wtorek, 28 lutego 2023

Wszystko czego potrzebujesz do zrobienia hybrydy


Zadbane dłonie to wizytówka kobiety. Zwracam dużą uwagę na wygląd paznokci i chociaż moje pazury nie zawsze są pomalowane to staram się, żeby przez cały czas wyglądały schludnie. Dużym ułatwieniem są hybrydy, które nie niszczą się tak szybko jak zwykły lakier do paznokci. Niestety przy domowych pracach, sprzątaniu i myciu naczyń łatwo o uszkodzenie tradycyjnego manicure, dlatego lubię zrobić sobie hybrydę. Co prawda jest to czasochłonne, ale jest to też moja chwila dla siebie, gdy mogę oderwać głowę od problemów dnia codziennego. 
 
lakiery hybrydowe nox


Dzisiaj chciałam opowiedzieć Wam o moim hybrydowym niezbędniku ze sklepu nox-nails.pl. Na stronie, oprócz lakierów hybrydowych znajdziemy praktycznie wszystko to co jest potrzebne do wykonania hybrydy; lakiery, cleanery, aceton, topy, bazy, pyłki, utwardzacze, pilniki, cążki i obcinaczki oraz produkty pielęgnacyjne takie jak olejki do skórek, odżywki do paznokci czy kremy do rąk. Jest to niezwykle wygodne, ponieważ w jednym miejscu można skompletować całą paznokciową wyprawkę. Wybór lakierów jest szeroki i podzielony na kategorie tematyczne. Mamy zarówno stonowane kolory, jak i neony oraz brokatowe wykończenia. 
 
cleaner hybrydy nox
czekoladowy krem do rąk nox


Lakiery hybrydowe NOX są łatwe w nakładaniu. Nie ciągną się, nie robią bąbelków i nie kurczą się pod lampą UV. Sporo kolorów jest teraz w promocji, więc cenowo też wypadają całkiem korzystnie. Lakiery współgrają z topem i bazą NOX, ale spokojnie można ich używać również z produktami innych marek. 
 
witaminowa odżywka do paznokci nox
 
W moim zamówieniu znalazły się, także kremy do rąk oraz odżywka witaminowa do paznokci, której używam między kolejnymi hybrydami. Kremy do rąk można kupić w dwóch pojemnościach: 100 ml lub 200 ml. Każdy z nich zamknięty jest w wygodnym opakowaniu z pompką. Dobrze nawilżają dłonie, szybko się wchłaniają i dostępne są w kilku zapachach. Ja mam czekoladę oraz winogrono, choć jak zapewne się domyślacie wygrywa zapach czekoladowy <3. 
 
krem do rąk nox


Robicie hybrydy? Nakładacie hybrydę samodzielnie w domu czy oddajecie się w ręce profesjonalisty? 
 

Post reklamowy powstał we współpracy ze sklepem nox-nails.pl.

niedziela, 19 lutego 2023

Kuracja Seboradin fito cell na wypadanie włosów


Wypadanie włosów to problem, który dotyczy mnie od dłuższego czasu. Stosuję suplementację i specjalistyczne kosmetyki, dzięki którym udało mi się opanować wypadanie, przynajmniej okresowo. Niestety ciągle zdarzają się miesiące, gdy tych włosów tracę więcej, także walka o gęstą czuprynę nadal trwa. W dzisiejszym wpisie podzielę się moimi wrażeniami na temat kuracji Seboradin fito cell z komórkami macierzystymi. Zestaw składa się z 15 tubek serum, 6 g każda. 
 
serum Seboradin fito cell

Kosmetyk zawiera ekstrakt z roślinnych komórek macierzystych, które mają stymulować odrost włosów. Wg zaleceń producenta powinniśmy wycisnąć i wmasować całą tubkę w skórę głowy. Kuracja starczy na 15 dni. Zaleca się jej stosowanie przez 3 miesiące. Łatwo, więc policzyć, że będziemy potrzebować 6 zestawów w celu zaobserwowania pierwszych efektów. Opakowanie kosztuje ok. 100 zł (w internecie ceny zaczynają się od ok. 70 zł), czyli koszt pełnej kuracji to ok. 420-600 zł.
 
