Pokazywanie postów oznaczonych etykietą uroda. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą uroda. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 11 czerwca 2026

Zakupy w Douglas – trochę nowości na blogu po dłuższej przerwie

Witam Was po dłuższej przerwie! Ci, którzy śledzą mojego Instagrama kosmetyczne_pasje, zapewne zauważyli, że sporo się u mnie dzieje. Na początek zapraszam Was na luźny post z przeglądem nowości z mojego ostatniego zamówienia z Douglas.




Tym razem postawiłam głównie na produkty marki własnej Douglas. Do koszyka trafił między innymi suchy szampon dla brunetek. Jestem bardzo ciekawa, jak sprawdzi się w codziennym użytkowaniu. Kolejnym zakupem była odżywka do paznokci Douglas. To już moje drugie opakowanie, więc można śmiało powiedzieć, że produkt się u mnie sprawdził. Lubię do niego wracać, zwłaszcza gdy moje paznokcie potrzebują regeneracji (czyli praktycznie zawsze haha).


Do zamówienia dorzuciłam również balsam-maskę do ust Douglas Day & Night. Muszę przyznać, że sam słoiczek od razu przywołał wspomnienia zakręcanych błyszczyków z czasów mojej młodości. Wygląda naprawdę uroczo i bardzo retro. Trochę liczyłam jednak na jakiś przyjemny zapach, a tutaj niestety spotkało mnie rozczarowanie – produkt jest praktycznie bezzapachowy. Mam nadzieję, że nie okaże się zwykłą wazelinką w ładnym opakowaniu, bo jeśli tak, to srogo przepłaciłam. Nie mogło też zabraknąć kremu do rąk z limitowanej edycji. Kolorowe opakowanie od razu przyciągnęło moją uwagę i bardzo ciekawi mnie, jak będzie spisywał się na co dzień.
 
Douglas collection gratis gift

Reszta rzeczy, które widzicie na zdjęciach, to już gratisy do zamówienia. Szczególnie skusił mnie zestaw Douglas z kosmetyczką. Lubię takie dodatki, bo zawsze przydają się podczas wyjazdów albo do przechowywania drobiazgów w torebce. Oprócz tego w paczce znalazło się kilka próbek kosmetyków i perfum (niestety były pustki w magazynie, więc wzięłam męskie zapachy). 
 
Douglas miniaturki perfum


Dajcie znać, czy miałyście okazję używać produktów marki Douglas i czy jest wśród nich coś, co szczególnie polecacie. Jestem bardzo ciekawa Waszych opinii!



środa, 3 grudnia 2025

Puder e.l.f. Perfect Finish HD Powder

Puder e.l.f. Perfect Finish HD Powder to jeden z tych produktów, które łączą jakość z przystępną ceną. Dostępny w wersji transparentnej, prasowany, z lusterkiem i funkcjonalnym opakowaniem.
 


Opakowanie jest solidne, z lusterkiem, co ułatwia aplikację w podróży. Pod pudrem znajduje się schowek, który teoretycznie powinien pomieścić puszek. Niestety, puszek nie jest dołączony do zestawu, co może być pewnym rozczarowaniem, zwłaszcza że przestrzeń na niego jest przewidziana.


Puder dobrze matuje skórę, nadając jej naturalne wykończenie. Drobno zmielona formuła sprawia, że puder jest lekki i nie obciąża skóry. Pomimo swojej przystępnej ceny, efekt jest zadowalający, choć nie dorównuje mojemu ulubionemu pudrowi MAC, który oferuje bardziej trwały i intensywny mat.
 
e.l.f. Perfect Finish HD Powder

Puder jest dostępny w cenie około 45 zł za 8 g produktu. Warto jednak sprawdzić aktualne oferty, ponieważ ceny mogą się różnić w zależności od sklepu.


