niedziela, 27 września 2026

Przegląd mojej kosmetyczki – bronzery, róże i rozświetlacze

Kontynuuję serię wpisów z przeglądem mojej kosmetyczki. Tym razem przyszła pora na produkty do modelowania twarzy – bronzery, róże i rozświetlacze. Nie mam ich aż tak dużo, jak mogłoby się wydawać, ale na brak wyboru też nie mogę narzekać. Większość znajduje się w uniwersalnych paletach do makijażu.
 
 
Uniwersalne palety do twarzy i oczu

Od dłuższego czasu jestem fanką wielofunkcyjnych palet. Świetnie sprawdzają się nie tylko podczas wyjazdów, ale również na co dzień – wszystko mam pod ręką w jednym miejscu. Najczęściej sięgam po dwie większe palety: Milani All-Inclusive Eye, Cheek & Face Palette, o której pisałam już na blogu we wpisie: recenzja palety Milani All-Inclusive oraz paletę do makijażu twarzy i oczu Maxineczki w wersji Dusk Lover, która zawiera zarówno cienie do powiek, jak i bronzer, róż oraz rozświetlacz.

Oprócz nich mam jeszcze dwie mniejsze palety przeznaczone wyłącznie do makijażu twarzy: Rimmel London Sculpting Kit Powder oraz Catrice Holiday Skin Bronze & Glow Palette.
 
Milani All-Inclusive Eye, Cheek & Face Palette

Bronzery

Łącznie posiadam 4 bronzery. Nie mam ani jednego osobnego bronzera w tradycyjnym opakowaniu, wszystkie pochodzą z palet. Wszystkie odcienie są dość uniwersalne i dobrze sprawdzają się zarówno do lekkiego ocieplenia twarzy, jak i delikatnego konturowania. Dzięki temu nie czuję potrzeby kupowania kolejnych produktów. Bronzery namniej mnie kuszą, jeśli chodzi o produkty do konturowania. 
 
Collistar Silk Effect Maxi Blusher 14 Pesca
 
Róże

W przypadku różów moja kolekcja wygląda podobnie. Posiadam: 4 róże znajdujące się w uniwersalnych paletach, miniaturkę różu Clinique oraz mój wieloletni ulubieniec – Collistar Silk Effect Maxi Blusher 14 Pesca. Róż Collistar ma już naprawdę kilka dobrych lat, a mimo to nadal świetnie się spisuje (recenzja różu Collistar).
 
NYX Professional Makeup Jumbo Highlighter w odcieniu 05 Apple Pie
 
Rozświetlacze

Najbardziej zaskoczyła mnie liczba rozświetlaczy. Po ten rodzaj kosmetyku sięgam zdecydowanie najrzadziej, w mojej kosmetyczce znalazło się ich aż siedem: 4 rozświetlacze znajdujące się w paletach, NYX Professional Makeup Jumbo Highlighter w odcieniu 05 Apple Pie, NAM Glass Highlighter, miniaturka kultowego Mary-Lou Manizer Highlighter.

Co ciekawe, kredki NYX Professional Makeup Jumbo Highlighter 05 Apple Pie najczęściej używam jako cienia do powiek.

Patrząc na całą kolekcję, prezentuje się to następująco: bronzery – 4 sztuki, róże – 6 sztuk, rozświetlacze – 7 sztuk.

Dużo czy mało? Oceńcie sami ;) Ile sztuk liczy Wasza kolekcja? 
 
 

sobota, 19 września 2026

Zużywam kolorówkę – Project Pan Update

Kolorówka to ta kategoria kosmetyków, która potrafi zalegać w szufladach latami. Właśnie dlatego biorę udział w Project Pan. Jeśli nie znacie tej idei, Project Pan polega na świadomym zużywaniu kosmetyków, które już mamy, zamiast ciągłego kupowania nowych.

Postanowiłam, że na blogu będę publikować aktualizację po każdych 5 zużytych produktach kolorowych. Wbrew pozorom wcale nie jest łatwo uzbierać taką piątkę! Kolorówka zużywa się naprawdę powoli, dlatego nie wiem, kiedy pojawi się kolejny wpis z tej serii. Tymczasem zapraszam do przeglądu zdenkowanych produktów. 
 

Smashbox Photo Finish Control Mattifying Primer (miniatura)

Na początek miniaturka Smashbox Photo Finish Control Mattifying Primer. Na co dzień zamiast klasycznej bazy wybieram pielęgnację. Muszę jednak przyznać, że ta baza robiła różnicę. Makijaż utrzymywał się dłużej, a moja tłusta cera wolniej zaczynała się wyświecać. 
 
