środa, 16 lipca 2014

NIVEA Vitamin Shake – moja opinia



Od dawna kusiła mnie ta pomadka. Śliczne opakowanie, zmieszane kolorki na sztyfcie. Ogólnie wyglądała bardzo smakowicie, jednak wstrzymywałam się z jej kupnem, ponieważ przeczytałam parę kiepskich opinii na jej temat. Niedawno trafiłam na promocję i wrzuciłam ją do koszyka.

Pomadka znajduje się w ładnym, klasycznym opakowaniu. Plastik jest solidny, nie straszne mu upadki. Po otwarciu tej szminki uderzył mnie intensywny, owocowy zapach, który niestety po ok. tygodniu użytkowania kompletnie zwietrzał. Sztyft się nie łamie, jednak pod koniec użytkowania zaczął się topić, mimo, że nie trzymałam go na słońcu. Po pomalowaniu ust pozostawia delikatną, błyszczącą warstewkę.

Niestety praktycznie wcale nie nawilża ust. Nie pielęgnuje. Przy ciągłym stosowaniu może powodować przesuszenie. Bardzo szybko zjada się z ust i trzeba jej często używać. Czasem nawet co 15 minut. Jak nietrudno się domyślić wydajność przez to jest marna. Wiem, że pomadka kusi wyglądem i można ją lubić za zapach, mimo to u mnie się nie sprawdziła i nie sięgnę po nią ponownie.

Cena 8 zł / 4,8 g

33 komentarze:

  1. U mnie również się nie sprawdziła mimo pięknego zapachu.

    OdpowiedzUsuń
  2. Szkoda że się nie sprawdziła :-(

    OdpowiedzUsuń
  3. Ostatnią pomadką z Nivea jaką testowałam była ta z oliwką i też mi się nie sprawdziła :<

    OdpowiedzUsuń
  4. Wygląda bardzo ładnie, szkoda że nie nawilża, bo tego oczekuje od kosmetyków do ust ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba większość z nas tego oczekuje ;)

      Usuń
  5. polecam maść z witaminą a,może nie wygląda pięknie ale świetnie działa na usta

    OdpowiedzUsuń
  6. szkoda, że nie radzi sobie z nawilżeniem, a kusiła mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. JA lubię oliwkową z nivea u mnie ona spisała się na medal ♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oliwkową też miałam, jest trochę lepsza, ale też mnie nie zachwyciła.

      Usuń
  8. ja mam truskawkową i ją uwielbiam!

    OdpowiedzUsuń
  9. Też ją miałam... i szybko odstawiłam, bo była do bani ;/ A jak mi się coś nie sprawdza to leci do kosza, rzadko kiedy zużywam do końca :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi zawsze szkoda jest wyrzucić, staram się szukać alternatywnych zastosowań.

      Usuń
  10. no moich ust też nie nawilżała aż tak bardzo ;) wolę masełko z Nivea :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niedawno kupiłam wersje karmelową, ciekawa jestem jak się u mnie sprawdzi.

      Usuń
  11. nie wiem czemu ale pomadki ochronne nie są dla mnie. Zdecydowanie wole masełka!

    OdpowiedzUsuń
  12. szkoda, że taka daremna :(

    OdpowiedzUsuń
  13. Miałam ją i faktycznie słabo nawilża, wole inne wersje tych pomadek :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Szkoda, że się nie sprawdził bo wygląda bardzo interesująco :).

    OdpowiedzUsuń
  15. Szkoda, że się nie sprawdziła. Ja nie używałam jej jeszcze.

    OdpowiedzUsuń
  16. Wygląda ,,smakowicie", szkoda, że nie pielęgnuje tak jak powinna :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Szkoda, że się nie sprawdziła...
    A ja zamiast shake przeczytałam początkowo snake heeh :P

    OdpowiedzUsuń
  18. szkoda że się nie sprawdziła, moja ostatnia pomadka z nivea to truskawkowa

    OdpowiedzUsuń
  19. Nie lubiłam jej i oddałam siostrze. Ona chwaliła :-)

    OdpowiedzUsuń
  20. Ja planuję zakup tej pomadki, bo chcę ją wypróbować na własnej skórze.

    OdpowiedzUsuń
  21. Szkoda, że się nie sprawdziła. Ja mam arbuzową i bardzo ją lubię ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. Sztyft bardzo zachęca do kupna,ja miałam pomadkę o zapachu żurawiny i maliny i także się nie sprawdziła :/ Okropnie się topi :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli miałaś tą samą, o której jest recenzja ;)

      Usuń
  23. Fikuśne kolorki kuszą, ale sama w sobie mnie nie przekonała - przynajmniej teraz nie żałuję ;)

    OdpowiedzUsuń
  24. Osobiście bardzo lubię tę markę i zazwyczaj jestem zadowolona z produktów Nivea. Aż dziwne, że wyprodukowali taki bubelek...

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Wasze komentarze, staram się na wszystkie odpowiadać na bieżąco.
Jeśli podoba Ci się mój blog, zapraszam do obserwowania, jeśli Twój mnie zainteresuje, dodam go do swojej listy czytelniczej :)