Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ziaja. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ziaja. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 19 marca 2023

Przyjemny drogeryjny balsam do ciała



Lubię kosmetyki do ciała, ale jednak zawsze wolałam więcej przeznaczyć na te do pielęgnacji twarzy. Myślę, że nie trzeba wydawać milionów, aby zadbać o skórę. Zapraszam na recenzję budżetowego produktu nawilżającego marki Ziaja. Satynowy mus do ciała Jagody acai znajduje się w standardowym plastikowym słoiczku o pojemności 200 ml. Można go dostać online już za 12 zł, także sami musicie przyznać, że cena nie należy do wygórowanych. 
 
Ziaja mus do ciała nawilżający Jagody acai

Kosmetyk ma formę puszystego, pachnącego musu. Zapach jest słodki i utrzymuje się na skórze. Szybko się wchłania, zostawiając delikatny film. Używanie go jest przyjemne ze względu na zapach, jak i niewymagającą konsystencję. Produkt nie brudzi ubrań, nie spowodował podrażnienia mojej skóry czy zapychania. Poziom nawilżenia jest ok, zwłaszcza zaraz po aplikacji. Nie jest to, jednak dogłębnie nawilżający kosmetyk, dlatego musimy się nastawić na regularne stosowanie w celu utrzymania efektu. Nie traktuję tego jako wadę, zwłaszcza biorąc pod uwagę niską cenę. Często dużo droższe balsamy dają krótkotrwały efekt. Fajnie było go poznać, mimo że początkowo podchodziłam do niego sceptycznie. Być może wrócę do niego za jakiś czas. 
 
Ziaja Jagody acai balsam


Stawiacie na tanie kosmetyki do pielęgnacji ciała, czy wolicie wybrać coś z wyższej półki cenowej?


czwartek, 27 grudnia 2018

Ostatnie denko w tym roku

Pora na przegląd kosmetyków, które wylądowały w denkowym koszyczku. Choć to ostatnie denko w tym roku i opakowania pochodzą z dwóch miesięcy, to nie jest ich dużo.


 W końcówce 2018 roku pożegnałam się z:


Balea owocowy żel pod prysznic Family Duschgel 500 ml
Fajny produkt myjący o przyjemny zapachu. Chociaż był ok to pod koniec butelki zaczął mi się nudzić. Lepszą opcją dla mnie są mniejsze pojemności.
Nie wiem czy kupię ponownie.



Yves Rocher żel do mycia twarzy z wyciągiem z rumianku
Kosmetyk jakich wiele. Po produkcie w tej cenie spodziewałam się czegoś więcej.
Nie kupię ponownie.



Ziaja tonik do twarzy Ogórek do cery tłustej i mieszanej
Produkt w przyjaznej cenie o przyzwoitym działaniu. Skład nie powala, ale o dziwo mojej skórze służył.
Kupię ponownie.



La Roche-Posay Effaclar żel do mycia twarzy (miniaturka)
Mam wrażenie, że przy dłuższym stosowaniu może przesuszać. Z drugiej strony porządnie oczyszcza, co przy mojej tłustej skórze jest wskazane. Nie wiem czy kupię pełnowymiarowe opakowanie. Chyba wolę wrócić do sprawdzonego La Roche-Posay Toleriane.
Nie wiem czy kupię ponownie. 


bibułki matujące wibo veet krem do depilacji

Veet krem do depilacji pod prysznic (z gąbeczką)
Mój ulubiony krem do depilacji. Jak dotąd najlepiej się u mnie sprawdza i sięgam po niego regularnie, mimo wysokiej ceny. Recenzja.
Kupię ponownie.



Lirene Dermoprogram emulsja do opalania
Krem otworzyłam dawno temu, a kosmetyki z filtrami mają to do siebie, że działają tylko przez jeden sezon. Kosmetyk miał w składzie masło shea, więc aby uniknąć marnotrawstwa używałam go jako balsam nawilżający :)
Kupię ponownie.



Alverde ochronna pomadka eins zwei Chai
Balsam do ust o dobrym składzie, niestety dla mnie za lekki. Pisałam o nim tutaj.
Nie wiem czy kupię ponownie.



