wtorek, 29 grudnia 2020

Nowe balsamy do ust LAURA CONTI Botanical Organic


Pielęgnacja ust to dla mnie priorytet. Nie ma nic gorszego niż spierzchnięte wargi z ostającymi, suchymi skórkami. Jesienią i zimą, zawsze najbardziej cierpią moje usta i dłonie, które mają dużą skłonność do przesuszania. Nic więc dziwnego, że nigdzie nie ruszam się bez balsamu do ust i kremu do rąk. Jeśli chodzi o ten pierwszy to przetestowałam naprawdę dużo produktów do pielęgnacji ust. Niedawno mój wzrok przyciągnęły nowe balsamy do ust Botanical Organic LAURA CONTI
 
Botanical Organic LAURA CONTI

Balsamy Laura Conti Botanical zostały stworzone z troską o środowisko i wyróżniają się na tle innych produktów kilkoma cechami:

100% biodegradowalne

zero waste

wolne od plastiku

papierowe opakowania

organiczny skład



Botanical Organic LAURA CONTI

Sporym zaskoczeniem jest opakowanie, wykonane z papieru. Sztyft nie posiada plastikowego mechanizmu wysuwającego. Należy popchnąć palcem spód opakowania, żeby wydostać produkt ze środka. Również konsystencja balsamu jest inna; twardsza, bardziej zbita. Najlepiej lekko rozgrzać balsam przykładając do go na kilka sekund do ust, aby jego aplikacja przebiegła bezproblemowo. 

balsam przyjazny środowisku

Balsamy dostępne są w 3 wersjach, które widzicie na zdjęciach. Mają przyjemne naturalne, składy i bardzo fajne działanie. Pozostawiają na ustach lekko wyczuwalną powłoczkę, nie zjadają się, tak szybko jak pomadki o lekkiej konsystencji. Na pewno trzeba się przyzwyczaić do nietypowego opakowania i innej formuły balsamu, ale myślę, że warto, bo działanie wynagradza ten wysyłek, a i nasza planeta nieco odetchnie od wszechobecnego plastiku. 

LAURA CONTI pomadki zero waste
Od góry: Coconut Oil & Hemp Oil, Coconut Oil & Amber Oil,
Coconut Oil & Bee Propolis

Balsamy dostępne są w przystępnej cenie (ok. 14 zł) m.in. w drogerii Rossmann.


Co sądzicie o tego typu produktach?
Przywiązujecie uwagę do opakowania kosmetyków?


sobota, 19 grudnia 2020

Nadmierne wypadanie włosów, jak sobie pomóc?


Zidentyfikuj przyczynę wypadania

Nadmierne wypadanie włosów może mieć związek z wieloma czynnikami, takimi jak stres, zaburzenia hormonalne, w tym nadczynność i niedoczynność tarczycy, ciąża, rygorystyczna dieta, łojotokowe zapalnie skóry głowy, grzybica, czy inne choroby, dlatego warto skonsultować się z lekarzem, który zleci badania i w razie konieczności wdroży odpowiednie leczenie.


Ogranicz stylizację włosów

Nadmierna stylizacja włosów, ciągłe używanie prostownicy, lokówki czy suszarki z ciepłym nawiewem powoduje mechaniczne uszkodzenie włosów i ich osłabienie. To samo dotyczy zbyt ciasnego upinania włosów, spania z mokrymi, niezwiązanymi włosami czy mocnego tarcia mokrej czupryny o ręcznik po kąpieli.


Suplementacja

W dzisiejszym zabieganym świecie ciężko dostarczyć w diecie wszystkie niezbędne witaminy i minerały. Często za wypadanie włosów odpowiedzialne są niedobry, dlatego warto suplementować witaminy z B (B6, B2, B1 i B12), biotynę, witaminę E, cynk, krzem, witaminę C i żelazo. Sama bardzo często przyjmuję preparaty z biotyną, na przemian z multiwitaminami, które łączą w sobie kilka składników. Ostatnio stosuję Beauty Control, który jest wegańskim suplementem dla kobiet na włosy, skórę i paznokcie o dosyć uniwersalnym, bogatym składzie. Więcej o nim znajdziecie tutaj.

Suplement Beauty Control
 
Odpowiednia pielęgnacja

W przypadku problemu z utratą włosów nie powinno ograniczać się swojej pielęgnacji do przypadkowego szamponu i odżywki. Należy działać na wielu płaszczyznach. Na rynku dostępnych jest sporo specjalistycznych preparatów: szampony, odżywki, maski, wcierki na porost. Warto przejrzeć fora internetowe czy chociażby przejrzeć katalog KWC na wizażu, żeby zorientować się, które z produktów są warte uwagi.


