środa, 7 maja 2014

BingoSpa Peeling błotny do twarzy z kwasami owocowymi





Kosmetyk zakupiłam w internetowym sklepie naturica.pl za bon wygrany w konkursie zorganizowanym na blogu rozdawajka.blogspot.com.

Wiem, że w związku z niewybrednymi reklamami wypuszczonymi przez BingoSpa, na blogach zawrzało. Również jestem zniesmaczona przeprowadzoną kampanią i poważnie zastanawiam się czy nie zaprzestać kupowania kosmetyków tej firmy. Mają kilka fajnych rzeczy, ale na rynku jest taki wybór, że niekoniecznie muszę napychać kieszenie firmie wypuszczającej seksistownie reklamy.

Niemniej jednak postanowiłam zrecenzować kosmetyki, które już mam. Jednym z nich jest właśnie peeling z kwasami owocowymi.

Od producenta

 Skład

Produkt ma zarówno sporo wad jak i zalet, dlatego zdecydowałam się je przedstawić w postaci plusów i minusów. Myślę, że będzie to najbardziej przejrzyste i czytelne.

Zalety:
+ dobrze złuszcza martwy naskórek
+ pozostawia skórę czystą i gładką
+ wygodnie wydobywa się kosmetyk z opakowania
+ peeling nie jest delikatny, ani też zbyt mocny, spokojnie można go stosować 2-3 razy w tygodniu
+ fajna konsystencja, nie spływa podczas aplikacji



Wady:
- brzydki zapach
- brzydki kolor (szarobury)
- po ok. 2 miesiącach górna warstwa zmieniła kolor na żółty i to dopiero zaczęło paskudnie wyglądać


Mimo wypisanych wad, uważam, że peeling jest godny uwagi. Jakiś czas temu nosiłam się z zamiarem przetestowania mocnego peelingu do twarzy BingoSpa, ale w związku z kontrowersyjnymi reklamami, nie wiem czy się na niego skuszę.

Peeling można kupić TUTAJ za 12,99 zł. 

24 komentarze:

  1. Uwielbiam peelingi - może kiedyś się skuszę, ale na razie muszę zużyć zapasy ;p

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja sobie bardzo chwalę ten peeling, niestety teraz musiałam go odstawić bo nie mozna go używać jak jest takie słoneczko ;) Kwasy mogą źle zareagować i później nie będzie ciekawie ;)) Wrócę do niego jesienią i zimą już nie mogę się doczekać ♥

    OdpowiedzUsuń
  3. Jakoś ten kolor nie zachęca ale być może kiedyś mi wpadnie w łapki ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. myślę, że zalety mają górę nad wadami w tym przypadku :)

    OdpowiedzUsuń
  5. potrzebuję teraz jakiegoś dobrego peelingu do twarzy. Ten wyglądem nie zachwyca, ale może warto się skusić :)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. fajny,być moze kiedys spróbuję skoro jest lagodny

    OdpowiedzUsuń
  7. Zastanawiałam się nad tym peelingiem, ale zniechęciły mnie wyżej wspomniane reklamy i fakt, że trące drobinki błota mogą roznosić niespodzianki. ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Myslałam o tym peelingu ale na razie nie mogę używać takich produktów niestety ale ciekawy zdzierak:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Z chęcią bym wypróbowała :)

    OdpowiedzUsuń
  10. mam maskę z tej firmy otwartą już z pół roku i nic się z nią nie dzieje na szczęście :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja nie stosuję takich rzeczy na buzię już, za dużo namieszałam ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja mam peeling z Eveline, który bardzo lubię :). Z BingoSpa nie miałam żadnych kosmetyków. Chętnie bym wypróbowała ten peeling, mam nadzieję, że zapach nie jest aż tak tragiczny ;).

    OdpowiedzUsuń
  13. Miałam jeden z ich peelingów do twarzy i byłam z niego zadowolona. Chociaż faktycznie - miał dość nieprzyjemny wygląd i zapach. I niesamowicie brudził umywalkę przy zmywaniu ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Wydaje się być ok,ale ja chyba jednak lubię większe zdzieraki :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie miałam nic z tej firmy i chyba w najbliższym czasie nie będę mieć ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. A mi te reklamy jakoś w ogóle nie przeszkadzają, są durne, no ale co zrobić :-p Ich błąd :) Widziałam gorsze.

    Nigdy nie miałam tego peelingu, sięgam po enzymatyczne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Enzymatyczne są dla mnie za słabe.

      Usuń
  17. Całkiem przyjemny się ten peeling wydaje, choć ja, podobnie, jak koleżanka wyżej, wolę enzymatyczne :)
    A co do reklamy Bingo- mnie tam nie poruszyła o jakości produktów nie świadczy, więc myślę, że co jakiś czas zagości u mnie coś z tej marki.

    OdpowiedzUsuń
  18. wygląda dość ciekawie ale na razie moje skóra nie pozwala żeby używać aż tak mocnych peelingów

    OdpowiedzUsuń
  19. Dlatego ja używam peelingu w jednorazowej saszetce :) nie przysycha, nie zmienia koloru, ani konsystencji, bo po prostu odrazu go zużywam :) To, czego ja używam, to akurat dermika - peeling z jojoba "odkrycie".

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie miałam okazji wypróbować, ale zachęciłaś mnie do zakupu :)

      Usuń
  20. Zapach i kolor można by znieść :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Bardzo rzadko trafiałam na pozytywne recenzje, wiec nie zdecydowałam się na nic od nich do tej pory

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Wasze komentarze, staram się na wszystkie odpowiadać na bieżąco.
Jeśli podoba Ci się mój blog, zapraszam do obserwowania, jeśli Twój mnie zainteresuje, dodam go do swojej listy czytelniczej :)