Bibułki matujące Wibo
Niezbędnik w mojej kosmetyczce. Wibo są łatwo dostępne i niedrogie, dlatego często u mnie goszczą.
Kupię ponownie.



Eos balsam do ust w sztyfcie wanilia
Miał być hit, było rozczarowanie. Pomadka nie radziła sobie z moimi suchymi ustami. Na dodatek zacinał się mechanizm i nie dało się wykręcać sztyftu. Mam w zapasach także różową wersję, oby okazała się lepsza.
Nie kupię ponownie.



Znacie jakieś produkty z mojego denka? 
Jakie wywarły na Was wrażenie?

wtorek, 29 maja 2018

Ziaja intima – płyn do higieny intymnej w dużej butli


Jakiś czas temu podczas codziennych zakupów do mojego koszyka trafił płyn do higieny intymnej marki Ziaja. Przyznam, że kosmetyk wybrałam bez większego zastanowienia. Potrzebowałam czegoś na szybko, a nie było zbyt dużego wyboru. Ciekawi jesteście czy jestem z niego zadowolona?

Produkt znajduje się w dużym (500 ml) opakowaniu z pompką. Bez problemu znajdziecie go w większości drogerii w przystępnej cenie (mniej niż 10 zł). Dozownik dobrze pompuje produkt, nie miałam problemów z jego zacinaniem się.



Kosmetyk ma kremową konsystencję. Nie jest rozwodniony i ma przyjemny, subtelny zapach. Dobrze oczyszcza i delikatnie odświeża. Nie podrażnia, nie powoduje pieczenia czy innych nieprzyjemnych dolegliwości. Moim zdaniem jest to przyjemny produkt do codziennego stosowania, który specjalnie nie wyróżnia się z tłumu. Dla osób niewymagających będzie ok. Natomiast dla wrażliwców i osób nie tolerujących SLS w tego typ kosmetykach niekoniecznie. W składzie oprócz nieco kontrowersyjnego SLS, znajdziemy także składniki nawilżające i łagodzące. U mnie produkt sprawdził się całkiem nieźle, ale następnym razem prawdopodobnie wybiorę coś innego. 

skład sklad blog

Używacie specjalistycznych produktów do higieny intymnej czy korzystacie ze zwykłego mydła czy żelu pod prysznic?

środa, 8 października 2014

Ziaja maska nawilżająca z glinką


Lubię maseczki Ziaja z tej serii (7 ml/ 1,40 zł). Inne wersje dobrze się u mnie sprawdzały, więc skusiłam się także na zieloną, dedykowaną skórze suchej i normalnej. Nie zależało mi na działaniu nawilżającym, ale na dobroczynnym działaniu zielonej glinki, która figuruje w składzie.

Skład wg wizaz.pl

Aqua, Canola Oil, Cetearyl Ethylhexanoate, Illite, Octyldodecanol, Glyceryl Stearate, PEG-100 Stearate, Glycerin, Cetyl Alcohol, Hydrogenated Coco-Glycerides, Caesalpinia Spinosa Gum, Dimethicone, Polyacrylamide, C13-14 Isoparaffin, Laureth-7, Titanium Dioxide, Panthenol, Phenoxyethanol, Methylparaben, Propylparaben, 2-Bromo-2-Nitropropane-1, 3-Diol, Diazolidinyl Urea, Parfum, Citric Acid, Cl 42090 (FD&C Blue No.1) (09.02.2011)

Niestety muszę powiedzieć, że kosmetyk mnie rozczarował. Nie mam skóry wrażliwej, ale już po nałożeniu czułam delikatne pieczenie. Po zmyciu maski okazało się, że skóra jest podrażniona i zaczerwieniona. Jej zły stan utrzymywał się przez ok. 2 dni. Poza tym po zmyciu produktu skóra była przesuszona i ściągnięta. Jestem zdziwiona, że maska nawilżająca powoduje takie efekty. Mam tłustą skórę i jeśli kosmetyk zadziałał na nią w ten sposób to aż boję się myśleć jak to wygląda w przypadku suchej cery.