To solidny, budżetowy puder, który sprawdzi się w codziennym makijażu. Choć nie zastąpi droższych odpowiedników, oferuje dobrą jakość w przystępnej cenie. Idealny dla osób szukających lekkiego matu i naturalnego wykończenia. 
 
 

sobota, 24 maja 2025

Goodbye Dots – fioletowe łatki na pryszcze z Action

Jeśli śledzicie mojego bloga, to na pewno zauważyliście, że wpisy o łatkach na pryszcze pojawiają się tutaj regularnie. Nie będę ukrywać – przy trądzikowej skórze są naprawdę pomocne, a ja wciąż szukam ideału. Najlepiej takiego, który działa, a przy tym nie kosztuje kroci. 
 

Tym razem na tapetę biorę łatki na pryszcze z Action – Goodbye Dots. Mam wersję fioletową, ale dostępna jest również wersja niebieska. W opakowaniu znajduje się 36 sztuk, a zamiast klasycznych kółeczek znajdziemy tu motylki, serduszka i inne fantazyjne kształty – wszystkie w uroczym, fioletowym kolorze. 
 
łatki na pryszcze z Action – Goodbye Dots

Brzmi uroczo? Może i tak, ale niestety w praktyce wypadają słabo. Nieregularne kształty nie przylegają dobrze do skóry – łatwo się odklejają, zwłaszcza w miejscach o większej mimice, jak policzki czy broda. Moim zdaniem klasyczne kółeczka zdecydowanie lepiej spełniają swoją funkcję, bo dobrze przylegają do skóry i trzymają się przez całą noc. 
 
tanie plasterki na wypryski

Plasterki mają różne rozmiary, co teoretycznie jest plusem. Niestety, materiał, z którego są wykonane, jest zbyt cienki, żeby skutecznie wchłonąć zawartość pryszcza czy ropnej zmiany. Nie radzą sobie z wypukłościami, nie przyspieszają gojenia – w moim odczuciu niewiele robią. 
 
piple patches action

Mimo niskiej ceny, Goodbye Dots z Action to raczej ozdoba niż realne wsparcie w walce z niedoskonałościami. Dla mnie to niestety niewypał – raczej nie sięgnę po nie ponownie. 
 
plasterki na pryszcze action skład


Używacie plastrów na pryszcze? Macie swoją ulubioną markę? 
 
 

niedziela, 27 kwietnia 2025

Kérastase – Mgiełka przeciw wypadaniu włosów

W ostatnich miesiącach testowałam spray przeciw wypadaniu włosów Kérastase Stimulise i dziś przychodzę z recenzją. Produkt zamknięty jest w eleganckim, minimalistycznym opakowaniu typu spray o pojemności 125 ml. Opakowanie jest zarówno estetyczne, jak i funkcjonalne. 
 

Producent zaleca aplikację 6 psiknięć bezpośrednio na skórę głowy, najlepiej codziennie. Mimo tej zalecanej ilości, mgiełka okazała się bardzo wydajna. Mgiełka nie skleja włosów i nie zauważyłam, żeby przyspieszała przetłuszczanie się skóry głowy – to dla mnie duży plus.

Przejdźmy do najważniejszego – czy działa? W moim przypadku – tak. Po kilku tygodniach regularnego stosowania zauważyłam wzrost baby hair, szczególnie w okolicach skroni. Co więcej, część z nich ma już około 10 cm długości, a ciągle pojawiają się nowe włoski, co bardzo mnie cieszy. 
 
Mgiełka na wypadanie włosów Kerastase

Nie będę ukrywać – Kérastase to produkt z wyższej półki cenowej, ale jego wydajność i widoczne efekty sprawiają, że mimo wszystko warto sięgnąć do portfela. 
 
spray przeciw wypadaniu włosów Kérastase Stimulise

Jeśli borykasz się z wypadaniem włosów i szukasz skutecznego, a jednocześnie lekkiego i przyjemnego w codziennym użyciu produktu – mgiełka Kérastase może być strzałem w dziesiątkę.

