poniedziałek, 4 stycznia 2016

Mleczko od Garniera Oil Beauty


Od kiedy zobaczyłam w gazecie to mleczko jako mocno reklamowaną nowość, wiedziałam, że muszę je wypróbować. Spodobała mnie się szata graficzna, opakowanie z dozownikiem i zawartość olejków. Zwlekałam trochę z zakupem, ale nie chciałam znowu gromadzić kosmetycznych zapasów. W sumie dobrze się stało, bo trafiłam na dobrą promocję w Super Pharm i kupiłam opakowanie 400 ml za grosze.

Produkt w cenie regularnej kosztuje ok. 20 zł za małą butelkę o pojemności 250 ml. Producent obiecuje intensywne odżywienie i rozświetlenie dzięki 4 drogocennym olejkom zawartym w składzie: arganowemu, makadamie, migdałowemu oraz różanemu. Kosmetyk dedykowany jest do skóry suchej, pozbawionej blasku.



Jak już wcześniej wspomniałam opakowanie jest przyjemne dla oka, a praktyczna pompka ułatwia użytkowanie. Mimo, że jest to mleczko, konsystencja nie jest wodnista, nie leje się. Ma ładny, delikatny zapach, który krótko trzyma się na skórze. Produkt ma maślaną, kremową formułę, szybko się wchłania i nie pozostawia tłustej warstwy. Poza tym całkiem nieźle nawilża. Przy regularnym stosowaniu kondycja skóry ulega znacznej poprawie, jest bardziej sprężysta, miękka i nawilżona


Mleczko Oil Beauty bardzo przypadło mi do gustu i z przyjemnością je używam, zwłaszcza teraz, w zimowym okresie, gdy moja skóra potrzebuje porządnej pielęgnacji. 
 

50 komentarzy:

  1. Lubię mleczka z Garniera :)

    _____________________
    blog.justynapolska.com
    Fashion & makeup

    OdpowiedzUsuń
  2. obecnie mam balsam z evree ale muszę kupić coś z pompką i może po niego sięgnę jak będzie w promocji :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Z Garniera miałam tylko standardowe czerwone mleczko, miło je wspominam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Podoba mi się to, że jest z pompką ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Od Garniera nie miałam ani jednego kosmetyku do ciała. Czas to zmienić.

    OdpowiedzUsuń
  6. Zaciekawił mnie bardzo ten produkt.

    OdpowiedzUsuń
  7. Miałam, było ok, choć w sumie nie nawilżało najlepiej;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Lubię takie praktyczne opakowania :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Jestem fanką smarowanka i miałabym na nie chęć, ale nie wiem czy przypadkiem nie jest już wycofane

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciężko je było znaleźć, w Super Pharm jeszcze było sporo butelek.

      Usuń
  10. obecnie mam mleczko z All about Beauty ale z chęcią sięgnę i po te garnierowskie:)

    OdpowiedzUsuń
  11. hmm nie bardzo odpowiada mi ta parafina dlatego bym się nie zdecydowała,ale jak komuś nie przeszkadza to czemu nie

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie przepadam za mleczkami :) A parafina w składzie to już wole omijać szerokim łukiem;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Mleczka są za słabe dla mojej skóry zimą, najlepiej się spisują latem. A parafina w rozsądnej dawce w kosmetyku mi nie szkodzi:) chyba, że producent przedobrzył z nią to wtedy odstawiam produkt.

    OdpowiedzUsuń
  14. Dla mnie ma za dużo dodatków, których moja skóra nie toleruje(parafina, wazelina).

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie miałam, ale to mleczko jest bardzo kuszące. Niestety, moja kolekcja mleczek/balsamów/maseł jest tak wielka, że zrobiłam sobie zakaz kupowania ich :(

    OdpowiedzUsuń
  16. Masło shea i olej arganowy dopiero po parafinie i silikonie, skład ma sporo do życzenia...mimo wszystko dobrze, że pasuje Ci ten produkt :)

    OdpowiedzUsuń
  17. sporo juz o nim słyszałam :)

    Pozdrawiam i wszystkiego co najlepsze w 2016 ! :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Chyba kiedyś używałam i z tego co pamiętam to byłam zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Nie miałam;) garnier to jedna z moich ulubionych drogeryjnych firm;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Zapraszam na konkurs Noworoczny :)
    http://www.inszaworld.com/2016/01/konkurs-noworoczny/

    OdpowiedzUsuń
  21. tego jeszcze nie miałam, ale generalnie lubię Garnier :)

    OdpowiedzUsuń
  22. miałam inne mleczko Garniera i dla mnie super :D nie wiem jak inne produkty ale mleczka i balsamy mają ekstra :D

    OdpowiedzUsuń
  23. Fajnie, że przypadło Ci do gustu.

    Do mojej skóry niestety nie nadaje się, bo zawiera substancje, które jej nie służą.

    OdpowiedzUsuń
  24. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  25. Jak na razie mam spory zapas kosmetyków do pielęgnacji ciała, także nawet nie myślę o kupnie nowych :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Rzeczywiście opakowanie zachęca do zakupu-mnie jednak do smarowideł Garniera nie ciągnie.

    OdpowiedzUsuń
  27. Dawno już nie używałam mleczek Garniera, plus za pompkę to na pewno.

    OdpowiedzUsuń
  28. unikam parafiny a tu niestety jest wysoko w składzie

    OdpowiedzUsuń
  29. Oj ta parafina niestety je u mnie dyskwalifikuje :) ... ja polecam bardzo mleczka w evree :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widzę, że dużo osób narzeka na parafinę w składzie, ale o dziwo, mi nawet służy w tym kosmetyku :)

      Usuń
  30. Pompka kusi do zakupu :) jednak sam kosmetyk nie jest zachęcający

    OdpowiedzUsuń
  31. Z chęcią bym wypróbowała. Niestety u mnie nie ma Super Pharm :-(

    OdpowiedzUsuń
  32. Oj lubię takie aplikacje z dozowniekim w opakowaniu ;)

    OdpowiedzUsuń
  33. bardzo lubilam tego czerwonego Garniera - nie pamietam czy to melczko czy balsam był, a jeszcze lepszy był krem do ciala w dużym pudełku okrągłym i wiem że był dostępny w Biedronce i juz go nie widzialam kawał czasu

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W czerwonym opakowaniu jest mleczko :)

      Usuń
  34. Nie miałam okazji uzywać tej linii. :) W zasadzie dawno nie używałam garniera.

    OdpowiedzUsuń
  35. Nigdy go nie stosowałam, ale opakowanie mi się podoba ;). Trochę przeraża mnie parafina w składzie ale, że to Garnier, marka, którą lubię to chętnie wypróbuję.

    OdpowiedzUsuń
  36. tego jeszcze nie miałam, ale próbowałam już mleczko od Le Petit Merseillais i był zbyt duszący :(

    OdpowiedzUsuń
  37. Lubię kosmetyki do pielęgnacji ciała z pompką :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Wasze komentarze, staram się na wszystkie odpowiadać na bieżąco.
Jeśli podoba Ci się mój blog, zapraszam do obserwowania, jeśli Twój mnie zainteresuje, dodam go do swojej listy czytelniczej :)