niedziela, 29 września 2013

Nie oceniaj po wyglądzie…



Pewnie doskonale znacie to śliczne, różowe opakowanie. Słodkie i dziewczęce, w urocze groszki. Nie będę ukrywać, że i mi wpadło w oko i natychmiast zapragnęłam je mieć ;). Czy, aby na pewno powinnam tak szybko ulegać impulsowi?

Mowa oczywiście o serii balsamów Soraya. Spośród, których wybrałam balsam wyszczuplająco- antycellulitowy. Po przeczytaniu opisu na opakowaniu, doszłam do wniosku, że to kosmetyk idealny dla mnie, więc czym prędzej pobiegłam do kasy.


 




Oprócz ładnego opakowania balsam uwodzi, także wspaniałym zapachem. Słodkim, nieco cukierkowym, ale nie drażniącym. I na tym kończą się jego zalety… Konsystencja balsamu w zasadzie nie jest najgorsza, jednak jak dla mnie mogłaby być nieco gęstsza. Dość dobrze się wchłania, pod warunkiem, że nie przesadzimy z ilością. Nawilża dość przeciętnie, w przypadku codziennego stosowania skóra jest miękka i nawilżona, jednak jeśli ktoś ma suchą skórę tak jak ja od czasu do czasu musi użyć czegoś mocniejszego. Jeśli chodzi o działanie wyszczuplające i antycellulitowe…. Absolutnie takiego nie posiada. Potrafię zrozumieć, że kosmetyk nie jest w stanie wyszczuplić, wiadomo cudów nie ma, ale od kosmetyków antycellulitowych wymagam chociaż minimalnego efektu. Nie zauważyłam żadnego ujędrnienia, lepszego napięcia skóry, o redukcji cellulitu już nie wspominając. Muszę przyznać, że jestem bardzo rozczarowana tym produktem. Pod przykrywką kosmetyku zwalczającego cellulit kupiłam wodnisty balsam, o kiepskich właściwościach nawilżających.

Czy i Wy dałyście się naciąć temu ‘przyjemniaczkowi’ w ślicznym opakowaniu?
 
 

24 komentarze:

  1. na szczęście nie dałam :D oj i w sumie się cioeszę :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Znamy to opakowanie, mruga do nas zawsze w drogerii;). Ale jestem twarda i nie dałam się skusić, widzę że słusznie:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Opakowanie wygląda ślicznie, ale szkoda, że się nie sprawdza :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Opakowanie jest cudne, dlatego trochę mi szkoda, że produkt się nie sprawdził.

      Usuń
  4. Ja mam inny, tj rozświetlająco jakiś tam :D i go lubię, spełnia swoje rozświetlające właściwości, odchudzać nie odchudza ale nie po to go kupiłam i już dawno przestałam wierzyć w takie obiecanki :D wiem, że szału w jego wypadku nie ma ale bublem dla mnie też nie jest:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wersji rozświetlającej nie miałam, ale praktycznie nie używam tego typu balsamów.

      Usuń
  5. Nie miałam okazji używać żadnego balsamu z tej serii.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma czego żałować, mam nadzieję, że inne są nieco lepsze, ja jestem bardzo rozczarowana.

      Usuń
  6. ta seria mocno kusi, tak samo ich kremy BB, ale ja póki co skutecznie się im opieram:p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. do włosów stosuje znacznie mniej olejków:) mam wysokoporowate włosy i najlepiej sprawdza się na nich olej arganowy, musztardowy i lniany, od jakiegoś czasu w ramach akcji "Wrzesień miesiącem olejowania" zaczęłam testować olej sezamowy, ale to raczej nie jest olej do mojego typu włosów:)

      Usuń
    2. Dzięki za informację, przymierzam się do olejowania włosów i szukam wskazówek ;)

      Usuń
  7. Opakowanie rzeczywiście kusi, ale dobrze wiedzieć , że na tym kończą się zalety produktu :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Moja siostra skusiła się na niego ze względu na opakowanie, a później trzeba było go zmęczyć :D Nie polecam również. Nawilżanie poniżej przeciętnej i ogólnie, to już najzwyklejsza Isana radzi sobie lepiej z moją skórą.

    OdpowiedzUsuń
  9. obserwuję :)

    zapraszam na rozdanie próbek kremów do mnie wystarczy napisać komentarz pod postem i wysłać adres do wysyłki na email!

    www.inszaworld.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. Opakowanie ma słodkie, trzeba mu to przyznać. Ale szkoda pieniędzy, na takie "cudeńka"

    OdpowiedzUsuń
  11. ja jakos nie uległam temu ślicznemu opakowaniu :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Jako, że jestem osobą pracującą na co dzień w kosmetykach te balsamy nigdy mi się nie podobały, wyglądały na tandetne i skierowane wyłącznie dla nastolatek. Dodatkowo ich przewracające się, nie stabilne wręcz fatalnie wyważone doprowadzały mnie do szału ;)
    Na działanie antycellulitowe czy wyszczuplające w ogóle się nie nabieram, nie zależnie o jaki kosmetyk chodzi więc na pewno by na niego nie liczyła i nie oceniała pod tym kątem, taki kosmetyk może zadziałać tylko przy używaniu regularnie wiele miesięcy a nie raz na jakiś czas czy choć po jednym opakowaniu. Ale żeby nie nawilżał ani nic specjalnie nie robiła to już przesada.

    OdpowiedzUsuń
  13. Kochana, zapraszam na nowy wpis u mnie :* Miłego dnia! :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie raz go wąchałam i ten zapach był ładny, ale wydawało mi się, że by mnie po czasie męczył :) Dobrze, że się nie skusiłam na niego ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. będę pamiętać, żeby nie dać się zwieść opakowaniu :))

    Obserwuję! :))

    OdpowiedzUsuń
  16. Bardzo rzetelne opinie. Podoba mi się tutaj. Zostaję:)

    OdpowiedzUsuń
  17. taaakkk opakowanie przyciąga wzrok :) :) :) a zapach jest też niczego sobie :) jednak tak jak piszesz nie wszystko co ma piękną szatę jest też dobre.... :) konsultantkapogodzinach.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  18. to prawda opakowanie i zapach kusza sa naprawie przyjemne słodkie, buteleczka wygląda pięknie na polce, ale moim zdaniem ten produkt to nie tylko piękne opakowanie ale tez super działanie ! krem moim zdaniem idealnie wygładza i nawilża skore. działa antycellulitowo i wyszczuplająco ale wiadomo do tego trzeba dołożyć jeszcze cwiczenia. moim zdaniem dobry produkt :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Wasze komentarze, staram się na wszystkie odpowiadać na bieżąco.
Jeśli podoba Ci się mój blog, zapraszam do obserwowania, jeśli Twój mnie zainteresuje, dodam go do swojej listy czytelniczej :)