. Lepiej sięgnąć po delikatny szampon i myć włosy codziennie, jeśli jest taka konieczność. 


2. Spróbuj używać delikatnych szamponów
Taką radę można często znaleźć w internecie, mi jednak ona nie posłużyła. Szampony bez SLS źle oczyszczają mój skalp, dodatkowo plączą włosy, a przetłuszczanie jest większe, niż przy użyciu mocniejszego szamponu. Wiem, że sporo osób chwali tą metodę, więc można wypróbować. 


3. Myj włosy letnią wodą, a szampon spień w rękach przed użyciem
Unikaj używania gorącej wody, która pobudza gruczoły łojowe do wzmożonej pracy. Na skórę głowy nakładaj szampon w spienionej formie, a nie skoncentrowany szampon prosto na skórę głowy- może to ją niepotrzebnie podrażnić. 


4. Jeśli to możliwe, myj włosy rano
Przez jakiś czas myłam włosy wieczorem, ale zdarzało się, że rano były już lekko nieświeże. Zdarzało się tak, gdy za mocno się przykryłam i spociłam w ciągu nocy. Lepiej myć włosy rano, choć nie zawsze jest to możliwe. 


5. Susz włosy chłodnym nawiewem z suszarki
Unikaj podgrzewania skóry głowy, tak jak w punkcie nr 3. może to spowodować „rozdrażnienie” gruczołów łojowych.


6. Myj grzebienie i szczotki
Bardzo ważny, ale niestety często zapominany punkt. Na akcesoriach do włosów zbiera się brud i łój. Zachowanie ich w czystości pozwoli przedłużyć świeżość twojej czupryny. 


7. Często zmieniaj poszewki na poduszkach
Na poszewce zostają zanieczyszczenia nawet, jeśli włosy myjesz codziennie. Martwy naskórek jest świetną pożywką dla bakterii, a one nie sprzyjają zachowaniu czystości i świeżości skóry głowy. 


8. Nie nakładaj odżywki na skórę głowy
W przypadku szybko przetłuszczających się włosów znacznie lepsze są odżywki do spłukiwania. Nie należy ich jednak nakładać, na skórę głowy, ponieważ obciążają włosy. Tylko nieliczne produkty, przeznaczone do przetłuszczających się włosów można stosować w ten sposób i to tylko, gdy jest to wyraźnie napisane na opakowaniu. 


9. Unikaj kosmetyków z silikonami i nadmiernej ilości produktów do stylizacji
Silikony wygładzają, ale też niestety obciążają. Produkty do stylizacji mają podobną wadę, dlatego lepiej z nich zrezygnować. 


10. Używaj specjalistycznych szamponów
W przypadku przetłuszczających się włosów istnieje spore ryzyko pojawienia się łupieżu, często jest to łupież tłusty. Wg mnie najlepszym szamponem na tą przypadłość oraz na „zwykły” uporczywy łupież jest Vichy Dercos. Stosowany 2-3 razy w tygodniu pozwolił mi się pozbyć białego pyłu, ale też dobrze wpływa na regulację wydzielania sebum przez skórę głowy.



11. Nie nadużywaj suchego szamponu
Suchy szampon przychodzi z pomocą w kryzysowych sytuacjach, ale uwaga, nie wolno go nadużywać. Przynosi szybki efekt, ale wysusza skalp. Prowadzi to do nadmiernego przesuszenia i aktywacji wydzielania sebum. Poza tym może podrażnić skórę i spowodować wysyp łupieżu. Używać można, ale z umiarem. 


12. Nie baw się włosami i nie dotykaj skóry głowy w ciągu dnia
Dotyczy to także częstego przeczesywania włosów. W ten sposób pobudzasz skórę głowy do wzmożonego wydzielania łoju, a także rozprowadzasz tłuszcz na włosach. 


13. Zrób sobie peeling oraz oczyszczającą maseczkę na skalp
Moje ostatnie odkrycie. Maseczka z glinką (zielona lub białą), świetnie oczyszcza skórę głowy. Podobnie jest z peelingiem. Choć oba zabiegi wydają się kłopotliwe, w końcu głowa jest owłosiona-przynoszą świetne rezultaty. Nie polecam stosować jednego po drugim. Peeling skóry głowy robię raz na 2 tygodnie. Maseczkę 2 razy w miesiącu.


To wszystkie rady, jakie przyszły mi do głowy. 
Dorzuciłybyście/liście coś do tej listy?