sobota, 14 listopada 2015

APIS mineralny peeling do ciała z błotem z Morza Martwego



Dzisiaj chciałam Wam przybliżyć peeling antycellulitowy marki APIS. Jest to moja pierwsza styczność z tą marką, dlatego cieszę się, że produkt zrobił na mnie całkiem dobre wrażenie. O szczegółach poczytacie poniżej.

Kosmetyk znajduje się w tubie o pojemności 200 ml. Opakowanie zamykanie jest na zatrzask i trzeba za nie zapłacić ok. 18 zł. Szata graficzna jest przyjemna dla oka, a na naklejkach bez problemu znajdziemy wszystkie potrzebne informacje. 
Specyfik zawiera błoto z Morza Martwego oraz lawę wulkaniczną. Takie połączenie wydało mi się niezwykle intrygujące, dlatego postanowiłam wypróbować kosmetyk. Peeling ma dość gęstą konsystencję, brunatną barwę i specyficzny zapach, który rzeczywiście przywodzi na myśl błoto. Dla mnie jest on neutralny, nie zachwyca, ale nie zniechęca do użytkowania. Porcja produktu zawiera bardzo dużą ilość małych, ostrych drobinek, które genialnie sobie radzą z usuwaniem martwego naskórka. Jeśli miałabym zaklasyfikować ten peeling pod względem mocy to zaliczyłabym go do mocnych zdzieraków. Skóra po jego użyciu jest gładka, jędrna i przyjemna w dotyku. Jestem bardzo zadowolona z tego produktu i z czystym sumieniem mogę go polecić.


Znacie jakieś godne polecania kosmetyki marki APIS?

52 komentarze:

  1. Wygląda ciekawie, zupełnie nie znam firmy.

    OdpowiedzUsuń
  2. Wygląda ciekawie, zupełnie nie znam firmy.

    OdpowiedzUsuń
  3. Lubiłam go, ogólnie cała ta seria mi sie podobała :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Uwielbiam peelingi z błotem z Morza Martwego :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Super, że jesteś zadowolona z tego peelingu, ja nie miałam jeszcze żadnego kosmetyku z APIS

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie miałam chyba jeszcze żadnego kosmetyku tej marki... Słabo są u mnie dostępne ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Chyba jeszcze niczego nie miałam z tej marki.

    OdpowiedzUsuń
  8. Wygląda bardzo ciekawie, chetnie wypróbuje!

    OdpowiedzUsuń
  9. Miałam ten peeling i również mnie zachwycił :-)

    OdpowiedzUsuń
  10. Jak na niego patrzę to chce mi się kawy. Skąd takie uczucia co?

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie miałam ale myślę,że mógłyby się u mnie sprawdzić jako peeling bo antycellulitowo to już pewnie nie bardzo.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tam nie wierzę w peelingi stricte antycellulitowe.

      Usuń
  12. Interesujący kosmetyk. Nie miałam żadnych peelingów błotnych :)

    OdpowiedzUsuń
  13. wydaje się być ciekawym kosmetykiem do przetestowania ;)
    healthybeautylifestyle

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie znam tej firmy, zachęciłaś do spróbowania :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Pierwszy raz spotykam się z tą marką :P

    OdpowiedzUsuń
  16. Gdyby nie fakt, że peeling do ciała zużywam w żółwim tempie pewnie wypróbowałabym go, a tak w kolejce mam jedno lub dwa opakowania, które starcza mi na.. rok :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi też ostatnio brakuje systematyczności.

      Usuń
  17. Ciekawie wygląda, lubię mocne zdzieraki :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Z Apis znam jedynie mgiełkę do twarzy, którą bardzo lubię. Chętnie bym wypróbowała ten peeling.

    OdpowiedzUsuń
  19. Fajny kosmetyk ale ja narazie go nie potrzebuje :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Fajny kosmetyk ale ja narazie go nie potrzebuje :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Wygląda ciekawie :) Muszę wypróbować kosmetyki tej marki :)

    OdpowiedzUsuń
  22. o proszę, matka zupełnie nam nieznana:)

    OdpowiedzUsuń
  23. cała seria jest genialna!
    ja polecam maseczkę z błotem do włosów marki Apis :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zaciekawiłaś mnie, muszę coś więcej poczytać o tym produkcie.

      Usuń
  24. Nigdy nie słyszałam o tej marce, ale takie peelingi lubię i już widzę że sprawdziłby się świetnie :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Bardzo chętnie bym wypróbowała :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Z APIS mogę Ci polecić maskę nawilżającą do twarzy :))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wolę maseczki oczyszczające, rzadko używam tych nawilżających.

      Usuń
  27. Jeszcze nie używałam nic tej marki.

    OdpowiedzUsuń
  28. Jak widzę Morze Martwe to już mi się buzia cieszy :)

    OdpowiedzUsuń
  29. ha z Apisu miałam peeling enzymatyczny ale średni był

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ogólnie nie przepadam za peelingami enzymatycznymi.

      Usuń
    2. no u mnie nie działał w sumie nic;p

      Usuń
  30. ciekawy produkt :) lubię takie produkty :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Z marką Apis nie miałam jeszcze okazji się spotkać, więc niestety nic nie polecę :) Peeling wygląda ciekawie, ale u mnie ostatnio króluje ostra gąbka i żel. Bardzo mi to połączenie odpowiada :)
    pozdrawiam, A

    OdpowiedzUsuń
  32. Nie znam tej firmy , ale z miłą chęcią przyjże się produktom , które oferuje;*

    OdpowiedzUsuń
  33. Lubię kosmetyki Apis, mają fajne składy i świetne działanie, tego peelingu jeszcze nie stosowałam, więc do nadrobienia ;)

    OdpowiedzUsuń
  34. Nie uzywalam, ale wyglada ciekawie :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Ja z Apisu bardzo lubiłam żurawinowy krem do twarzy, ale nie wiem czy przypadkiem nie zmienili składów :(

    OdpowiedzUsuń
  36. Great review!!!
    Would you like to follow each other? let me know...
    Besos, desde España, Marcela♥

    OdpowiedzUsuń
  37. Marka Apis od dawna chodzi mi po głowie, ale jakoś na razie nie mam zbyt dobrego dostępu i mogę czytać jedynie o jej produktach na blogach :D

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Wasze komentarze, staram się na wszystkie odpowiadać na bieżąco.
Jeśli podoba Ci się mój blog, zapraszam do obserwowania, jeśli Twój mnie zainteresuje, dodam go do swojej listy czytelniczej :)