Lakier do paznokci Yves Rocher

Ten lakier bardzo lubiłam, głównie za kolor. Udało mi się zużyć mniej więcej połowę buteleczki, ale niestety kosmetyk ma już kilka lat i mocno zgęstniał. Malowanie paznokci stało się niemożliwe, dlatego reszta trafiła do kosza. Szkoda, ale czasami trzeba pogodzić się z tym, że kosmetyki mają swoją żywotność. 
 
Gąbka do makijażu Real Techniques

To już kolejna gąbeczka Real Techniques, którą zużyłam. Bardzo lubię ten model – jest miękka, wygodna i dobrze rozprowadza podkład. Regularnie do niej wracam, chociaż nie ukrywam, że chętnie znalazłabym coś równie dobrego w niższej cenie. Jeśli znacie jakieś naprawdę fajne i niedrogie gąbeczki koniecznie dajcie znać w komentarzach! 
 
NYX Fat Oil Slick Click – 06 Hits Different
 
NYX Fat Oil Slick Click – 06 Hits Different

To był bardzo udany produkt. NYX Fat Oil świetnie nawilża usta i całkiem długo się na nich utrzymuje, jak na produkt o takiej formule. Niestety nie jest bez wad. Po pierwsze, wersja 06 Hits Different zawiera dość duże drobinki brokatu, które z czasem migrują poza kontur ust. Po drugie, opakowanie ma niewielką pojemność, więc kosmetyk kończy się naprawdę szybko, a nie jest tani. 
 
Lash Brow Brows Me Up – ultramocny żel do stylizacji brwi

Lash Brow Brows Me Up – ultramocny żel do stylizacji brwi

Na koniec produkt, z którym niestety się nie polubiłam. Producent obiecuje bardzo mocne utrwalenie, ale w moim przypadku żel radził sobie co najwyżej przeciętnie. Dodatkowo formuła była dla mnie zbyt rzadka, przez co produkt zostawiał widoczne ślady na skórze. Od jakiegoś czasu używam innego żelu do brwi, który bardziej mi odpowiada, dlatego ten egzemplarz trafi do nowego właściciela.

Udało Wam się ostatnio zużyć jakiś kosmetyk kolorowy? 
 
 

środa, 9 września 2026

Kosmetyczne nowości – sierpień

Od jakiegoś czasu staram się rozsądniej podchodzić do zakupów kosmetycznych i przede wszystkim uzupełniać to, co właśnie się skończyło. Oczywiście nie zawsze jest to łatwe – zwłaszcza gdy na rynku pojawiają się ciekawe nowości albo od dłuższego czasu coś chodzi mi po głowie. 
 

Największą pokusą okazała się paleta Morphe Outer Spice. Nigdy wcześniej nie miałam cieni marki Morphe, a kolorystyka tej palety od razu skradła moje serce. Jestem już po pierwszych testach i mogę powiedzieć, że zapowiada się naprawdę obiecująco. Za jakiś czas, gdy lepiej ją poznam, z pewnością pojawi się na blogu jej pełna recenzja.

Przy okazji zamówienia wrzuciłam do koszyka również zapas gąbeczek Real Techniques. Najczęściej wybieram klasyczną, pomarańczową wersję, ale tym razem dla odmiany zdecydowałam się na limitowaną edycję we wzorki. 
 
Real Techniques zestaw prezentowy

Nie mogło zabraknąć także uzupełnienia zapasów toników i mgiełek do twarzy. Tym razem wybrałam trzy różne produkty. Pierwszym z nich jest Revolution Skincare Maskcare Under Face Mask Hydrating & Calming Mist. To nawilżająco-kojąca mgiełka do twarzy, która świetnie sprawdza się do odświeżenia skóry w ciągu dnia, a także przed nałożeniem maseczki czy podczas pielęgnacji. 
 
Round Lab Mugwort Calming Toner

Drugim produktem jest Round Lab Mugwort Calming Toner, a trzeci kosmetyk to Australian Bodycare Face Tonic. To tonik, którego wcześniej nie miałam okazji używać, dlatego jestem bardzo ciekawa, jak sprawdzi się w codziennej pielęgnacji.

Jak widać, sierpniowe zakupy były całkiem rozsądne – poza paletą cieni większość produktów to kosmetyki, które były mi potrzebne. Mam nadzieję, że wszystkie będą mi dobrze służyć.

A jak wyglądają Wasze ostatnie kosmetyczne zakupy?
Uzupełniacie głównie zapasy, czy jednak zdarza Wam się skusić na gorące nowości?