Zabiegi na wypadanie włosów

Do najskuteczniejszych zabiegów zalicza się karboksyterapię, czyli podskórne podawanie dwutlenku węgla, który poprawia mikrokrążenie, oraz odżywia skórę i włosy, terapię peptydową (tzw. Dr Cyj Hair Filler), czyli podanie peptydów i kw. hialuronowego, mezoterapię igłową, o której pisałam w tym wpisie oraz osocze bogatopłytkowe. Ostatni z zabiegów jest najbardziej kosztowny i polega na wstrzyknięciu osocza bogatego w czynniki wzrostu uzyskanego z krwi pacjenta. 

wypadanie włosów

Wypadanie to problem, na który skarży się wiele osób. Na szczęście w wielu przypadkach można go opanować, niestety trzeba uzbroić się w cierpliwość, gdyż na efekty działań trzeba zazwyczaj poczekać kilka tygodni lub dłużej.


Zdarzyło się Wam zmagać z wypadaniem włosów?
Jakie są Wasze sposoby na nadmiernie wypadające włosy? 
 
 

niedziela, 13 grudnia 2020

5 powodów, dla których warto zainwestować w zmysłową bieliznę

Bielizna to część garderoby, której przez większość czasu nie widać. Nie oznacza to jednak, że nie jest to ważny element ubioru. Ładna, dobrze dobrana bielizna równa się komfort noszenia plus lepsze samopoczucie, ale to nie wszystkie jej zalety. Dzisiaj chciałam przedstawić Wam 5 powodów, dla których warto nosić ładną, seksowną bieliznę
 

Pewność siebie

Dbanie o siebie dodaje pewności siebie. Ulubione ubrania, w których wyglądasz dobrze i czujesz się świetnie pozytywnie wpływają na samoocenę. Podobnie jest z makijażem, manicure, czy nową fryzurą, które potrafią poprawić humor. Na tej samej zasadzie działa seksowna bielizna damska, która dodaje pewności i sprawia, że czujesz się bardziej atrakcyjna.
 

Niespodzianka dla partnera

Szczęśliwe i trwałe związki opierają się na zaufaniu, trosce i zrozumieniu wzajemnych potrzeb. Najważniejsze to ciągle dbać o drugą połówkę, mimo że wraz ze stażem związku w życie codzienne wkrada się rutyna. Ważne są małe niespodzianki i wspólne spędzanie czasu; wyjście do kina, spędzenie weekendu poza miastem, czy nawet zwykły spacer. O podtrzymanie temperatury w sypialni zadbają detale, tworzące romantyczną atmosferę, takie jak świece, nastrojowa muzyka czy komplet bielizny erotycznej

bielizna erotyczna

Modelowanie sylwetki

Wiele kobiet ma kompleksy związane z niedoskonałościami swojego ciała. Trzeba, jednak zdać sobie sprawę z tego, że ludzie idealni nie istnieją. Zamiast skupiać się na kompleksach, warto podkreślić swoje atuty, a w przypadku bielizny opcji jest wiele. Seksowna koszulka nocna zakryje boczki, wyższe figi spłaszczą brzuszek, a biustonosz z ozdobnymi paseczkami, pięknie wymodeluje dekolt. 


Podtrzymanie biustu

O tym jak ważne jest prawidłowe dobranie stanika pisałam już kiedyś na blogu (klik). Konsekwencjami źle wybranego biustonosza mogą być bóle głowy, pleców i kręgosłupa a nawet guzki piersi, dlatego jeśli nie jesteście pewne jaki rozmiar powinnyście wybrać, warto skorzystać z profesjonalnej porady. Prawidłowe podtrzymanie biustu to nie tylko kwestia estetyki, ale także zdrowia. 


Pretekst do kupienia sobie prezentu

Ostatni i zarazem mój ulubiony punkt to okazja do sprawienia sobie prezentu! Jeśli moja argumentacja Cię przekonała i czujesz, że przydałby ci się nowy komplet zmysłowej bielizny, to teraz możesz ją sobie kupić bez wyrzutów sumienia ;) 
 
 
Ciekawa jestem jakie jest Wasze podejście do bielizny. 
 
Zwracacie uwagę na detale, czy w ogóle nie przywiązujecie do tego uwagi?
 
 

niedziela, 6 grudnia 2020

Kolejna porcja nowości z Black Friday

W ostatnim wpisie pokazywałam Wam nowości, które trafiły do mojej garderoby. W dzisiejszym poście, zgodnie z obietnicą, skupię się na części kosmetycznej. Czarny Piątek, a w zasadzie czarny tydzień był świetną okazją do uzupełnienia zapasów i poznania produktów, na które od dawna miałam ochotę. Większość z nich to kosmetyki Rituals, które zamówiłam w internetowej drogerii Douglas. Skusiłam się m.in. na travel set z serii Ritual of Happy Buddha.

 

Na zdjęciu widzicie zestaw toników-mgiełek do twarzy Mario Badescu w świątecznym opakowaniu. Każda z buteleczek ma 59 ml, więc rozmiar jest idealny na wyjazdy.

