sobota, 11 lipca 2026

Project Pan, czyli co udało mi się zużyć z kolorówki

Kiedyś regularnie publikowałam na blogu wpisy z serii  Projekt Denko, w których pokazywałam zużyte kosmetyki – głównie pielęgnacyjne. Dziś coraz popularniejszy jest Project Pan, czyli świadome zużywanie kosmetyków kolorowych aż do samego końca. To zdecydowanie większe wyzwanie niż wykończenie kremu czy żelu pod prysznic, dlatego postanowiłam również spróbować swoich sił. 
 
 
e.l.f. Perfect Finish HD Powder

Pierwszym zużytym kosmetykiem jest e.l.f. Perfect Finish HD Powder. To już moje kolejne opakowanie, co najlepiej świadczy o tym, jak bardzo go lubię. Daje naturalne wykończenie i dobrze utrwala makijaż. Pełną recenzję znajdziecie tutaj: recenzja - e.l.f. Perfect Finish HD Powder
 
Floslek Pomadka do ust Prebiotic

Pomadkę zużyłam dosłownie do zera – wygrzebałam nawet resztki z opakowania, żeby nic się nie zmarnowało. Niestety nie zachwyciła mnie. Liczyłam na lepsze nawilżenie, a w praktyce działała dość przeciętnie. 
 
YSL Mon Paris

To zapach, który bardzo lubię. W kompozycji znajdziemy nuty bergamotki i maliny, różę damasceńską oraz paczulę, piżmo i cedr. Perfumy miałam już kilka lat. Z czasem zmieniły kolor, a ich trwałość zaczęła się pogarszać, więc postanowiłam je zużyć. 

 
e.l.f. Perfect Finish HD Powder
 
Claresa Gloss Is My Boss

Przezroczysty błyszczyk również został zużyty do ostatniej kropli – wyjęłam nawet stoper z opakowania. Był dość tłusty na ustach, ale dobrze się utrzymywał. Jedynym minusem był aplikator, który nabierał zbyt mało produktu. 
  
Lovely K'Lips – kosmetyczny antyk

Na koniec prawdziwy kosmetyczny zabytek – konturówka Lovely K'Lips z dawnych zestawów szminka + konturówka. Pisałam o nich już w 2017 roku: recenzja zestaw K'Lips lovely
 
Lovely K'Lips konturówka do ust
 

Wyobraźcie sobie, ile lat miała ta konturówka! Od dawna już jej nie używałam, a po otwarciu okazało się, że nieprzyjemnie pachnie, więc trafiła do kosza. Szkoda, ale była to miła podróż do kosmetycznych wspomnień.

Project Pan daje naprawdę dużą satysfakcję. Dzięki niemu kosmetyki nie zalegają latami w szufladach, a każda pusta sztuka cieszy.

Staracie się zużywać zalegające kosmetyki przed zakupem nowych?
 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za Wasze komentarze, staram się na wszystkie odpowiadać na bieżąco.
Jeśli podoba Ci się mój blog, zapraszam do obserwowania, jeśli Twój mnie zainteresuje, dodam go do swojej listy czytelniczej :)