Pielęgnacja ust to dla mnie obowiązkowy element wieczornej rutyny. Tym razem postanowiłam wypróbować Douglas Make-Up Day & Night Lip Balm and Mask Juicy Sorbet.
Już po wyjęciu z pudełka kosmetyk robi bardzo dobre wrażenie. Zamknięty jest w masywnym, szklanym słoiczku, który wygląda elegancko. Całość przywołuje mi na myśl błyszczyki z lat 90. – jest uroczo, trochę nostalgicznie i bardzo estetycznie. Za 10 ml produktu trzeba zapłacić 49,90 zł.
Zapach, konsystencja i działanie
Wersja Juicy Sorbet pachnie bardzo przyjemnie – owocowo, ale nienachalnie. Producent opisuje zapach jako połączenie mango i malin. Konsystencja jest gęsta, ale jednocześnie miękka. Produkt bardzo łatwo nabiera się palcem i bez problemu rozprowadza na ustach. Tworzy przyjemną warstwę ochronną.
Ja stosuję go wyłącznie na noc i właśnie w tej roli sprawdza się najlepiej. Największą zaletą jest jego trwałość. Balsam naprawdę utrzymuje się na ustach przez całą noc. Obecnie często się budzę i zauważyłam, że po zastosowaniu tego produktu nie mam potrzeby dokładania kolejnej warstwy. To spora różnica w porównaniu z klasycznymi balsamami w sztyfcie, których używałam wcześniej. W ich przypadku po kilku godzinach czułam, że usta ponownie stają się suche i praktycznie za każdym przebudzeniem musiałam sięgać po kolejną aplikację. Rano usta są miękkie, dobrze nawilżone i przyjemnie wygładzone.
Jak wypada na tle kultowych masek do ust?
Cena 49,90 zł początkowo wydaje się dość wysoka, zwłaszcza za 10 ml produktu. Dla porównania: LANEIGE Lip Sleeping Mask (20 g) kosztuje obecnie około 51,90 zł, czyli niewiele więcej, a otrzymujemy dwukrotnie większe opakowanie.
Nuxe Rêve de Miel Ultra-Nourishing Lip Balm (15 g) w polskich drogeriach internetowych najczęściej kosztuje około 50–60 zł, w zależności od promocji, również oferując większą pojemność niż balsam Douglasa.
Pod względem ceny Douglas nie wypada więc szczególnie korzystnie, a mamy tutaj przecież markę własną perfumerii. Za podobną kwotę można kupić dwie najbardziej rozpoznawalne maski do ust, które mają status kosmetyków kultowych. Z drugiej strony, nie oznacza to, że produkt Douglasa jest słaby. Dobrze spełnia swoje zadanie i zapewnia długotrwałe nawilżenie przez całą noc. Czy jest wart swojej regularnej ceny? Gdyby kosztował około 35 zł, byłby moim zdaniem znacznie bardziej konkurencyjny. Natomiast jeśli uda się kupić go podczas promocji w Douglasie, zdecydowanie warto dać mu szansę.
Skusilibyście się na ten balsam czy wolelibyście wybrać kultowy LANEIGE lub Nuxe w podobnej cenie?



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Dziękuję za Wasze komentarze, staram się na wszystkie odpowiadać na bieżąco.
Jeśli podoba Ci się mój blog, zapraszam do obserwowania, jeśli Twój mnie zainteresuje, dodam go do swojej listy czytelniczej :)