 

Mario Badescu tonik

 

Jakiś czas temu pisałam Wam o toniku Rituals, The Ritual of Namaste.  Polubiłam go na tyle, że dokupiłam piankę, która pięknie pachnie i jest bardzo delikatna dla skóry.

 

zestaw prezentowy rituals

Moje upodobania do zapachów i zestawów świątecznych Rituals sprawiły, że nie poprzestałam na zestawie miniatur z pierwszego zdjęcia. Do zacnego grona dołączył duży, niebieski zestaw The Ritual of Karma skrywający piankę pod prysznic, peeling do ciała, balsam do ciała oraz mgiełkę.


rituals the ritual of karma

 

Zima i jesień nie należą do moich ulubionych pór roku. Nie odmawiam im uroku, ale straszny ze mnie zmarzluch i po prostu ciężko znoszę panującą aurę, dlatego chętnie przywołuję lato. Ostatnio często towarzyszy mi mgiełka do ciała NOU Cherry Blossom, która pozostawia na skórze piękny, nienachalny zapach. Kompozycja kwiatowa zawiera aromaty piwonii, wiśni, jaśminu, róży, fiołków i brzoskwini, zbudowanych na bazie drzewnych nut i piżma.  Jest to słodki zapach, który jednak nie przytłacza i nadaje się praktycznie na każdą okazję. Mgiełka dostępna jest w Rossmannie, w cenie ok. 30 zł.


mgiełka do ciała NOU Cherry Blossom

Mam wrażenie, że zimą najbardziej cierpią moje usta i dłonie, dlatego nie mogło obyć się bez ochronnej pomadki do ust. Właśnie zaczęłam opakowanie bebe 3in1 Repair Balm. Za jakiś czas pojawi się na blogu jej recenzja.


bebe 3in1 Repair Balm

Niebieski kardigan pochodzi z Orsay i nie jest to jedyna rzecz, którą kupiłam podczas black Friday. Orsay kusiło fajnymi promocjami, z których z chęcią skorzystałam, jednak wszystkie przesyłki przyszły na adres rodziców, więc nie udało mi się zrobić zdjęć.


Udało się Wam upolować jakieś perełki podczas czarnego tygodnia? 

Pochwalcie się swoimi zakupami w komentarzach :)


 

niedziela, 29 listopada 2020

Autumn vibes, black Friday i odliczanie do Świąt

Ciężko uwierzyć, że listopad dobiega końca. Ten rok jest szalony. Czas tak szybko ucieka, a z uwagi na pandemię nie udało mi się zrealizować wielu z tegorocznych planów. Jesień nie jest moją ulubioną porą roku, ale póki co przebiega bezboleśnie. Zaopatrzyłam się w ciepłe swetry i dresy. W swetrach chodzę do pracy, w dresach śmigam po domu – ostatnio to moja ulubiona stylówka. Ten ze zdjęcia pochodzi ze sklepu femmeluxe.co.uk. Jest miły w dotyku, w środku ma polar, dlatego świetnie grzeje. 
 


W mojej szafie pojawił się długi, kremowy sweter z rozcięciami po bokach. Ma prosty fason i pasuje do wielu stylizacji. Najchętniej noszę go do jasnych jeansów z Femme Luxe. 
 
 
Femme Luxe kremowy sweter

W ostatnim zamówieniu przyszedł czarny, długi kardigan. Powiem szczerze, że trochę się nad nim zastanawiałam. Nie byłam pewna czy pasuje do mojego stylu i tak na prawdę ciągle szukam na niego sposobu. Muszę, jednak przyznać, że jest bardzo ciepły i ciężko mi się z nim rozstać. 
 
long black cardigan femme luxe

Ostatnią rzeczą, którą widzicie na zdjęciu jest satynowa sukienka na ramiączkach. Na stronie Femme znajdziecie ją w kategorii „sukienki”, mimo, że wg mnie bardziej przypomina koszulkę nocną. Ma piękny kolor, który od razu wpadł mi w oko. Z resztą, nie raz pisałam, że kocham czerwień, więc nie ma się co dziwić, że trafiła do mojego koszyka. 
 
czerwona satynowa sukienka femme luxe

Jeśli szukacie inspiracji na jesienne outfity to zapraszam do sklepu Femme Luxe. Poniżej wklejam kilka przykładowych linków:



Moja jesienna garderoba wzbogaciła się, także w inne rzeczy, które kupiłam z okazji słynnego Black Friday. Większość z nich pochodzi z Orsay, który w tym roku przygotował całkiem atrakcyjne rabaty. Nie zabrakło również nowości kosmetycznych, które pokaże Wam w osobnym wpisie.

Święta za pasem i już niedługo rozpoczynam odliczanie z kalendarzem adwentowym Yves Rocher. Co prawda zawartość pokazałam Wam na blogu już jakiś czas temu (klik), ale nie mogłabym sobie odmówić otwierania okienek w grudniu, tym bardziej, że już nie pamiętam co tam było ;). Planuję wrzucić filmiki na story, więc widzimy się 1 grudnia na moim Instagramie.


