wtorek, 13 maja 2014

Magnetyczny manicure z Golden Rose


Doskonale zdaję sobie sprawę, że największy boom na magnetyczne lakiery do paznokci dawno mamy już za sobą, mimo to, nadal jestem zauroczona tym prostym zdobieniem. Mogę pokusić się nawet o stwierdzenie, że teraz podoba mi się jeszcze bardziej, dlatego, że niewiele osób je nosi na pazurach i dzięki temu można wyróżnić się z tłumu.


Chciałabym Wam przedstawić, zapewne już dobrze znany lakier magnetyczny Golden Rose. W swojej kolekcji posiadam morski odcień o numerze 09. Jest to niebiesko-zielony opalizujący odcień, który przypomina mi pawie pióra.

Kosmetyk mieści się w kwadratowej buteleczce o pojemności 11 ml. Opakowanie jest proste, ale estetyczne i dobrze spełnia swoje zadanie, chociaż trochę przeszkadza wąski pędzelek. Dla mnie ideałem byłaby nieco większa miotełka ;). Do zestawu dołączony jest magnes służący do tworzenia wzorków. Wybrałam wzór pasków, ale wiem, że są też gwiazdki i inne wymyśle kształty. Moim zdaniem paski są efektowne i dość dobrze wychodzą na paznokciach, z innymi wzorami nie miałam styczności, więc ciężko jest mi je porównać.

GR lakier z magnesem paski
O co chodzi z tym magnetycznym lakierem?

Lakier posiada malutkie metalowe opiłki, różniące się kolorem od reszty lakieru. Po przyłożeniu magnesu do paznokci, drobinki układają się w linie tworząc wzorek. Wg mnie jest to genialny pomysł na ładny manicure, dobry dla osób z ograniczonymi zdolnościami manualnymi. Całość prosta w wykonaniu, jedyną trudnością jest to, że trzeba szybko przyłożyć magnes do płytki, zanim wyschnie lakier. Należy także uważać, żeby nie dotknąć mokrego paznokcia. Siła magnesu nie jest duża, dlatego trzeba go umieścić blisko lakieru, który delikatnie się podnosi, co sprawia, że łatwo można dotknąć płytkę i popsuć wzorek. Niestety w takim wypadku trzeba zaczynać całą zabawę od nowa. Przyznam, że trochę mi zajęło dojście do wprawy, ale potem było już z górki. Fajnie jest zatrudnić jakąś osobę do pomocy, wtedy jest znacznie szybciej ;)

Efekt jest śliczny, daje wrażenie trójwymiarowości. Kto miał, ten wie o co chodzi :). Niestety trwałość lakieru nie jest najlepsza. Wynosi 2-3 dni bez topu, co może rozczarowywać, ponieważ samo zdobienie zajmuje trochę czasu. Ze względu na te czynniki, nie używam go zbyt często, raczej na większe wyjścia. Myślę, że produkt jest godny polecenia. Gwarantuje fajną zabawę i ciekawy efekt.

Słyszałyście kiedyś o lakierach magnetycznych?
 Która z Was miała okazję ich używać?

39 komentarzy:

  1. Efekt jest bardzo fajny i oryginalny :) Ja miałam jeden lakier magnetyczny Bell, ale niestety "nie działał" :)

    OdpowiedzUsuń
  2. rewelacyjny efekt. bardzo mi się podoba.

    OdpowiedzUsuń
  3. Nigdy nie miałam magnetycznego lakieru. Bardzo podoba mi się takie zdobienie :).

    OdpowiedzUsuń
  4. Podobają mi się magnetyczne lakiery ale żadnego nie mam. I pewnie mieć nie będę bo moje paznokcie od pół roku ubrane sa w cielisty lakier lub odżywkę i tak zostanie. Przynajmniej na razie. A bardzo żałuję, bo poszalałabym z kolorem.

