poniedziałek, 23 listopada 2015

Nie wszystko złoto co się świeci - Sally Hansen 18K Gold Hardener



Chciałam Wam dzisiaj przedstawić moją opinię na temat utwardzacza firmy Sally Hansen. Kosmetyk z pewnością przyciąga wzrok dzięki płatkom 18 karatowego złota ale czy rzeczywiście jest taki luksusowy pod względem działania?

Szklaną buteleczkę o pojemności 10 ml kupujemy w kartoniku widocznym na poniższych zdjęciach. Utwardzacz jest dostępny w drogeriach, zaopatrzonych w szafę Sally Hansen i kosztuje ok. 30 zł. Opakowanie prezentuje się bardzo dobrze. Złote płatki pięknie iskrzą i krzyczą: kup mnie! Pędzelek jest wygodny, dobrze ścięty, jednak zakrętka jest dość niewygodna. Trzeba ściągnąć kwadratową nakładkę z napisem, żeby móc odkręcić specyfik.




Z działania jestem bardzo zadowolona, ponieważ rzeczywiście paznokcie stają się twardsze i mniej skłonne do rozdwajania. Natomiast jeśli chodzi o efekt na paznokciach to liczyłam na mani z duża ilością złotych drobinek. Niestety przy nakładaniu preparatu złoto gdzieś ginie i jest kompletnie niewidoczne (pierwsze zdjęcie). Utwardzacz polecany jest jako baza pod kolorowy lakier i dobrze sprawdza się w tej roli. Lakiery bez problemu kryją złote płatki, widać jedynie drobną nierówność na paznokciu. Minusem produktu jest to, że bardzo ciężko zmyć złote drobinki. Usuwanie brokatowych lakierów przy nich to drobnostka.


Jak sami widzicie produkt nie jest pozbawiony wad, działanie ok., ale czuję niedosyt. Nie wiem czy go jeszcze kupię.
Miałyście ten specyfik, co o nim myślicie? 

62 komentarze:

  1. Faktycznie "" złota "" nie widać :(

    OdpowiedzUsuń
  2. Takich z drobinkami nie lubię akurat.

    OdpowiedzUsuń
  3. spodziewałam się pięknego efektu , a tu słabo z tym złotem :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie znam ale jakoś nie mam ochoty poznać ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Wady mnie zniechęciły i dzięki Tobie nie stracę pieniędzy :) Buziak Kochana :*

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie miałam tego utwardzacza, ale z pewnością by mi się przydał :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Po drobinkach ani śladu, ale najważniejsze, że działa :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Niezle, ze te drobinki sie tak "ulatniaja" ;/

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie kojarzę go, ale z tego co napisałaś, też mam mieszane uczucia i nie wiem czy wypróbować czy nie ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Szkoda, że efekt kolorystyczny i owe drobinki nie są widoczne ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Taki średniak bym powiedziała :P

    OdpowiedzUsuń
  12. Mam go,działanie okej, natomiast te złote drobinki mnie denerwują- nie potrzebne są :/

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja co do tej marki mam mieszane uczucia... nie sprawdził mi się jeden lakier pod względem pędzelka totalnie mi się rozpadł włosy wypadły totalna masakra i to przy pierwszym użyciu... faktycznie takie drobinki ciężko się usuwa z paznokcia :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi się tak stało z pędzelkiem w czarnym topie tej marki.

      Usuń
  14. dla mnie to ogromny bubel... nic nie widać, zero złota w złocie :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Zdecydowanie wolę odżywki Eveline - z tą nie chciałoby mi się bawić ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Rzeczywiście coś nie widać tego złota.

    OdpowiedzUsuń
  17. Odpowiedzi
    1. Ja tam lubię, ale niekoniecznie w tej odżywce :)

      Usuń
  18. Ja sie z nim niestety nie polubilam i tak lezy w kacie :(

    OdpowiedzUsuń
  19. Ja miałam odżywkę ze złotem z Avonu. Efekt dokładnie taki sam - paznokcie wyraźnie mocniejsze, ale drobinki na paznokciach niewidoczne.

