sobota, 8 listopada 2014

Mój ulubiony peeling do twarzy – morelowy St. Ives


Na peeling trafiłam przypadkiem w UK i kupiłam go za zawrotną cenę 1 funta. W Polsce niestety z tego co wiem nie jest dostępny.

Skład

Za co go lubię?

Zalety:
+ dużo ziarenek peelingujących
+ ładnie pachnie
+ jest wydajny
+ estetyczne i wygodne opakowanie
+ dobrze oczyszcza
+ zwęża pory
+ skóra po jego zastosowaniu jest gładka i miękka

Wady:
- nie widać ile kosmetyku zostało w środku
- w przypadku cery suchej może zostawiać ją lekko ściągniętą


Mam tłustą cerę i w moim przypadku produkt sprawdza się rewelacyjnie. Jak dotąd jest moim ulubionym peelingiem do twarzy.


Jacy są Wasi ulubieńcy w kategorii peelingów do twarzy?

49 komentarzy:

  1. Używam tylko peelingów enzymatycznych moim faworytem jest peeling z Pharmaceris:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie peelingi mechaniczne jakoś lepiej się sprawdzają.

      Usuń
  2. Nigdy nie miałam. Obecnie mam żel z peelingiem z Ziaji :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Chyba przy mojej suchej skórze by się nie sprawdził. Nie lubię uczucia ściągnięcia :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Morela brzmi ciekawie, może wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja mam peeling z soraya tez morelowy;-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Mam wrażenie że ten peeling ma milion szat graficznych :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie jest już dostępny ale póki był używałam butlę za butlą :D St.Ives miało też świetne kremy myjące do twarzy :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja używam enzymatycznych, ale z mechanicznych moim ulubieńcem jest morelowy od Soraya :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja enzymatycznych nie lubię, jak dla mnie mają za słabe działanie.

      Usuń
  9. Kiedyś pamiętam moja mama miała pełno kosmetyków tej firmy a teraz jej nie widuje :) dużo drobinek , byłby dla mnie super

    OdpowiedzUsuń
  10. ciekawa jestem jakby się sprawdził na mojej skórze

    _________________________
    a u mnie?
    ja i mój wywiad w Avanti!
    WWW.JUSTYNAPOLSKA.BLOGSPOT.COM

    OdpowiedzUsuń
  11. Kiedyś go używałam i bardzo sobie chwaliłam :)

    OdpowiedzUsuń
  12. nie miałam ale rzeczywiście ma dużo ziarenek peelingujących więc może być mocnym i fajnym zdzierakiem ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. moim ulubieńcem jest peeling z pudrem pestek moreli z YR, ale ten Twój wygląda bardzo podobnie więc chętnie wypróbowałabym go :)

    OdpowiedzUsuń
  14. wiele dobrego o nim słyszałam, jednak ja go nie używałam,

    OdpowiedzUsuń
  15. Jestem morelomaniaczką, więc to oznacza chyba tylko jedno... :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam, bo naprawdę fajnie pachnie.

      Usuń
  16. Szkoda, że nie ma go w Polsce ale widzę, że wygląda podobnie jak mój peeling morelowy z soraya :)

    MSjournalistic.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ma podobny zapach i działanie, ale wg mnie St. Ives jest lepszy.

      Usuń
  17. Fajnie się zapowiada, szkoda, że nie ma go w Polsce :<

    OdpowiedzUsuń
  18. Mieliśmy, bardzo miło wspominamy!

    OdpowiedzUsuń
  19. ostatnio widziałam jakiś morelowy z soraya,ale dla mnie chyba byłby za ostry... i nie kupiłam.

    OdpowiedzUsuń
  20. U mnie jak narazie dobrze spisuje się pasta z Ziaji i peeling enzymatyczny z Avonu :) Tego jeszcze nie miałam.

    OdpowiedzUsuń
  21. Dawno dawno temu byłam fanką kosmetyków ST. Ives - uwielbiałam ich maseczki rozgrzewające i właśnie ten peeling ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. Musze sie rozejrzec, czy w DE jest dostepny :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Uwielbiam ten peeling, bardzo dobry jakościowo - pomaga mi w utrzymaniu buzi w stanie nienagannym :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Ja bardzo lubię morelowo-orzechowy z sorai.
    Jestem sucharkiem i już przywykłam, że po każdym myciu (czy to zel czy peeling) trzeba się kremować:)

    OdpowiedzUsuń
  25. Szkoda że nie jest dostępnym w PL, bo chętnie bym wypróbowała :-) Lubię wszelkie peelingi :-)

    OdpowiedzUsuń
  26. iile drobinek! uwielbiam takie peelingi!

    OdpowiedzUsuń
  27. Ja stosuję peelingi enzymatyczne, ze względu na skłonność mojej cery do trądziku :) obecnie mam z lirene ;))

    OdpowiedzUsuń
  28. Już sam zapach morelowy mnie przekonuje, niestety ze względu na wrażliwą skórę, używam peelingów enzymatycznych.:-)

    OdpowiedzUsuń
  29. Ja tylko enzymatyczne póki co, bo mam ropne zmiany i nie chcę tego po całej buzi poroznosić :))

    OdpowiedzUsuń
  30. Mam ten peeling, ale dla mnie jest troszkę za mocny. Mój chłopak go używa ;)

    OdpowiedzUsuń
  31. Szkoda, że nie jest dostępny w Polsce.

    OdpowiedzUsuń
  32. Miałam go kiedyś i byłam zadowolona, ale jednak wolę peelingi enzymatyczne :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Drobinek ścierających producenci nie żałowali, więc mógłby się u mnie sprawdzić...ja muszę mieć konkretne zdzieraki, bez nich moja cera szybko traci na wygladzie:)

    OdpowiedzUsuń
  34. ja mam cerę mieszaną wiec muszę uważać z doborem peelingów :) podoba mi się to, że ma tyle drobinek peelingujących :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Oo muszę zlecić siostrze zakup tego peelingu, wygląda super :) Ja lubię peeling morelowo-orzechowy marki Soraya, z linii So Pretty :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Znam.i uważam, że jest całkiem.dobry ;)

    OdpowiedzUsuń
  37. Na pewno jest świetny choć nie do mojej cery. :)

    OdpowiedzUsuń
  38. Super! A wypróbowałaś ją? :)

    OdpowiedzUsuń
  39. Kiedyś był dostępny ten peeling w Polsce. Bardzo podobny w działaniu również morelowy jest peeling z Soraya :-) stosuje go od 4 lat :-)

    OdpowiedzUsuń
  40. Uwielbiam go! W Polsce jest jako Soraya :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Wasze komentarze, staram się na wszystkie odpowiadać na bieżąco.
Jeśli podoba Ci się mój blog, zapraszam do obserwowania, jeśli Twój mnie zainteresuje, dodam go do swojej listy czytelniczej :)