niedziela, 16 stycznia 2022

Grudniowe nowości kosmetyczne

Mamy już połowę stycznia, a ja jak dotąd nie miałam okazji pokazać Wam nowości kosmetycznych z zeszłego miesiąca. Lubię grudzień, bo jest to czas świątecznej atmosfery, prezentów i wyprzedaży. W tym roku odliczanie do Bożego Narodzenia umilał mi kalendarz adwentowy.

 


Dzięki niemu przybyło mi kilka fajnych rzeczy i nowych marek do poznania. Zainteresowanych szczegółami odsyłam do wpisu z kalendarzem perfumdreams, natomiast tutaj wstawiam tylko kilka migawek. Warto wspomnieć, że z zawartości byłam bardzo zadowolona.

 

kalendarz adwentowy perfum dreams 2021


Nie obyło się bez zakupów w perfumerii Douglas, która kusiła rabatami i gratisami. Nie skończyło się na jednym zamówieniu, ale nie żałuję ;)


Serum peptydowe do włosów the ordinary

Skusiłam się na serum peptydowe przeciw wypadaniu włosów the Ordinary. Opinie o produkcie są w większości pozytywne, więc mam nadzieję, że i u mnie zadziała. 

 

sypki puder benecos

Do koszyka wrzuciłam naturalny sypki puder mineralny benecos, który kosztuje ok. 30 zł, bibułki matujące oraz koloryzujący balsam do ust Mesauda. W gratisie dostałam mini róż do policzków Mesauda i wydaje mi się, że promocja jest nadal aktualna. Na uwagę na pewno zasługuje balsam do ust, który mile zaskoczył mnie działaniem. To chyba pierwszy balsam koloryzujący, który rzeczywiście pielęgnuje wysuszone wargi.


mesauda pędzel do blendowania
 

Zamarzył mi się żółty cień do powiek i wybór padł na mono cień Douglas. Niestety nie jestem z niego zadowolona. Krótko mówiąc pigment nie powala, w dodatku kolor wpada trochę w pomarańczowy, a nie o to mi chodziło. Też macie takie słabe doświadczenia z cieniami Douglas?

Na szczęście pędzel do blendowania cieni Mesauda mnie nie rozczarował. W prezencie dostałam beauty blender. Ostatnią rzeczą z tego zamówienia był krem do rąk z serii Spirit of Asia. W zasadzie nie brakuje mi kremów do rąk, ale bardzo lubię ten zapach, więc jest u mnie ;)

 

collistar Twist Ultra-Shiny Gloss
 

Ostatnie dwa produkty udało mi się kupić na vinted w atrakcyjnych cenach. Są to błyszczyk Collistar Twist Ultra-Shiny Gloss oraz sławna pomadka Pillow Talk Charlotte Tilbury w wersji mini. 

 

Jeśli zaciekawił Was któryś z produktów możecie poczytać o nich klikając w linki afiliacyjne. Starałam się podlinkować wszystkie kosmetyki, chociaż nie udało mi się znaleźć szminki Pillow Talk. Z tego co kojarzę powinna być dostępna w Sephorze, ale nie widzę jej na stronie.

 

Znacie któryś z wymienionych produktów? 


niedziela, 9 stycznia 2022

Podsumowanie minionego roku

Do napisania tego wpisu zbierałam się kilka dni, ale w końcu udało mi się wygospodarować trochę czasu i zastanowić się nad najważniejszymi wydarzeniami 2021. Oczywiście nie mogę pominąć kwestii covid-19, który już kolejny rok daje się we znaki i wymusił na nas wiele ograniczeń, dlatego chcąc nie chcą ten temat będzie się tutaj przewijał.



Praca, praca, praca

Ubiegły rok minął pod znakiem pracy. Pracowałam bardzo dużo, przestałam już nawet liczyć wyrobione nadgodziny. Rozrywki i życie towarzyskie zostały ograniczone przez covidowe restrykcje i być może dlatego nadmiar pracy tym bardziej zaczął mi ciążyć, męczyć i przytłaczać. W 2022 zamierzam zwolnić tempo, tak aby znaleźć czas na przyjemności.


