sobota, 16 września 2017

Balsam do ciała w formie żelu – Soraya Ideal Beauty lekki hydro-balsam do ciała


Nie przepadam za używaniem balsamów do ciała. Po prostu nie chce mi się tego robić. Podziwiam dziewczyny, które potrafią kremować się po każdej kąpieli. U mnie taki zabieg pojawia się ok. 2 razy w tygodniu, no chyba, że skóra jest przesuszona, wtedy bardziej się przykładam :). Nie lubię, gdy balsam długo się wchłania, dlatego lekki żel wydawał mi się ciekawą alternatywą dla tradycyjnego smarowidła. Dzisiaj chciałam napisać kilka słów o kosmetyku Soraya Ideal Beauty

żel do ciała chłodzący na lato
żelowy balsam

Produkt znajduje się w tubie wykonanej z miękkiego plastiku z zamknięciem typu klik. Szata graficzna opakowania jest przejrzysta i miła dla oka. Tuba jest praktyczna i wygodna w użytku. Kosmetyk ma żelową, lekko wodnistą konsystencję. Kolor żelu jest niebieski i ładnie pachnie. Zapach szybko ulatnia się po użyciu i nie jest wyczuwalny na skórze. Plusem hydrobalsamu jest to, że wystarcza jego niewielka ilość do posmarowania ciała. Szybko się wchłania, pod warunkiem, że nie przesadzi się z ilością. Nałożony w nadmiarze może pozostawiać lepiącą warstwę. Poziom nawilżenia jaki zapewnia określiłabym jako średni/niski. Żelowa formuła nie jest tak odżywcza i nawilżająca jak w wypadku bardziej treściwych kosmetyków. Jak dla mnie jest to produkt idealny do codziennego użytku, zwłaszcza latem, gdyż ma działanie lekko chłodzące. Myślę, że to fajna opcja dla osób, którym zależy na czasie i nie wymagają intensywnej regeneracji skóry. W cenie regularnej kosztuje ok. 17 zł/200 ml, obecnie jest w promocji w Rossmannie (ok. 13 zł)
 
 
Lubicie używać balsamów do ciała, czy tak jak ja macie problem z systematycznością? 
 
 

środa, 13 września 2017

Ile trwa przygotowanie wpisu na bloga?


Do napisania dzisiejszego wpisu zainspirowała mnie pewna sytuacja, która miała miejsce klika dni temu. Umówiłam z siostrą, że wyskoczymy na miasto coś zjeść, ale najpierw chciałam przygotować wpis na bloga, więc uzgodniłyśmy, że pójdziemy jak skończę. Tutaj pojawiło się zniecierpliwienie i pytanie co 15 minut, czy długo jeszcze mi to zajmie. Sytuacja dosyć zabawna, biorąc pod uwagę jej zdziwienie, że blogowanie jest aż tak czasochłonne.

Dziewczyny, które prowadzą blogi doskonale wiedzą ile czasu to zjada. Jak się okazało dla osoby niewtajemniczonej jest to totalną abstrakcją. Wpis to nie tylko przygotowanie tekstu. W przypadku bloga kosmetycznego publikację posta zazwyczaj poprzedza testowanie produktu, które zajmuje od miesiąca, czasem nawet do pół roku lub dłużej. Kolejną rzeczą jest przygotowanie zdjęć, które też banalną sprawą nie jest. Ciągła walka o naturalne światło, trochę utrudnia sprawę, zwłaszcza teraz, gdy kończy się lato i dnia ubywa. Odpowiednia kompozycja, ujęcia, a później obróbka zdjęć też są dosyć czasochłonne. Na koniec pozostaje stworzenie tekstu i… koniec? 


Niestety nie. Prowadzenie bloga to także dbanie o Social Media: sama mam IG oraz FB, ale często widzę na innych blogach dodatkowo twittera czy snapchat. Bloger musi być aktywny w sieci, odpowiadać na bieżąco na maile i komentarze, ale także śledzić inne blogi, aby wiedzieć co w „trawie piszczy” i nie zostać w tyle. Jeśli jednak prowadzi się bloga z pasją to nie jest to przykrym obowiązkiem, ale przyjemnością. Nie zmienia to jednak faktu, że doba ma tylko 24 godziny i czasem z czegoś trzeba zrezygnować.

Gdybym miała ocenić ile mniej więcej zajmuje mi stworzenie wpisu na bloga (pomijając okres testowania, czy też samo rodzenie się pomysłu, którego realizacja często jest rozciągnięta w czasie) to powiedziałabym, że w moim przypadku byłoby to ok. 2,5-3 h w zależności od wpisu. Do tego oczywiście doliczam codzienną aktywność w sieci w postaci przeglądania oraz komentowania innych blogów czy profili na IG. 



