niedziela, 20 sierpnia 2017

Promocja w Rossmannie SIERPIEŃ 2017 - 49% Zachowaj energię lata


Już jutro rusza kolejna akcja promocyjna w drogerii Rossmann. W promocji mogą wziąć udział osoby należące do Klubu Rossmann oraz posiadające aplikację KB. Tym razem zniżka w wysokości 49% zostanie naliczona przy zakupie 2  różnych produktów do pielęgnacji ciała, ust, odżywek do włosów i paznokci oraz maseczek do twarzy. Osoby nie posiadające aplikacji mogą uzyskać zniżkę na zakupy w wysokości -40 %. Kupić trzeba co najmniej 2 różne produkty, ale nie ma limitu maksymalnej ilości sztuk. Rabat naliczany jest na cały paragon. Na poniższej grafice możecie zobaczyć jakie produkty zaliczają się do poszczególnych kategorii.


Akcja trwa w dn. 21.08 – 31.08.2017 i można z niej skorzystać jeden raz. Przy kolejnym zakupie zostanie naliczony rabat -40%. Regulamin akcji dostępny jest na stronie drogerii Rossmann (klik).

Przygotowałam dla Was listę produktów, które moim zdaniem są godne uwagi. Jeśli więc ciągle nie wiecie co warto kupić na promocji w Rossmannie to zapraszam do obejrzenia moich typów :)

Maski do włosów i odżywki 



Gliss Kur Ultimate Resist ekspresowa odżywka regeneracyjna do włosów w spryu
oraz maska i odżywka Garnier z serii Fructis Grow Strong przeciw wypadaniu

Pielęgnacja ust
 

Masełka Nivea oraz pomadki Carmex

Maseczki do twarzy
 

L’Oréal Paris Skin Expert oczyszczające maseczki z glinką oraz maseczki w słoiczkach Eveline z serii Facemed+

 Pielęgnacja ciała

Kokosowy balsam do ciała Palmer's, Olejek antycellulitowy z bańką chińską oraz maska antycellulitowa Eveline

Jeśli chodzi o odżywki do paznokci to nie przychodzi mi na tą chwilę do głowy nic konkretnego, więc nie będę wymyślać na siłę. Pełną listę produktów objętych akcją rabatową znajdziecie tutaj. 


*zdjęcia produktów pochodzą z drogerii internetowej Rossmann

Zamierzacie skorzystać z tej promocji?
 

czwartek, 17 sierpnia 2017

Tanie odpowiedniki drogich perfum – czy warto?


Pewnie każdy z Was doskonale orientuje się ile kosztują markowe perfumy. Moim zdaniem warto mieć choć jeden zapach z wyższej półki, bo zazwyczaj kompozycja zapachowa jest znacznie bogatsza, a sama trwałość o niebo lepsza. Kobieta zmienną jest i jeden perfum czasem to za mało, więc fajnie jest poeksperymentować z nowymi aromatami. Żeby nie zbankrutować sięgam czasem po tańsze zapachy. Ostatnio w moje ręce wpadły produkty Nicole, które są dosyć znane na rynku przede wszystkim ze względu na niską cenę. 
 
 
Moją kolekcję uzupełniły 4 nowe zapachy o numerach: 001 – odpowiednik Chanel no. 5, 058 – odpowiednik YSL Opium, 110 – odpowiednik CK Euphoria, 165 – odpowiednik Giorgio Armani SI. Numery 001 oraz 058 nie przypadły mi do gustu. Dla mnie są za ciężkie i zbyt przytłaczające. Oryginalnego Chanel nr 5 nigdy nie wąchałam, więc nie jestem w stanie stwierdzić na ile odpowiednik go odzwierciedla. Jeśli chodzi o Opium (058) to moim zdaniem podobieństwo jest znikome. W zapachu dominują ciężkie nuty, a sam aromat nie rozwija się z czasem. Dużo lepiej wypadły u mnie numery 110 oraz 165. Oba są lżejsze od poprzedników, ładne, przyjemne dla nosa. Przypominają nieco oryginały, ale nie do końca. Zapach jest trwały, wytrzymuje spokojnie ok. 3-4 h. Po 8 h jest delikatnie wyczuwalny. 
 
 
Bardzo do gustu przypadły mi małe, poręczne flakoniki o pojemności 9 ml. Taki atomizer idealnie pasuje do torebki, dzięki czemu zawsze można go mieć pod ręką. Buteleczka posiada odkręcaną górę, dzięki czemu można ją ponownie napełnić. W ofercie Nicole dostępne są napełniacze w plastikowych butelkach zwane SMART FILLER NICOLE. Tak więc po wykorzystaniu ulubionego zapachu można uzupełnić minispray. Buteleczka o pojemności 9 ml kosztuje 9,99zł.

Więcej o perfumach Nicole znajdziecie tutaj.

Wolicie markowe perfumy czy zdarza Wam się kupować tańsze zapachy?

czwartek, 10 sierpnia 2017

Kiedy ostatni raz byłeś na prawdziwym urlopie?