Co ciekawego udało się Wam kupić na Black Friday?

niedziela, 22 listopada 2020

Gdy antyperspirant nie wystarcza - leczenie nadpotliwości botoksem, czy to działa?


Wydzielanie potu przez organizm jest jedną z metod termoregulacji, zapobiegającej przegrzaniu. Choć zazwyczaj nie kojarzy się pozytywnie, spełnia ważną funkcję w naszym ciele. Problemy zaczynają się, gdy produkcja potu jest tak obfita, że utrudnia normalne funkcjonowanie. Mokre plamy na ubraniu potrafią uprzykrzyć życie, zwłaszcza, jeśli pojawiają się nie tylko w upalne dni, ale niezależnie od temperatury. Człowiek traci pewność siebie, a wstydliwy problem zaczyna go ograniczać, tym bardziej, że poza estetycznym aspektem pojawia się też kłopotliwy ,,zapaszek”.

Warto mieć na uwadze, że nadmierne pocenie, może być objawem choroby nerek, nadczynności tarczycy czy innych nieprawidłowości, dlatego warto skonsultować się z lekarzem, w celu zidentyfikowania przyczyny. Jedną z metod objawowego leczenia jest zabieg toksyną botulinową czyli tzw. botoksem, który wstrzykuje się pod skórę w miejscu dotkniętym nadpotliwością. Zabieg charakteryzuje się wysoką skutecznością i jest dostępny w wielu centrach medycyny estetycznej, jednakże dosyć ciężko znaleźć opinie osób, które takiemu zabiegowi się poddały, dlatego postanowiłam opisać swoje wrażania. 

nadmierna potliwość

Pod koniec lutego tego roku, czyli w czasach przed pandemią (czy ktoś to jeszcze pamięta?) poddałam się zabiegowi toksyną botulinową na zmniejszenie potliwości pach. Botoks jest neurotoksyną, która łączy się z zakończeniami nerwowymi w gruczołach potowych i powoduje ich inaktywację. Przed zabiegiem pachy zostały znieczulone przy pomocy kremu. Zabieg został wykonany przez lekarza i trwał ok. 10-15 min. Podczas ostrzykiwania czułam dyskomfort, ale nie nazwałabym go bólem. W porównaniu do mezoterapii igłowej, o której pisałam  tutaj i która rzeczywiście była bolesna, botoks to bułka z masłem.

Wrażenia po zabiegu

Po zabiegu nie miałam żadnych nieprzyjemnych dolegliwości. Co do zaleceń, nie powinno się spożywać alkoholu przez 24h oraz unikać korzystania z sauny przez ok 2 tyg. Botoks nie działa od razu, pierwsze efekty powinny pojawić się po upływie ok. 7 do 10 dni. U mnie trwało to ok. 14 dni i już zaczynałam się martwić, że coś poszło nie tak. Toksyna botulinowa nie likwiduje pocenia w 100%, a jedynie je ogranicza. W moim przypadku potliwość zmniejszyła się o ok. 40-50% i powiem Wam, że na początku byłam dosyć rozczarowana. Nie sądziłam, że tak długo trzeba czekać na efekt, poza tym wydawało mi się, że pocenie się pod pachami zniknie praktycznie do zera. Z perspektywy czasu, widzę, że efekt, który osiągnęłam znacznie poprawił mój komfort życia i różnica była naprawdę odczuwalna. 

botox na potliwość

W ciągu pierwszych 3 miesięcy po zabiegu rzadko zdarzało się, żeby na bluzce pojawiły się mokre plamy. Co ciekawe problem nieprzyjemnego zapachu nadal występował, ale dało się go okiełznać przy pomocy antyperspirantu. Początkowy efekt utrzymał się ok. 4 miesięcy. Osiem miesięcy po zabiegu efekty nadal są widoczne, choć mocno osłabły. Jak dotąd potliwość nie wróciła do stanu początkowego, pocę się mniej niż przed zabiegiem, ale mocniej niż 4-5 miesięcy temu. Regularne podawanie toksyny botulinowej wydłuża jej działanie, dlatego z każdym kolejnym zabiegiem osiągany rezultat powinien być coraz lepszy. 


Ile to kosztuje?

Cena uzależniona jest od lokalizacji, renomy centrum medycyny estetycznej, doświadczenia osoby wykonującej zabieg, rodzaju i ilości podawanego preparatu. W większości przypadku oscyluje w okolicach ok. 1500 zł


Podsumowanie

Leczenie nadpotliwości botoksem pozwala ograniczyć problem nadmiernego pocenia się. Nie jest to jednak zabieg, który redukuje potliwość do zera. Jeśli spodziewasz się całkowitego zahamowania pocenia na wybranym obszarze, możesz się rozczarować. W moim odczuciu jest to skuteczny zabieg, dedykowany dla osób, które mają duży problem z nadmierną potliwością, z którym nie mogą sobie poradzić przy pomocy tradycyjnych antyperspirantów czy blokerów.