Ślub

W zeszłym roku, z rocznym opóźnieniem udało nam się zorganizować nasz wielki dzień. Nie obyło się bez stresu, gdyż pierwsza data wypadła w czasie lockdownu i zmuszeni byliśmy przełożyć ślub. Na szczęście udało się wszystko dopiąć na ostatni guzik i wyszło idealnie. Nie mogłam sobie wyobrazić tego dnia lepiej, żałuję tylko, że tak szybko minął. 
 
 
sesja ślubna góra zborów


Podróż poślubna i zagraniczne wojaże

Podróż poślubna została przełożona na bliżej nieokreślony termin. 2021 wypadł bardzo słabo pod względem wycieczek i wyjazdów. Przed dobą covid, zdarzały nam się spontaniczne zagraniczne wypady. Dziś wszystko trzeba planować, a i tak pozostaje wiele niewiadomych. Podróże to jedna z rzeczy, których bardzo mi brakuje.



Blogowanie

Nie da się ukryć, że na blogu było mnie zdecydowanie mniej. Wynikało to z kilku kwestii, m.in. z pierwszego punktu. W pracy sporo czasu spędzam przed komputerem, w dodatku nabawiłam się coraz częstszych migren i nie miałam, ani siły, ani ochoty ślęczeć z laptopem wieczorami. Mocniej skupiłam się na rozwijaniu Instagrama i muszę przyznać, że jestem zadowolona z efektów. Jeśli jeszcze nie śledzisz mojego profilu to zapraszam @kosmetyczne_pasje.



W ramach podsumowania wypadałoby wspomnieć o planach. Nie jestem typem osoby, która zmienia radykalnie swoje życie od pierwszego stycznia, dlatego nie mam noworocznych postanowień. Na pewno chciałabym znaleźć więcej czas na rozwijanie swoich pasji i odpoczynek. Nadal będę prowadzić bloga i mam nadzieję, że uda mi się dodawać nowe wpisy z większą częstotliwością. Reszta to trochę niewiadoma, trochę sfera marzeń. Zobaczymy, które z nich uda się zrealizować. Trzymajcie kciuki ;)



Jak wspominacie ubiegły rok? 
Macie plany/postanowienia na nowy rok? 
 
 

czwartek, 30 grudnia 2021

Pachnąca odżywka do włosów Rituals the Ritual of Ayurveda

Lubię, gdy ładny zapach utrzymuje się na włosach po umyciu. Niestety nie każdy szampon czy odżywka są wyczuwalne po wysuszeniu czupryny. Udało mi się, jednak znaleźć produkt, który spełnia moje oczekiwania w tej kwestii. Z tytułu posta możecie domyślić się, że chodzi o odżywkę do włosów Rituals the Ritual of Ayurveda. Marka Rituals ma w swojej ofercie kilka odżywek do włosów i kupując swoją kierowałam się głównie nutami zapachowymi. Opis działania każdej serii jest do siebie bardzo podobny, więc ciężko było mi dokonać wyboru na tej podstawie. 
 


Wybrana przeze mnie czerwona wersja z olejem arganowym ma nadawać włosom połysk i gładkość, ułatwiać ich układanie oraz je nawilżać. Kosmetyk nie zawiera silikonu i parabenów. Produkt znajduje się w tubie z elastycznego plastiku. Za 200 ml kosmetyku trzeba zapłacić ok. 45 zł. Swoją kupiłam na zagranicznej stornie Douglas, natomiast w Polsce, na ten moment dostępna jest tylko odżywka the Ritual of Mehr (to mój ulubiony zapach!). 


