piątek, 25 lipca 2014

Under twenty – płyn micelarny moja opinia


Dzisiaj będzie kilka słów o micelu, który nie przypadł mi do gustu. Dlaczego? W dalszej części znajdziecie odpowiedź na to pytanie.

Płyn znajduje się w ładnej, kolorowej butelce. Bez problemu można kontrolować ilość produktu, gdyż jest łatwo widoczna przez przeźroczysty plastik. Zatyczka typu klik, czyli taka jaką lubię :). Niestety opakowanie nie jest pozbawione wad. Materiał, z którego jest zrobione jest bardzo twardy, nieelastyczny, przez co źle wydobywa się produkt, zwłaszcza na początku. 


Micelek dość dobrze radzi sobie ze zmywaniem makijażu, pod warunkiem, że nie są to produkty wodoodporne. Na co dzień używam taniej kolorówki, więc daje radę. Obawiam się jednak, że nie poradzi sobie z droższymi markami. Po zastosowanie czasem czuję niekomfortowe ściągniętą skórę. Płyn zostawia na twarzy coś w rodzaju cienkiego filmu i powoduje okropnie błyszczenie się skóry, co przy mojej tłustej cerze jest istną tragedią! 

Na pewno do niego nie wrócę, ze względu na świecenie się skóry. Dla zainteresowanych dodam, że kosztuje ok. 15 zł/200 ml.

30 komentarzy:

  1. nie znam tego płynu, ale nie lubię efektu ściągnięcia skóry po użyciu miceli niestety więc nie dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam go, mam nadzieję, że u mnie spisze się lepiej :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mnie jakoś nie urzekł...oddałam go znajomej..

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie polubiłam się z nim :-(
    Ale za to bardzo lubię krem BB z tej firmy :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Krem BB niestety spisał się u mnie jeszcze gorzej niż micel.

      Usuń
  5. Mniej niż 20 lat już nie mam więc nawet po te produkty nie sięgam :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Nigdy nie miałam i raczej nie kupię :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Skoro zostawia tłusty film na skórze, to na pewno się na niego nie skuszę :/ Obecnie używam płynu micelarnego z Garniera i jestem z niego bardzo zadowolona ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też go mam, jest jednym z moich ulubieńców.

      Usuń
  8. Za błyszczenie to podziękuję :)

    OdpowiedzUsuń
  9. ja juz prawie 30 wiec nie dla mnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Mam go i nie przepadam za nim,jako tonik spisuje sie całkiem ok ale jako płyn micelarny jest beznadziejny.

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie polubiłam używać tego micela.

    OdpowiedzUsuń
  12. Szkoda, że zostawia ten film na skórze :/

    OdpowiedzUsuń
  13. Takie produkty to już nie dla mnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. nie lubię gdy kosmetyki ściągają mi skórę, więc nie dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  15. szkoda, że Ci się nie sprawdził

    OdpowiedzUsuń
  16. Dla mnie juz nie ta seriaa, prędzej under 30 ;0)

    OdpowiedzUsuń
  17. Miałam go kiedyś i nie sprawdził się. : )

    OdpowiedzUsuń
  18. nigdy go nie miałam i nie chcę mieć :)

    OdpowiedzUsuń
  19. ja już za stara jestem na under 20:P

    ps. a u mnie? TO CO KAŻDY Z NAS LUBI, STYLIZACJA ZA GROSZE :)

    OdpowiedzUsuń
  20. O! Nawet nie widziałam, że pojawił się w tej serii micel :-)

    OdpowiedzUsuń
  21. z micelów uwielbiam garniera :)

    OdpowiedzUsuń
  22. moja skóra nie lubi Under Twenty :P

    OdpowiedzUsuń
  23. Moja również... Pewnie dlatego, że niestety nie jestem już "under twenty" ;D

    OdpowiedzUsuń
  24. Nawet lubię kosmetyki Under Twenty. Używam obecnie tonika.
    KLIK

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Wasze komentarze, staram się na wszystkie odpowiadać na bieżąco.
Jeśli podoba Ci się mój blog, zapraszam do obserwowania, jeśli Twój mnie zainteresuje, dodam go do swojej listy czytelniczej :)