Żele pod prysznic to moi kąpielowi umilacze. W ciągu tygodnia nie mam za dużo czasu na relaks i bardziej zaawansowaną pielęgnację, dlatego staram się cieszyć z małych rzeczy. Nie ma jak odprężająca kąpiel lub orzeźwiający prysznic z pachnącym żelem do mycia ciała. W żelach pod prysznic dużą uwagę przywiązuję do zapachu i wyglądu opakowania. Zawsze w oko wpadają mi kolorowe, estetyczne butelki. Tak też było z truskawkowym żelem pod prysznic Palmolive, który zachwyca szatą graficzną.
Żel ma kremową konsystencję, nie jest mocno zbity, ani wodnisty. Tworzy gęstą i puszystą pianę, która dobrze oczyszcza skórę. Nie powoduje przesuszenia, pokusiłabym się nawet o stwierdzenie, że delikatnie nawilża. W dodatku ma śliczny, truskawkowy zapach, który po umyciu jest wyczuwalny na skórze i w całej łazience. Wg mnie jego zapach to strzał w dziesiątkę. Do gustu przypadła mi, kremowa konsystencja kosmetyku. Bardzo polubiłam się z tym gagatkiem i z chęcią wypróbuję pozostałe wersje zapachowe.
Cena produktu: 15 zł za 500 ml.
Znacie kremowe żele pod prysznic Palmolive?
Miałyście okazję wypróbować ten lub inne zapachy z tej serii?

