A Wy? Znacie produkty Kérastase? 
Używacie wcierek przeciw wypadaniu włosów? 
 
 

wtorek, 22 kwietnia 2025

Apricot Pimple Patches – plasterki na pryszcze


Testowałam ostatnio plasterki na pryszcze marki Apricot i muszę przyznać, że wypadły całkiem nieźle. W opakowaniu znajduje się 72 sztuki plasterków, które zostały podzielone na dwa oddzielne arkusze. Każdy z nich jest osobno zamknięty w blistrze, co stanowi higieniczne rozwiązanie i przedłuża trwałość produktu. 
 
Apricot Pimple Patches

Plasterki są transparentne, dzięki czemu mało widoczne na skórze – można je spokojnie nosić w ciągu dnia. Co ważne, każdy blister zawiera plasterki w różnych rozmiarach, co pozwala dobrać odpowiedni do wielkości zmiany. Przeważają mniejsze kółeczka – jest ich więcej niż większych, ale biorąc pod uwagę cenę, można na to przymknąć oko. Warto jednak wspomnieć, że mniejsze plasterki nie zawsze dobrze przylegają do skóry i potrafią odklejać się na brzegach. 
 
plasterki na wypryski

Na tle tańszych odpowiedników Apricot wypada naprawdę dobrze – nie są tak cienkie jak budżetowe wersje, przez co lepiej absorbują wypukłości i wydzieliny z pryszcza. W porównaniu do moich ulubionych plasterków Pixi, są cieńsze, ale z drugiej strony jest ich więcej i wypadają znacznie taniej. 
 

Podsumowując: plasterki Apricot mają dobry stosunek jakości do ceny. Jeśli szukasz skutecznych plasterków w przystępnej cenie, warto wypróbować te od Apricot. 
 

Używacie plasterków na niedoskonałości? 
Macie swoje ulubione marki czy dopiero szukacie czegoś skutecznego? 
 
 

sobota, 15 marca 2025

Duet Eveline Wonder Match: Podkład i Puder

Jako właścicielka problematycznej skóry, podkład i puder stanowią podstawę mojego codziennego makijażu. Nie tylko pomagają mi wyrównać koloryt cery, ale również maskują niedoskonałości i zapewniają trwałość makijażu przez cały dzień. Dziś chciałabym podzielić się moją opinią na temat dwóch produktów marki Eveline z linii Wonder Match: podkładu i pudru. Czy ten duet spełnił moje oczekiwania? 

Podkład Eveline Wonder Match

Podkład Eveline Wonder Match znajduje się w szklanej butelce z pompką. Opakowanie jest nie tylko praktyczne, ale również estetyczne. Głowną zaletą podkładu jest naturalny wygląd na skórze. Produkt zapewnia średnie krycie, które można stopniowo budować, co daje możliwość dostosowania makijażu do indywidualnych potrzeb i okazji. 
 


Jako fanka mocniejszego krycia, muszę przyznać, że choć Eveline Wonder Match wygląda naturalnie na skórze, czasami brakuje mi tego pełnego efektu krycia i muszę wspomagać się korektorem na niedoskonałości. 
 

Puder Eveline Wonder Match

Puder z tej samej linii to kolejny interesujący produkt. Jest drobno zmielony, co sprawia, że wtapia się w skórę. Dobrze współpracuje z podkładem, utrwalając makijaż i matując skórę bez efektu ciężkości. Nałożony w nadmiarze może delikatnie bielić skórę. 
 
Puder Eveline Wonder Match

Jego zaletą jest to, że dobrze wygląda pod oczami. Dzięki swojej drobnoziarnistej formule, nie zbiera się w załamaniach skóry i nie podkreśla drobnych zmarszczek. Jest przyjemny w użyciu, nie obciąża skóry, ale też nie trzyma jakoś specjalnie długo matu na mojej tłustej skórze.

