środa, 11 czerwca 2014

HIT Wibo WOW Sand nr 3 piaskowy lakier do paznokci

brązowy lakier piaskowy wibo brokat

Lakiery piaskowe od pewnego czasu robią furorę na blogach. Pod wpływem trendu, pozytywnych recenzji i pięknych zdjęć krążących po blogosferze, zdecydowałam się na zakup matowego piasku Golden Rose w malinowym kolorze (nr 66). Niestety odcień w rzeczywistości odbiegał trochę od zdjęć i moich wyobrażeń. Krótko mówiąc, na żywo nie był taki oszałamiający jak się spodziewałam i szybko wylądował na dnie mojej kosmetyczki.

Niezrażona złym doświadczeniem postanowiłam zainwestować w inny lakier o chropowatej teksturze. Padło na Wibo Sand, w pięknym brązowym odcieniu (nr 3). Przyznam szczerze, że trochę się wahałam przy zakupie, bo lakier wydawał mi się zbyt pstrokaty. Jednak już po pierwszym użyciu zmieniłam zdanie. Kosmetyk daje śliczny efekt iskrzących się drobinek, czego niestety nie dało mi się w 100% odzwierciedlić na zdjęciach.




Aplikacja jest bardzo przyjemna dzięki szerokiemu, wygodnemu pędzelkowi. Dla uzyskania dobrego krycia i ładnej tekstury użyłam dwóch cienkich warstw. Trwałość wynosi ok. 3-4 dni, co wg moich standardów jest dość dobrym wynikiem. Jeśli dodamy do tego niską cenę i dobrą dostępność (Rossmann), wydaje się on być kosmetykiem idealnym.

Niestety nie do końca tak jest. Otóż zmycie go z pazurków jest nie lada wyzwaniem. Trzeba się trochę namęczyć, co wcale nie mnie nie dziwi, bo przy brokatach tak już jest. Myślę, że od czasu do czasu można trochę powalczyć ze zmywaczem, bo lakier świetnie prezentuje się na paznokciach.

Tak jak wcześniej wspominałam, nie każdemu może przypaść do gustu taki ‘świecący’ manicure. Lakier nie nadaje się do codziennego zdobienia paznokci, chyba, że ktoś lubi odrobinkę szaleństwa ;). Sama używam go jedynie na większe wyjścia, ale uważam, że warto go mieć w swojej kolekcji. 


Podobają się Wam lakiery piaskowe?

niedziela, 8 czerwca 2014

BingoSpa Serum kolagenowe – moja opinia


uda pośladki brzuch posladki

W pierwszej chwili produkt wydawał mi się cudowny, ale po jakimś czasie zaczęły wychodzić jego wady i sprawiać, że czułam się nim coraz bardziej rozczarowana. Na początku urzekło mnie genialne opakowanie, eleganckie, przyjemne dla oka, z wygodną pompką. Drugą cechą był cudowny zapach, słodki, który przez długi czas utrzymuje się na skórze i w pokoju. Niestety potem odkryłam jego mankamenty, które wypisałam poniżej.


Wady:

- nie wyszczupla
- nie ujędrnia/ nie napina skóry
- nie zwalcza cellulitu
- słabo nawilża
- długo się wchłania
- mało wydajny
- trudno dostępny (tylko w sklepach internetowych)
- zbyt drogi jak na tak słabą wydajność i działanie


Zalety:

- ładne opakowanie
- śliczny zapach


Od producenta

Skład
sklad

Przez jakiś czas myślałam, że kupię ponownie to serum ze względu na zapach, który bardzo mi się spodobał. Po przemyśleniu sprawy, stwierdziłam, że nie warto wydawać pieniędzy na specyfik, który kompletnie nic nie robi, nawet jeśli mój nos go lubi.
 

Serum kosztowało 16 zł i zaopatrzyłam się w niego na stronie naturica.pl.


Miałyście tego delikwenta? 