    OdpowiedzUsuń
  5. uważam, że jak coś się podoba to mimo mod, która przeminęła można stosować jak najbardziej. najważniejsze żeby czuć się w tym dobrze ;D

    OdpowiedzUsuń
  6. Mam go i kiedyś namiętnie używałam :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Efekt niesamowity. Wydaje się trudny do zrobienia. Pozdrawiam.
    Dziękuję, że bierzesz udział w moim rozdaniu. Oczywiście również obserwuję.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdobienie wymaga trochę wprawy, ale bez przesady ;)

      Usuń
  8. Fajny efekt. Kiedyś kupiłam sobie dwa takie magnetyczne lakiery...ale żaden nie działał :(

    OdpowiedzUsuń
  9. Przyznam, że nie mam żadnego magnetycznego lakieru. Jakoś nie mogę się do nich przekonać, a efekt jaki dają - średnio mi się podoba.

    Chyba wolę standardowe lakiery lub tak zwane - piaski ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Wygląda bardzo ładnie, więc raz na jakiś czas czemu nie :)

    OdpowiedzUsuń
  11. gdyby nie te ponure kolory magnetycznych lakierów to bym się skusiła...

    OdpowiedzUsuń
  12. Jakos nie bylam przekonana co do tego manicuru, ale ten prezentuje sie bardzo korzystnie :) Szkoda, ze tych lakierow nie mozna dostac w jakis przyjemnych letnich kolorkach :P

    OdpowiedzUsuń
  13. Prawie już zapomniałam o nich! świetnie wygląda :)

    OdpowiedzUsuń
  14. swietne sa lakiery magnetyczne niebywaly manicure w kilka sekund :)

    OdpowiedzUsuń
  15. cudowny efekt końcowy !!! piękne!

    xoxo from Spain sweety :*
    www.thegrisgirl.blogspot.com.es

    OdpowiedzUsuń
  16. Uzyskałaś świetny efekt. Ja nie miałam szczęścia do takich lakierów. Większość albo za szybko zasychała, albo ,,działała" tylko częściowo. :(

    OdpowiedzUsuń
  17. Nie mam lakieru z tym efektem

    OdpowiedzUsuń
  18. Podoba mi się efekt! Ja sama jeszcze nie używałam lakierów magnetycznych:)

    OdpowiedzUsuń
  19. miałam jeden i oddałam mamie - do mnie ten efekt nie przemawia...

    OdpowiedzUsuń
  20. Bardzo mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  21. U Ciebie wygląda ładnie, ale i tak nie jestem przekonana do tych lakierów ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. Nigdy nie kupiłam magnetycznego lakieru, ale fajnie wygląda ten efekt :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Fajnie to wygląda, nie miałam jeszcze magnetycznego lakieru :)

    OdpowiedzUsuń
  24. bardzo fajny odcień lakieru:)

    OdpowiedzUsuń
  25. Pięknie wygląda, szkoda, że trwałość nie najlepsza.

    OdpowiedzUsuń
  26. Nie mialam jeszcze takiego lakieru, ale efekt wedlug mnie swietny :)!

    OdpowiedzUsuń
  27. ależ Ci fajnie wyszedł ten manicure :)
    ślicznie wygląda - podoba mi się bardzo

    OdpowiedzUsuń
  28. Nie wiedziałam, że GR ma już takie nowości w swoich zasobach :)
    Czytałam już o magnetycznych lakierach wcześniej. Bardzo interesujący gadżet!

    OdpowiedzUsuń
  29. Nie miałam takiego cudeńka jeszcze, ale wygląda bombowo!

    OdpowiedzUsuń
  30. o, bardzo lubie ta firme :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Dla mnie efekt jest genialny! :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Wasze komentarze, staram się na wszystkie odpowiadać na bieżąco.
Jeśli podoba Ci się mój blog, zapraszam do obserwowania, jeśli Twój mnie zainteresuje, dodam go do swojej listy czytelniczej :)