wtorek, 29 grudnia 2020

Nowe balsamy do ust LAURA CONTI Botanical Organic


Pielęgnacja ust to dla mnie priorytet. Nie ma nic gorszego niż spierzchnięte wargi z ostającymi, suchymi skórkami. Jesienią i zimą, zawsze najbardziej cierpią moje usta i dłonie, które mają dużą skłonność do przesuszania. Nic więc dziwnego, że nigdzie nie ruszam się bez balsamu do ust i kremu do rąk. Jeśli chodzi o ten pierwszy to przetestowałam naprawdę dużo produktów do pielęgnacji ust. Niedawno mój wzrok przyciągnęły nowe balsamy do ust Botanical Organic LAURA CONTI
 
Botanical Organic LAURA CONTI

Balsamy Laura Conti Botanical zostały stworzone z troską o środowisko i wyróżniają się na tle innych produktów kilkoma cechami:

100% biodegradowalne

zero waste

wolne od plastiku

papierowe opakowania

organiczny skład



Botanical Organic LAURA CONTI

Sporym zaskoczeniem jest opakowanie, wykonane z papieru. Sztyft nie posiada plastikowego mechanizmu wysuwającego. Należy popchnąć palcem spód opakowania, żeby wydostać produkt ze środka. Również konsystencja balsamu jest inna; twardsza, bardziej zbita. Najlepiej lekko rozgrzać balsam przykładając do go na kilka sekund do ust, aby jego aplikacja przebiegła bezproblemowo. 

balsam przyjazny środowisku

Balsamy dostępne są w 3 wersjach, które widzicie na zdjęciach. Mają przyjemne naturalne, składy i bardzo fajne działanie. Pozostawiają na ustach lekko wyczuwalną powłoczkę, nie zjadają się, tak szybko jak pomadki o lekkiej konsystencji. Na pewno trzeba się przyzwyczaić do nietypowego opakowania i innej formuły balsamu, ale myślę, że warto, bo działanie wynagradza ten wysyłek, a i nasza planeta nieco odetchnie od wszechobecnego plastiku. 

LAURA CONTI pomadki zero waste
Od góry: Coconut Oil & Hemp Oil, Coconut Oil & Amber Oil,
Coconut Oil & Bee Propolis

Balsamy dostępne są w przystępnej cenie (ok. 14 zł) m.in. w drogerii Rossmann. Mój zestaw dostałam do testów od firmy Laura Conti.


Co sądzicie o tego typu produktach?
Przywiązujecie uwagę do opakowania kosmetyków?


sobota, 19 grudnia 2020

Nadmierne wypadanie włosów, jak sobie pomóc?


Zidentyfikuj przyczynę wypadania

Nadmierne wypadanie włosów może mieć związek z wieloma czynnikami, takimi jak stres, zaburzenia hormonalne, w tym nadczynność i niedoczynność tarczycy, ciąża, rygorystyczna dieta, łojotokowe zapalnie skóry głowy, grzybica, czy inne choroby, dlatego warto skonsultować się z lekarzem, który zleci badania i w razie konieczności wdroży odpowiednie leczenie.


Ogranicz stylizację włosów

Nadmierna stylizacja włosów, ciągłe używanie prostownicy, lokówki czy suszarki z ciepłym nawiewem powoduje mechaniczne uszkodzenie włosów i ich osłabienie. To samo dotyczy zbyt ciasnego upinania włosów, spania z mokrymi, niezwiązanymi włosami czy mocnego tarcia mokrej czupryny o ręcznik po kąpieli.


Suplementacja

W dzisiejszym zabieganym świecie ciężko dostarczyć w diecie wszystkie niezbędne witaminy i minerały. Często za wypadanie włosów odpowiedzialne są niedobry, dlatego warto suplementować witaminy z B (B6, B2, B1 i B12), biotynę, witaminę E, cynk, krzem, witaminę C i żelazo. Sama bardzo często przyjmuję preparaty z biotyną, na przemian z multiwitaminami, które łączą w sobie kilka składników. Ostatnio stosuję Beauty Control, który jest wegańskim suplementem dla kobiet na włosy, skórę i paznokcie o dosyć uniwersalnym, bogatym składzie. Więcej o nim znajdziecie tutaj.

Suplement Beauty Control
 
Odpowiednia pielęgnacja

W przypadku problemu z utratą włosów nie powinno ograniczać się swojej pielęgnacji do przypadkowego szamponu i odżywki. Należy działać na wielu płaszczyznach. Na rynku dostępnych jest sporo specjalistycznych preparatów: szampony, odżywki, maski, wcierki na porost. Warto przejrzeć fora internetowe czy chociażby przejrzeć katalog KWC na wizażu, żeby zorientować się, które z produktów są warte uwagi.