serum Seboradin fito cell

Serum ma wodnistą, żelową konsystencję i moim zdaniem nierealne jest wmasowanie całej tubki w skórę głowy. Produktu jest dużo i ja go dzieliłam na 2-3 użycia. Żel skleja włosy, wyglądają nieestetycznie. Pozostaje stosowanie go na noc, ponieważ jest to kosmetyk bez spłukiwania. Niestety u mnie po kilku zastosowaniach pojawiły się krosty na skórze głowy, prawdopodobnie wywołane zatkaniem ujścia gruczołów przy mieszkach włosowych. Mam skórę z tendencją do łojotoku. Trochę się pomęczyłam, ale krosty utrzymywały się na głowie, dlatego musiałam odstawić ten zestaw. Jak zapewne się domyślacie, nie jestem w stanie powiedzieć, czy działa na wypadanie włosów. W każdym razie mi on nie służył. 
 
serum Seboradin fito cell skład

 
Markę Seboradin lubię i stosuję inne kosmetyki np. spray do wypadających włosów, ale nie planuję powrotu do kuracji fito cell. 
 

Miałyście jakieś produkty Seboradin? Jak się Wam sprawdziły?


wtorek, 14 lutego 2023

Porównanie podkładów Eveline Wonder Match Satin i Lumi


Wiele dobrego słyszałam o podkładzie Eveline Wonder Match, dlatego postanowiłam go przetestować. W międzyczasie, prócz wersji podstawowej pojawiła się, także rozświetlająca formuła o nazwie Eveline Wonder Match Lumi. W dzisiejszym wpisie postaram się porównać te dwa podkłady. 
 
Light Porcelain Eveline Wonder Match


Opakowania podkładów są do siebie bardzo podobne. Jest to masywna, szklana buteleczka z matowego szkła z pompką. Różnią się w zasadzie tylko detalami, takimi jak kolor zakrętki. Oba kosmetyki mam w kolorze nr 5. Są to dosyć jasne odcienie, mocno do siebie zbliżone, mimo, że ich nazwy są inne. Kolor Light Neutral wydaje się trochę jaśniejszy od Light Porcelain, ale jest to znikoma różnica, niewidoczna na skórze. 

Eveline wonder match porównanie kolorów

Klasyczna wersja Eveline Wonder Match ma satynowe wykończenie, w kierunku matowego. Jest to podkład o średnim kryciu, które można budować. Bardzo dobrze wygląda na skórze, jest dosyć lekki, nie tworzy efektu maski. Nie daje płaskiego matu, buzia wygląda naturalnie. Po przypudrowaniu trzyma się na tłustej skórze klika godzin i schodzi dosyć równomiernie. Nie powoduje przesuszania. Jest to bardzo komfortowy w noszeniu, średnio-kryjący podkład drogeryjny, do którego chętnie będę wracać.

Czym różni się wersja Lumi?

Eveline Wonder Match Lumi, jak sama nazwa wskazuje jest podkładem rozświetlającym. Ma delikatne drobinki, które mają odbijać światło i dodawać skórze blasku. O dziwo, poziom krycia jest mocno zbliżony do wersji klasycznej, co dla mnie jest dużym plusem. Trwałość tego podkładu jest trochę mniejsza, ale na jego korzyść przemawia filtr SPF20. Ogólnie nie przepadam za rozświetlającymi fluidami, bo nie chcą się trzymać na mojej buzi. Ten produkt wypadł pod tym względem nieźle. Dla mojego typu cery lepiej sprawdził się matowy klasyk, ale buteleczkę Lumi z przyjemnością zużyję latem. 
 
Eveline Wonder Match Lumi kolor 5

Uważam, że oba podkłady są godne uwagi, a wybór powinien być dedykowany typem skóry i efektem jaki chcecie osiągnąć. U mnie na pewno na stałe zagości Eveline Wonder Match w wersji klasycznej.

Miałyście okazję poznać ten kosmetyk?

środa, 8 lutego 2023

Naturalne kosmetyki Manu Natu w mojej pielęgnacji

Warto korzystać z natury i czerpać z niej to co najlepsze, dlatego naturalne kosmetyki cieszą się niesłabnącą popularnością. Dzisiaj chciałam opowiedzieć o kilku produktach z manufaktury kosmetycznej Manu Natu, oferującej wegańskie kosmetyki do pielęgnacji twarzy, ciała i włosów. Przy składania zamówienie wybrałam produkty z dwóch pierwszych kategorii.