Konsystencja jest kremowa, ale nie mocno zbita. Niewielka ilość wystarcza na jednorazową aplikację. Kosmetyk wygładza włosy i wydobywa ich błysk. Przy moich prostych pasmach, zdarza się, że gumka dosłownie zjeżdża mi z kucyka. Nawilża, ale nie zaliczyłabym jej do mocno regenerujących kosmetyków. Po jej użyciu nie ma problemu z rozczesaniem włosów, więc w zasadzie wszystkie obietnice zostały spełnione. W gratisie dostajemy ładny zapach, który unosi się nie tylko pod prysznicem, ale także w ciągu dnia na włosach. 
 
the Ritual of Ayurveda ODŻYWKA


Moim zdaniem jest to fajny produkt do codziennego użytku, który dba o czuprynę. Prawdopodobnie nie sprawdzi się do włosów bardzo zniszczonych i przesuszonych, które wymagają dogłębnej regeneracji, ale od tego mamy przecież maski i oleje. Żałuję, że odżywka nie jest tańsza, bo chętnie sięgałabym po nią częściej. 
 

Znacie ten produkt? Na co zwracacie uwagę przy zakupie odżywek do włosów? 
 
 
 
 

Wpis nie jest sponsorowany, produkt kupiłam samodzielnie. Wpis zawiera link afiliacyjny.

czwartek, 23 grudnia 2021

Świątecznych przygotowań szał

Ciężko mi uwierzyć, że już jutro Wigilia. Tym bardziej, że zostało mi jeszcze całkiem sporo rzeczy do zrobienia. W tym roku po raz pierwszy nie miałam dłuższego wolnego przed Świętami i przyznam, że ciężko jest pogodzić przygotowania z pracą na pełny etat. Na szczęście udało się oddelegować część obowiązków, więc jestem dobrej myśli. Dzisiejszy wpis powstał na raty w przerwach między sprzątaniem, a gotowaniem. Przy typowo domowych czynnościach stawiam na wygodę, dlatego udało się zrobić kilka ujęć na potrzebny tego posta.



Czarno-biały dres, który widzicie na zdjęciu pochodzi z paczki współpracowej z Femme Luxe. Nieraz pisałam Wam, że lubię komplety  dresowe  ze strony femmeluxe.co.uk, dlatego kolejny wylądował w moim koszyku. Zestaw jest bardzo fajnie wykonany. Ma grubszy materiał, więc idealnie sprawdza się na zimowe wieczory. Wizualnie bardzo mi się podoba, ale ma krótką bluzę, która nie do końca mi odpowiada. Chyba w pewnym wieku aspekty praktyczne są ważniejsze niż wizualne ;)


czarny sweter z ażurowymi rękawami

 

W paczce znalazła się dłuższa bluza oraz sweterek z ażurowym wykończeniem przy dekolcie i na rękawach. Na stronie bluza pokazana jest jako sukienka, ale przy moim wzroście i rozmiarze M nadaje się co najwyżej do legginsów. Chętnie ją nosiłam w tym zestawieniu podczas domowego lenistwa świątecznych porządków. Sweter ma luźny splot i oversizowy fason. Jest dosyć krótki i przyznam bez bicia, że nie zauważyłam tego przy zamawianiu. Dużym plusem jest oryginalne wykończenie, które nadaje mu uroku. 


beżowa sukienka femme luxe


Na sam koniec zostawiłam moją ulubioną rzecz. Jest nią beżowa sukienka z dzianiny. Mimo, że zamówiłam rozmiar M okazała się za duża, ale i tak wygląda całkiem ok. Sukienka ma oversizowy krój oraz pasek, którym można podkreślić talię. Moim zdaniem zarówno wersja z paskiem jak i bez niego wygląda w porządku. Materiał jest bardzo przyjemny w dotyku, mięsisty i ciepły. Kusi mnie, żeby zamówić inny kolor w mniejszym rozmiarze. Jeśli nie mieliście okazji przejrzeć asortymentu sklepu to zostawiam Wam kilka przydatnych linków:

 

 Komplety dresowe -> Loungewear sets

Sukienki typu mała czarna -> Little black dresses
 
Sukienki midi -> White midi dresses
 
Jeansy damski -> Ripped jeans for women 
 
 
 
Jak Wam idą przygotowania do Świąt? Wszystko już gotowe?
 