Jestem ciekawa na ile czasu Wy byście wycenili stworzenie wpisu na bloga?



niedziela, 10 września 2017

Equilibra aloesowy kremowy żel pod prysznic



Bardzo lubię aloes, zarówno w czystej postaci jak i w produktach do pielęgnacji twarzy i ciała. Miałam już okazję przetestować szampon i odżywkę Equilibra z serii aloesowej, które świetnie się u mnie sprawdziły, dlatego z chęcią sięgnęłam po inne kosmetyki. Tym razem padło na żel pod prysznic

equilibra żel pod prysznic z aloesem



Kosmetyk znajduje się w butelce bardzo podobnej do opakowania szamponu. Tuby różnią się kolorem zakrętki i tak je rozróżniam, gdyż łatwo się pomylić, gdy stoją obok siebie na wannie. Konsystencja kosmetyku jest żelowa, nie wylewa się z opakowania. Ma przyjemny, zielony kolor. Zapach jest dosyć specyficzny, przyjemny, aczkolwiek inny niż w przypadku szamponu do włosów. Przyznam szczerze, że aromaty tego drugiego bardziej mi się podobają. Żel dobrze oczyszcza ciało. Jest delikatny, nie przesusza, nie powoduje dyskomfortu w ściągnięcia skóry. W dodatku ma całkiem fajną wydajność i kosztuje ok. 17 zł/ 250 ml. 

Kolejny produkt marki Equilibra, który mnie nie rozczarował. Po spotkaniu z aloesowym szamponem, odżywką i żelem pod prysznic mam ochotę na więcej.

Znacie, lubicie kosmetyki marki Equilibra? 

czwartek, 7 września 2017

Relacja ze Spotkania Kobiecych Blogerek w Grodzisku Mazowieckim

28 sierpnia miałam okazję wziąć udział w Spotkaniu Kobiecych Blogerek zorganizowanym przez Olę z bloga Kobieca mama. Event odbył się w przytulnej restauracji Gniazdo w Grodzisku Mazowieckim. Miłą niespodzianką była lokalizacja lokalu w otoczeniu zieleni i przyrody. Dodatkową atrakcją, zwłaszcza dla najmłodszych było mini zoo. 


W spotkaniu udział wzięło 15 fantastycznych dziewczyn:



Na spotkaniu nie zabrakło atrakcji w postaci ciekawych prelekcji oraz warsztatów. Jedną z rozrywek była możliwość własnoręcznego wykonania biżuterii. Zestawy do stworzenia bransoletek przygotowała dla nas Unikatova Pracownia Artystyczna. Moje "dzieła" zobaczycie na zdjęciach z upominkami.

Patrycja z bloga patrycjastory.pl podczas swojego wystąpienia poruszyła temat najczęściej popełnianych błędów w Social Media. Sporo wyniosłam z tej prelekcji i staram się stosować do zaprezentowanych rad. Z kolei Klaudia Fotyniuk, właścicielka BlogoMarki udzieliła nam kilka wskazówek jak zwiększyć atrakcyjność bloga.


Na koniec chciałam zaprezentować sponsorów spotkania i przekazane upominki.
 




Wydział Promocji gminy Grodzisk Mazowiecki





Dziękuję sponsorom za przekazane prezenty, a dziewczynom za mile spędzony czas.


poniedziałek, 4 września 2017

Zamówienie z Rosegal - świetna torebka i za duży kostium kąpielowy

Zamówienia z chińskich stronek zawsze obarczone są nutką niepewności. Po pierwsze wybieranie rozmiaru stanowi nie lada wyzwanie, gdyż chińska numeracja mocno odbiega od europejskiej. Po drugie tak na prawdę nigdy do końca nie wiadomo jak jakościowo wypadnie dana rzecz. Na zdjęciach wszystko wygląda ładnie, ale dopiero po otwarciu paczki okazuje się, czy produkt nadaje się do użytku. Jakiś czas temu przyszła do mnie paczka z Rosegal. Poniżej zobaczycie co sobie wybrałam oraz czy wybór był trafiony.


torebka aliexpress

Na pierwszy ogień idzie torebka, wykonana z materiału przypominającego wyglądem skórę saffino. Wybrałam usztywniany model z zapięciem na magnes. Całość prezentuje się dokładnie jak na stronie internetowej. Torebka jest dobrze wykonana i wygląda solidnie.

rosegal strój kąpielowy real photo blog
marszczony strój kąpielowy jednoczęściowy


Kolejną zamówioną rzeczą jest kostium kąpielowy w stylu retro. Wybrałam zabudowany, jednoczęściowy model w czerwonym kolorze. Strój wykonany jest z nieprześwitującego, przyjemnego w dotyku materiału. Jest dobrze uszyty i cieszy oko. Niestety okazał się na mnie za duży, nad czym ubolewam, bo model szalenie mi się podoba.

różowy zegarek rosegal
kryształki na wesele kolczyki

Na osłodę zostały mi dodatki w postaci zegarka w pastelowym kolorze oraz uroczych kolczyków. Z obu rzeczy jestem zadowolona, ponieważ prezentują się dobrze i przyszły nieuszkodzone.

Produkty znajdziecie tutaj: 

strój kąpielowy - klik
zegarek - klik
kolczyki - klik
torebki - klik
(mój model został już wyprzedany)