Ciekawa jestem, czy słyszeliście o zabiegu botoksem na nadmierną potliwość? 
 
Jak sobie radzicie z poceniem, używacie naturalnych dezodorantów, antyperspirantów, a może blokerów?


niedziela, 15 listopada 2020

Najlepsze prezenty świąteczne z perfumerii

Do Świąt został ponad miesiąc, ale sami wiecie, jak czas potrafi szybko lecieć. W tym roku Święta będą nieco inne, ze względu na pandemię i szereg ograniczeń. Tak naprawdę do końca nie wiadomo czego się spodziewać, a i zakup prezentów pozostaje nie lada wyzwaniem. Zapewne sporo osób postawi na zakupy w sieci, dlatego tym bardziej nie warto zostawiać tego na ostatnią chwilę. W dzisiejszym wpisie znajdziecie kilka inspiracji na prezenty kosmetyczne z perfumerii Douglas. Do zestawienia wrzuciłam kosmetyki, których używam lub te, które sama chciałabym dostać. 
 
Na uwagę zasługuje marka Rituals i ich zestawy świąteczne. Do wyboru jest wiele wariantów, w różnych przedziałach cenowych. Mam travel set Happy Buddha oraz duży zestaw The Ritual of Karma. Mój nos polubił, także czerwoną serię.


zestaw świąteczny clinique
 
Za sprawą kalendarza adwentowego Clinique, miałam okazję poznać pielęgnację tej marki i muszę przyznać, że zapowiada się obiecująco. Na stronie dostępne są ciekawe zestawy, zarówno te mniejsze, jak i bardziej rozbudowane.
 
douglas perfumy zestawy
 
Kobiety kochają perfumy. Flakon z ulubionym zapachem ucieszy obdarowywaną osobę. Warto zerknąć na zestawy prezentowe, które cenowo wychodzą dosyć korzystnie, a oprócz zapachu skrywają bonusy. 
 
palety cieni douglas

Dla miłośniczki makijażu prezentem idealnym będzie nowa paletka cieni. Ostatnio moją ulubioną jest Soft Glam Anastasia Beverly Hills. Od jakiegoś czasu chodzi mi po głowie podobna kolorystycznie Too Faced Born This Way. Z tego co widzę, żadna z nich nie jest dostępna na polskiej stronie Douglas, ale być może wpadnie Wam w oko inny zestaw. 
 

Jaki kosmetyczny prezent najbardziej by Was ucieszył? 
 
 

poniedziałek, 9 listopada 2020

Kalendarz adwentowy Yves Rocher 2020 – ujawniam zawartość


Mam wrażenie, że z roku na rok kalendarze adwentowe cieszą się coraz większym zainteresowaniem. Sama z ciekawością śledzę co nowego pojawia się na rynku. W zeszłych latach miałam kalendarz adwentowy Clinique 2019  (recenzja) oraz kalendarz adwentowy Douglas 2017  (recenzja). W tym roku zdecydowałam się na kalendarz Yves Rocher, którego zawartość możecie zobaczyć poniżej. 
 
kalendarz adwentowy yves rocher 2020

Tegoroczny advent calendar Yves Rocher ma kształt domku, w którym okienkami są kartonowe pudełeczka z numerkami. Szata graficzna zachowana jest w granatowej kolorystyce z błyszczącymi elementami. Całość prezentuje się ładnie i przede wszystkim solidnie. Zestaw zawiera 24 okienka, które można wykorzystać ponownie, 8 pełnowymiarowych kosmetyków, 4 kosmetyki z edycji świątecznej i miniaturki. Wartość produktów to ok. 355 zł, kalendarz kosztuje 219 zł.

Zawartość jest opisana na tyle opakowania. W okienkach znajdowały się: 

kalendarz adwentowy yves rocher 2020

Peeling do twarzy przywracający blask 30 ml

Żel pod prysznic i do kąpieli Zimowa szarlotka 50 ml

Płyn micelarny Sensitive Camomille 50 ml

Odświeżający żel do mycia twarzy Hydra Végétal 30 ml



kalendarz adwentowy yr zawartość
 
Kremowy żel pod prysznic Magnolia i Biała Herbata 50 ml

Płukanka octowa z malin 50 ml

Ołówek khol do oczu 0,64g

Mini woda perfumowana Plein Soleil 4 ml

Żel-krem intensywnie nawilżający Hydra Végétal 7 ml

Lakier do paznokci 10. Rose Hortensia 5 ml



yves rocher beauty calendar
 
Peeling roślinny do ciała 30 ml

Żelowa maseczka oczyszczająca z miętą 30 ml

Jedwabisty szampon odżywczy z wyciągiem z awokado 50 ml

Żel pod prysznic i do kąpieli Leśne jagody 50 ml

Balsam do ust Leśne jagody 4,8 g



yves rocher kalendarz adwentowy
 
Odbudowujące mleczko do skóry bardzo suchej 30 ml

Krem do rąk Olejek arganowy & Róża 30 ml

Tusz do rzęs Sexy Pulp 10 ml

Krem korygujący zaczerwienienia Sensitive Camomille 7 ml

Mini woda perfumowana Cuir de nuit 4 ml



yves rocher kalendar świąteczny
 
Intensywnie nawilżające mleczko do ciała 30 ml

Wielozadaniowy roślinny balsam do włosów suchych i zniszczonych 30 ml

Lakier do paznokci 15. Cerise Noire 5 ml

Intensywna pomadka Grand Rouge 156. Rouge Flamboyant 3,7 g



Moje wrażenia:

Spodobała mi się różnorodność w kalendarzu YR. Znajdziemy tutaj kosmetyki do pielęgnacji ciała, twarzy, włosów, kolorówkę i zapachy. Większość kosmetyków ma spore pojemności, więc jest szansa na zapoznanie się z ich działaniem. Nie znajdziemy typowych zapychaczy, no może z wyjątkiem czarnej kredki do oczu w wersji mini, która notorycznie jest dodawana do kalendarzy adwentowych. Z tańszych kosmetyków znalazły się tutaj 2 lakiery do paznokci w pojemności 5 ml, ale w bardzo fajnych kolorach – brudnego różu i bordo. Kolejność okienek była przemyślana, 23 grudnia krył bordowy lakier do paznokci, a ostatnie okienko zawierało czerwoną pomadkę do ust, czyli kosmetyki, które przydadzą się do przygotowań do Wigilii. Słabym punktem kalendarza, moim zdaniem, są opakowania. Większość buteleczek jest bez dzióbka, tylko z zakrętką, co nie jest wygodnym rozwiązaniem, zwłaszcza w przypadku żeli pod prysznic. Niemniej uważam, że kalendarz jest warty swojej ceny i jestem z niego zadowolona.
 

Jak oceniacie zwartość tegorocznego kalendarza YR?
Skusiliście się na kosmetyczny kalendarz adwentowy w tym roku?





niedziela, 1 listopada 2020

Pierwsze spotkanie z The Ordinary - Niacinamide 10% + Zinc 1% serum

Marka The Ordinary ciekawiła mnie od dawna. Miałam ochotę wypróbować słynny krwawy peeling, ale w moim Douglas praktycznie cały czas jest wyprzedany. Przeglądając ofertę sklepu wypatrzyłam inny intersujący produkt dedykowany do skóry trądzikowej – Niacinamide 10% + Zinc 1% serum do twarzy z witaminą B3 i cynkiem. Połączenie tych dwóch składników ma pomóc w ograniczeniu wydzielanie sebum, zmniejszyć widoczność porów i rozjaśnić przebarwienia. Cynk pomaga w regeneracji skóry i skraca czas gojenia się ran i niedoskonałości
 

Serum nie może być stosowane z takimi produktami jak:


Vitamin C Suspension 30% in Silicone,
Vitamin C Suspension 23% + HA Spheres 2%,
Ascorbic Acid 8% + Alpha Arbutin 2%,
100% L-Ascorbic Acid Powder,
Ethylated Ascorbic Acid 15% Solution

Stosowanie serum z preparatami zawierającymi witaminę C, jest dozwolone pod warunkiem, że nie miesza się preparatów tzn. przy stosowaniu serum na noc, można w ciągu dnia użyć produktu z wit. C. 

Niacinamide 10% + Zinc 1% serum

Polecam stopniowe wprowadzanie serum Niacinamide 10% + Zinc 1% do pielęgnacji. Najlepiej zacząć od stosowania go co 3 dni. Niestety na początku kuracji nasilają się niedoskonałości i można odnieść wrażenie, że stan skóry się pogarsza.

Serum ma żelową konsystencję, szybko się wchłania. Opakowanie zaopatrzone jest w szklaną pipetę. Najchętniej stosowałam je na noc pod krem. Rano skóra była wygładzona, minimalnie ściągnięta. Wydzielanie sebum delikatnie się zmniejszyło. Bezpośrednio po zastosowaniu serum skóra jest napięta i wygładzona. Niedoskonałości są mniej widoczne. Nie zauważyłam zmniejszenia przebarwień. 

the ordinary Niacinamide 10% + Zinc 1% serum

Przyznam, że jestem zadowolona z działania kosmetyku, choć efekty nie są widoczne od razu. Trzeba na nie cierpliwie poczekać. Mam wrażenie, że kosmetyk ma tendencję do wypychania zanieczyszczeń na wierzch. U mnie trwało to dosyć długo, dlatego łatwo się zniechęcić. Produkt jest wydajny, dostępny w przystępnej cenie ok. 30 zł, dlatego myślę, że warto go wypróbować.

Lubicie markę The Ordinary?
Macie swoje ulubione produkty? 
 