Zabiegi na wypadanie włosów

Do najskuteczniejszych zabiegów zalicza się karboksyterapię, czyli podskórne podawanie dwutlenku węgla, który poprawia mikrokrążenie, oraz odżywia skórę i włosy, terapię peptydową (tzw. Dr Cyj Hair Filler), czyli podanie peptydów i kw. hialuronowego, mezoterapię igłową, o której pisałam w tym wpisie oraz osocze bogatopłytkowe. Ostatni z zabiegów jest najbardziej kosztowny i polega na wstrzyknięciu osocza bogatego w czynniki wzrostu uzyskanego z krwi pacjenta. 

wypadanie włosów

Wypadanie to problem, na który skarży się wiele osób. Na szczęście w wielu przypadkach można go opanować, niestety trzeba uzbroić się w cierpliwość, gdyż na efekty działań trzeba zazwyczaj poczekać kilka tygodni lub dłużej.


Zdarzyło się Wam zmagać z wypadaniem włosów?
Jakie są Wasze sposoby na nadmiernie wypadające włosy? 
 
 
 Wpis powstał we współpracy z Beauty Control. 
 
 

niedziela, 13 grudnia 2020

5 powodów, dla których warto zainwestować w zmysłową bieliznę

Bielizna to część garderoby, której przez większość czasu nie widać. Nie oznacza to jednak, że nie jest to ważny element ubioru. Ładna, dobrze dobrana bielizna równa się komfort noszenia plus lepsze samopoczucie, ale to nie wszystkie jej zalety. Dzisiaj chciałam przedstawić Wam 5 powodów, dla których warto nosić ładną, seksowną bieliznę
 

Pewność siebie

Dbanie o siebie dodaje pewności siebie. Ulubione ubrania, w których wyglądasz dobrze i czujesz się świetnie pozytywnie wpływają na samoocenę. Podobnie jest z makijażem, manicure, czy nową fryzurą, które potrafią poprawić humor. Na tej samej zasadzie działa seksowna bielizna damska, która dodaje pewności i sprawia, że czujesz się bardziej atrakcyjna.
 

Niespodzianka dla partnera

Szczęśliwe i trwałe związki opierają się na zaufaniu, trosce i zrozumieniu wzajemnych potrzeb. Najważniejsze to ciągle dbać o drugą połówkę, mimo że wraz ze stażem związku w życie codzienne wkrada się rutyna. Ważne są małe niespodzianki i wspólne spędzanie czasu; wyjście do kina, spędzenie weekendu poza miastem, czy nawet zwykły spacer. O podtrzymanie temperatury w sypialni zadbają detale, tworzące romantyczną atmosferę, takie jak świece, nastrojowa muzyka czy komplet bielizny erotycznej

bielizna erotyczna

Modelowanie sylwetki

Wiele kobiet ma kompleksy związane z niedoskonałościami swojego ciała. Trzeba, jednak zdać sobie sprawę z tego, że ludzie idealni nie istnieją. Zamiast skupiać się na kompleksach, warto podkreślić swoje atuty, a w przypadku bielizny opcji jest wiele. Seksowna koszulka nocna zakryje boczki, wyższe figi spłaszczą brzuszek, a biustonosz z ozdobnymi paseczkami, pięknie wymodeluje dekolt. 


Podtrzymanie biustu

O tym jak ważne jest prawidłowe dobranie stanika pisałam już kiedyś na blogu (klik). Konsekwencjami źle wybranego biustonosza mogą być bóle głowy, pleców i kręgosłupa a nawet guzki piersi, dlatego jeśli nie jesteście pewne jaki rozmiar powinnyście wybrać, warto skorzystać z profesjonalnej porady. Prawidłowe podtrzymanie biustu to nie tylko kwestia estetyki, ale także zdrowia. 


Pretekst do kupienia sobie prezentu

Ostatni i zarazem mój ulubiony punkt to okazja do sprawienia sobie prezentu! Jeśli moja argumentacja Cię przekonała i czujesz, że przydałby ci się nowy komplet zmysłowej bielizny, to teraz możesz ją sobie kupić bez wyrzutów sumienia ;) 
 
 
Ciekawa jestem jakie jest Wasze podejście do bielizny. Mam nadzieję, że spodobał się Wam ten post, który powstał we współpracy z partnerem wpisu mojafantazja.pl.
 
