Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Tołpa. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Tołpa. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 23 października 2017

Tych kosmetyków nie kupujcie – buble miesiąca

bubel blog

Życie kosmetykoholiczki wypełnione jest testowaniem nowych produktów, zachwytami nad ich działaniem, ale także rozczarowaniami. Nie lubię, gdy jakieś mazidło się u mnie nie sprawdza i zawsze staram się znaleźć dla niego alternatywne zastosowanie. Niestety nieraz się przekonałam, że kupno kosmetyku, który okazał się niewypałem boli, zwłaszcza jeśli trochę się na niego wydało. Myślę, że dlatego warto śledzić recenzje w internecie. Dzisiaj mam dla Was listę bubli na jakie trafiłam w zeszłym miesiącu. 

opinie recenzje blog

Palmers kokosowy balsam do ust

Balsam do ciała z tej serii spisał się u mnie fenomenalnie (recenzja), dlatego byłam w szoku, że ochronna pomadka do ust wypadła tak słabo. Opakowanie, zapach i konsystencja są w porządku, ale co z tego skoro działanie znikome? Balsam nie nawilża ust i „zjada się” w tempie błyskawicznym, w ciągu 10 minut od nałożenia!

micelarny żel tołpa

Tołpa żel do mycia twarzy dermo face physio

Sytuacja analogiczna jak w przypadku pomadki. Miałam płyn micelarny z tej serii, który był moim ulubieńcem, natomiast żel okazał się porażką. Produkt nie domywał zanieczyszczeń oraz makijażu, a przy mojej tłustej cerze nie mogę sobie na to pozwolić. Stosowanie tego produktu kosztowało mnie kilka nowych, bolących pryszczy. Może przy suchej, mniej zanieczyszczonej cerze się sprawdzi, u mnie niestety jest skreślony.

opinie recenzje blog

Balea balsam do ciała Magic Fairytale

Żele pod prysznic Balea uwielbiam. Miałam nawet wersję zapachową Magic Fairytale, o której przeczytacie tutaj. Byłam z niej zadowolona i cieszyłam się, że trafił mi się, także balsam o tych samych nutach zapachowych. Niestety... zapach był tak intensywny, że aż mnie po nim mdliło. Po ok. 2 tygodniach od otwarcia zaczął śmierdzieć jakby się zepsuł, mimo, że data ważności była jeszcze długa. Na domiar złego jest wodnisty i nie nawilża. Nie polecam.

Znacie jakiś z tych bubelków?


poniedziałek, 25 lipca 2016

Tołpa botanic peeling do ciała czarna róża



Kosmetyki Tołpa bardzo lubię i z biegiem czasu coraz lepiej poznaję ich asortyment. Trafiły mi się produkty, które się nie sprawdziły, ale nie zniechęciły mnie do marki, bo regularnie odkrywam też perełki. Dzisiaj chciałam się podzielić z Wami opinią o jednym z fajniejszych mazideł Tołpa, a jest nim peeling do ciała z dziką różą

Zdzierak znajduje się w zakręcanym słoiczku zabezpieczonym folią. Plastikowe opakowanie zawiera 180 g solnego peelingu, który kosztuje ok. 36 zł. Po ściągnięciu wieczka poczujemy piękny, słodki, otulający zapach. Nie jest duszący, a podczas stosowania wypełnia łazienkę. Konsystencja jest zwarta i gęsta. Oleista warstwa jest wyczuwalna, ale nie oddziela się od reszty. Produkt posiada sporo peelingujących drobinek, przez co jest dosyć mocny. Dobrze usuwa martwy naskórek, pozostawiając skórę gładką i nawilżoną. Dzięki olejkom, użycie balsamu nie jest koniecznie.


Informacja od producenta:

Ten botaniczny peeling-masaż ma komfortową, olejową konsystencję i otulający zapach. Odnawia, regeneruje i wygładza. Masuje i ujędrnia ciało. Eliminuje suchość i szorstkość. Pozostawia na skórze odżywczy film.