Nie wiem co myśleć o tym produkcie. Inne wersje były świetne, a ta kompletnie od nich odstaje. Na pewno nie kupię jej ponownie.
Miałyście ją? Jestem bardzo ciekawa czy u Was też tak kiepsko wypadła, czy tylko ja jestem ewenementem. Czekam na Wasze komentarze.

niedziela, 5 października 2014

Ziaja krem nawilżający matujący +25 - recenzja


Nie będę ukrywać, że ten krem kupiłam pod wpływem pozytywnych opinii przeczytanych na Waszych blogach. Cena nie jest wygórowana ok. 10 zł / 50 ml, więc kupiłam go bez wahania.

Od producenta
Moja skóra jest tłusta i na dzień muszę stosować kremy matujące o lekkiej konsystencji. Użycie jakiegokolwiek innego powoduje jej natychmiastowe błyszczenie i niezdrowy wygląd. Już na wstępie powiem, że krem niestety nie matuje. Mimo to nie zniechęciłam się do niego, ponieważ ma sporo zalet, m.in.:

+ lekka konsystencja
+ szybko się wchłania
+ jest wydajny
+ ładnie pachnie
+ nie zapycha
+ nie wzmaga błyszczenia się skóry tłustej
+ nawilża
+ niska cena
+ dobra dostępność

Skład


Producent obiecuje redukcję zaskórników, ja nic takiego u siebie nie zaobserwowałam, mimo to polubiłam się z nim i na pewno będę do niego wracać. Stosuję na zmianę z kremami matującymi, które w większości powodują przesuszanie skóry. Myślę, że warto go wypróbować, zwłaszcza, że nie jest drogi.

Miałyście go? Jak u Was się spisał?


środa, 12 marca 2014

Ziaja Med Szampon przeciw wypadaniu włosów

recenzje opinie blog

Szampon kupiłam pod wpływem impulsu w drogerii Hebe, bo akurat był w promocji i rzucił mi się w oczy. Od dłuższego czasu zmagam się z problemem wypadających włosów, więc stwierdziłam, że może warto go wypróbować.

Produkt mieści się w klasycznej, białej butelce. Opakowanie jest poręczne, zamykane na zatrzask i bardzo wygodne. Kosmetyk ma przyjemny, odświeżający zapach, który bardzo mi się podoba. Konsystencja też jest w porządku, chociaż momentami mam wrażenie, że mogłaby być trochę gęstsza.


Na opakowaniu możemy przeczytać, czego należy się spodziewać po tym specyfiku.


Skład

Szampon dobrze oczyszcza skórę głowy i włosy. Niestety słabo się pieni, przez co jest mało wydajny. Ma także dość dużą wadę - paskudnie plącze włosy, co w moim wypadku jest istną katorgą. Mam długie, proste włosy, które bardzo ciężko rozczesać po jego zastosowaniu. W dodatku mam wrażenie, że ów delikwent przesusza skórę głowy, dlatego stosowałam go co drugi dzień.


Co z działaniem hamującym wypadanie włosów?

Nie zauważyłam takiego, po zużyciu całej butelki nie zaobserwowałam żadnej zmiany. Podczas stosowaniu szamponu używałam także serum na rozdwojone końcówki Joanny oraz mgiełki ze skrzypem Radical do włosów wypadających. 

Mimo, że cena nie jest wysoka ok. 7 zł/ 300 ml uważam, że nie warto w niego inwestować.


Macie jakieś sprawdzone specyfiki na wypadanie włosów, które mogłybyście mi polecić?

niedziela, 28 kwietnia 2013

Ziaja Oliwka do masażu antycellulitowego

Zgodnie z obietnicą umieszczam recenzję jednego z kosmetyków antycellulitowych, który stosuję od dłuższego czasu. Oliwkę kupiłam ok. pół roku temu, ale dopiero przez ostatnie 3-4 miesiące używałam jej regularnie. 