 Gdańsk - statek na tle Filharmonii Bałtyckiej

Lipiec i sierpień to miesiące wakacyjne. Większość ludzi to właśnie w tym czasie bierze urlop. Zwłaszcza, jeśli mają dzieci w wieku szkolnym. Urlop/wakacje - piękne słowo. Spokój, relaks i błogość, ale czy na pewno? W dzisiejszych czasach, w pogoni za karierą, pieniędzmi wielu ludzi rezygnuje z urlopu lub nie ma możliwości wzięcia chociażby tygodnia wolnego. Sama znam takie osoby i z przykrością stwierdzam, że nie są to odosobnione przypadki.

Każdy potrzebuje co najmniej raz w roku dłuższej przerwy na regenerację i naładowanie baterii. Mimo to sporo osób zamiast gdzieś wyjechać zostaje w domu. Sama do niedawna nie widziałam w tym nic złego. Wyjazd wiąże się ze sporymi wydatkami i zapewne kwestie finansowe są decydujące w momencie planowania wakacji. Za sprawą natłoku problemów, które spadły na mnie w ciągu ostatnich miesięcy i co za tym idzie nadszarpniętej kondycji psychicznej zdecydowałam się na spontaniczny wyjazd nad morze. Wszystko zaplanowane i zorganizowane zostało w ciągu 2 tygodni poprzedzających mój urlop i to wcale nie za astronomiczną kwotę.

 Sopot

Powiem szczerze, że decyzja była w pełni trafiona, ponieważ te kilka dni uświadomiło mi jak bardzo potrzebowałam oderwania się od codziennych obowiązków. Wiem, że w Łodzi nie udało by mi się odpocząć w tak pozytywny sposób, bo zawsze mniej lub bardziej trzymałabym się utartego schematu, rozkładu zajęć i starych przyzwyczajeń. Wyjazd umożliwił mi spędzenie kilku dni z bliską osobą oraz zwiedzenie pięknego Gdańska i Sopotu. Po takim odpoczynku z większym optymizmem patrzę w przyszłość i mam motywację oraz siłę, by sprostać codziennym trudnościom. Mam nadzieję, że Ty także wykorzystujesz swój urlop w najbardziej efektywny sposób :)

Wyjeżdżacie na wakacje czy zostajecie w domu? Kiedy ostatni raz byliście na prawdziwym urlopie?


 
 

sobota, 5 sierpnia 2017

Kosmetyczne nowości lipca (nowe okulary, współprace, przesyłki)

Od dłuższego czasu nie pozwalałam sobie na większe zakupy kosmetyczne, ze względu na spore zapasy. W lipcu trochę zaszalałam i dokupiłam kilka kosmetyków. Nie wszystkie z nich załapały się do zdjęć, więc część pokażę Wam w sierpniu. W strefie zakupów odzieżowych obyło się bez szaleństw, ale portfel i tak ucierpiał za sprawą zakupu nowych okularów. W końcu z pomocą siostry udało mi się wybrać oprawki, które do mnie pasują i w których dobrze się czuję. Te i inne nowości zobaczycie na poniższych zdjęciach :)

Bibułki matujące, serum wyszczuplające Eveline, antyperspirant Garnier (niestety działanie słabiutkie) oraz oczyszczające plastry na nos. Wszystko zakupione w SuperPharm.

Zestaw Lirene: olejek i bańka chińska do masażu. Skusiłam się na niego w Rossmannie w promocyjnej cenie ok. 22 zł. 

Zakupy apteczne oraz próbki, które dostałam podczas wizyty u dermatologa. Na zmiany skórne dostałam Skinoren, z którego średnio jestem zadowolona. Mocno przesusza skórę, ale też mam wrażenie, że powoduje zmianę zaskórników na ropne krostki i bolące gule.  

 Minipasty blend-a-med są wynikiem dwóch wizyt u stomatologa. Mam nadzieję, że będę miała na jakiś czas spokój z uzębieniem. Nie cierpię dentysty. Kolorowy krążek na zdjęciu to kieszonkowe lusterko - ulubieniec ostatnich dni.

 Przesyłka od Pierre Rene, czyli moja nagroda w całej okazałości. Dziękuję :)

Kolejne nowości do testów od Equilibra, które dostałam w ramach współpracy. Tym razem sprawdzam działanie aloesowego żelu pod prysznic oraz arganowego płynu micelarnego.

Ascetyczne zakupy odzieżowe; 2 bluzki z Orsay. Kobaltowa to mój typ na lato <3

czarne oprawki Ray Ban
W lipcu zaliczyłam wizytę u okulisty i zainwestowałam w nowe okulary. Z zakupu jestem bardzo zadowolona, ale też cieszę się, że mam to z głowy, bo od dłuższego nie mogłam się zmobilizować do tego kroku.

 Jak wyglądały Wasze zakupy w lipcu? Skusiły Was wyprzedaże?
Ma ktoś jakieś doświadczenia ze Skinorenem?