 

 

czwartek, 16 grudnia 2021

Pomysły na świąteczne prezenty – 5 sprawdzonych propozycji

Do Świąt coraz bliżej. Ciężko uwierzyć, ale zostało dokładnie 8 dni do Wigilii. Założę się, że część z Was ciągle nie kupiła prezentów. W tym roku, również ja należę do tej grupy. Na szczęście nie brakuje mi pomysłów i we współpracy z firmą Prezent Marzeń przygotowałam dla Was wpis, w którym dzielę się inspiracjami na uniwersalne i ciekawe prezenty. Przed nami jeszcze kilka dni, także bez paniki.
 


Skórzane akcesoria

Pierwszą z propozycji jest galanteria skórzana, która sprawdzi się w roli upominku zarówno dla pań jak i panów. Elegancki skórzany portfel, rękawiczki czy pasek to przydatne rzeczy, które co jakiś czas się zużywają i trzeba je wymieniać. Widać to zwłaszcza na przykładzie męskiego portfela, który noszony w tylnej kieszeni spodni po jakimś czasie ulega odkształceniu ;)


Kosmetyki

Nie mogło tutaj zabraknąć propozycji kosmetycznych. Pewnie część z Was pomyśli, że to mało oryginalny prezent, ale uwierzcie mi teraz na rynku jest bardzo duży wybór zestawów prezentowych i każdy wyszuka coś odpowiedniego. W perfumerii znajdziecie zestawy produktów z wyższej półki, również sety z perfumami. Nie wiem na jakiej zasadzie to działa, ale czasem zestaw perfumy + balsam do ciała i kosmetyczka wychodzą taniej niż ten sam flakon kupiony osobno.


christmas cookies

Herbata, czekolada, alkohol

W poszukiwaniu prezentów warto pamiętać o delikatesach.  Koniecznie sprawdźcie lokalne firmy, które dają możliwość poznania nowych smaków. Dzięki zeszłorocznemu upominkowi poznałam cudowną herbaciarnię, do której chętnie zaglądam. Plusem takiego prezentu jest możliwość samodzielnego skomponowania paczki, w której mogą znaleźć się słodycze, praliny, alkohol np. piwa z lokalnego browaru, miody czy kawa.


Pachnące świece

Zimą spędzamy sporo czasu w domu. Wieczory są długie i dobrze jest je sobie umilić paląc pachnącą świecą. Jeśli chcecie kogoś zaskoczyć podwójnie możecie wybrać  świecę z biżuterią. Świeczka kryje w sobie bonus w postaci srebrnej błyskotki. Jak dla mnie to połączenie idealne. 
 
 
śweca z biżuterią


Niezapomniane doświadczenia

Zdarza się, że macie wśród bliskich osoby, którym ciężko coś kupić, bo wydaje się, że już wszystko mają. Coraz więcej osób docenia ideę minimalizmu i nie przepada za materialnymi upominkami lub nie lubi zbierać niepotrzebnych rzeczy. Może być też tak, że nie znacie gustu danej osoby. W takim przypadku świetnym rozwiązaniem będzie kupno vouchera na niezapomniane przeżycie. Na stronie Prezent Marzeń macie do wyboru duży katalog atrakcji takich jak sporty ekstremalne np. skok ze spadochronem, bony do spa, lekcje tańca czy pole dane, kursy makijażu itp. W zeszłym roku dostałam bon na sesję zdjęciową z metamorfozą i powiem Wam, że to był jeden z lepszych prezentów.


Koniecznie dajcie znać w komentarzach, czy macie już kupione wszystkie prezenty dla bliskich? 
 
