sobota, 19 marca 2016

Podgrzewacze Bispol na umilenie wieczoru


Dzięki Bogu, na dworze robi się coraz cieplej i jest szansa, że wyczekiwana wiosna pojawi się lada dzień. Jestem strasznym zmarzluchem i nie cierpię zimy (za jesienią z resztą też nie przepadam). W chłodne i ciemne wieczory lubię trochę ocieplić nastrój zapalając zapachowe świece lub podgrzewacze. Dzisiaj chciałam napisać kilka słów o tych drugich. Jako, że mam sporo tealightów marki Bispol postanowiłam je Wam zaprezentować.



Posiadam 3 rodzaje tych maleństw: zapachowe w opakowaniach 6 szt., zapachowe z serii świat perfum w opakowaniach 6 szt. oraz zapachowe 16 szt. Produkty charakteryzują się dobrą jakością i są dostępne w rozsądnej cenie. Czas palenia tealighta wynosi ok. 4 h. Natomiast intensywność zapachu jest różna w zależności od wersji.


Zapachy, które wpadły mi w ręce to jagoda, wanilia i lawenda. Podgrzewacze wyglądają bardzo estetycznie, zarówno w opakowaniu jak i po wyjęciu. Znajdują się w kartoniku, który umożliwia sprawdzenie zapachu przy zakupie. Kolor wosku jest wyrazisty, fajnie prezentuje się w świeczniku. Zapachy w opakowaniu są intensywne, ale tracą na mocy przy paleniu, dlatego w większych pomieszczeniach warto palić ich kilka na raz.




Opakowania są identyczne jak w poprzedniej wersji, ale zapachy bardziej wyszukane. Subtelne, przyjemne dla nosa. Moim faworytem został Blue Sky, który jest po prostu piękny. Niestety zapach przy paleniu jest słabiej wyczuwalny w porównaniu do wyżej opisanej wersji.




Mam 2 śliczne zapachy: owoce leśne i cynamon. Cynamon świetnie nadaje się na chłodniejsze dni, natomiast różowy komplet jest idealny na każdą porę roku. Zapachy są świeże, miłe dla nosa, bez chemicznych nut. Podobnie jak wcześniej, w opakowaniu zapach jest bardzo intensywny (czuć go przez folię), natomiast przy paleniu jest raczej subtelny.

Słowem podsumowania muszę stwierdzić, że jestem bardzo zadowolona z tych produktów. Myślę, że cena jest adekwatna do jakości a wybór jest tak duży, że każdy znajdzie coś dla siebie.



Cena za opakowanie 6 szt. ok. 3 zł. 
Dostępność Intermarche, Hebe, Polomarket


Lubicie zapachowe świece/ podgrzewacze? Sięgacie po drogie marki czy wolicie coś w bardziej przystępnej cenie?

53 komentarze:

  1. muszą pięknie pachnieć :) podgrzewacze bardzo lubię praktycznie wszystkie wersje zapachowe jakie tu pokazałaś :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja jakoś wolę herbatę niż zapalanie świec zimą, chociaż miałam kilka świec i podgrzewaczy w rękach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Herbata i świece się nie wykluczają :)

      Usuń
  3. Ostatnio zauważyłam, że Bispol robi świece do Biedronki - a te bardzo lubię.
    Muszę więc zerknąć za ich ofertą.

    OdpowiedzUsuń
  4. ha mam kilka takich rodzajów :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Wolę coś w przystępnych cenach :)
    Noo i lubię zapachowe podgrzewacze.
    Aktualnie zachwycam się tymi z Party Lite :)

    OdpowiedzUsuń
  6. A ja lubię takie mniej intensywne tealighty :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie, myślę, że byłabyś z nich zadowolona.

