piątek, 17 października 2014

Perfecta oczyszczająca maseczka do twarzy z glinką termalną


Nie lubię maseczek w saszetkach, bo zazwyczaj jest ich za dużo na 1 aplikację, na 2 czasem brakuje kosmetyku. Jest problem z przechowywaniem otwartych blistrów, źle się z nich wyciska produkt i zawsze coś się ubrudzi, a ja nie lubię ‘ciapkania się’. W tej sytuacji dobrym pomysłem wydaje się maseczka wielokrotnego użytku w tubie lub słoiczku. Niestety wybór kosmetyków drogeryjnych spełniających te kryteria jest raczej niewielki. Mimo to udało mi się znaleźć maskę godną uwagi i mowa tu o kosmetyku marki Perfecta. 

Od producenta
 Skład

Produkt znajduje się w wygodnej tubie o pojemności 60 ml, za którą w Rossmannie zapłacimy ok. 13 zł. Wydaje się, że to sporo za taką objętość, jednak maseczka starcza na sporą ilość użyć, więc nie jest źle. U mnie spisuje się bardzo przyzwoicie przy tłustej cerze. Bardzo fajnie oczyszcza i zwęża pory. Skóra jest gładka i miękka. Produkt nie powoduje podrażnień, ładnie pachnie i jest przyjemny przy aplikacji. Przy regularnym stosowaniu widocznie poprawia stan cery. Jestem z niej zadowolona i myślę, że warto wypróbować, tym bardziej, że dostępna jest również w saszetkach. 

Jakie są Wasze ulubione maseczki oczyszczające? Możecie mi coś polecić?

40 komentarzy:

  1. kiedyś używałam , ale nie pamiętam, jak się sprawował na mojej skórze

    ___________
    a u mnie?
    fashion in black&white
    www.justynapolska.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Dawno nie miałam żadnej maseczki. Choć maseczka w tubce jest fajnym rozwiązaniem uważam i szkoda, że tak mały wybór jest tego typu produktów.

    OdpowiedzUsuń
  3. Na pewno wypróbuję, bo moja cera przeszła teraz od mieszanej do tłustej :)

    MSournalistic.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Waham się czy sprawdzi się przy skórze suchej i wrażliwej.

    OdpowiedzUsuń
  5. Polecam wypróbować spirulinę - świetnie oczyszcza twarz :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie miałam.


    Zapraszam na konkurs na moim blogu :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ciekawe jak by się sprawdziła u mnie :-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie miałam jej,ale pewnie sprawdziłaby się u mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Nigdy nie miałam tej maseczki. Ulubioną mam chyba w saszetkach z Tołpy :)

    OdpowiedzUsuń
  10. glinka termalna brzmi kusząco...

    OdpowiedzUsuń
  11. Tej maseczki nie stosowałam, ale mogę polecić Ci maseczki oczyszczające z Avonu. Zwłaszcza z linii Minerały Morza Martwego oraz Tajski Kwiat Lotosu :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Muszę kiedyś wypróbować :) Polecam maseczki oczyszczające z Avonu z serii Planet Spa.

    OdpowiedzUsuń
  13. Szkoda, że w polskich drogeriach jest tak mało maseczek zapakowanych w tubki. A tych w maseczkach są pełne półki ;)

    Ja kiedyś bardzo lubiłam maseczki z Planet Spa marki Avon - głównie tą błotną i tą z sake i ryżem ^^ Ciekawa jest też maseczka zamówiona przeze mnie na e-bay - z serii "Medi Medi" marki Holika Holika.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekawe czemu tak jest? Nie ma zainteresowania maseczkami w tubkach?

      Usuń
  14. hmm już dawno nic z tej marki nie miałam

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja z tego samego powodu nie lubię maseczek w saszetkach ;) Jeśli chodzi o maski oczyszczające to niestety nic nie polecę, zazwyczaj stosuję nawilżające :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja z kolei nawilżających nie stosuję prawie wcale ;)

      Usuń
  16. Ja polecam zabawy z glinkami i czarnym mydłem :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja jednak wolę maseczki noszące miano jednorazowych, bo nie należę do osób, które regularnie je robią, chociaż nie ukrywam, że czasem lubię zrobić sobie taki relaks dla twarzy. Jestem chyba wierna maseczkom z firmy Ziaja :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Ciekawa jestem jak sprawdziłaby się u mnie. Właśnie kończą mi się maseczki i trzeba będzie czegś nowego poszukać.

    OdpowiedzUsuń
  19. Ja niestety nie mam nic do polecenia co nie używam raczej maseczek oczyszczających tylko nawilżające :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Lubię maseczki z glinką, więc może kiedyś wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  21. chętnie wypróbuję ;) bo maseczki w saszetkach są uciążliwe i zawsze staram się zużyć jedną od razu aby nie zostawiać resztek na drugi raz ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. ja uwielbiam glinki do bełtania z wodą :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja znowu należę do leniwych i nie chce mi się tego robić :)

      Usuń
  23. Z takich samych powodów nie lubię maseczek w saszetkach, dlatego chętnie bym się skusiła na taką maseczkę w tubce :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Nie udało mi się jeszcze znaleźć idealnej maseczki. Może skorzystam z Twojej sugestii :)
    P.S. Nominowałam Cię versalite blogger avart czyli '7 faktów o mnie' http://networkerka.blogspot.com/2014/10/versalite-blogger-avart-czyli-7-faktow.html Zapraszam do zabawy ;)

    OdpowiedzUsuń
  25. Ja na razie zostawiam moją twarz w spokoju :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Zarówno jako peeling i produkt oczyszczający świetnie się u mnie sprawdza kwas migdałowy :) Nic więcej nie stosuję

    OdpowiedzUsuń
  27. Nie wiedziałam, że Perfecta ma maseczki :)) koniecznie muszę im sie przyjrzeć z bliska ;)

    OdpowiedzUsuń
  28. Nie znam tej maski, ale najlepiej działają na mnie maseczki bardziej naturalne, czyste glinki :) Chętnie mieszałam białą glinkę ze spiruliną i takie połączenie było dla mojej skóry zbawienne. Z Perfecty za to świetnie sprawdza się u mnie peeling enzymatyczny.
    pozdrawiam, A

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Wasze komentarze, staram się na wszystkie odpowiadać na bieżąco.
Jeśli podoba Ci się mój blog, zapraszam do obserwowania, jeśli Twój mnie zainteresuje, dodam go do swojej listy czytelniczej :)