 

niedziela, 12 grudnia 2021

Jak efektywnie zarządzać czasem

Doba ma 24 godziny, a mimo wszystko niekiedy ciężko jest zmieścić w niej ogromną ilość zadań do wykonania. Niektórzy radzą sobie lepiej z zarządzaniem, inni mają wrażenie, że czas dosłownie przecieka im przez palce. Jeśli należysz do tej drugiej grupy osób, przygotowałam dla Ciebie kilka wskazówek, które pomogą Ci lepiej zorganizować czas. Zanim przejdę do konkretów, chciałam tylko zaznaczyć, że nie chodzi o to, żeby pracować ponad siły, ale by sprawnie poradzić sobie z obowiązkami, tak aby mieć czas, także na przyjemności. 
 
 


Kluczem do sukcesu jest planowanie

Niby banalna rada, a jednak bardzo ważna. Warto rozpisać sobie harmonogram dnia oraz dodatkowo długoterminowe zadania np. w ujęciu tygodniowym czy miesięcznym. Dzięki temu wiemy czego się spodziewać oraz jak rozłożyć poszczególne obowiązki. W ten sposób unikniemy nawarstwiających się zadań, które potrafią przytłoczyć. Warto podejść do planowania realistycznie i nie wrzucać sobie zbyt wielu rzeczy na raz. Lepiej skupić się na tym co rzeczywiście jesteśmy w stanie zrobić i systematycznie odhaczać punkty z listy.


Pracowanie pod deadline

W pracy zawodowej często mamy do czynienia z tzw. deadline, czyli datą, do której przykładowo musimy zdać raport. Jeśli nie macie określonego limitu czasowego na wykonanie zadania, warto go sobie samodzielnie ustawić. Nie ma sensu sztucznie przeciągać terminu realizacji i przekładać pracy z dnia na dzień. Lepiej ustawić sobie konkretny limit czasowy i ściśle się go trzymać. Dobrze jest pracować krócej w skupieniu niż ciągle się rozpraszać i wybijać z rytmu. Jeśli dajecie sobie godzinę na skończenie raportu, kontrolujcie czas. Idealnie byłoby przy tym korzystać z tradycyjnego zegarka lub zegara ściennego. Zerkanie na smartfona w celu sprawdzenia godziny stwarza pokusę sprawdzenia powiadomień, IG, fb itd. Jestem pewna, że doskonale wiecie co mam na myśli. W dobie pandemii wiele osób pracuje z domu, dlatego jeśli brakuje wam ładnego i funkcjonalnego zegara, koniecznie przejrzyjcie zegary ścienne ze sklepu Fabryka Form.
 

biurko laptop


Złodzieje czasu

Nie wiem co dla Was jest największą pokusą w trakcie pracy, ale w moim przypadku jest to telefon. Z tego względu wyłączyłam powiadomienia z whatsapp, IG, fb oraz innych aplikacji. Zdarza mi się nawet całkiem wyłączać internet dopóki czegoś nie skończę. Polecam zainstalowanie licznika czasu spędzanego na smartfonie. Instagram ma taką opcję w ustawieniach, więc możecie sobie zobaczyć, ile czasu Wam tam ucieka. Powiem szczerze, że ja byłam przerażona, gdy to sprawdziłam. Mogłoby się wydawać, że nie spędzam dużo czasu na IG, tu 5 min, tam 5 min i pod koniec dnia wychodzi grubo ponad godzina. Teraz mam ustawione powiadomienie i staram się bardziej świadomie korzystać z tego rodzaju aplikacji.


Pamiętaj o przerwach

Praca w skupieniu jest męcząca i dosyć obciążająca, dlatego pamiętaj o przerwach. W moim przypadku dobrze sprawdzają się dłuższe przerwy, wolę mieć ich mniej, ale rzeczywiście dać umysłowi odetchnąć. W trakcie przerwy staram się trochę rozciągnąć lub przejść, jeśli mam taką możliwość. Korzystam z toalety, sprawdzam telefon i przynoszę sobie kawę, ewentualnie przekąski, żeby nie musieć odrywać się od komputera, gdy zgłodnieję lub zachce mi się kawy. 


planer kalendarz

 
Skończone lepsze niż perfekcyjne

Zawsze staram się dać z siebie 100% i przez długi czas dążenie do perfekcji mnie blokowało. Ciągle wydawało mi się, że coś można zrobić lepiej i pewnie rzeczywiście coś w tym jest, ale prawda jest taka, że praca wykonana jest lepsza od tej wiecznie nieskończonej. Opublikowany wpis na blogu jest lepszy od tego, który już 3ci tydzień zalega w wersjach roboczych. Nie zachęcam Was do robienia rzeczy ‘po łebkach’, ale raczej do nabrania odrobiny dystansu i zdania sobie sprawy, z tego, że dążenie do perfekcji czasem ogranicza.