      Usuń
  7. Różnych podgrzewaczy używam, jedne potrafią zaskoczyć zapachem mocniejszym inne słabszym:)

    OdpowiedzUsuń
  8. One pięknie pachną, ale po zapaleniu niestety nie ;(

    OdpowiedzUsuń
  9. Tan Blue Sky mnie interesuje. Lubię delikatne zapachy :)

    I am Journalist

    OdpowiedzUsuń
  10. Miałam już podgrzewacze truskawkowe tej marki i muszę przyznać, że pachniały bardzo długo :)

    OdpowiedzUsuń
  11. uwielniam takie podgrzewacze, ale tych jeszcze nie miałąm

    OdpowiedzUsuń
  12. przywykłam już do wosków, ale moi rodzice uwielbiają podgrzewcze ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Lubię podgrzewacze ale wolę woski, wg mmie pachną bardziej intensywnie :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja zapachowych podgrzewaczy nie używam, preferuję woski i świece zapachowe :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Nigdy nie miałam żadnych świeczek ani podgrzewczy ale na pewno kiedyś kupię z ciekawości :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja uwielbiam takie umilacze :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Lubię zapachowe świece i podgrzewacze, ale akurat z tej firmy żadnych nie miałam :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Uwielbiam takie świeczuszki :-)

    OdpowiedzUsuń
  19. Lubię od czasu użyć ,,zwykłych" podgrzewaczy :)

    OdpowiedzUsuń
  20. u mnie tego zawsze jest dużo najczęściej kupuję je w Biedronce :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Uwielbiam świeczki...najczęściej kupuję w drogeriach Rossmann, koniecznie bezzapachowe :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Uwielbiam wieczory kiedy nic nie trzeba robić, i można odpocząć,a tu przydają się świeczki:) A jagodowe muszą trafić do mojej kolekcji :)

    OdpowiedzUsuń
  23. na pewno fantastycznie pachną ! :)

    Pozdrawiam i życzę miłego tygodnia :)
    Anru,

    OdpowiedzUsuń
  24. Ostatnio też skusiłam się na podgrzewacze :D

    OdpowiedzUsuń
  25. Ja i świeczki to dwie rzeczy, które z sobą nie współgrają, bo od zapachu umieram, mimo wszystko czasem trzeba zakupić podgrzewacze, bo np. goście przychodzą, wtedy te najtańsze najlepiej się sprawują :)

    OdpowiedzUsuń
  26. z chęcią po nie kiedyś sięgnę :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Bardzo lubię świece zapachowe, ale palę je wyłącznie jesienią i zimą. Teraz czekam już na zapach wiosny za oknem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie ciągle jest zimno, więc podgrzewacza to ciągle moje must have.

      Usuń
  28. Ostatnio takie podgrzewacze idą u mnie w zastraszająco szybkim tempie !

    OdpowiedzUsuń
  29. Ja wolę woski. Podgrzewacze kupuję tylko do podgrzania wosku w kominku.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze nie używałam wosków, ale może kiedyś się skuszę.

      Usuń
  30. Niezwykle ciekawy blog. Warto zaglądać tutaj częściej. Pozdrawiam serdecznie, Oliwia Mrozowicz.
    http://oliwia-mrozowicz.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  31. Dla mnie podgrzewacze to dodatek do wzmocnienia zapachu np wosków lub granulek. Jedyne, które pachną intensywnie to te z PartyLite, tych nie znam.

    OdpowiedzUsuń
  32. No podgrzewacze uwielbiam więc jestem zachwycona po prostu :D

    OdpowiedzUsuń
  33. Uwielbiam cynamonowe zapachy :)

    OdpowiedzUsuń
  34. U mnie naprawdę sporo sie wypala tych podgrzewaczy, różnych marek

    OdpowiedzUsuń
  35. Świeczkomaniaczką nie jestem, ale zwłaszcza zimową porą lubię je palić i wypełniać pomieszczenie zapachem :)

    Pozdrawiam,
    terapianaszpilkach.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Wasze komentarze, staram się na wszystkie odpowiadać na bieżąco.
Jeśli podoba Ci się mój blog, zapraszam do obserwowania, jeśli Twój mnie zainteresuje, dodam go do swojej listy czytelniczej :)