Kiedyś niechętnie sięgałam po toniki, nie przepadałam za atomizerami, jednak po czasie się to zmieniło i nie wyobrażam sobie bez nich swojej codziennej pielęgnacji. W ofercie mamy trzy różne toniki: napar różany, z melisy i z lawendy. Pierwszy z nich będzie idealny dla cery dojrzałej, naczynkowej oraz z przebarwieniami, ponieważ rozświetla i niweluje zmarszczki. Tonik lawendowy koi, oczyszcza i zmniejsza produkcję sebum. Napar z melisy zmniejsza zaczerwienienia skóry, niweluje naczynka, a także działa przeciwzapalnie. Każdy z nich zamknięty jest w funkcjonalnej butelce z atomizerem. Co ciekawe, opakowania mają podwójne zatyczki, więc jeśli zdarzy się wam zgubić jedną z nich, kolejna będzie w zapasie. Toniki ładnie pachną i są niezwykle komfortowe w użyciu. Ich ceny mieszczą się w przedziale 29,99-39,99 zł. 

naturalny tonik do twarzy manu natu

Naturalny krem konopny ma działanie nawilżające i minimalizujące zmarszczki oraz przeciwtrądzikowe, dlatego będzie odpowiedni do cer tłustych. Jest to jeden z moich pierwszych kosmetyków z olejem konopnym. Krem ma przyjemny zapach, dobrze się wchłania, bez pozostawiania tłustej warstwy na skórze. Kosmetyk łączy w sobie działanie nawilżające i lekkość bazy pod makijaż, dlatego chętnie stosowałam go na dzień lub na noc w połączeniu z serum. Opakowanie z pompką air-less pomaga zachować świeżość produktu, jest higieniczne i wygodne w stosowaniu. Minusem jest to, że nie widzimy, ile kremu zostało w środku, dlatego warto mieć inny krem w zapasie, żeby nie dać się zaskoczyć pustą buteleczką. Krem pozytywnie wpływa na kondycję skóry, używając go nie miałam problemu z suchymi skórkami, które czasem pojawiają się na mojej buzi.

Naturalny krem konopny
Serum konopne znajduje się w poręcznej butelce o pojemności 15 ml z pompką. Dzięki zawartości kwasu hialuronowego nawilża skórę. Idealne dla skóry dojrzałej. Zawarte w kosmetyku witaminy opóźnią starzenie się skóry. Formuła jest lekka, przyjemna w stosowaniu. Szybko się wchłania i dobrze współpracuje z innym produktami do pielęgnacji. Świetnie dopełnia działanie kremu. Oba produkty stosowałam w duecie, więc trudno jest mi ocenić indywidualne działanie każdego z nich. Razem sprawiły, że cera stała się miękka i nawilżona. Mała pojemność przekłada się na dobrą wydajność, myślę, że starczy na ok. 2 miesiące. Warto mieć to na uwadze, bo serum może wydawać się drogie (69,99 zł).

Naturalny krem do rąk
Krem do rąk to jeden z moich ulubieńców. Podczas chłodnych dni moje dłonie potrzebują nawilżenia bardziej niż zwykle. W składzie znajdziemy olej konopny, bepanten, nierafinowane masło Shea oraz witaminy. Opakowanie jest poręczne i wygodne w użyciu. Chętnie nosiłam je w torebce. Odświeżający zapach bergamotki umila jego stosowanie. W moim odczuciu, po nałożeniu na skórę ziołowo-cytrynowa nuta jest mocno wyczuwalna i przypomina trochę zioła stosowane w kuchni. Po czasie przebija się zapach cytryny, który nie jest nachalny. Krem pozostawia wyczuwalną, satynową warstwę na skórze. Nie tłuści, dlatego sprawdzi się jako podręczny produkt do częstego stosowania oraz jako kosmetyk na noc.


Wpis reklamowy powstał we współpracy z manunatu.pl. 


Używacie kosmetyków naturalnych?




wtorek, 31 stycznia 2023

Mój ulubiony krem do twarzy na noc




Znalezienie kremu do twarzy, który odpowiadałby mi w 100% nie jest łatwe. Potrzebuję różnych kremów na dzień i na noc. Ten na dzień nie może obciążać cery i musi dobrze współpracować z podkładem. Od kremu na noc oczekuję dogłębnego nawilżenia i regeneracji skóry. W czołówce moich ulubionych kosmetyków do wieczornej pielęgnacji znajduje się Nuxe Creme Fraiche de Beaute, czyli odżywczy krem o działaniu kojącym do cery wrażliwej. 