Duet Eveline Wonder Match przeszedł test pozytywnie. Duży plus dostaje za naturalny wygląd na skórze. Na pewno wiele osób będzie zadowolonych z tych produktów i rzeczywiście do codziennego, lekkiego makijażu dobrze się one u mnie spisują. Na większe okazje potrzebuję jednak większego krycia i mocniejszego matowienia. Jeśli szukacie kosmetyków, które zapewnią Wam świeży i naturalny wygląd, Eveline Wonder Match to zestaw godny wypróbowania. 
 

Miałyście okazję poznać, któryś z tych produktów? 
 
 

poniedziałek, 10 marca 2025

Nuxe Sweet Lemon – nowa linia zapachowa

Marka Nuxe znana jest z kosmetyków o przyjemnych formułach i zapachach. Ostatnio w ofercie pojawiła się nowa linia zapachowa - Sweet Lemon. Jednym z produktów tej serii jest krem do rąk. Czy warto go wypróbować? 
 
 
Konsystencja i wchłanianie

Krem do rąk Nuxe Sweet Lemon ma lekką, nietłustą konsystencję, dzięki czemu szybko się wchłania. Nie pozostawia klejącej warstwy, co czyni dobrym wyborem na dzień. Można go stosować w ciągu dnia bez obawy o śliskie dłonie czy pozostawianie śladów na przedmiotach.


Działanie

Jak już wcześniej wspomniałam krem jest lekki i zapewnia podstawowe nawilżenie. Nie jest to produkt o gęstej, bogatej formule, który zregeneruje mocno przesuszone dłonie. Sprawdzi się za to jako codzienna pielęgnacja, utrzymująca skórę w dobrej kondycji. 


Nuxe sweet lemon hand cream

Zapach

Nazwa linii sugeruje intensywny, cytrynowy aromat, ale w rzeczywistości zapach jest bardzo delikatny i subtelny. Słabo wyczuwalny, nie nachalny - to dobra wiadomość dla osób, które nie lubią mocnych zapachów w kosmetykach.


Podsumowując krem do rąk Nuxe Sweet Lemon to lekki produkt, który nie zapewnia głębokiego odżywienia.

Jeśli szukasz intensywnie odżywczego kremu do rąk, możesz być zawiedziony. Natomiast jeśli szukasz kremu na co dzień, który szybko się wchłania, to coś dla ciebie.



Miałyście okazję przetestować już jakieś produkty Nuxe z serii Sweet Lemon? 
 
 

wtorek, 18 lutego 2025

Moje ulubione kosmetyki Garnier

Marka Garnier jest obecna na polskim rynku od wielu lat, a w ostatnim czasie wprowadziła wiele nowości. Dziś chciałabym podzielić się z Wami moimi ulubionymi kosmetykami, które warto wypróbować.
 


Różowy płyn micelarny Garnier 3w1


Nie mogłabym zacząć tego zestawienia od innego produktu niż kultowy różowy płyn micelarny Garnier 3w1. Jest on absolutnym hitem w świecie kosmetyków i zyskał wiele fanek. Jest delikatny, ale jednocześnie skuteczny i doskonale radzi sobie z usuwaniem makijażu i oczyszczaniem skóry. 
 

Garnier Fructis papaya Hair Food - regenerująca maska do włosów


Garnier Fructis papaya Hair Food - regenerująca maska do włosów


Kolejnym produktem, na który warto zwrócić uwagę jest regenerująca maska do włosów Garnier Fructis Papaya Hair Food. Ma piękny zapach soczystej papai. Włosy po użyciu maski są gładkie, miękkie i pełne blasku. Maska sprawia, że włosy wyglądają na zdrowe i błyszczące.



