piątek, 30 czerwca 2023

Krem na kaca Too Faced



Lubię ciekawe, wyróżniające się kosmetyki, a krem Too Faced Hangover Pillow Cream z pewnością do nich należy. Już sama nazwa intryguje, do tego dochodzi urocze, w 100% dopracowane opakowanie. Kartonik ma ładną szatę graficzną, z wypukłymi elementami i złoceniami. Od razu widać, że mamy do czynienia z marką z wyższej półki cenowej. 

 

Too Faced Hangover Pillow Cream

Pod anglojęzyczną nazwą kryje się krem nawilżający na noc / krem do poduszki, który ma przywrócić skórze blask i ją zregenerować jak po tytułowym kacu (hangover). Muszę przyznać, że pomysł jest bardzo ciekawy. 

 

Too Faced Hangover Pillow Cream


Krem ma bogatą konsystencję, jest lekko perłowy i przeznaczony typowo do stosowania przed spaniem. Dobrze się rozprowadza na skórze, pozostawiając wyczuwalną powłoczkę. Ma delikatny, pudrowy zapach. Kosmetyk ma mocne, nawilżające i regenerujące działanie. Mimo, że skład nie jest najlepszy to nie miałam żadnych nieprzyjemności po jego stosowaniu w postaci zapychania czy podrażnień. Miło wspominam ten produkt, chociaż nie brakuje mu wad, którymi są wysoka cena (ok. 160 zł/ 45 ml) oraz skład. Fajnie było go mieć w swojej toaletce i cieszę się, że miałam okazję go wypróbować. Może jeszcze kiedyś do niego wrócę. 

 

Too Faced Hangover Pillow Cream INCI

Lubicie nietypowe kosmetyki? Znacie markę Too Faced?

 

środa, 21 czerwca 2023

Żel pod prysznic idealny na lato

Wakacje za pasem, a co za tym idzie lada dzień możemy spodziewać się słonecznej, gorącej pogody. Nie przepadam za upałami, które potrafią wykończyć, zwłaszcza gdy trwają kilka dni z rzędu. W takie dni staram się pić dużo wody i chłodzić się w miarę możliwości. Pomagają prysznice, najlepiej z użyciem orzeźwiającego żelu. Fajnie w tej roli sprawdzi się bohater dzisiejszego wpisu, czyli żel pod prysznic Kneipp Relaxing z lawendą. 
 


Kupując ten produkt spodziewałam się delikatnych, wyciszających i relaksujących nut zapachowych, jednak produkt jest orzeźwiający, mocno ziołowy. Żel znajduje się w ładnej butelce o pojemności 250ml. Swoje opakowanie kupiłam za granicą i nie był to budżetowy produkt. Jeśli dobrze pamiętam w cenie regularnej kosztował ok. 7 euro.
 
żel pod prysznic Kneipp Relaxing

 
Kosmetyk dobrze się pieni, bez problemu oczyszcza skórą, nie powodując jej wysuszenia. Myślę, że będzie ciekawym produktem na lato, aczkolwiek dziwi mnie grafika z lawendą i nazwa ‘Relaxing’. Myślałam, że żel będzie idealny do wieczornej kąpieli, aby wyciszyć się przed spaniem, jednak mamy do czynienia ze świeżym, energizującym zapachem. 
 

Lubicie orzeźwiające kosmetyki do ciała? Jak radzicie sobie w upały?


wtorek, 13 czerwca 2023

Aktualizacja podróżniczych planów

W 2019 roku napisałam na blogu posta z podsumowaniem moich wycieczek i planami podróżniczymi na przyszłość. Niestety covid mocno ograniczył podróże i prawie przez 2 lata nie wyjeżdżaliśmy. Niedawno wróciłam do tego wpisu i postanowiłam zaktualizować listę marzeń, na której w tamtym czasie znajdowały się Rzym, Albania, Portugalia i Norwegia. 

 


Udało mi się odhaczyć wyjazdy do Rzymu i Portugalii. W Rzymie byłam jeszcze w 2019. Do Portugalii wybraliśmy się stosunkowo niedawno, spędzając  4 dni w Porto. W tym roku polecieliśmy na południe Włoch, zwiedzając Bari i okolice. Zdjęcia z pobytu mogliście zobaczyć na moim IG  @kosmetyczne_pasje. 