    OdpowiedzUsuń
  20. Ja wole jednak stonowane kolory i docienie na paznokcie :)

    serdecznie zapraszam na konkurs ze sklepem firmoo.com, do wygrania dowlone okulary z asortymentu sklepu :) czas do jutra do północyy!!
    http://marijory.blogspot.com/2015/11/giveaway-z-firmoo.html
    Pozdrawiam :***

    OdpowiedzUsuń
  21. nie widac tego brokacicku
    myslałam że paznokcie aż będą iskrzyły od drobinek złota

    OdpowiedzUsuń
  22. a wiesz że nigdy nie miałam nic jeszcze z Sally Hansen?;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To dosyć popularna marka, maja kilka fajnych rzeczy.

      Usuń
  23. miałam kilka odżywek do paznokci z sally, niestety dużo mi nie pomogły, teraz znacznie lepiej sprawdza się sam manicure hybrydowy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja trochę się boję, że ściąganie hybryd zniszczy mi paznokcie.

      Usuń
  24. Miałam kiedyś odzywkę z drobinkami złota ale niestety nie powaliła mnie na kolana...

    OdpowiedzUsuń
  25. Zastanawiałam się ostatnio nad nim i trochę nad nim stałam wbsklepie i właśnie zastanawiałam się czy to złoto będzie widocznie. Trochę mnie rozczarował :(

    OdpowiedzUsuń
  26. Faktycznie złotych kawałków na paznokciach nie widać, a szkoda :(
    Skoro piszesz, że gorzej się zmywa niż brokatowy lakier, to produkt nie dla mnie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo ciężko usunąć te kawałki złota, niestety jest to trochę wkurzające.

      Usuń
  27. nie miałam, ale chętnie bym przetestowała.
    Sandicious

    OdpowiedzUsuń
  28. Na odżywkę nie zdecydowałabym się, jednak interesuje mnie preparat do skórek z tej serii...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie miałam, więc nie poradzę w tej kwestii.

      Usuń
  29. Szkoda ze nie daje lepszego efektu na pazurkach i ciężko się zmywa :-(

    OdpowiedzUsuń
  30. Też spodziewałam się, że będzie fajniejszy efekt na paznokciach, no i szkoda że go nie ma :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Też myślałam, że jednak gdzieś te złote płatki się pojawią:/

    OdpowiedzUsuń
  32. nigdy nie stosowałam, ale mimo drobnych wad zapowiada się jak dla mnie ciekawie :D
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  33. Nie znam ale z tym zlotem to faktycznie lipa. Dobrze,że z utwardzenia jesteś zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  34. moje paznokcie są jak papier, więc bardzo by mi się przydał utwardzacz! gdzie można kupić? a może polecasz inny? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Utwardzacz do kupienia w drogeriach z szafą Sally Hansen, w większości Rossmannów jest. Lepszego utwardzacza jeszcze nie miałam, więc nie polecę nic innego. Nadal szukam swojego ideału.

      Usuń
  35. Mam ja ale jeszcze jej nie używalam, ciekawe jak u mnie się sprawdzi ;)

    OdpowiedzUsuń
  36. wątpię żeby to było prawdziwe złoto, zresztą jaki wpływ na paznokcie ma złoto?

    OdpowiedzUsuń
  37. Jedyne złoto jakie widzę w składzie to złoto koloidalne, które nie jest tym samy co złoto w kruszcu. Nie znam, ale raczej mnie nie kusi, choć preparaty do paznokci tej marki bardzo lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  38. no w takiej formie to pierwszy raz widze utwardzacz do paznokci

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Wasze komentarze, staram się na wszystkie odpowiadać na bieżąco.
Jeśli podoba Ci się mój blog, zapraszam do obserwowania, jeśli Twój mnie zainteresuje, dodam go do swojej listy czytelniczej :)