poniedziałek, 17 listopada 2014

Biovax Szampon do włosów przetłuszczających się – wielkie rozczarowanie

recenzje opnie blog
 
Z tego co pamiętam szampon poleciła mi jakaś blogerka. W internecie też znalazłam kilka pozytywnych recenzji, więc postanowiłam go kupić. Teraz żałuję, że przed udaniem się do sklepu nie poczytałam opinii na wizaz.pl. Tam jego ocena to 2 gwiazdki na 5, wystawiona na podstawie opinii 29 użytkowniczek. 




Ogólnie marka cieszy się dobrą opinią, więc pomyślałam sobie, że warto zainwestować 20 zł za 200 ml produktu w cenie regularnej. Niestety nic bardziej mylnego. Opakowanie jest ok. i nie mogę mu nic zarzucić zarówno pod względem wyglądu jak i funkcjonalności. Co do działania sprawa wygląda zupełnie inaczej. Szampon jest bardzo gęsty, przy czym kompletnie się nie pieni. Źle nakłada się go na włosy, trzeba używać dużą ilość do każdego mycia, przez co jest mało wydajny. Sam zabieg oczyszczania włosów jest nieprzyjemny i czasochłonny. Jeśli już przejdziemy cały rytuał wyciskania produktu, masowania skóry głowy i mozolnego spłukiwania go, to włosy są czyste pod warunkiem, że się przyłożymy do całej akcji. Za mała ilość kosmetyku, niedokładne spłukanie powoduje, że włosy nie są świeże tuż po umyciu.

Uważam, że szampon wcale nie jest lepszy od zwyklaczków dostępnych w każdej drogerii. Niestety w moim przypadku nie ogranicza wydzielania sebum ani nie zmniejsza ich przetłuszczania się. Moim zdaniem kosmetyk nie jest warty zakupu. 

Znacie ten produkt? Jakie szampony polecacie do przetłuszczających się włosów?

piątek, 14 listopada 2014

Lirene nawilżajacy kremowy mus – dogłębne nawilżenie?

Nawilżający kremowy mus Lirene polecany jest do skóry suchej lub normalnej. Ja mam tłustą, ale mimo to zdecydowałam się na niego przez jego konsystencję musu. Pomyślałam sobie, że będzie lekki i nada się na dzień. Zazwyczaj używam kremów matujących pod makijaż niestety lubią one wysuszać cerę, dlatego od czasu do czasu muszę z nich zrezygnować. Ciekawe jesteście jak się u mnie spisał?

 blog opinie recenzje
Krem zamknięty jest w sporym, plastikowym słoiczku. Pod wieczkiem znajdziemy folię zabezpieczającą. Całość umieszczona jest w kartoniku z nadrukowanym składem (niestety zgubiłam jego zdjęcie) oraz informacjami o produkcie. Opakowanie jest poręczne, wykonane z solidnego plastiku i zaopatrzone w ładną szatę graficzną. 


Konsystencja kremu jest lekka, błyskawicznie się wchłania. Do posmarowania twarzy wystarcza niewielka ilość, przez co kosmetyk jest niezwykle wydajny. Nie pozostawia tłustej warstwy na skórze, można go stosować pod makijaż. Przy cerze tłustej po ok. tygodniu stosowania może powodować nasilone przetłuszczanie cery. Po jego zastosowaniu buzia jest miękka i gładka. Krem daje uczucie delikatnego nawilżenia, dobrze się sprawdzi przy cerze normalnej, natomiast przy suchej może za słabo działać. Kosmetyk ma fenomenalny, słodki, ale delikatny zapach!

Podsumowując: jest to fajny kremik za niską cenę. Dobry dla osób niewymagających od niego dogłębnego nawilżenia. Sprawdzi się przy skórze tłustej stosowany na przemian z kremem matującym oraz do cery normalnej i mieszanej. U sucharków na pewno się nie sprawdzi. 


