piątek, 14 kwietnia 2017

Żel aloesowy zamiast kremu, tak czy nie?

 
Dobroczynne właściwości aloesu są znane nie od dziś. Aloes hodowany w doniczce może być ozdobą pomieszczenia, ale ma także praktyczne zastosowanie: do łagodzenia podrażnień, oparzeń, bąbli oraz do pielęgnacji cery. Dzisiaj chciałam skupić się na tym ostatnim punkcie. Nieraz czytałam na forach internetowych oraz blogach, że żel aloesowy jest genialnym substytutem kremu nawilżającego. Postanowiłam to sprawdzić. Jestem posiadaczką tłustej cery i często zmagam się z mocnym świeceniem twarzy w ciągu dnia. Zauważyłam, że większość stosowanych przeze mnie kremów, nasila ten efekt. Zastanawiałam się, jak moja buzia będzie się zachowywać przy stosowaniu żelu aloesowego. Poniżej zobaczycie co z tego wynikło :) 
 

Posiadam żel aloesowy Alter Medica, który kupiłam w aptece za ok. 25 zł, choć w internecie jego cena jest znacznie niższa. Tuba zawiera 150 g i używając go tylko do twarzy, pewnie ciężko byłoby mi go zużyć. Na szczęście jest to kosmetyk uniwersalny, więc stosuję go także na skórę po depilacji. Jeśli chodzi o pielęgnację twarzy to jego sporą zaletą jest to, że wystarcza mała kropelka żelu do pokrycia buzi. Kosmetyk błyskawicznie się wchłania do matu. 
 
Po zastosowaniu skóra jest nieco ściągnięta, co trochę mnie zdziwiło, ponieważ spodziewałam się nawilżenia, o którym tyle czytałam. Makijaż zaaplikowany na żel, trzyma się podobny czas jak na zwykłym kremie. Początkowo twarz jest matowa, ale po ok 2-3 h, moja skóra zaczynała dosyć mocno się natłuszczać. Przy codziennym stosowaniu żelu, cerze brakowało nawilżenia, które rekompensowała sobie przez wzmożone wydzielanie sebum. Nakładanie żelu aloesowego co kilka dni, na zmianę z kremem dało znacznie lepszy efekt. Kosmetyk nie powoduje wysypu wyprysków. Ma właściwości ściągające, pory są mniej widoczne, co przekłada się na dobry wygląd skóry. U mnie nie sprawdził się do codziennej pielęgnacji, ale dobrze współgrał z podkładem, więc od czasu do czasu po niego sięgam. Nie żałuję zakupu, bo ze względu na jego szerokie zastosowanie mogę być pewna, że się nie zmarnuje. 
 

 
Używacie żelu aloesowego do pielęgnacji twarzy? Jak się u Was sprawdza?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za Wasze komentarze, staram się na wszystkie odpowiadać na bieżąco.
Jeśli podoba Ci się mój blog, zapraszam do obserwowania, jeśli Twój mnie zainteresuje, dodam go do swojej listy czytelniczej :)