Garnier Fructis Goodbye Damage - szampon odbudowujący do włosów bardzo zniszczonych


Ostatnim produktem, który chciałabym polecić, jest szampon odbudowujący do włosów bardzo zniszczonych Garnier Fructis Goodbye Damage. Szampon ma przyjemny, owocowy zapach. Ma mocno wygładzające właściwości, ułatwia rozczesywanie włosów, nawet bez użycia odżywki. Dobrze się pieni i bez problemu oczyszcza skórę głowy. Myślę, że jest to fajna opcja szamponu do codziennego użytku. Nie oceniam jego właściwości regeneracyjnych, ponieważ uważam, że nie taka jest rola szamponu do włosów ;)



Wpis nie jest sponsorowany, ale jeśli śledzicie mojego IG to wiecie, że regularnie dostaję paczki PR z nowościami Garnier.



Jakie są Wasze ulubione kosmetyki Garnier? 
 
 

niedziela, 9 lutego 2025

Kosmetyczne zakupy – powrót do kultowego rozświetlacza

Korzystając z chwili wolnego, udało mi się zebrać zdjęcia z ostatnich zakupów. Znalazły się tutaj nowości z Action w postaci plasterków na wypryski, mydła w kostce do mycia pędzli oraz kamienia gua sha do masażu twarzy. 
 

Plasterków nie polecam, są bardzo cienkie i mimo, niskiej ceny nie byłam z nich zadowolona. Mydełko skusiło mnie ładnym opakowaniem, ale strasznie wysusza skórę. Kupiłam je do mycia pędzli, ale i tak po ich praniu, moja skóra jest paskudnie przesuszona. 
 
Bibułki matujące wibo

Jestem właścicielką tłustej cery i bibułki matujace to podstawa. Przy okazji zakupów online postanowiłam zrobić ich zapas. Bibułki wibo już kiedyś miałam, natomiast Payot to nowość, którą właśnie testuję. Na kolejnym zdjęciu widzicie plasterki na pryszcze, jako, że te z Action nie za bardzo mi się sprawdziły. Fajnie, że opakowanie ma aż 18 sztuk w różnych rozmiarach. 
 
plasterki na wypryski
 
Na koniec klastyk dawnych lat, czyli sławny rozświetlacz Mary Lou Manizer w wersji mini. Myślę, że ciągle jest warty uwagi, mimo, że na rynku pojawiło się wiele dobrych rozświetlaczy. Chętnie poznam waszych ulubieńców. 
 
rozświetlacz Mary Lou Manizer


Używałyście Mary Lou Manizer? 
Jaki jest wasz ulubiony rozświetlacz? 
 
 

niedziela, 17 listopada 2024

Kosmetyki naturalne Orientana – sekret piękna inspirowany Azją

Kosmetyki naturalne coraz częściej znajdują miejsce w naszych kosmetyczkach. W czasach, gdy skład produktów staje się równie ważny jak ich działanie, wiele z nas sięga po preparaty, które nie tylko dbają o urodę, ale też są zgodne z naturą. W dzisiejszym wpisie przedstawię bestsellery marki Orientana, która swoją ofertą czerpie z mądrości azjatyckiej pielęgnacji. 
 


Naturalna henna do włosów

Pierwszym produktem, który zdobył moje serce, jest naturalna henna do włosów. Odkąd zaczęły pojawiać się u mnie siwe włosy, szukałam alternatywy dla chemicznych farb, które niszczą włosy. Henna Orientana okazała się strzałem w dziesiątkę – nie tylko pokrywa siwe pasma, ale również wzmacnia i odżywia włosy. Moim ulubionym kolorem została gorzka czekolada. 
 
Serum Orientana


Sera i ampułki – skoncentrowana pielęgnacja

Produkty takie jak sera i ampułki Orientana to ratunek dla wymagającej skóry. Dzięki bogactwu naturalnych składników świetnie nawilżają, regenerują i wspomagają walkę z oznakami starzenia. Idealnie nadają się na noc, wzmacniając działanie kemu. 
 