 
Cena ok. 19 zł / 50 ml 


wtorek, 11 listopada 2014

Rexona maximum protection moim okiem

opinie recenzje

Naczytałam się wielu pozytywnych opinii na temat tego antyperspirantu. Pomyślałam sobie, że będzie on idealnym kosmetykiem dla mnie. Ciekawe jesteście czy się sprawdził? Otóż, jest dobry, ale nie pozbawiony wad. 


Od producenta

Stosowałam antyperspirant w lato na noc, co miało zminimalizować pocenie się i nieprzyjemny zapach. Niestety u mnie kompletnie się to nie sprawdziło. Postanowiłam, więc stosować go w dzień, ale tutaj również w letnie dni nie zapewniał 100%-towej ochrony. Owszem, plamy pod pachami były znacznie mniejsze, ale niemiły zapach mimo wszystko się pojawiał. Widocznie jestem ciężkim przypadkiem i nie pozostaje mi nic innego jak mocne blokery i/lub odświeżanie się jak często tylko się da w ciągu dnia


Teraz zrobiło się znacznie chłodniej i Rexona w tych warunkach atmosferycznych spisuje się u mnie bardzo dobrze. Właściwie nie zdarza się, żebym miała mokrą koszulkę a i kwestia ‘zapaszków’ jest pod kontrolą.


 

Powiem szczerze, że jestem trochę rozczarowana tym antyperspirantem, bo myślałam, że lepiej się spisze w upalne dni. W dodatku nie podoba mi się zapach kosmetyku, strasznie intensywny i chemiczny. Kolejnym minusem jest cena… 25 zł/ 45 ml, a produkt starcza na miesiąc.

Nie wiem czy kupię go ponownie, może inną wersję zapachową, ale tylko gdy będzie w promocji. 



Jak u Was spisała się Rexona maximum protection?

sobota, 8 listopada 2014

Mój ulubiony peeling do twarzy – morelowy St. Ives


Na peeling trafiłam przypadkiem w UK i kupiłam go za zawrotną cenę 1 funta. W Polsce niestety z tego co wiem nie jest dostępny.

Skład

Za co go lubię?

Zalety:
+ dużo ziarenek peelingujących
+ ładnie pachnie
+ jest wydajny
+ estetyczne i wygodne opakowanie
+ dobrze oczyszcza
+ zwęża pory
+ skóra po jego zastosowaniu jest gładka i miękka

Wady:
- nie widać ile kosmetyku zostało w środku
- w przypadku cery suchej może zostawiać ją lekko ściągniętą


Mam tłustą cerę i w moim przypadku produkt sprawdza się rewelacyjnie. Jak dotąd jest moim ulubionym peelingiem do twarzy.


Jacy są Wasi ulubieńcy w kategorii peelingów do twarzy?

środa, 5 listopada 2014

Balsam do ciała Playboy Play it Sexy


Dzisiaj będzie kilka słów o balsamie do ciała, który podbił moje serce. Nie dość, że ma bardzo ładne opakowanie to jego działanie też pozytywnie mnie zaskoczyło.

Butelka produktu jest poręczna i wygodna w użyciu. Etykieta zachowana w różowej tonacji, z grafiką miłą dla oka. Nic się nie rozlewa, nie dozuje zbyt dużo produktu. Kosmetyk ma gęsta, kremową konsystencję. Aplikacja jest bardzo przyjemna, balsam błyskawicznie się wchłania. Skóra jest miękka, nawilżona i odżywiona. Kolejną zaletą jest zapach, który zostaje na skórze, w moim przypadku ok. 2-3 godzin. Nuty zapachowe Play it Sexy są bardzo słodkie. Nie każdemu będą się podobać, początkowo też mnie trochę „dusił” ten zapach, ale gdy nie używa się go obficie jest ok. Dla wrażliwych nosów polecam delikatniejszą wersję zapachową VIP. 

Od producenta

Skład

Podsumowując: balsam dobrze nawilża i ładnie pachnie. Takie połączenia rzadko się zdarzają, dlatego moje wrażenia na jego temat są pozytywne. Już nie mogę się doczekać aż przetestuję inne wersje zapachowe.

Cena ok. 15 zł / 250 ml


Miałyście balsamy Playboy? Który jest Waszym faworytem?