środa, 10 kwietnia 2013

Tanie płukanki do ust- czy warto kupować?



Ostatnio media a zwłaszcza TV kładą duży nacisk na ładny, zdrowy i śnieżnobiały uśmiech. Stąd coraz większą popularnością cieszą się specjalistyczne produkty do dbania o higienę jamy ustnej: nici dentystyczne, wybielające żele, płyny do płukania ust. Poddając się temu trendowi, zdecydowałam się na zakup takiego płynu. Przetestowałam kilka znanych firm oraz parę tanich odpowiedników. Dziś chciałabym napisać parę słów o płukance Oraclinic (wersja fioletowa), kupionej za grosze w drogerii Natura. Pierwsza rzecz, która rzuca się w oczy tuż po zastosowaniu to okropny alkoholowy smak. Nie można nabrać zbyt dużej ilości płynu do ust, bo na języku zaczynają powiększać się kubki smakowe i generalnie smak jest paskudny. Osobiście żałuję, że producent na opakowaniu nie podał zawartości procentowej alkoholu. Wg mnie jest go o wiele za dużo. Mimo, że płyn zawiera fluor, olejek eukaliptusowy, glukonian cynku+ tymol oraz alantoinę, ja czuję tylko ohydny smak alkoholu i czegoś jeszcze, trudnego w identyfikacji. Być może płyn sprzyja zachowaniu czystości jamy ustnej, jednak jego stosowanie jest okropne pod względem organoleptycznym, dlatego zalecam jednak kupowanie droższych, miętowych płynów do płukania znanych marek!
 
 

1 komentarz:

Dziękuję za Wasze komentarze, staram się na wszystkie odpowiadać na bieżąco.
Jeśli podoba Ci się mój blog, zapraszam do obserwowania, jeśli Twój mnie zainteresuje, dodam go do swojej listy czytelniczej :)