Skład
Ethylhexyl Stearate, Sea Salt, Salt, Silica, Macadamia Ternifolia Seed Oil, Polysorbate 20, Parfum, Peat Extract, Rosa Hybrid Flower Extract, Propylene Glycol, Aqua.


Minusem tego peelingu jest dosyć wysoka cena, zwłaszcza biorąc pod uwagę wydajność (myślę, że starczy mi na ok. miesiąc). Natomiast biorąc pod uwagę działanie, skład i zapach, na pewno jest to produkt godny polecenia, do którego z chęcią wrócę w przyszłości. 


Znacie ten peeling? Czujecie się skuszeni?

środa, 11 listopada 2015

Tołpa ujędrniający żel pod prysznic dąb paragwajski

recenzje opinie blog

Tołpa to znana i lubiana firma. Przekonałam się jednak, że nie wszystkie produkty z jej asortymentu zachwycają. Niestety dzisiaj będzie recenzja żelu, który należy właśnie do tej grupy. Dlaczego nie jestem usatysfakcjonowana jego działaniem? Dowiecie się tego, z dalszej części posta.

Opakowanie żelu jest przyjemne dla oka i wygodne przy codziennym użytkowaniu. Butelka zawiera 200 ml kosmetyku. Jego zapach jest dosyć specyficzny, dosyć męski i nie do końca mi się podoba. Żel posiada mikro-drobinki peelingujące, które są słabo wyczuwalne podczas stosowania, ale myślę, że wykazują delikatne działanie złuszczające. Wg mnie żel nie ujędrnia, ale też na to nie liczyłam. Niestety kosmetyk jest słabo wydajny, nie tworzy obfitej piany. W dodatku kosztuje 21 zł.



Skład: Aqua, Cocamidopropyl Betaine, Glycerin, Cocodimonium Hydroxypropyl Hydrolyzed Whead Protein, Peat Extract, Ilex Paraguariensis Extract, Coffea Arabica Bean Extract, Bambusa Arundinacea Stem Extract, Parfum, Acrylates/C10-C30 Alkyl Acrylate Crossopolymer, Xanthan Gum, Cetyl Hydroxyethylcellulose, Butylene Glycol, PEG-60 Almond Glycerides, Tetrasodium EDTA, Sodium Hydroxide, Phenoxyethanol, Caprylyl Glycol


Biorąc jego wysoką cenę, słabą wydajność, przeciętne działanie i średni zapach to myślę, że nie warto go kupować.


Znacie? Też Was rozczarował?


czwartek, 15 października 2015

Tołpa botanic amarantus – rozświetlający krem pod oczy


recenzje opinie blog

Już jakiś czas temu stuknęła mi 25ka i od tego czasu staram się bardziej przykładać do pielęgnacji twarzy. Dotąd sporadycznie używałam kremu pod oczy, ale zdecydowałam, że muszę to zmienić. W moje ręce wpadł nawilżający krem rozświetlający pod oczy z serii Tołpa botanic amarantus


Moja skóra pod oczami nie jest wymagająca. Potrzeba jej jedynie dawki nawilżenia i odrobiny rozświetlenia, dlatego ten krem wydał się być dla mnie idealny. Produkt ma pojemność 10 ml, znajduje się w aluminiowej tubce, która ogranicza wnikanie bakterii. Tuba mieści się w kartoniku, który opatrzony jest wszystkimi najważniejszymi informacjami.