Serum Orientana nawilżenie

Moim osobistym hitem jest serum nawilżające z ashwagandhą, kwasem hialuronowym i trehalozą. Ampułka nie tylko nawilża, ale także ujędrnia i poprawia elastyczność skóry. 
 
krem ze śluzem ślimaka


Krem ze śluzem ślimaka

Naturalny krem ze śluzem ślimaka ma skład, oparty na wysokoskoncentrowanym, oczyszczonym śluzie ślimaka. Krem zapewnia intensywną regenerację, głębokie nawilżenie oraz ujędrnienie cery. Nie obciąża skóry, dzięki czemu sprawdza się przy mojej tłustej cerze. Krem koi, wygładza i wspiera naturalne procesy odnowy skóry. 
 

Ciekawa jestem czy znacie, któryś z opisanych produktów, a może macie swoich ulubieńców marki Orientana? 
Koniecznie podzielcie się nimi w komentarzach.

Wpis reklamowy powstał we wspołpracy z marką Orientana
 

niedziela, 10 listopada 2024

Przegląd nowości

Po dłuższej przerwie, pora na wpis o nieco luźniejszej tematyce. Zapraszam na przegląd nowości. Część z nich zakupiona została już jakiś czas temu, ale w dalszym ciągu nie doczekała się publikacji. Przykładem może być podkład L'oreal Perfect Match oraz korektor Born This Way. Korektor jest w użyciu już dłuższy czas, ale ciągle wyrabiam sobie o nim opinię.

Nie obyło się bez zakupów online. Musiałam uzupełnić zapas bibułek matujących, które przy mojej tłustej cerze kończą się dosyć szybko. Najkorzystniej wychodzą zamawiane przez internet. Tym razem wybrałam bibułki w rolce Nobea oraz bibułki Essence z serii Hello Kitty.

bibułki Essence Hello Kitty

Do mojego koszyka wpadła gąbeczka do makijażu Nobea oraz bezbarwny top coat tej samej marki.

gąbeczka do makijażu Nobea

W zeszłym miesiącu dostałam okropnego wysypu niedoskonałości na twarzy i musiałam ratować się plasterkami. Podejrzewam, że zaszkodził mi, któryś z kosmetyków, chociaż do dziś nie udało mi się docieć który. Wybrałam naklejki-łatki na niedoskonałości Pixi oraz Apricot. Do zamówienia dorzuciłam moje ulubione witaminy na włosy w formie żelek.

naklejki na pryszcze Pixi

W najbliższym czasie nie planuję większych zakupów, ale oczywiście zbliżają się przedświąteczne promocje, dlatego niewykluczone, że jednak pojawi się coś nowego :)

 

Czekacie na Black Friday? Myślicie już o świątecznych prezentach?


sobota, 12 października 2024

Recenzja Spot a Spot Blemish Patches – Czy faktycznie pomagają?

Jeśli borykasz się z trądzikiem, to wiesz, jak frustrujące potrafią być nagłe wypryski. Właśnie dlatego plasterki na niedoskonałości, takie jak Spot a Spot Blemish Patches, mogą wydawać się wybawieniem. Można je stosować na noc, co jest wygodne, ponieważ nie musimy martwić się o ich widoczność w ciągu dnia. Czy jednak są skuteczne i warte swojej ceny?

Spot a Spot Florence by Mills


Pierwsze wrażenie
 
Pudełko Spot a Spot Florence by Mills zawiera trzy arkusze z plastrami o różnych kształtach; chmurki, motyle i delfiny. Z mojego doświadczenia wynika, jednak, że te wzory nie zawsze dobrze pokrywają wypryski. Zdecydowanie bardziej praktyczne byłyby okrągłe plasterki, które lepiej dopasowują się do rozmiaru pryszcza.


