piątek, 27 kwietnia 2018

Gliss Kur serum Deep Repair – co o nim myślę?

 
Korzystając z chwili wolnego czasu, przychodzę do Was z nową recenzją. Dzisiaj dla odmiany postawiłam na produkt do pielęgnacji włosów. Jest to serum Gliss Kur do włosów ekstremalnie nadwyrężonych i szorstkich. Produkt mieści się w dużym, plastikowym słoiczku o pojemności 200 ml i jak zapewnia producent ma regenerować włosy, dzięki płynnej keratynie i amino-protein complex.
 
shwarzkopf maska fioletowa
 
Konsystencja maski jest gładka, kremowa, zbita. Kosmetyk nie spływa z czupryny. Po otwarciu opakowania i przy aplikacji czuć przyjemny zapach, który niestety nie utrzymuje się na włosach. Producent zapewnia, że jest to produkt o działaniu ekspresowym – wystarczy zaledwie 1 min. Rzeczywiście po tym czasie widać pierwsze efekty, co było dla mnie sporym zakończeniem. Produkt ma działanie wygładzające. Pasma są gładkie, śliskie i błyszczące. Myślę, że krótki czas aplikacji jest uzasadniony, ponieważ dłuższe trzymanie maski w moim wypadku poskutkowało „przyklapem” na głowie i przyspieszonym przetłuszczaniem się włosów. 
 
 
Przyznam, że polubiłam tą maskę. Dobrze rozczesuje się po niej włosy, a po wysuszeniu są przyjemne w dotyku. Produkt jest łatwo dostępny praktycznie w każdej drogerii za ok. 18 zł w cenie regularnej. 
 
 Znacie tą maskę? Lubie kosmetyki Gliss Kur?
 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za Wasze komentarze, staram się na wszystkie odpowiadać na bieżąco.
Jeśli podoba Ci się mój blog, zapraszam do obserwowania, jeśli Twój mnie zainteresuje, dodam go do swojej listy czytelniczej :)