niedziela, 7 kwietnia 2013

Pomadki do ust NIVEA pure&natural

Kiedyś bardzo lubiana przeze mnie pomadka, dziś duże rozczarowanie. Oceniam wersję olive&lemon, ale dokładnie takie same odczucia mam do wariantu milk&honey.



Minusy jakie zauważyłam:

-zbyt lekka konsystencja
-szybko się ,zjada"
-bardzo nietrwała
-słabo nawilża
-trzeba często powtarzać aplikacje

Plusy:

+ładne opakowanie
+przyjemy zapach
+dostępna praktycznie w każdym sklepie
+nieduża cena zwłaszcza w promocji

Podsumowanie:

Możliwe, że pomadka lepiej sprawdzi się w lato, chociaż obawiam się, że z tak wodnistą konsystencją może topić się na słońcu. Kiedyś bardzo lubiane przeze mnie pomadki NIVEA, dziś w ogóle nie spełniają moich oczekiwań. Nie wiem czy jakość się pogorszył, czy z biegiem czasu i użytych pomadek innych firm moje oczekiwania wzrosły. W każdym razie wg mnie sztyfty NIVEA są przereklamowane i nie warto ich kupować. Zamiast nich polecam pomadki bebe (wszystkie wersje oprócz perłowej i waniliowej) oraz sztyfty LAURA CONTI (zwłaszcza aloesową).


Czy Wy też macie wrażenie, że kiedyś pomadki NIVEA miały lepszą jakość? 

2 komentarze:

  1. również odniosłam jakiś czas temu takie wrażenie, zdecydowanie się u mnie już nie sprawdzają w ogóle nie nawilżają, są jakieś tępe, znikają szybko z ust... polecam Carmexa :) zakochałam się od pierwszego użycia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Carmex to mój nowy zakup, mam nadzieję, że się sprawdzi.

      Usuń

Dziękuję za Wasze komentarze, staram się na wszystkie odpowiadać na bieżąco.
Jeśli podoba Ci się mój blog, zapraszam do obserwowania, jeśli Twój mnie zainteresuje, dodam go do swojej listy czytelniczej :)