Jeśli chodzi o wygląd, tutaj również mam pewne zastrzeżenia – plasterki są fioletowe. Jest to dość intensywny kolor, który przyciąga uwagę, dlatego wolałabym, żeby były przezroczyste i bardziej dyskretne. Nosząc je w ciągu dnia, trzeba liczyć się z tym, że będą widoczne. 
 
łatki na wypryski


Jak działają?
 
Plasterki są żelowe, co sprawia, że delikatnie wchłaniają wydzieliny z pryszcza, zmniejszając jego wypukłość. Po jednej nocy z plasterkiem (czyli około 8 godzin) efekt jest niewielki, ale zauważalny. Aby wyprysk rzeczywiście się zmniejszył, trzeba by je nosić przynajmniej przez 2 noce. Najlepsze efekty można uzyskać po około 72 godzinach, regularnie zmieniając naklejki. Jest to długi proces, ale zauważyłam, że po tym czasie niedoskonałość jest zdecydowanie mniej widoczna. 
 
Florence by Mills anti acne stickers


Czy warto?
 
Podsumowując, Spot a Spot Blemish Patches to ciekawy produkt, ale niestety – dość drogi. W tej cenie oczekiwałabym czegoś bardziej dyskretnego i szybszego w działaniu. Jeśli szukasz czegoś mniej widocznego, być może lepszym wyborem będą inne, bardziej klasyczne plasterki na niedoskonałości.



Jeśli znasz jakieś dobre, przezroczyste, okrągłe i przystępne cenowo plasterki na pryszcze, daj znać w komentarzu! Chętnie przetestuję i podzielę się opinią! 
 
 

piątek, 20 września 2024

Hydrożelowa maseczka do ust z Action


W poszukiwaniu ciekawych kosmetyków pielęgnacyjnych, natknęłam się na hydrożelową maseczkę do ust z Action. To, co od razu przyciągnęło moją uwagę, to urocze opakowanie – czerwone pudełko w kształcie ust, które wręcz zachęcało do zakupu. Jest to produkt niedrogi, więc postanowiłam wypróbować go z czystej ciekawości. 
 
Maseczka hydrożelowa usta

W środku znajdziemy 22 hydrożelowe płatki w kształcie ust. Producent zadbał o wygodę aplikacji, dołączając specjalny aplikator do wyciągania płatków, co pozwala zachować higienę. Co ważne, całość jest dobrze zabezpieczona przed wysychaniem.

Płatki są dość duże, bez problemu zakrywają całe usta. Aplikacja jest przyjemna, żelowy materiał delikatnie przylega do skóry, co daje uczucie lekkiego chłodzenia. Niestety, na tym plusy produktu się kończą. 
 
płatki do ust


Czy to działa?
Niestety, po kilku użyciach muszę stwierdzić, że płatki z Action to bardziej gadżet niż skuteczny kosmetyk pielęgnacyjny. Nie zauważyłam nawilżenia ani odżywienia ust. Jeśli w ogóle pojawił się jakiś efekt, to był on chwilowy – uczucie lekkiego nawilżenia znikało krótko po zdjęciu płatka. 
 
maseczka żelowa do ust action


Produkt ten kupiłam głównie… dla pięknego opakowania, które doskonale prezentuje się na zdjęciach. Niestety, jego działanie nie zachwyca, więc nie jest to coś, co bym poleciła jako stały element pielęgnacji ust. 
 
hydrogel lip mask betty's

Choć efekty stosowania tej maseczki są marne, to jeśli szukasz uroczego gadżetu do kosmetyczki, który ładnie wygląda i może sprawdzić się jako mały dodatek do zdjęć – hydrożelowe płatki do ust z Action mogą być dla Ciebie.


piątek, 23 sierpnia 2024

Ośle mleko w kosmetykach, tak czy nie?