Zwracacie uwagę na detale, czy w ogóle nie przywiązujecie do tego uwagi?
 
 

niedziela, 6 grudnia 2020

Kolejna porcja nowości z Black Friday

W ostatnim wpisie pokazywałam Wam nowości, które trafiły do mojej garderoby. W dzisiejszym poście, zgodnie z obietnicą, skupię się na części kosmetycznej. Czarny Piątek, a w zasadzie czarny tydzień był świetną okazją do uzupełnienia zapasów i poznania produktów, na które od dawna miałam ochotę. Większość z nich to kosmetyki Rituals, które zamówiłam w internetowej drogerii Douglas. Skusiłam się m.in. na travel set z serii Ritual of Happy Buddha.

 

Na zdjęciu widzicie zestaw toników-mgiełek do twarzy Mario Badescu w świątecznym opakowaniu. Każda z buteleczek ma 59 ml, więc rozmiar jest idealny na wyjazdy.

 

Mario Badescu tonik

 

Jakiś czas temu pisałam Wam o toniku Rituals, The Ritual of Namaste.  Polubiłam go na tyle, że dokupiłam piankę, która pięknie pachnie i jest bardzo delikatna dla skóry.

 

zestaw prezentowy rituals

Moje upodobania do zapachów i zestawów świątecznych Rituals sprawiły, że nie poprzestałam na zestawie miniatur z pierwszego zdjęcia. Do zacnego grona dołączył duży, niebieski zestaw The Ritual of Karma skrywający piankę pod prysznic, peeling do ciała, balsam do ciała oraz mgiełkę.


rituals the ritual of karma

 

Zima i jesień nie należą do moich ulubionych pór roku. Nie odmawiam im uroku, ale straszny ze mnie zmarzluch i po prostu ciężko znoszę panującą aurę, dlatego chętnie przywołuję lato. Ostatnio często towarzyszy mi mgiełka do ciała NOU Cherry Blossom, która pozostawia na skórze piękny, nienachalny zapach. Kompozycja kwiatowa zawiera aromaty piwonii, wiśni, jaśminu, róży, fiołków i brzoskwini, zbudowanych na bazie drzewnych nut i piżma.  Jest to słodki zapach, który jednak nie przytłacza i nadaje się praktycznie na każdą okazję. Mgiełka dostępna jest w Rossmannie, w cenie ok. 30 zł.


mgiełka do ciała NOU Cherry Blossom

Mam wrażenie, że zimą najbardziej cierpią moje usta i dłonie, dlatego nie mogło obyć się bez ochronnej pomadki do ust. Właśnie zaczęłam opakowanie bebe 3in1 Repair Balm. Za jakiś czas pojawi się na blogu jej recenzja.


bebe 3in1 Repair Balm

Niebieski kardigan pochodzi z Orsay i nie jest to jedyna rzecz, którą kupiłam podczas black Friday. Orsay kusiło fajnymi promocjami, z których z chęcią skorzystałam, jednak wszystkie przesyłki przyszły na adres rodziców, więc nie udało mi się zrobić zdjęć.


Udało się Wam upolować jakieś perełki podczas czarnego tygodnia? 

Pochwalcie się swoimi zakupami w komentarzach :)


 

niedziela, 29 listopada 2020

Autumn vibes, black Friday i odliczanie do Świąt

Ciężko uwierzyć, że listopad dobiega końca. Ten rok jest szalony. Czas tak szybko ucieka, a z uwagi na pandemię nie udało mi się zrealizować wielu z tegorocznych planów. Jesień nie jest moją ulubioną porą roku, ale póki co przebiega bezboleśnie. Zaopatrzyłam się w ciepłe swetry i dresy. W swetrach chodzę do pracy, w dresach śmigam po domu – ostatnio to moja ulubiona stylówka. Ten ze zdjęcia pochodzi ze sklepu femmeluxe.co.uk. Jest miły w dotyku, w środku ma polar, dlatego świetnie grzeje. 
 


W mojej szafie pojawił się długi, kremowy sweter z rozcięciami po bokach. Ma prosty fason i pasuje do wielu stylizacji. Najchętniej noszę go do jasnych jeansów z Femme Luxe. 
 