Priorytety, odpuszczanie i nagrody

Może zdarzyć się, że Wasz grafik jest przeładowany i mimo najlepszych chęci nie jesteście w stanie wszystkiego zmieścić w harmonogramie. Polecam ustalenie priorytetów, na których skupiamy się w pierwszej kolejności. Życie jest życiem, a my jesteśmy tylko ludźmi i niestety czasem jest tak, że z czegoś trzeba zrezygnować. Odpuszczanie jest trudne, zwłaszcza na początku, ale gdy przekonacie się, że świat się nie zawalił, będzie coraz łatwiej z każdym kolejnym razem. Polecam sprawić sobie małą przyjemność w formie nagrody za zakończenie projektu. Dla mnie samo wykonanie zadania jest mega satysfakcjonujące, ale mimo to od czasu do czasu mała niespodzianka nie zaszkodzi. Dzięki takim małym gestom łatwiej utrzymać mi motywację.



Wpis powstał we współpracy z Fabryką Form.



Macie czasem wrażenie, że czas ucieka Wam przez palce?


poniedziałek, 29 listopada 2021

Uzupełniam szafę na zimę

W ostatnim wpisie pokazywałam Wam moje zakupy kosmetyczne. Przy okazji Black Friday chciałam uzupełnić szafę o kilka cieplejszych rzeczy na zimę. Zrobiłam spore zamówienie online, niestety wszystkie rzeczy okazały się za duże. Część ubrań zamówiłam drugi raz w mniejszym rozmiarze, ale sporo z tych, które mi się podobały zdążyło się już wyprzedać. Na pocieszenie została mi paczka ze współpracy z femmeluxe.co.uk.
 
Femme Luxe zielony sweter

Robi się coraz chłodniej, w wielu miejscach spadł już pierwszy śnieg. Nie mogło, więc obyć się bez sweterka. Zamówiłam dłuższy model z rozcięciami na bokach, ale wolę go nosić podwiniętego. Na uwagę na pewno zasługuje jego oryginalny kolor, który jest ciężki do uchwycenia na zdjęciu. W rzeczywistości jest bardziej jaskrawy, intensywny. Właśnie czegoś takiego brakowało w mojej szafie. 
 
longwear femme luxe


Jeśli śledzicie mojego bloga, to na pewno wiecie, że bardzo lubię dresy Femme. Tym razem zamówiłam 3 komplety, z czego jeden to typowy dres. Dwa pozostałe to casualowe zestawy, idealne na relaks na kanapie. Beżowy komplet składa się ze sweterka z dekoltem w łódkę oraz spodni z kieszeniami. Trzy częściowy zestaw (top, kardigan i spodnie) urzekł mnie swoim kolorem. Set dobrze prezentuje się w całości, ale poszczególne elementy można nosić osobno. U mnie fajnie sprawdza się sweterek założony do jeansów. 
 
femme luxe brązowy dres

Ostatnią rzeczą z zamówienia jest klasyczny dres z rozpinaną bluzą. Mam już taki komplet w innym kolorze i bardzo go lubię. Dres jest grubszy, ma lekkie ocieplenie w środku, dlatego nie rozstaję się z nim podczas weekendów spędzonych w domu. Więcej dresów i domowych zestawów znajdziecie tutaj -> Women’s loungewear sets. Na koniec przypomnę, że Femme Luxe to nie tylko dresy, więcej inspiracji znajdziecie w linkach poniżej:





Udało się Wam kupić coś ciekawego na Black Friday?