Działanie
Krem jest lekki, szybko się wchłania przez co jest niezwykle wydajny. Nie pozostawia lepiej warstwy, ale niestety nie wiem jak spisuje się pod makijażem, gdyż nie używam korektora pod oczy. Jego codzienne stosowanie sprawia, że skóra jest nawilżona. Nie błyszczy się, nie wygląda na tłustą, a spojrzenie zyskuje blask. Po regularnym stosowaniu cienie pod oczami są minimalnie mniej widoczne. Generalnie jest to bardzo przyjemny produkt, do którego z chęcią jeszcze wrócę. Żałuję tylko, że nie jest trochę tańszy, gdyż kosztuje ok. 40 zł.


sklad


Znacie ten krem? Jakie są Wasze ulubione produkty pod oczy?



poniedziałek, 19 stycznia 2015

Tołpa botanic amarantus – nawilżający krem-nektar do rąk


Bardzo lubię kosmetyki marki Tołpa, ponieważ są to kosmetyki naturalne, po które od dawna sięgam. Wiązałam spore nadzieje z kremem do rąk, ciekawe jesteście czy się u mnie sprawdził?

Krem znajduje się w tubce o pojemności 75 ml. Opakowanie zakończone jest korkiem z zatrzaskiem, co jest bardzo praktycznym rozwiązaniem. Szata graficzna jest ładna i na pewno przyciąga wzrok, a jego cena to 13,99 zł.

Skład

Kosmetyk dedykowany jest dla skóry wrażliwej i odwodnionej. Producent zapewnia, że jest to produkt hipoalergiczny, tak więc ryzyko uczulenia jest minimalne. Zapach kremu jest nieprzyjemny, sztuczny i ciężko go do czegoś porównać. Niestety po posmarowaniu dłoni przez jakiś czas go czuć na skórze. Konsystencja kosmetyku jest lekka i rzeczywiście przypomina nektar. Wystarczy niewielka ilość do posmarowania rąk przez co wydajność jest całkiem spora. Krem wchłania się błyskawicznie, niestety jego działanie nie jest zadowalające. Przynosi ulgę suchym dłoniom zaledwie na kilka minut. Słabo nawilża i na pewno nie przyniesie ulgi spierzchniętej skórze. Jest przeznaczony dla skóry odwodnionej, co kompletnie mnie nie przekonuje. Na zimę jest zdecydowanie za słaby, może latem by się sprawdził, gdy ręce są w dobrej kondycji.

Podsumowując: działanie tego kremu, a raczej jego brak bardzo mnie rozczarował. Wątpię, żebym jeszcze do niego wróciła.


Miałyście ten kremik? Jakie są Wasze ulubione specyfiki do rąk?


sobota, 9 sierpnia 2014

TOŁPA Wygładzający balsam odżywczy do ciała – recenzja


Przedstawiam Wam dzisiaj bardzo przyjemny kosmetyk od Tołpy. Jest nim odżywczy balsam do ciała, którego używam już od jakiegoś czasu, więc zdążyłam sobie o nim wyrobić opinię.

Balsam mieści się w przeźroczystej tubie, za co dostaje ode mnie duży plus – lubię wiedzieć ile specyfiku zostało w środku. Objętość opakowania wynosi 200 ml. Ma biały kolor i delikatny, świeży zapach. Konsystencja jest nieco lejąca i bardzo lekka. Jeśli spodziewacie się dogłębnego nawilżenia możecie się rozczarować. Specyfik nawilża, ale do przesuszonej skóry może się nie sprawdzić. Świetnie nadaje się do codziennego użytku. Starcza na bardzo długo i jest łatwo dostępny.

Ogólnie jestem z niego zadowolona i pewnie jeszcze po niego sięgnę, jednak zdaję sobie sprawę, że za cenę 18 zł można kupić wiele innych równie dobrych, lub może nawet lepszych zamienników, dlatego na razie nie jest na mojej liście zakupów.

środa, 25 czerwca 2014

TOŁPA Wyszczuplający krem- żel antycellulitowy


Pewnie jak większość z Was, nie wierzę w wyszczuplające działanie kremów. Mimo to używam je dość regularnie, ponieważ ujędrniają skórę i są dobrym uzupełnieniem diety oraz ćwiczeń. Jakiś czas temu w moje ręce wpadł krem-żel Tołpa. Ciekawe jesteście jak się spisał? Zapraszam do lektury.

