niedziela, 8 listopada 2015

Lily Lolo podkład mineralny i pędzel kabuki – zgrany duet


Swego czasu czytałam bardzo dużo zachwytów na temat podkładów mineralnych. Temat mnie zaintrygował i zaczęłam się zastanawiać czy taki kosmetyk sprawdziłby się do mojej problematycznej, tłustej skóry. Bałam się słabego krycia, ale ciekawość zwyciężyła i oto jest podkład mineralny Lily Lolo z pędzlem super kabuki.

Zacznę od opisu pędzla, gdyż każdy kto przykłada uwagę do makijażu przyzna, że ważne są nie tylko same kosmetyki, ale także akcesoria używane do ich nakładania. Przed zamówieniem pędzla wydawało mi się, że będzie bardzo duży (w końcu w nazwie jest słowo super). Otrzymałam, niewielki, zgrabny pędzelek (całkowita wysokość: 7 cm, długość włosia: 4 cm). Wykonany jest z mięciutkich sztucznych włosów i idealnie nadaje się do nanoszenia podkładu mineralnego.

Pędzel nakłada bardzo cieniutkie warstwy podkładu, co daje naturalny efekt. Włosie jest delikatne, nie odkształca się po myciu ani nie wypada. Jakość tego maleństwa jest bardzo dobra i niestety idzie w parze z wysoką ceną 91.90 zł (do kupienia tutaj). Jednakże jest to inwestycja na lata, więc jeśli nie jest to chwilowa zachcianka, warto przemyśleć jako zakup.


Podkład jaki wybrałam do testów jest jasny, w neutralnej tonacji i nosi nazwę Blondie. Wiem, że dobór koloru przez internet może nastręczać problemów, jednak tutaj z pomocą przychodzi fachowa obsługa e-sklepu e-sklepu. Bez problemu można poprosić o poradę w wyborze odpowiedniego typu produktu czy odcienia. Podkład znajduje się w eleganckim słoiczku z sitkiem, za 10 g zapłacimy 81.90 zł (do kupienia tutaj).

Kosmetyk posiada filtr przeciwsłoneczny SPF 15. Jest w 100% naturalny, nie zawiera drażniących substancji chemicznych, nanocząsteczek, parabenów, tlenochlorku bizmutu, talku, sztucznych barwinków, wypełniaczy, syntetycznych substancji zapachowych i konserwantów.



Największym wyzwaniem dla początkującej osoby jest prawidłowe nałożenie produktu, tutaj z pomocą przychodzą filmiki instruktażowe oraz wskazówki udzielane przez obsługę sklepu. Ważne jest, aby zminimalizować pylenie produktu, które powoduje większe zużycie, gorsze krycie i zniechęcenia do stosowania kosmetyku. Na szczęście po kilku podejściach udało mi się opanować odpowiednią technikę. Podkład wygląda niesłychanie naturalnie na twarzy. Daje pudrowy efekt, który po ok. pół h po aplikacji stopniowo znika. Krycie produktu jest słabe/ średnie. Należy nakładać kolejne warstwy, aby uzyskać satysfakcjonujący efekt. W przypadku cery problematycznej konieczny jest korektor i odpowiednia doza cierpliwości. Na zdjęciach widzicie sam podkład, jak widać nie wnika w pory, które są widoczne w przypadku pojedynczych warstw.

Twarz bez makijażu
Dwie warstwy podkładu mineralnego
Trzy warstwy podkładu mineralnego.
Po obejrzeniu zdjęć może się wydawać, że krycie jest za słabe. Jednak efekt idealnej cery jest możliwy do osiągnięcia, jeśli nałoży się odpowiednią ilość + korektor. Z podkładu jestem bardzo zadowolona, mimo, że muszę poświecić trochę czasu na jego aplikację. To co najbardziej mi się w nim podoba to, że jest w 100% naturalnych i moja cera bardzo dobrze na niego reaguje. Odkąd używam go regularnie wygląda znacznie lepiej.

Używaliście/łyście kiedyś mineralnego podkładu? Jakie są Wasze wrażenia?


59 komentarzy:

  1. Po zdjęciach prawie nie widać różnicy miedzy bez podkładu, a z, ale dość ciężko zrobić miarodajne zdjecia to fakt.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja nie oczekuję mocnego krycia, raczej wyrównania kolorytu. Myślę, że byłabym zadowolona z tego podkładu.

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie miałam nigdy nic od Lily Lolo. Świetny pędzelek! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja jakoś nie jestem przekonana do produktów mineralnych ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jeszcze nie miałam produktów tej firmy.

    OdpowiedzUsuń
  6. Efekt jest widoczny, naturalny, a przy tym ładny. Ja kiedyś miałam krótką przygodę z minerałkami, efekt na buzi był cudny, niestety po godzinie wyglądałam koszmarnie.

    OdpowiedzUsuń
  7. Pudry mineralne- są na mojej liści zyczeń, muszę w końcu zakupić.

