W ostatnim czasie dotarły do mnie 2 nagrody z rozdań, którymi nie zdążyłam się jeszcze pochwalić. Pierwszą z nich jest zestaw Lirene i under 20 z bloga pure-morning123.blogspot.com.
Drugą niespodzianką jaką otrzymałam był Carmex w słoiczku z zestawem próbek. Od dawna chciałam go przetestować, także fajnie się złożyło. Balsam wygrałam u cosmeticsmyaddiciton.blogspot.com.
Skusiłam się także na małe zakupy w Rossmanie, w ręce wpadł mi suchy szampon do włosów ISANA, myjka oraz żel do higieny intymnej facelle. Nie wiem jak to się stało, ale przez nieuwagę w moim koszyku wylądowała wersja +50…
Na koniec obowiązkowe zakupy w Biedronce. Jak większość z Was, zaopatrzyłam się w suchy szampon Batiste. Zapach wybierałam w ciemno, padło na fresh. Zobaczymy jak się sprawdzi. Dodatkowo wzięłam mojego ulubionego micela w dużej butli i serum wyszczuplająco-antycellulitowe AA, gdyż po raz enty w tym roku rozpoczynam odchudzanie i mała pomoc się przyda ;)