Jeśli tak to piszcie, ciekawa jestem Waszych opinii. Jestem bardzo rozczarowana i zastanawiam się czy Wasze wrażenia są podobne. 

wtorek, 3 czerwca 2014

Wygrane rozdania, dobra passa trwa

W ostatnim czasie przyszły do mnie nagrody z wygranych rozdań. Na niektóre z nich musiałam trochę poczekać, ale ostatecznie cieszę się, że doszły całe i ‘zdrowe’. Jesteście ciekawe co będę testować w najbliższym czasie? Zapraszam do dalszej części posta. 


lirene podkład glam matt bodybb

Jako pierwsza przyszła nagroda od Świat Kommo. Jak widać jest to zestaw kosmetyków Lierene. Moimi faworytami są płyn micelarny, krem BB oraz termoaktywny peeling. Co do odcieni podkładów nie jestem pewna czy będą mi pasować, ale na pewno się nie zmarnują :) 



Na zdjęciu drugim znajdziecie nagrody nadesłane przez kosmetyki606.blogspot.com. Najbardziej do gustu przypadł mi krem BB, który idealnie zlewa się z moją cerą. Mam nadzieję, że także pod innymi względami też się sprawdzi. 



Ostatnia wygrana to kosmetyki Pierre Rene, które zgarnęłam dzięki konkursowi opublikowanemu na blogu Ed-like. Ciężko powiedzieć, z której rzeczy najbardziej się cieszę, bo nie wiem co jak wypadnie w testach. Niemniej jednak sztuczne rzęsy przydadzą się na wesele, na które jadę już wkrótce. Mam trochę obaw ponieważ nigdy wcześniej ich nie zakładałam. Nie wiecie czy klej szkodzi naturalnym rzęsom? Jak się je ściąga i czy można ich użyć powtórnie? Proszę o rady.

Serdecznie dziękuję dziewczynom z wymienionych blogów za upominki. Takie drobiazgi zawsze cieszą, dlatego życzę wszystkim i sobie więcej takich niespodzianek :)

sobota, 31 maja 2014

Majowe DENKO



Powiem szczerze, że wydawało mi się, że będzie większe, bo na początku miesiąca dziwnym trafem wszystko zaczęło się kończyć. Denko ni małe ni duże, a co do produktów muszę przyznać, że przeciętne. Trafiło się kilka fajnych rzeczy i jak zwykle trochę niewypałów.




RADICAL wzmacniająca mgiełka do włosów
Na wielu blogach można znaleźć pozytywne recenzje, jednak u mnie się nie sprawdziła.
Recenzja TUTAJ
Nie kupię ponownie


Dove Silk Glow żel pod prysznic
Zapach przypomina mydło, generalnie bez szału.
Nie kupię ponownie.


ISANA Żel pod prysznic Masło shea i owoc pasaji
Mało wydajny, ale zapach całkiem niezły jak za tą cenę. Ciekawa jestem innych wersji.
Kupię ponownie.


HORIEN płyn do soczewek
Zawsze go kupuję, ponieważ jest w miarę dobry i niedrogi. Zamawiając go na allegro sporo oszczędzam.
Kupię ponownie.


School Spray do stóp
Zapach średni, ale dość dobrze radzi sobie z odświeżaniem butów. Dość drogi, ale myślę, że do niego wrócę.
Kupię ponownie.



SORAYA Care & Control Krem nawilżający
Kupiony pod makijaż, niestety nie nadaje się, bo nie matuje. Moja skóra zbyt się po nim świeci. Na noc jak dla mnie za lekki.
Nie kupię ponownie.


ISANA Med. Krem do rąk z mocznikiem 5%
Produkt bardzo mnie rozczarował.
Recenzja TUTAJ
Nie kupię ponownie.


Beauty Formulas Krem do stóp z miętą
Lejąca konsystencja, brak jakiegokolwiek nawilżenia. Niewypał miesiąca.
Nie kupię ponownie.


Joanna Sensual Krem do depilacji
Z kosmetyku jestem w miarę zadowolona. Recenzja już wkrótce.
Kupię ponownie.


AVON plump pout błyszczyk do ust
Mam mieszane uczucia co do tego produktu. Z jednej strony fajnie chłodzi i nieźle wychodzi na ustach, z drugiej je skleja.
Nie wiem czy kupię ponownie.


Jak miewają się Wasze denka?

środa, 28 maja 2014

BingoSpa Maska błotna do twarzy

opinie recenzje blog

Kosmetyk, podobnie jak peeling, którego recenzję znajdziesz TUTAJ, zamówiłam w internetowym sklepie naturica.pl.

Maseczka mieści się w wygodnym słoju z zakrętką. Kolor i zapach może nie są do końca zachęcające, ale działanie tego specyfiku w pełni rekompensuje te wady. Uważam, że produkt jest godny uwagi, ponieważ świetnie oczyszcza twarz. Maseczka ściąga pory i redukuje ich widoczność. Pozostawia skórę gładką i odświeżoną.


