Kolorówka to ta kategoria kosmetyków, która potrafi zalegać w szufladach latami. Właśnie dlatego biorę udział w Project Pan. Jeśli nie znacie tej idei, Project Pan polega na świadomym zużywaniu kosmetyków, które już mamy, zamiast ciągłego kupowania nowych.
Postanowiłam, że na blogu będę publikować aktualizację po każdych 5 zużytych produktach kolorowych. Wbrew pozorom wcale nie jest łatwo uzbierać taką piątkę! Kolorówka zużywa się naprawdę powoli, dlatego nie wiem, kiedy pojawi się kolejny wpis z tej serii. Tymczasem zapraszam do przeglądu zdenkowanych produktów.
Postanowiłam, że na blogu będę publikować aktualizację po każdych 5 zużytych produktach kolorowych. Wbrew pozorom wcale nie jest łatwo uzbierać taką piątkę! Kolorówka zużywa się naprawdę powoli, dlatego nie wiem, kiedy pojawi się kolejny wpis z tej serii. Tymczasem zapraszam do przeglądu zdenkowanych produktów.
Smashbox Photo Finish Control Mattifying Primer (miniatura)
Na początek miniaturka Smashbox Photo Finish Control Mattifying Primer. Na co dzień zamiast klasycznej bazy wybieram pielęgnację. Muszę jednak przyznać, że ta baza robiła różnicę. Makijaż utrzymywał się dłużej, a moja tłusta cera wolniej zaczynała się wyświecać.
Lakier do paznokci Yves Rocher
Ten lakier bardzo lubiłam, głównie za kolor. Udało mi się zużyć mniej więcej połowę buteleczki, ale niestety kosmetyk ma już kilka lat i mocno zgęstniał. Malowanie paznokci stało się niemożliwe, dlatego reszta trafiła do kosza. Szkoda, ale czasami trzeba pogodzić się z tym, że kosmetyki mają swoją żywotność.
Gąbka do makijażu Real Techniques
To już kolejna gąbeczka Real Techniques, którą zużyłam. Bardzo lubię ten model – jest miękka, wygodna i dobrze rozprowadza podkład. Regularnie do niej wracam, chociaż nie ukrywam, że chętnie znalazłabym coś równie dobrego w niższej cenie. Jeśli znacie jakieś naprawdę fajne i niedrogie gąbeczki koniecznie dajcie znać w komentarzach!
NYX Fat Oil Slick Click – 06 Hits Different
To był bardzo udany produkt. NYX Fat Oil świetnie nawilża usta i całkiem długo się na nich utrzymuje, jak na produkt o takiej formule. Niestety nie jest bez wad. Po pierwsze, wersja 06 Hits Different zawiera dość duże drobinki brokatu, które z czasem migrują poza kontur ust. Po drugie, opakowanie ma niewielką pojemność, więc kosmetyk kończy się naprawdę szybko, a nie jest tani.
Lash Brow Brows Me Up – ultramocny żel do stylizacji brwi
Na koniec produkt, z którym niestety się nie polubiłam. Producent obiecuje bardzo mocne utrwalenie, ale w moim przypadku żel radził sobie co najwyżej przeciętnie. Dodatkowo formuła była dla mnie zbyt rzadka, przez co produkt zostawiał widoczne ślady na skórze. Od jakiegoś czasu używam innego żelu do brwi, który bardziej mi odpowiada, dlatego ten egzemplarz trafi do nowego właściciela.
Udało Wam się ostatnio zużyć jakiś kosmetyk kolorowy?




