 
Femme Luxe kremowy sweter

W ostatnim zamówieniu przyszedł czarny, długi kardigan. Powiem szczerze, że trochę się nad nim zastanawiałam. Nie byłam pewna czy pasuje do mojego stylu i tak na prawdę ciągle szukam na niego sposobu. Muszę, jednak przyznać, że jest bardzo ciepły i ciężko mi się z nim rozstać. 
 
long black cardigan femme luxe

Ostatnią rzeczą, którą widzicie na zdjęciu jest satynowa sukienka na ramiączkach. Na stronie Femme znajdziecie ją w kategorii „sukienki”, mimo, że wg mnie bardziej przypomina koszulkę nocną. Ma piękny kolor, który od razu wpadł mi w oko. Z resztą, nie raz pisałam, że kocham czerwień, więc nie ma się co dziwić, że trafiła do mojego koszyka. 
 
czerwona satynowa sukienka femme luxe

Jeśli szukacie inspiracji na jesienne outfity to zapraszam do sklepu partnera dzisiejszego wpisu Femme Luxe. Poniżej wklejam kilka przykładowych linków:



Moja jesienna garderoba wzbogaciła się, także w inne rzeczy, które kupiłam z okazji słynnego Black Friday. Większość z nich pochodzi z Orsay, który w tym roku przygotował całkiem atrakcyjne rabaty. Nie zabrakło również nowości kosmetycznych, które pokaże Wam w osobnym wpisie.

Święta za pasem i już niedługo rozpoczynam odliczanie z kalendarzem adwentowym Yves Rocher. Co prawda zawartość pokazałam Wam na blogu już jakiś czas temu (klik), ale nie mogłabym sobie odmówić otwierania okienek w grudniu, tym bardziej, że już nie pamiętam co tam było ;). Planuję wrzucić filmiki na story, więc widzimy się 1 grudnia na moim Instagramie.


Co ciekawego udało się Wam kupić na Black Friday?

niedziela, 22 listopada 2020

Gdy antyperspirant nie wystarcza - leczenie nadpotliwości botoksem, czy to działa?


Wydzielanie potu przez organizm jest jedną z metod termoregulacji, zapobiegającej przegrzaniu. Choć zazwyczaj nie kojarzy się pozytywnie, spełnia ważną funkcję w naszym ciele. Problemy zaczynają się, gdy produkcja potu jest tak obfita, że utrudnia normalne funkcjonowanie. Mokre plamy na ubraniu potrafią uprzykrzyć życie, zwłaszcza, jeśli pojawiają się nie tylko w upalne dni, ale niezależnie od temperatury. Człowiek traci pewność siebie, a wstydliwy problem zaczyna go ograniczać, tym bardziej, że poza estetycznym aspektem pojawia się też kłopotliwy ,,zapaszek”.

Warto mieć na uwadze, że nadmierne pocenie, może być objawem choroby nerek, nadczynności tarczycy czy innych nieprawidłowości, dlatego warto skonsultować się z lekarzem, w celu zidentyfikowania przyczyny. Jedną z metod objawowego leczenia jest zabieg toksyną botulinową czyli tzw. botoksem, który wstrzykuje się pod skórę w miejscu dotkniętym nadpotliwością. Zabieg charakteryzuje się wysoką skutecznością i jest dostępny w wielu centrach medycyny estetycznej, jednakże dosyć ciężko znaleźć opinie osób, które takiemu zabiegowi się poddały, dlatego postanowiłam opisać swoje wrażania. 

nadmierna potliwość

Pod koniec lutego tego roku, czyli w czasach przed pandemią (czy ktoś to jeszcze pamięta?) poddałam się zabiegowi toksyną botulinową na zmniejszenie potliwości pach. Botoks jest neurotoksyną, która łączy się z zakończeniami nerwowymi w gruczołach potowych i powoduje ich inaktywację. Przed zabiegiem pachy zostały znieczulone przy pomocy kremu. Zabieg został wykonany przez lekarza i trwał ok. 10-15 min. Podczas ostrzykiwania czułam dyskomfort, ale nie nazwałabym go bólem. W porównaniu do mezoterapii igłowej, o której pisałam  tutaj i która rzeczywiście była bolesna, botoks to bułka z masłem.