 

Porto Portugalia
 

Albania nadal mnie kusi, choć wątpię, aby udało się nam tam pojechać w tym roku. Norwegia spadła trochę niżej na mojej liście, rywalizując się ze Szwajcarią. Kraje skandynawskie są drogie, dlatego ciągle przekładamy zwiedzanie. Co ciekawe, pojawiły się marzenia o wyprawie poza Europę np. objazdówka po USA lub Meksyk.

Na ten moment nie mamy zaplanowanego żadnego wyjazdu na wakacje, ale z uwagi na pracę, często podróżujemy poza sezonem, dlatego sama jestem ciekawa gdzie nas poniesie w tym roku. Na pewno będziemy monitorować tanie loty, które często decydują o wyborze miejsca docelowego.


Lubicie podróżować? Do jakiego miejsca chcielibyście najbardziej pojechać?

 

Wpis reklamowy powstał we współpracy z tanie-loty.com.pl.

czwartek, 8 czerwca 2023

Przegląd kosmetycznych nowości

Ostatnio zakupy kosmetyczne były dosyć skromne, ale nie zabrakło nowości za sprawą paczek ze współprac. Większość z nich pokazywałam już na moim IG, więc jeśli macie zaległości to zapraszam -> @kosmetyczne_pasje. 

 

Nuxe różany balsam do ust
 

Kupiłam balsam do ust w słoiczku Nuxe w wersji Very Rose. Klasyczny miodek świetnie się u mnie sprawdził, dlatego chętnie go porównam z wersją różaną. 

 

Nuxe Florale olejek
 

Suchy olejek Nuxe stosuję od lat. Tym razem skusiłam się na kwiatową wersję zapachową. W zestawie były też perfumy. Miałam chyba wszystkie warianty; klasyczny, kwiatowy i zielony (Neroli), ale akurat perfumy Nuxe nie do końca mi odpowiadają. 

 

Pure Beuty Wild Flowers

Nie mogło zabraknąć pudełka Pure Beauty. Jak zawsze wypełnionego po brzegi. Moim zdaniem to najlepsze pudełko kosmetyczne dostępne na polskim rynku.

 

 

Na pewno na uwagę zasługują naturalne kosmetyki Scandia. Coraz więcej pojawia się u mnie produktów naturalnych i bardzo się cieszę, że ich wybór jest coraz większy.

 

Znacie, któryś z kosmetyków? Który produkt zaciekawił Was najbardziej?

 

Kosmetyki Scandia oraz Pure Beauty dostałam w ramach współpracy. 

 

środa, 31 maja 2023

Pachnąca odżywka w mgiełce do włosów

Odżywki do włosów oraz wszelkiego rodzaju mgiełki bez spłukiwania są bardzo wygodne w użytku. Pozwalają zaoszczędzić czas, a niejednokrotnie dodatkowo pozostawiają przyjemny zapach na włosach. Ostatnio w mojej łazience gości serum nawilżająco-wypełniające L’Oréal Paris Elseve Hyaluron Plump. 
 

Produkt znajduje się w wygodnym opakowaniu z atomizerem, o pojemności 150 ml. Butelka kosztuje ok. 27 zł, a sam kosmetyk jest bardzo wydajny. Dużym plusem, jest ładny zapach, który umila stosowanie. Niewielka ilość wystarcza, aby włosy były wygładzone i nawilżone. Serum rozpylam na długość, unikając skóry głowy, ponieważ mam wrażenie, że może obciążać i przyspieszać przetłuszczanie włosów. Fajnie sprawdza się, także jako serum na końcówki. Wystarczy psiknąć odrobinę na dłonie i wmasować w końce włosów.

Przy regularnym stosowaniu poprawia kondycję czupryny. Włosy są mniej szorstkie, bardziej błyszczące, łatwo się rozczesują. Podsumowując, jest to ciekawy kosmetyk w niskiej cenie, który warto przetestować. 
 

Wolicie mgiełki i sera czy tradycyjne odżywki do spłukiwania?




niedziela, 21 maja 2023

Mydlane Rewolucje z ręcznie robionymi mydełkami


W wielu domach tradycyjne mydło w kostce zostało zastąpione przez to w płynie. Niestety na swoim przykładzie widzę, że wiele z płynnych mydełek wysusza skórę dłoni. Alternatywą mogą być naturalne mydła w kostce o dobrym składzie. Na szczęście dzisiaj jest ich spory wybór, więc każdy znajdzie coś dla siebie. Ze swojej strony polecam Wam sklep mydlanerewolucje.pl, z którego pochodzi zestaw widoczny na zdjęciach. 
 