Oliwka sprzedawana jest w dużej, ekonomicznej butli o pojemności 500 ml. Kosmetyk zaopatrzony jest w wygodną pompkę, która niestety jak widać na zdjęciu ułamała się. Aplikator jest dość delikatny i gdy butelka przewróciła się, dozownik tego nie wytrzymał. Zastanawiam się czy po prostu nie wzięłam ze sklepowej półki wadliwej butelki, ponieważ kiedyś już miałam ten produkt i nie miałam podobnego problemu. 




Oliwka jest używana w salonach kosmetycznych, podczas profesjonalnych zabiegów i muszę przyznać, że był to decydujący argument, który przekonał mnie do zakupu. Inną zaletą kuszącą do wydania ostatnich groszy w drogerii była jej niewielka cena (14 zł/ 500 ml).


Zgodnie z opisem zawartym na opakowaniu od tego produktu powinniśmy spodziewać się:

- poprawienia mikrokrążenia,
- redukcji objaw cellulitu,
- zniwelowania wiotczeniu skóry,
- ujędrnienia, poprawy sprężystości i gładkości naskórka,
- utrzymania elastyczności na poziomie skóry młodej,
- brak plam na bieliźnie,
- wysokiej wydajności,
- energizującej - pomarańczowej kompozycji zapachowej.

A wszystko to dzięki ekstraktowi z miłorzębu japońskiego i solidnej dawce witaminy E i F.

Czy jednak wszystkie obiecane postulaty zostały spełnione?

Jeśli chodzi o redukcję cellulitu, nie zauważyłam żadnej różnicy po ok. 3 miesiącach, regularnych masaży, 2 razy dziennie. Oliwkę wcierałam przy pomocy dłoni, ponoć masaż z bańką chińską daje dużo lepsze efekty. Skóra rzeczywiście stała się nieco lepiej napięta, ale bez żadnej rewelacji. Niewątpliwą zaletą produktu jest to, że nie brudzi ubrań oraz jego ogromna wydajność. Na jeden raz, wystarcza naprawdę znikoma ilość oliwki, która długo się wchłania, co pozwala na solidny masaż ciała. Co do zapachu, muszę stwierdzić, że owszem, początkowo był intensywny, energetyczny i pomarańczowy, ale niestety dość szybko się ulotnił. Po 3 miesiącach stosowania praktycznie wcale go nie czuć.

W celu ostatecznej oceny, postanowiłam wypisać wady i zalety zauważone podczas stosowania. Zacznijmy od zalet.


oliwka do masażu bańką chińską olejek bańka


Zalety:

+ niedroga (14 zł /500 ml)
+ bardzo wydajna
+ dostępna w większości drogerii
+ konsystencja oliwki, długo się wchłania co pozwala na dokładny masaż ciała
+ nie brudzi bielizny
+ przyjemny zapach
+ estetyczne opakowanie
+ delikatnie ujędrnia i napina skórę

Wady:

- zapach oliwki szybko się ulatnia
- brak widocznej redukcji cellulitu po 3 miesiącach regularnego stosowania
- zbyt delikatny aplikator, po uszkodzenia produkt nie nadaje się do użytku
- lejąca, tłusta konsystencja nie każdemu przypadnie do gustu
- produkt długo się wchłania, aplikacja wymaga długotrwałego masażu

Mimo, że produkt posiada wiele zalet, nie jestem jednak z niego zadowolona, głównie z powodu znikomego działania antycellulitowego. Poza tym, należy pamiętać, że oliwka przeznaczona jest do masażu, co oznacza, że należy poświęcić sporo czasu na aplikację. Myślę, że samo masowanie skóry poprawia krążenie i wpływa korzystnie na jej stan, a kosmetyk używany jest w celu lepszego poślizgu, czyli w zasadzie można by go zastąpić jakąkolwiek oliwką. Poza tym lejąca, tłusta konsystencja nie każdemu przypadnie do gustu, zwłaszcza jeśli pompka zostanie uszkodzona.

Reasumując, produkt nie rzucił mnie na kolana i raczej go już nie kupię (no chyba, że trafi do mnie bańka chińska). Zabieram się za sprawdzanie kolejnych kosmetyków z serii antycellulitowej.