Od producenta
bingo spa blog

Konsystencja

Skład
blog

Aplikacja jest przyjemna mimo, nieszczególnego zapachu kosmetyku. Konsystencja jest gładka, kremowa i fajnie nakłada się ją na twarz. Przy regularnym stosowaniu zauważyłam poprawę stanu skóry, cera mniej się świeciła, wyskakiwało mniej ‘niespodzianek’.

Kosmetyk nie jest genialny, ale bardzo przyzwoity. Jeśli ktoś nie przywiązuje wagi do zapachu, istnieje spora szansa, że produkt się sprawdzi.


Produkt można zakupić na stronie naturica.pl cenie 12,99 zł


niedziela, 25 maja 2014

AVON Nawilżający balsam do stóp z algami Morska Bryza

opinie recenzje blog


Dzisiaj krótko, ale konkretnie. Przedstawiam Wam recenzję kremu do stóp, który całkiem nieźle się u mnie spisał.

Kosmetyk jest zamknięty w niepozornej tubie, o objętości 75 ml. Opakowanie pozwala na kontrolę zawartości, ale jest nieco nieporęczne, ponieważ ma zakręcany korek. Mimo, że kosmetyk nazywa się balsamem, ma konsystencję pół-żelową. Charakteryzuje się przyjemnym, orzeźwiającym zapachem a po aplikacji zostawia na stopach uczucie chłodu. Świetnie spisuje się latem, gdy stopy są zmęczone i obolałe. Wsmarowanie balsamu szybko przynosi ulgę ciężkim, opuchniętym stopom. Ma lekką konsystencję, która szybko się wchłania. Dobrze nawilża, chociaż nie jest to efekt intensywny, ale po regularnym stosowaniu widać efekty. Po aplikacji pozostawia tłustą warstwę. Stopy są miękkie i gładkie, pod warunkiem że w chwili rozpoczęcia kuracji są w miarę w dobrej kondycji. Nie wiem czy by pomógł wyschniętym na wiór piętom…

Skład

Cena regularna to ok. 14 zł.

Mam także peeling do stóp z tej serii, który również przypadł mi do gustu. Jak dla mnie całkiem fajny, myślę, że warto wypróbować i krem i zdzierak (o zdzieraku więcej przeczytacie TUTAJ)

czwartek, 22 maja 2014

Przegląd kremów do rąk. Jaki krem do rąk wybrać na zimę?

najlepszy krem do rąk
Przy okazji porządków w kosmetykach, przyszła pora na małe podsumowanie zapasów. Obecnie posiadam 5 kremów do rąk, użytych w różnym stopniu. Jesteście ciekawe co o nich myślę? Zapraszam do dalszej części posta. 

opinie recenzje blog
FARMONA Aloesowy regenerujący krem do rąk i paznokci

Krem o przyjemnym, delikatnym zapachu. Dobrze nawilża dłonie, co jest niezwykle ważne dla mojej suchej skóry. Na noc stosuję grubszą warstwę, a na dzień cieniutką, żeby dłonie się nie lepiły. 

opinie recenzje blog
Balea krem do rąk o zapachu owoców leśnych

Pierwszy kosmetyk tej marki, jaki wpadł w moje ręce. Ma cudowny zapach, fajnie nawilża i ogólnie jestem z niego zadowolona. Szczegółowa recenzja TUTAJ


ISANA krem z mocznikiem 5,5% urea

Produkt kupiony pod wpływem pozytywnych opinii jakie czytałam na Waszych blogach. Niestety większość z nich dotyczyła starej wersji, a innowacja 5,5% urea, niekoniecznie się udała… Dobrze, że krem jest już na wykończeniu. Recenzja TUTAJ
 
kamill rumianek krem do rąk rumiankowy
Kremy do rąk Kamill – wersja klasyczna i rumiankowa

Bardzo lubię te kosmetyki, świetnie nawilżają dłonie, niestety długo się wchłaniają. Przy aplikacji zbyt dużej ilości dłonie pozostają tłuste. Na dzień nie do końca się nadają, ale za to w nocy potrafią zdziałać cuda. Wersja klasyczna ma dziwny zapach, który nie do końca mi się podoba, natomiast rumiankowa jest bardziej przyjemna dla nosa.

Na zimę najlepiej sprawdzają się u mnie treściwe kremy do rąk. Z tego zestawienia najbardziej odpowiedni na tą porę roku jest Kamill zarówno w wersji klasycznej jak i rumiankowej.


Jakie są Wasze ulubione kremy do rąk? Możecie mi coś polecić?