 
Nuxe Creme Fraiche de Beaute Enrichie

Ma bogatą, treściwą konsystencję, ale dobrze się wchłania. Pozostawia na skórze przyjemną satynową warstwę. Dostarcza cerze solidną dawkę nawilżenia, pomaga w gojeniu się niedoskonałości, a z suchym olejkiem Nuxe dosłownie działa cuda. Choć nie należy do najtańszych (ok. 75 zł /30 ml), to uważam, że wart jest każdej złotówki. To już moje kolejne i na pewno nie ostatnie opakowanie. 


Udało się Wam znaleźć krem idealny? Lubicie kosmetyki Nuxe?

piątek, 27 stycznia 2023

Peeling ciała jako pierwszy krok domowego SPA



Lubię weekendy, bo wtedy zazwyczaj mam trochę więcej czasu i mogę sobie pozwolić na bardziej rozbudowaną pielęgnację. Chętnie sięgam po peelingi oraz inne kąpielowe umilacze. Regularne złuszczanie martwego naskórka poprawia stan skóry, a pachnące kosmetyki pozytywnie wpływają na nastrój. Peelingami, które ostatnio towarzyszą mi podczas domowego spa są te od Nacomi, w dwóch zapachach: Sunny Orange Sorbet oraz Freshly Baked Papaya Pie
 
Nacomi body scrub Sunny Orange Sorbet


Nazwy są ciekawe, opakowania kolorowe i estetyczne, a zapachy piękne. Niestety nuty zapachowe dosyć szybko tracą na intensywności po otwarciu, przy drugim i trzecim użyciu były już wyraźnie mniej wyczuwalne. Peeling ma grube drobinki złuszczające. Nadaje się do wykonania solidnego masażu. Dobrze złuszcza skórę, po zastosowaniu zostawia tłusty film, za którym nie przepadam. Fajnie, że nie trzeba nakładać balsamu, bo skóra jest natłuszczona, mam jednak wrażenie, że ciało trochę się lepi. 
 
Cukrowy peeling do ciała nacomi

 

Peelingi dostępne są w 2 pojemnościach, 100 ml kosztuje ok. 18 zł. Peelingi ze zdjęcia dostałam w prezencie od marki Nacomi. Dostępne są również inne zapachy. Jeśli nie przeszkadza Wam tłusta warstwa, to warto je przetestować.
 

Pamiętacie o regularnym peelingu ciała? Lubicie peelingi?

niedziela, 15 stycznia 2023

Maseczka i peeling 2w1 Clinique City Block

Na rynku pojawia się coraz więcej kosmetyków 2w1. Myślę, że to ciekawe rozwiązanie, które może oszczędzić czas, dlatego chętnie próbuję takich nowości. Ostatnio miałam okazję poznać maskę i peeling 2w1 Clinique City Block Purifying Charcoal Mask & Scrub. Miniatura 30 ml trafiła do mnie w zestawie prezentowym. Pełnowymiarowy produkt ma 100 ml i kosztuje 129 zł. Mimo, że moja tubka wydaje się mała, to starczyła na kilkanaście użyć. 
 

Maseczka jest przyjemna w nakładaniu, ma kremową konsystencję i łatwo się ją zmywa. Wystarczy cienka warstwa, produkt ma bardzo dużo ostrych, peelingujących kuleczek, dlatego nie warto przesadzać z ilością kosmetyku. Przekłada się to na jego dobrą wydajność, za co daję duży plus. Skóra po użyciu jest dogłębnie oczyszczona, wygładzona. Warto wspomnieć, że maska jest bardzo mocna. Ściąga pory, odświeża i ma mocne działanie peelingujące. Z pewnością nie nada się do wrażliwych cer. Przy mojej tłustej skórze spisała się dobrze, ale nie używałam jej częściej niż raz na 1,5 tygodnia. 
 
Clinique City Block Purifying Charcoal Mask & Scrub
 


Przyznam, że produkt mnie zaciekawił. Być może do niego wrócę, chociaż mam trochę mieszane uczucia, bo działanie jest dosyć konkretne. Z jednaj strony podoba mi się to (przy tłustej buzi, nie wszystkie kosmetyki dają radę), z drugiej strony nie można jej używać zbyt często. 
 
Zima daje się we znaki, ale myślami jestem już przy wiośnie. Czekam, planuję, sprzątam szafę i przeglądam sukienki damskie. Mam nadzieję, że lepiej radzicie sobie z panującą aurą.

Wpis zawiera link reklamowy do sklepu dresshead
 

Lubicie kosmetyki multifunkcyjne 2w1?