niedziela, 1 lipca 2018

Roślinny peeling z pudrem z pestek moreli Yves Rocher


Z peelingami do ciała jest u mnie bardzo różnie. Popadam ze skrajności w skrajność tzn. albo używam ich ciągle, albo w ogóle. Zdarzają się okresy, że potrafię zapomnieć o peelingu na dobre 2-3 miesiące. Ostatnio, jednak jest lepszy czas dla mojej skóry i używam peelingu regularnie. W ciągu zeszłego miesiąca najczęściej towarzyszył mi roślinny peeling Yves Rocher.

Produkt znajduje się w zgrabnej tubie o pojemności 150 ml. Opakowanie, choć wygodne i estetyczne, wydaje się małe. Na szczęście wydajność produktu jest całkiem niezła. Konsystencja jest żelowa, nie jest to typowy peeling, ale bardziej żel myjący. Zawiera bardzo dużo peelingujących drobinek ze zmielonych pestek moreli. Kuleczki nie są bardzo ostre, ale jest ich na tyle dużo, że można porządnie złuszczyć martwy naskórek. Aby spotęgować działanie wystarczy zmniejszyć ilość używanej wody. Wiele osób chwali jego przyjemny zapach, ale ja go praktycznie w ogóle nie wyczuwam. 
 

Producent podkreśla, że formuła zawiera ponad 92% składników pochodzenia naturalnego i nie ma parabenów. Czytając tą informację spodziewałam się lepszego składu. W cenie regularnej za tubę zapłacimy 33,90 zł, ale często jest w promocji za niecałe 23 zł. Podsumowując, jest to niezły produkt, ale nie zachwycił mnie na tyle, żebym do niego wróciła. Wolę sięgnąć po jakiś tańszy, pachnący produkt lub po kosmetyk z lepszym składem. 
 
 
Znacie ten kosmetyk? 
Jakie są Wasze ulubione peelingi do ciała?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za Wasze komentarze, staram się na wszystkie odpowiadać na bieżąco.
Jeśli podoba Ci się mój blog, zapraszam do obserwowania, jeśli Twój mnie zainteresuje, dodam go do swojej listy czytelniczej :)