Kosmetyk mieści się w tubie o pojemności 250 ml. Opakowanie ma zamknięcie typu klik. Zrobione jest z przeźroczystego plastiku, co bardzo mi się podoba, ponieważ na bieżąco mogę kontrolować ile zostało żelu w środku.

Producent pisze, że to krem-żel, jednak wg mnie nie ma nic z kremu. Jest to żel, ewentualnie serum. Dobrze się wchłania, ale gdy nałożymy grubszą warstwę można wykonać dłuższy masaż. Zapach jest miły dla nosa, jednak ciężko go do czegoś porównać. Ogólnie aplikacja jest przyjemna i bezproblemowa a sam kosmetyk dosyć wydajny.

Działanie
Przy regularnym działaniu dobrze napina i ujędrnia skórę. W połączeniu z dietą i ćwiczeniami minimalnie redukuje cellulit. Generalnie jestem zadowolona, ponieważ nie oczekiwałam od niego efektu odchudzającego :). Niedrogi i łatwo dostępny, warto spróbować.

Cena 24,70 zł / 200 ml

niedziela, 14 kwietnia 2013

Co to jest torf? Torf w kosmetykach Tołpa

torf w kosmetykach

Już od dłuższego czasu w kosmetycznym świecie na topie są produkty ekologiczne, z naturalnymi składnikami. Moją uwagę zwróciły produkty TOŁPA jako jedyne zawierające ekologiczny torf. Czym jednak jest ten torf? Pierwsze skojarzenie to, że będzie miał on coś wspólnego z bagnami. Poszperałam trochę w sieci i okazało się, że nie myliłam się. Wg Wikipedii torf jest utworem będącym efektem niepełnego rozkładu szczątków roślinnych, zachodzącego w warunkach długotrwałego zabagnienia wierzchniej warstwy gleby. Składa się z nierozłożonych szczątków roślin. W przemyśle jest używany do uzyskiwania energii poprzez jego spalanie.

Bryła torfu 
źródło: Wikipedia

Jego skład (roślinne szczątki) i wygląd nie są zachęcające, jednak nie poddajmy się uprzedzeniom ;). Torf w kosmetykach Tołpa jest oczyszczony i zawiera wiele pożytecznych związków mineralnych oraz substancji czynnych o działaniu przeciwbakteryjnym, antyutleniających i przyspieszających regenerację skóry. 


TOŁPA planet of NATURE Regenerujący krem-koncentrat do rąk

Postanowiłam zrecenzować dzisiaj krem - koncentrat do rąk Tołpa, który używam go już od 2 miesięcy. Preparat przeznaczony jest do skóry wrażliwej, suchej i zniszczonej. Zawiera masło shea i alantoinę. Jak zapewnia producent, krem jest hipoalergiczny, posiada pozytywną ocenę dermatologiczną, nie zawiera alergenów oraz sztucznych barwników. A to wszystko umieszczone w estetycznym opakowaniu. Przejdźmy teraz do zalet i wad jakie zauważyłam podczas stosowania.

Plusy:

+ładny zapach
+nawilża i wygładza dłonie
+łatwo dostępny
+przystępna cena (9,5 zł/75 ml)
+estetyczne opakowanie
+bardzo wydajny
+przeźroczysta tubka, dzięki której dokładnie widać ile kremu zostało

Minusy:

-rzadka, lejąca konsystencja
-łatwo zaaplikować zbyt dużą ilość, która nie chce się wchłonąć
-nawilża i wygładza, jednak nie daje sobie rady z mocno przesuszonymi dłońmi 
(wg mnie za słaby na zimę)

Myślę, że nie jednej z was przypadnie do gustu. Odradzam natomiast zakup osobom, które od swojego kremu do rąk oczekują intensywnego, głębokiego nawilżenia i lubią tłustawe kremy na bazie gliceryny.