    OdpowiedzUsuń
  8. pudry mineralne lubię za naturalne efekty, nie muszą mocno kryć, ale delikatnie podkreślać urodę :-)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja raczej z niego nie skorzystam. :-)

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo lubię podkłady mineralne, miałam z Lily Lilo, ale moim ulubieńcem jest zdecydowanie podkład z Annabelle Minerals - wersja kryjąca lub matująca - obie mają według mnie dużo lepsze krycie niż podkład z LL :) Także polecam kiedyś wypróbować :)
    Pędzelek super kabuki mam i lubię go, to taki przyjemny pędzlowy grubasek :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za polecenie, zaciekawiłaś mnie :)

      Usuń
  11. Podoba mi się i pędzel, i puder :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Cena pędzla trochę odstraszająca :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do niskich z pewnością nie należy ;)

      Usuń
  13. nie używałam nigdy kosmetyków mnieralnych
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie zapłaciłabym tyle za pędzel ,niestety to trochę za drogo :/
    Nie używam kosmetyków mniralnych :)

    Mój blog ♥

    OdpowiedzUsuń
  15. Ciężko jest zrobić zdjęcia, aby uchwycić ten efekt, a że dodatkowo jest on delikatny, wiec małą różnicę widzę. Nie używałam nigdy pudrów mineralnych

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rzeczywiście na zdjęciach mało co widać, efekt jest naturalny, krycie średnie, ale ja jestem zadowolona.

      Usuń
  16. Nigdy nie miałam pudru mineralnego, jednak kiedyś bardzo chciałabym przetestować :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Odpowiedzi
    1. Wszystkie, czy masz swoje ulubione?

      Usuń
  18. To prawda, podkład wygląda na buzi bardzo naturalnie i pięknie się z nią stapia, u mnie ejdnak bardzo się warzy w strefie T, dlatego nie sięgam po niego za często. Za to matujący puder LL uwielbiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Puder matujący także mam, testy w toku :)

      Usuń
  19. Świetny duet od Lily Lolo, ten puder i ten pędzel naprawdę dobrze współpracują.

    OdpowiedzUsuń
  20. Bardzo dużo już czytałam o tych kosmetykach ale jeszcze nie miałam z nimi do czynienia :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Uważam, żę produkty Lily Lolo są warte wypróbowania, sama nie zbyt często używam pudru. Ale mam ich pędzle, cienie i jestem zadowolona. :)

    OdpowiedzUsuń
  22. świetny efekt daje na buzi bardzo naturalny świeży

    OdpowiedzUsuń
  23. nie mialam nigdy nic z tej firmy, ale efekt pudru mi sie bardzo podoba, nie jest sztuczny i nie obciaza twarzy- super :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Pędzel jest ok, jednak krycie podkładu jest zbyt nałe

    OdpowiedzUsuń
  25. Nie miałam akurat podkładu z Lily Lolo ale używałam z Annabelle Minerals i był całkiem fajny. Jednak nie mogę się do końca przekonać do tego typu podkładu i sposobu aplikacji. Wolę jednak płynne podkłady.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno podkłady w płynie okażą się dla wielu osób wygodniejsze.

      Usuń
  26. Nigdy nie używałam podkładu mineralnego. Cerę mam zbyt problematyczną więc raczej by się u mnie nie sprawdził bo od podkładów oczekuję dobrego krycia.

    OdpowiedzUsuń
  27. Chciałabym taki podkład, wygląda naturalnie.

    OdpowiedzUsuń
  28. Kiedyś miałam podkład LilyLolo i bardzo mi przypadł do gustu:)

    OdpowiedzUsuń
  29. Tak mięciutko ten pędzelek wygląda :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wygląda na mięciutki i rzeczywiście taki jest :)

      Usuń
  30. jakoś nie potrafię z tym współpracować :<

    OdpowiedzUsuń
  31. Marzą mi się kosmetyki mineralne :)

    OdpowiedzUsuń
  32. nazwa pędzla mnie zaskoczyła, nawet pomyślałam, że może on jest z czegoś takiego wykonany, ale już po wyglądzie widać, że jest bardzo dobrej jakości jednak cena przeraża

    OdpowiedzUsuń
  33. Oj przydałby mi się taki pędzel :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Raz miałam podkład mineralny, ale totalnie się u mnie nie sprawdził - ciężko mi się go nakładało, a potem szczypała mnie buzia :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziwna reakcja na minerały, ale wiadomo, każdy reaguje inaczej.

      Usuń
  35. z mineralnym podkładem miałam do czynienia podczas sesji i pracy na planie ( fajnie się ogólnie sprawdza) O pędzlu słyszałam wiele dobrego :-D

    OdpowiedzUsuń
  36. Bardzo ładny efekt daje :) Pokochałam ostatnio minerały :)

    OdpowiedzUsuń
  37. No, jak się ma taki sprzęt, to REWELACJA !

    OdpowiedzUsuń
  38. Może i krycie słabe ale przynajmniej nie tworzy na twarzy zbędnej maski :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Wasze komentarze, staram się na wszystkie odpowiadać na bieżąco.
Jeśli podoba Ci się mój blog, zapraszam do obserwowania, jeśli Twój mnie zainteresuje, dodam go do swojej listy czytelniczej :)