czwartek, 25 kwietnia 2013

Odchudzanie, jak wytrwać na diecie?

W życiu każdej kobiety, a przynajmniej większości z nich przychodzi taki czas (u niektórych średnio 4 razy w miesiącu), że stwierdzają, że nadeszła pora na zgubienie paru zbędnych kilogramów. Tak stało się i w moim wypadku. Mam 168 cm wzrostu i moja waga dobiła do magicznej liczby 69 kg. Jedne z was powiedzą, że to żadna tragedia, inne że spora nadwaga. Najważniejsze jest jednak to, że ja nie czuję się dobrze ze swoim ciałem i chciałabym to zmienić.

Kończąc LO, ważyłam 58 kg i byłam zgrabną małolatą. Po 4 latach, ciężkich studiów ważę 69 kg. Rachunek jest dość prosty, 11 kg w 4 lata, czyli średnio 2,75 kg na każdy rok (eh, ta edukacja, wykończy człowieka psychicznie i fizycznie…). Ale jak tu nie tyć, siedząc po 10, a zdarzało się i więcej godzin na uczelni, jedząc nieregularnie w bufecie hotdogi i zapiekanki, ciągle siedząc na tyłku.

Ponieważ w tym roku byłam już 3 razy na diecie, najdłużej wytrzymałam 14 dni <duma>. Postanowiłam poradzić się was o kilka sprawdzonych trików, jakie stosujecie, aby zbić wagę. Poza tym stwierdziłam, że publiczna deklaracja zmotywuje mnie do przestrzegania diety i regularnych ćwiczeń.

Ekwipunek na fitness

Na mojej ‘diecie’ jestem już 5 dzień i generalnie na samą myśl o niej jestem głodna, choć ‘dieta’ ta nie jest rygorystyczna. Staram się jeść 5-6 posiłków dziennie (małe porcje), w równych odstępach czasu. Nie jem słodyczy i fast fordów. Kolację jem 4h przed spaniem. Dodatkowo zmotywowałam się do chodzenia na fitness raz w tygodniu (chciałabym więcej, jednak czas i finanse na to nie pozwalają). No i oczywiście zakupiłam sporą gamę kosmetyków antycellulitowych, których recenzje pokażą się już wkrótce na moim blogu. A dzięki wygranej w rozdaniu u Smieti do mojej kolekcji dołączą także wyszczuplające produkty Pharmaceris.



Kosmetyki do przetestowania, wkrótce recenzje


Dziewczyny zdradźcie mi parę sposobów na to jak wytrzymać na diecie lub kilka rad czuć się zdrowo i zachować szczupłą sylwetkę. Dodam tylko, że żadne tabletki odchudzające nie wchodzą w grę, bo nie uznaję syntetycznych wspomagaczy ;).
 
 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za Wasze komentarze, staram się na wszystkie odpowiadać na bieżąco.
Jeśli podoba Ci się mój blog, zapraszam do obserwowania, jeśli Twój mnie zainteresuje, dodam go do swojej listy czytelniczej :)