 

niedziela, 25 października 2020

Nowości z ostatnich miesięcy – kosmetyki i dodatki

Jakiś czas temu pisałam Wam  o nowościach w mojej jesiennej garderobie. Dzisiaj przyszła pora na nowości kosmetyczne i dodatki. Zakupy pochodzą z ostatnich kilku miesięcy. Większość rzeczy kupiłam online, bo jak sami wiecie ostatni okres nie sprzyjał wizytom w centrach handlowych.

Na pierwszy ogień idzie kalendarz adwentowy Yves Rocher. W tamtym roku miałam kalendarz Clinique i choć byłam z niego zadowolona, to tym razem zdecydowałam się na inną markę. Niestety Clinique co roku pakuje podobne produkty do swoich kalendarzy. Mocno kusiła mnie wersja premium kalendarza Rituals z podświetlanymi domkami, jednak wybrałam bardziej ekonomiczną opcję. Do zamówienia YR dostałam gratisy, które widzicie na zdjęciach poniżej. 
 

Wykonanie kalendarza YR jest solidne. Opakowanie prezentuje się ładnie. Okienka składają się z osobnych kartoników, które można później wykorzystać. Zawartość też jest całkiem ok, ale o tym opowiem w osobnym wpisie. Wartość kalendarza to 355 zł, na stronie dostępny jest w cenie 219 zł

Yves Rocher biały zegarek gratis

Do zamówienia dostałam gratisy w postacie 3 miniaturek: 2 żeli pod prysznic ze świątecznej edycji oraz kremu pod prysznic. Mogłam też wybrać 3 próbki. Niestety zapomniałam, że YR wysyła samplery perfum w formie nasączonych chusteczek, więc w ogóle nie skorzystałam z tych zapachów. Mogłam też dokupić zegarek za symboliczną kwotę. Nie pamiętam dokładnie, ile za niego zapłaciłam, ale były to jakieś groszowe sprawy. Tarcza czasomierza jest bardzo ładnie wykonana. Zegarek jest spory i masywny. Trochę się gubi na mojej drobnej dłoni, więc nie wiem czy go sobie zostawię, mimo, że jest bardzo ładny. 

Kolczyki ZAKOL aliexpress

Na Aliexpress zamówiłam długie, wieczorowe kolczyki z kryształków. Zapłaciłam za nie ok. 17 zł, a ich wygląd pozytywnie mnie zaskoczył. Nie sądziłam, że za tak niską cenę dostanę tak efektowną biżuterię. Mam sporo świecidełek z Ali, ale te kolczyki to jeden z moich najlepszych zakupów. Co prawda w tym roku nie liczę na karnawał, ale jestem przekonana, że jeszcze nie raz je wykorzystam. Kolczyki kupiłam z tego linka -> klik

kolczyki Swarowski Zakol

kolczyki na ślub

Udało mi się, także kupić pasek na łańcuszku z błyszczących kamyczków. Nawet nie wiecie jak długo szukałam tego dodatku. Zdaję sobie sprawę, z tego, że na zdjęciach nie wygląda zbyt atrakcyjne, ale wierzcie mi, na żywo na prawdę robi efekt wow. Warto mieć ozdobny pasek w swojej szafie, za pomocą którego zwykła sukienka zmienia się w wieczorową kreację. Pasek kupiłam w Primarku, ale podrzucam Wam linki do podobnych modeli z Aliexpress.
 
błyszczący pasek primark
ozdobrny pasek z kryształków
1- klik,  2- klik,  3- klik,  4-klik

Numer 1 to dodatek 2w1. Można go nosić jako pasek lub wykorzystać jako ozdobę do włosów. Druga propozycja to pasek z kryształków, najbardziej podobny do tego, który kupiłam. 3 i 4 to nieśmiertelne perełki i pasek na łańcuszku, dostępny w kilku opcjach kolorystycznych. 

lakier hybrydowy Clavier

Na początku września przyszła do mnie paczka z lakierami hybrydowymi Clavier. Przesyłka zaskoczyła mnie nie tylko ładnym opakowaniem, ale także samą zawartością. Bardzo dobrze pracuje mi się z tymi lakierami i myślę, że zostaną ze mną na dłużej, tym bardziej, że można je kupić w przystępnych cenach. 
 
Jak wyglądają Wasze nowości? 
Zmieniliście swoje nawyki zakupowe w czasach pandemii?
 
 

niedziela, 18 października 2020

Mezoterapia igłowa na wypadanie włosów – wrażenia po zabiegu i efekty


Mezoterapia igłowa jest jedną z metod walki z nadmiernym wypadaniem włosów. Wg opinii specjalistów to jedna ze skuteczniejszych metod leczenia łysienia. Mezoterapia polega na wprowadzaniu preparatu witaminowego w skórę głowy poprzez serię nakłuć. Powstałe mikrourazy pobudzają skórę do regeneracji, w tym cebulki włosów do wzrostu.

Jak to wygląda w praktyce?