Moja skóra miała ostatnio ciężki czas. Letnie miesiące mogą negatywnie wpłynąć na cerę, nadmierna ekspozycja na słońce potrafi ją przesuszyć. U mnie dodatkowo pojawił się zabieg, przez który nie mogłam przez kilka dni nakładać kosmetyków na skórę twarzy. Jak zapewne się domyślacie, cera dosyć szybko stała się sucha i pozbawiona blasku. 
 
krem do twarzy OHJO


W łazience czekał na mnie bogaty krem do twarzy na bazie bio oślego mleka OHJO, który dostałam do testów. Krem wzbudził moje zainteresowanie ze względu na zawartość oślego mleka. Marka OHJO jako pierwsza w Polsce wprowadziła ten składnik do produktów kosmetycznych. Bio ośle mleko zawiera nienasycone kwasy tłuszczowe, peptydy oraz witaminy A, B, C, D i E, które intensywnie nawilżają i regenerują skórę, chroniąc ją jednocześnie przed szkodliwymi czynnikami zewnętrznymi. 
 
OHJO krem skład inci

Kosmetyk znajduje się w kartoniku, który skrywa solidny, szklany słoiczek z grubego szkła. Krem jest treściwy, ale nie ma ciężkiej konsystencji. Dobrze sprawdza się na noc. Jest bogaty, ale nie zostawia tłustego filmu, co dla mnie jest dużym plusem. Zamiast tego, skóra zyskuje satynową powłokę, która sprawia, że rano wygląda zdrowo. Po kilku dniach stosowania zauważyłam, że moja skóra stała się bardziej nawilżona, elastyczna i gładka. 
 
 
krem do twarzy na bazie bio oślego mleka OHJO

 
Jako osoba wrażliwa na zapachy, obawiałam się intensywnej woni, jaką czasem mają produkty oparte na naturalnych składnikach. Na szczęście, zapach kremu jest bardzo delikatny, neutralny i subtelny, co było miłym zaskoczeniem. Jedynym minusem jaki widzę, to cena. Krem nie należy do najtańszych, ale warto polować na promocje. Jeśli szukacie czegoś, co połączy intensywne nawilżenie z odżywieniem i regeneracją skóry to myślę, że warto go wypróbować.



Co sądzicie o oślim mleku w kosmetykach? 
Bylibyście skłonni wypróbować ten produkt?



Wpis reklamowy powstał we współpracy z ohjo.pl
 
 

niedziela, 18 sierpnia 2024

Czas na nowości

Nowości kosmetyczne pojawiają się u mnie przez cały czas. Nie zawsze jednak pamiętam, żeby uwiecznić je na zdjęciach. Dzisiaj udało mi się zebrać kilka nowych produktów, dlatego zapraszam na przegląd. 

Kupiłam dwa podkłady Eveline. Better than perfect chciałam przetestować od dłuższego czasu i w końcu nadarzyła się okazja. Podkład Liquid Control Eveline miałam już kiedyś. Co prawda wolałam Catrice HD Liquid Coverage, ale najjaśniejszy kolor 010 mocno się utlenia w butelce i jest dla mnie za ciemny. 

All in one Eyeshadow Palette o3 Burn

Do zakupów na stronie Eveline dostałam paletę All in one Eyeshadow Palette o3 Burn. Kolorystyka jest dosyć podstawowa, ale raczej w ciepłej tonacji, dlatego nie wiem, czy ją zatrzymam. 

Brush Up by Maxineczka Dusk Lover Makeup Palette

Skusiłam się na paletę do makijażu twarzy i oczu od Maxineczki w kolorze Dusk Lover. Wydawała się fajna na wyjazdy i to głównie dlatego ją kupiłam. Nie miałam okazji się z nią pobawić, ale pewnie napiszę o niej na blogu, gdy ją lepiej poznam.

Krem do twarzy OHJO z BIO oślim mlekiem

Do testów dostałam krem do twarzy OHJO z BIO oślim mlekiem. Produkt stosuję już od dłuższego czasu i niebawem zobaczycie jego recenzję na blogu.

 

Który z produktów Was najbardziej zaciekawił?