Mydło naturalne w kostce

Oprócz mydeł na stronie znajdziecie piękną ceramikę, kule do kąpieli, świece sojowe i wiele więcej. Mydła można kupić w zestawie lub pojedynczo. Sama używam ich już od jakiegoś czasu. Pewnie zastanawiacie się co mogę o nich powiedzieć. Otóż, każde z nich zapakowane jest w sztywny kartonik. Moje egzemplarze mają 60 g. Choć wydają się dosyć małe są bardzo wydajne. 
 
naturalne mydło peelingujące

Na pewno zwróciliście uwagę na ich wygląd. W zależności od wersji, mają gładką teksturę lub peelingującą np. z zatopionym suszem lub ziarnami kawy. Prezentują się naprawdę pięknie, szczególnie arganowe z błyszczącym wzorem na górze. Po otwarciu pudełeczka wyczuwalne są ich zapachy. Najbardziej spodobał mi się zapach mydła nagietkowego z cytrusowym olejkiem. Mydła dobrze się pienią, delikatnie oczyszczają skórę i co najważniejsze nie wysuszają. Początkowo trochę przeszkadza ich kształt, ale z czasem lepiej leżą w dłoni. Ich konsystencja jest zwarta, nie miękną i nie rozpadają się w mydelniczce. Każde z nich jest wykonane ręcznie, w polskiej manufakturze. 
 
Ręcznie robione mydła



Warto na nie zwrócić uwagę ze względu na naturalne składy, ładne zapachy oraz wygląd. Jeśli wasza skóra jest podatna na wysuszanie, mogą być dla was świetnym rozwiązaniem. Fajnie sprawdzą się na prezent. 
 

Lubicie mydła w kostce? 
 

Post reklamowy powstał we współpracy ze sklepem mydlanerewolucje.pl.


środa, 17 maja 2023

Pojedynek żółtych cieni do powiek Douglas & NYX


W tym roku wiosna ociągała się z przyjściem do nas. Mam nadzieje, że lato nie weźmie z niej przykładu i szybko pojawi się z całą swoją mocą. Stęskniona za słońcem, zamarzyłam o letnich, kolorowych makijażach i stwierdziłam, że brakuje mi żółtego cienia do powiek. Postanowiłam dokupić pojedyncze cienie, a mój wybór padł na markę Douglas oraz NYX. Skusiłam się na mono cień Douglas nr 8 oraz NYX HS62 Butterscotch Caramel. Jak dotąd nie miałam zarówno cieni Douglas jak i NYX, więc nie wiedziałam czego się spodziewać. Jeśli jesteście ciekawi jak wypadł ten pojedynek, zapraszam do dalszej części wpisu. 
 
cień Douglas nr 8


Pojedyncze cienie Douglas kosztują ok. 29 zł. Swój egzemplarz kupiłam w promocji, ale nie pamiętam, ile dokładnie za niego zapłaciłam. Opakowanie jest proste, mieści 2,5 g kosmetyku. Cień jest matowy. Ma wypukłe, wytłoczone logo na powierzchni. Jest kremowy, fajnie się rozciera, ale ma bardzo słabą pigmentację. Jest praktycznie niewidoczny na powiece. Niestety dla mnie to straszny bubel. Chciałam soczystą żółć, a dostałam wielkie nic. Nie wiem jakie są wasze doświadczania z cieniami marek własnych perfumerii, ale miałam kiedyś paletę cieni Sephora i też były fatalne… 
 
żółty cień do powiek NYX


Cień do powiek NYX, ma okrągłe opakowanie. Przy zamknięciu mamy uroczą kokardkę. Szata graficzna jest również prosta. Cień jest matowy, sprasowany, gładki bez tłoczenia. Na szczęście tutaj sprawa z pigmentacją wygląda znacznie lepiej. Co prawda cień trochę traci moc przy aplikacji na powiekę, ale można budować intensywność lub nałożyć go na bazę. Produkt jest dostępny w podobnej cenie, co cień Douglas. Kosztuje ok. 25-30 zł za 1,5 g. Nie muszę, chyba mówić, że w tym pojedynku bezkonkurencyjne wygrał NYX. 
 
NYX yellow eyeshadow


Kupujecie pojedyncze cienie do powiek czy wolicie palety?