Wrażenia po zabiegu

Po zabiegu nie miałam żadnych nieprzyjemnych dolegliwości. Co do zaleceń, nie powinno się spożywać alkoholu przez 24h oraz unikać korzystania z sauny przez ok 2 tyg. Botoks nie działa od razu, pierwsze efekty powinny pojawić się po upływie ok. 7 do 10 dni. U mnie trwało to ok. 14 dni i już zaczynałam się martwić, że coś poszło nie tak. Toksyna botulinowa nie likwiduje pocenia w 100%, a jedynie je ogranicza. W moim przypadku potliwość zmniejszyła się o ok. 40-50% i powiem Wam, że na początku byłam dosyć rozczarowana. Nie sądziłam, że tak długo trzeba czekać na efekt, poza tym wydawało mi się, że pocenie się pod pachami zniknie praktycznie do zera. Z perspektywy czasu, widzę, że efekt, który osiągnęłam znacznie poprawił mój komfort życia i różnica była naprawdę odczuwalna. 

botox na potliwość

W ciągu pierwszych 3 miesięcy po zabiegu rzadko zdarzało się, żeby na bluzce pojawiły się mokre plamy. Co ciekawe problem nieprzyjemnego zapachu nadal występował, ale dało się go okiełznać przy pomocy antyperspirantu. Początkowy efekt utrzymał się ok. 4 miesięcy. Osiem miesięcy po zabiegu efekty nadal są widoczne, choć mocno osłabły. Jak dotąd potliwość nie wróciła do stanu początkowego, pocę się mniej niż przed zabiegiem, ale mocniej niż 4-5 miesięcy temu. Regularne podawanie toksyny botulinowej wydłuża jej działanie, dlatego z każdym kolejnym zabiegiem osiągany rezultat powinien być coraz lepszy. 


Ile to kosztuje?

Cena uzależniona jest od lokalizacji, renomy centrum medycyny estetycznej, doświadczenia osoby wykonującej zabieg, rodzaju i ilości podawanego preparatu. W większości przypadku oscyluje w okolicach ok. 1500 zł


Podsumowanie

Leczenie nadpotliwości botoksem pozwala ograniczyć problem nadmiernego pocenia się. Nie jest to jednak zabieg, który redukuje potliwość do zera. Jeśli spodziewasz się całkowitego zahamowania pocenia na wybranym obszarze, możesz się rozczarować. W moim odczuciu jest to skuteczny zabieg, dedykowany dla osób, które mają duży problem z nadmierną potliwością, z którym nie mogą sobie poradzić przy pomocy tradycyjnych antyperspirantów czy blokerów.


Ciekawa jestem, czy słyszeliście o zabiegu botoksem na nadmierną potliwość? 
 
Jak sobie radzicie z poceniem, używacie naturalnych dezodorantów, antyperspirantów, a może blokerów?


niedziela, 15 listopada 2020

Najlepsze prezenty świąteczne z perfumerii

Do Świąt został ponad miesiąc, ale sami wiecie, jak czas potrafi szybko lecieć. W tym roku Święta będą nieco inne, ze względu na pandemię i szereg ograniczeń. Tak naprawdę do końca nie wiadomo czego się spodziewać, a i zakup prezentów pozostaje nie lada wyzwaniem. Zapewne sporo osób postawi na zakupy w sieci, dlatego tym bardziej nie warto zostawiać tego na ostatnią chwilę. W dzisiejszym wpisie znajdziecie kilka inspiracji na prezenty kosmetyczne z perfumerii Douglas. Do zestawienia wrzuciłam kosmetyki, których używam lub te, które sama chciałabym dostać. 
 
Na uwagę zasługuje marka Rituals i ich zestawy świąteczne. Do wyboru jest wiele wariantów, w różnych przedziałach cenowych. Mam travel set Happy Buddha oraz duży zestaw The Ritual of Karma. Mój nos polubił, także czerwoną serię.


zestaw świąteczny clinique
 
Za sprawą kalendarza adwentowego Clinique, miałam okazję poznać pielęgnację tej marki i muszę przyznać, że zapowiada się obiecująco. Na stronie dostępne są ciekawe zestawy, zarówno te mniejsze, jak i bardziej rozbudowane.
 
douglas perfumy zestawy
 
Kobiety kochają perfumy. Flakon z ulubionym zapachem ucieszy obdarowywaną osobę. Warto zerknąć na zestawy prezentowe, które cenowo wychodzą dosyć korzystnie, a oprócz zapachu skrywają bonusy. 
 
palety cieni douglas

Dla miłośniczki makijażu prezentem idealnym będzie nowa paletka cieni. Ostatnio moją ulubioną jest Soft Glam Anastasia Beverly Hills. Od jakiegoś czasu chodzi mi po głowie podobna kolorystycznie Too Faced Born This Way. Z tego co widzę, żadna z nich nie jest dostępna na polskiej stronie Douglas, ale być może wpadnie Wam w oko inny zestaw. 
 

Jaki kosmetyczny prezent najbardziej by Was ucieszył?