wtorek, 30 czerwca 2026

Jak soczewki fakijne zmieniły moje życie – część 2

W poprzedniej części wpisu o mojej operacji oczu pisałam o tym, jak podjęłam decyzję, jak znalazłam klinikę oraz jak przebiegał sam zabieg. W dzisiejszej części dowiecie się, jak wyglądała moja regeneracja, jakie skutki uboczne mi towarzyszyły oraz czy jestem zadowolona ze swojej decyzji.


Kontrole i regeneracja

Następnego dnia po zabiegu miałam umówioną wizytę kontrolną w klinice. Nadal nie widziałam jeszcze ostro i czułam się zmęczona, co było zupełnie normalne na tym etapie regeneracji. W trakcie rekonwalescencji konieczne było spanie w plastikowych okularach ochronnych, które zabezpieczały oczy przed przypadkowym potarciem. W ciągu dnia musiałam nosić okulary przeciwsłoneczne, aby chronić oczy przed światłem i czynnikami zewnętrznymi. Bardzo ważne było również regularne zakraplanie oczu — trzy razy dziennie, różnymi preparatami, zgodnie z dokładną rozpiską otrzymaną w klinice.



Ciekawostką były tzw. „zakwasy oka”. Podczas zabiegu oko naturalnie próbowało się zamknąć, jednak rozwórki całkowicie to uniemożliwiały. Następnego dnia odczuwałam delikatny ból mięśni wokół oka przy mruganiu. Nie był on uciążliwy, ale było to dość zaskakujące doświadczenie.

Na wizycie kontrolnej wszystko było w porządku. Kolejną kontrolę miałam umówioną za kilka dni, a dodatkowo otrzymałam numer alarmowy do kliniki na wypadek nagłych zmian lub niepokojących objawów. Późniejsze kontrole odbywały się regularnie — początkowo co miesiąc, a następnie co kilka miesięcy — aż do roku po zabiegu.



Efekt halo i inne skutki uboczne

Nie pamiętam dokładnie momentu, w którym po zabiegu zaczęłam widzieć idealnie ostro. Już pierwszego dnia po otwarciu oczu byłam jednak w szoku — widziałam znacznie wyraźniej niż kiedykolwiek wcześniej bez okularów. Myślę, że w ciągu kilku dni moje widzenie ustabilizowało się na przyzwoitym poziomie, choć nadal nie była to jeszcze perfekcyjna ostrość. Trzeba jednak pamiętać, że miałam bardzo dużą wadę wzroku i w zasadzie nie pamiętam momentu w życiu, w którym widziałabym idealnie wyraźnie bez korekcji. Przez lata moje pole widzenia było po prostu jednym, lekko zamazanym obrazem.

efekt holo po korekcji wzorku

Jednym z efektów ubocznych, o którym zostałam wcześniej uprzedzona, był tzw. efekt halo — poświaty wokół świateł, układające się w świetliste kręgi, trochę jak aureole, szczególnie widoczne nocą. Efekt halo był bardzo intensywny w pierwszych tygodniach po zabiegu — zarówno w dzień, jak i w nocy. Najgorzej było jednak po zmroku, zwłaszcza podczas jazdy po nieoświetlonych drogach. Światła samochodów były mocne i rażące, a świetlne kręgi nakładały się na siebie, co było niezwykle męczące. Z tego względu przez kilka miesięcy unikałam jazdy samochodem po zmroku. Na szczęście efekt halo nie powodował u mnie bólów głowy ani migren, do których mam skłonność — a bardzo się tego obawiałam przed zabiegiem.

Dziś, ok 2 lata po zabiegu, jestem w stanie prowadzić samochód nocą, choć nadal zdecydowanie preferuję dobrze oświetlone drogi. W całkowitej ciemności światła innych pojazdów wciąż potrafią mnie drażnić, jednak ich intensywność jest znacznie mniejsza niż na początku. Na długich trasach bywa to jeszcze uciążliwe. W codziennym funkcjonowaniu nadal zauważam delikatny efekt halo, ale mój mózg nauczył się go ignorować. Nie przeszkadza mi to w normalnym życiu i nie wpływa na mój komfort na co dzień.

Przez krótki czas po zabiegu miałam problem z suchością oka, ale dosyć szybko ustąpił. Myślę, że po około trzech miesiącach przestałam używać kropli nawilżających.


Efekty po 2 latach od zabiegu

Minęły już prawie dwa lata od zabiegu i mogę z pełnym przekonaniem powiedzieć, że soczewki fakijne zmieniły moje życie. Widzę ostro bez korekcji, nie muszę w nocy szukać okularów, aby dojść do łazienki, nie potykając się o rzeczy zostawione na podłodze. 

Wróciłam na basen, korzystam z aquaparków, podróżuję i uprawiam sport bez obaw. Codzienne drobiazgi, które kiedyś były problemem, dziś są zupełnie naturalne. Gdybym miała podjąć tę decyzję jeszcze raz — nie wahałabym się ani chwili.


Nosicie okulary, a może soczewki kontaktowe? 
Czy kiedykolwiek rozważaliście laserową korekcję wzroku lub wszczepienie soczewek fakijnych?


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za Wasze komentarze, staram się na wszystkie odpowiadać na bieżąco.
Jeśli podoba Ci się mój blog, zapraszam do obserwowania, jeśli Twój mnie zainteresuje, dodam go do swojej listy czytelniczej :)