Zabieg polecił mi lekarz dermatolog i to on go wykonał. Przed nakłuciami na skórę głowy został nałożony krem znieczulający. Mikroiniekcje wykonane były w pozycji półleżącej, trwały ok. 10-15 min. Dostałam do rąk piłeczki antystresowe do ściskania, aby lepiej radzić sobie z bólem. Bez owijania w bawełnę muszę Wam powiedzieć, że mimo znieczulenia, zabieg jest bolesny. Skóra na głowie jest wrażliwa i ciężko jest znieść ten rodzaj bólu. Po zabiegu nie wolno myć głowy ok. 24h, włosy są posklejane i wyglądają nieestetycznie, a skalp jest opuchnięty i obolały. Opuchlizna i ból znikają w ciągu 2-3dni. Na skórze wyczuwalne są pod palcami mikrostrupki, które szybko się goją. 

mezoterapia igłowa

Ile kosztuje zabieg?

Niestety zabieg nie należy do tanich, kilka miesięcy temu płaciłam 500 zł za pojedynczą mezoterapię. Najlepsze efekty widoczne są po przejściu serii zabiegów. Poleca się wykonanie od 2-6 mezoterapi w odstępach ok. 4 tyg. Zdecydowałam się na 2 zabiegi i muszę przyznać, że już po pierwszym widziałam różnicę. Nie są to jednak rezultaty, które zobaczycie następnego dnia. Po upływie kilku tygodniu widać, że włosów jest więcej. Wydaje mi się, jednak, że dla podtrzymania efektu należy regularnie powtarzać mezoterapię. W moim przypadku 2 zabiegi wystarczyły, żeby efekt utrzymał się ok. 2-3 miesięce. Myślę, że przy dłuższej serii mogłabym osiągnąć lepsze i trwalsze wyniki, niestety w tamtym czasie nie miałam możliwości kontynuacji terapii, ale myślę o jej wznowieniu.

Podsumowując:

Mezoterapia to bolesna i kosztowna metoda walki z wypadaniem włosów, która jednak przynosi efekty. Po 2 zabiegach zauważyłam różnicę w gęstości włosów, ale dla uzyskania i podtrzymania efektu należy liczyć się z serią kilku zabiegów wykonywanych w kilkutygodniowych odstępach.

Mam nadzieję, że wpis był przydatny. Jeśli macie jakieś pytania piszcie w komentarzach. Ciekawa jestem, czy słyszeliście już wcześniej o mezoterapii?


Co sądzicie o tego typu zabiegach? 
 
 

niedziela, 11 października 2020

Nowości w mojej jesiennej garderobie

Przez długi czas nie uzupełniałam swojej szafy, przede wszystkim dlatego, że okoliczności nie sprzyjały zakupom. Nadszedł, jednak w końcu dzień, w którym postanowiłam wybrać się do centrum handlowego w poszukiwaniu jeansów, kurtki i swetra. Lubię zakupy online i sporo ubrań udaje mi się kupić przez internet. Niestety ze spodniami nie jest łatwo, ciężko je dopasować bez mierzenia, dlatego przy tej części garderoby przeważnie wizyta w sklepie stacjonarnym jest nieunikniona. Po kilku godzinach poszukiwań udało mi się kupić dwa klasyczne modele. Niestety wróciłam bez kurtki przeciwdeszczowej, którą zamówiłam później na stronie Decathlonu. 

Na zdjęciu oprócz wspomnianej przeciwdeszczówki widzicie koszulkę oraz spodnie dresowe z najnowszego zamówienia ze sklepu www.femmeluxe.co.uk. Lubię T-shirty z Femme, które wykonane są ze 100% bawełny i mają dobrej jakości nadruki. Mam też sporo dresów, które świetnie sprawdzają się na luźne wieczory w domu.

Femme Luxe T-SHIRT

Tym razem postawiłam na szare, bufiaste alladynki w rozmiarze 14, ale myślę, że spokojnie mogłam zamówić mniejsze. Jesienne popołudnia sprzyjają wylegiwaniu się na kanapie, więc niewykluczone, że wybiorę dla siebie jeszcze jakiś zestaw. 

Femme Luxe black classic dress
 
Do koszyka trafiła także nieśmiertelna mała czarna, która sprawdza się praktycznie na każdą okazję. W zestawieniu z luźnym swetrem i botkami znika jej elegancki, formalny charakter. Jak dla mnie ciuch idealny - nadaje się zarówno na co dzień jak i na imprezę. Sweter, który widzicie na zdjęciu, to także nowy zakup. Długo szukałam fasonu z wywijanym kołnierzem i trafiłam na niego w Primarku. Botki pochodzą z zeszłorocznej kolekcji Ryłko. Muszę się jeszcze rozejrzeć za płaskimi butami, bo mimo, że te ze zdjęcia są bardzo wygodne to moje stopy nie lubią obcasów.

Czy Wasze garderoby są już gotowe na sezon jesień/zima?
 A może dopiero wybieracie się na zakupy?