piątek, 31 października 2014

Dzbanek filtrujący Dafi



Od jakiegoś czasu media promują modę na zdrowy styl życia. Zachęcani jesteśmy do sportu, dbania o swoje zdrowie, dietę, a także o to co pijemy. Tutaj z pomocą przychodzi nam dzbanek filtracyjny Dafi, dzięki któremu jakość wody kranowej ulega znacznej poprawie. Dzieje się tak dzięki filtrowi zawierającemu węgiel aktywny i żywicę jonowymienną, który usuwa zanieczyszczenia znajdujące się w wodzie. Tak przygotowany płyn sprawdza się idealnie do przyrządzenia ciepłych napojów, bezpośrednio do picia, do gotowania, a zwłaszcza do przyrządzania posiłków dla dzieci i niemowląt. 


Nie od dziś wiadomo, że każdy z nas powinien wypijać min. 2 l wody dziennie. Jeśli chodzi o mnie, to dużo bardziej wolę herbatę niż wodę. Niedawno przeprowadziłam się do Łodzi i dzielę mieszkanie ze współlokatorkami. Na wyposażeniu miałyśmy podstawowe sprzęty, w tym czajnik elektryczny, który jest używany praktycznie bez przerwy. Niestety jego stan, nie był najlepszy, jeśli weźmie się pod uwagę ilość kamienia, który osadził się na dnie i na grzałce. Postanowiłam go oczyścić i sprawdzić, czy z pomocą dzbanka filtrującego można zminimalizować jego ilość. Wiadomo, nie ma nic gorszego, niż „farfocle” pływające w herbacie… Okazało się, że używanie dzbanka Dafi ogranicza przyrastanie kamienia w czajniku, co dla mnie jest dużym plusem. Woda jest czystsza, co sprawia, że kawa czy herbata ma lepszy smak. Przefiltrowaną wodę można pić zamiast mineralnej, jednak ja tego nie robię, gdyż uważam, że butelkowana woda jest bogatsza w minerały i nie zamierzam zaprzestać jej kupowania. Niemniej jednak uważam, że dzbanek jest warty zakupu, zwłaszcza jeśli macie w swoich mieszkaniach problem twardej wody i kamienia osadzającego się czajnikach.

Dzbanek jest solidnie wykonany, ma łady design, jest poręczny i wygodny. Myślę, że spokojnie posłuży mi przez kilka lat.


29 komentarzy:

  1. Ja piję teraz tylko tą wodę :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja noszę się z zamiarem kupna.

    OdpowiedzUsuń
  3. Muszę go sobie sprawić ;D Dużo dobrego czytałam o nim !

    OdpowiedzUsuń
  4. ja mam nawet 2 dzbanki dafi, różne modele, bardzo je lubię.

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo go polubiłam,zostaje ze mną na dłużej :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Tez mam dzbanuszek Dafi i jestem z niego bardzo zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Od dawna używam dzbanków Dafi mam ich dwa:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Fajne są dzbanki z Dafi i są niedrogie. A woda smakuje o wiele lepiej bez rzadnych metali ciężkich itp.

    OdpowiedzUsuń
  9. lubię te dzbanki filtrujące, nie wyobrażam sobie teraz mojej kuchni bez niego :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Mam dzbanek Zelmera i jestem zadowolona.

    OdpowiedzUsuń
  11. Mam go w domu, ale nie chce mi się ciągle latać i dokupywać filtrów :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Filtr zmienia się raz na miesiąc, jeśli kupisz za jednym zamachem 3 filtry to musisz odwiedzić sklep tylko albo aż 4 razy w roku ;)

      Usuń
  12. mam go ale w wersji niebieskiej :D niestety lenistwo wygrywa i nie chce mi się za każdym razem wlewać wody z tego dzbanka do czajnika tylko z przyzwyczajenia lece do kranu :P no i wymiana filtrów...lenistwo wygrywa:D

    OdpowiedzUsuń
  13. ciekawy gadżet muszę o nim kiedyś pomyśleć - skoro tak działa

    OdpowiedzUsuń
  14. Filtr do wody jest zawsze dobrym pomysłem ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja też używam wody tylko z filtra :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Też mam dzbanek Dafi, już ponad rok i jestem z niego nadal bardzo zadowolona. Pięknie się sprawdza, używam tej wody i do czajnika, i do ekspresu, czasem do gotowania, zawsze podaję ją kotom. Sama nie zrezygnowałam z wody butelkowanej, bo do pracy wygodniej mi zabrać butelkę, ale jednak bardzo się przydaje.

    OdpowiedzUsuń
  17. nie mam , ale przymierzam się do zakupu ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Też używam takich dzbanków filtrujących, mam akurat z Brita i bardzo sobie chwalę :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Wasze komentarze, staram się na wszystkie odpowiadać na bieżąco.
Jeśli podoba Ci się mój blog, zapraszam do obserwowania, jeśli Twój mnie zainteresuje, dodam go do swojej listy czytelniczej :)