niedziela, 12 stycznia 2014

SYNERGEN Peeling do cery trądzikowej


Na początek lakoniczna informacja od producenta, z której za wiele nie można się dowiedzieć. 


Skład

Peeling mieści się w poręcznej tubce, w całkiem ładnej szacie graficznej. Tuba ma chropowatą powierzchnię dzięki czemu dobrze leży w dłoni, zwłaszcza gdy ręce są wilgotne. Zakrętka na zatrzask znacznie ułatwia aplikację. Konsystencja kosmetyku nie jest lejąca, jednak zawiera małą ilość peelingujących drobinek. Aby uzyskać satysfakcjonującą ilość kuleczek trzeba wycisnąć sporą ilość, stąd kiepska wydajność. Ma przyjemny, odświeżający zapach. Dobrze oczyszcza skórę i pozostawia ją gładką.

Kosmetyk należy do mocnych zdzieraków, których jestem fanką, jednak wg mnie jest zbyt mocny. Kuleczki mają ostre krawędzie, które mogą podrażniać skórę. Aplikacja w moim odczuciu jest nieprzyjemna. Myślę, że można go używać maksymalnie raz w tygodniu. Produkt nie przypadł mi do gustu i przy najbliższej okazji wymienię go na inny.

Na koniec dodam jeszcze, że specyfik można nabyć w Rossmannie w cenie regularnej ok. 7 zł/100 ml.

wtorek, 7 stycznia 2014

Coś czego dawno nie było, czyli DENKO


W zeszłym miesiącu wzięłam się za zużywanie pootwieranych kosmetyków, więc nazbierało się całkiem sporo pustych butelek, które mogę Wam zaprezentować w grudniowym denku. Niestety przeważają kosmetyczne niewypały, ale jest też kilka sprawdzonych produktów, po które chętnie sięgam. Jesteście ciekawe co okazało się hitem, a co bublem miesiąca? Zapraszam do lektury.






OLAY Odświeżający tonik do twarzy

Dobrze oczyszcza twarz, nie podrażnia jej i ma miły zapach. Jestem na tak, chociaż obecnie moim nr 1 jest micel z Biedronki.

Czy kupię ponownie: Być może


***


ZIAJA Naturalny krem oliwkowy- lekka formuła

Krem idealny na zimę. Co prawda na dzień pod makijaż się nie nadaje, ale na noc jest super. 

Czy kupię ponownie: Tak!


***



 

PANTENE PRO-V Nature Fusion- Odżywka do włosów

Ładnie pachnie i… na tym koniec. Nie zauważyłam żadnego efektu po zużyciu całej butelki. Jak dla mnie wielkie rozczarowanie.

Czy kupię ponownie: Nie

***



BIELENDA Vanity Krem do depilacji z aloesem

Co do tego kremu mam bardzo mieszane uczucia. Słabo radzi sobie z usuwaniem włosków. Musiałam go trzymać 10-15 min, a nie 5 jak było napisane w instrukcji, żeby uzyskać sensowny efekt. Zaletą tego kremu jest to, że nie ma nieprzyjemnego zapachu charakterystycznego dla specyfików do depilacji.

Czy kupię ponownie: Nie wiem


***

 

AVON Naturals Krem do rąk mleko i miód

Kompletny niewypał. Ma nieprzyjemny zapach i nie nawilża dłoni.

Czy kupię ponownie: Nie


***


EXCLUSIVE Aloesowy krem do rąk i paznokci

Kolejny bubelek. Ma wodnistą, lejącą konsystencję i kompletnie nie radzi sobie z suchą skórą dłoni.

Czy kupię ponownie: Nie

***



JOHNSON Żel pod prysznic Be Fresh&Revive

Całkiem przyjemny żel pod prysznic. Dobrze się pieni i ładnie pachnie, jednak nie powala na kolana. Biorąc pod uwagę ilość dostępnych kosmetyków do kąpieli, myślę, że raczej do niego nie wrócę.

Czy kupię ponownie: Nie


***

NIVEA Mleczko do ciała

Dobrze nawilża skórę, zwłaszcza w zimie. Trochę nie odpowiada mi jego zapach. Wersja SOS od Nivei dużo bardziej mi odpowiada.

Czy kupię ponownie: Nie

***




AVON Luxe seduction mascara

Pogrubiający tusz do rzęs, który u mnie się sprawdził. Co prawda nie powalił mnie na kolana. Jest dość drogi i słabo dostępny dlatego, następnym razem zdecyduję się na coś innego.

Czy kupię ponownie: Nie

***



ALLTERA Rumiankowa pomadka do ust

Recenzja TUTAJ

Czy kupię ponownie: Być może

***



NIVEA Pure Naturals Pomadka do ust Olive&Lemon

Recenzja TUTAJ

Czy kupię ponownie: Nie

***



MARION Chusteczki do higieny intymnej z rumiankiem

Z pewnością nie jest to ostatnie opakowanie, jakie kupiłam. Recenzja TUTAJ

Czy kupię ponownie: Tak

***



RIVAL de Loop Oliwkowa maseczka do twarzy

Kolejny bubel. Nie podoba mi się jej konsystencja przypominająca tłusty krem a i efekt nawilżenia jest znikomy.

Czy kupię ponownie: Nie

***



SORAYA Maseczka 10 minut na… perfekcyjne oczyszczenie

Dobrze oczyszcza skórę, przyjemna w aplikacji. Warto wypróbować.

Czy kupię ponownie: Być może

***



MARION Aromatyczna kąpiel z olejkami (wersja antystres)

Pięknie pachnie i świetnie się pieni. Jestem zadowolona z produktu, jednak nie wiem czy kupię ponownie, ponieważ kąpiel z pianą to luksus, na który nie mam zbyt wiele czasu.

Czy kupię ponownie: Nie wiem




czwartek, 2 stycznia 2014

HexxBOX – KORRES Malinowa pomadka w płynie



KORRES Raspberry Antioxidant Liquid Lipstick



Dziś kilka słów o płynnej pomadce do ust firmy KORRES. Przyznam szczerze, że po raz pierwszy stykam się z tą marką i jestem nią pozytywnie zaskoczona. Oficjalna strona firmy prowadzona jest w języku angielskim, dla zainteresowanych zamieszczam link korres.com, pod którym możecie co nieco poczytać na jej temat.


W moje ręce trafiła malinowa pomadka zamknięta w wygodnym opakowaniu z pędzelkiem. Pomadka stworzona jest na bazie wody i zawiera ekstrakty z malin i granatu, które są niezwykle bogate w przeciwutleniacze, dzięki czemu kosmetyk chroni wargi przed uszkodzeniami spowodowanymi działalnością wolnych rodników. Skład dodatkowo wzbogacono w olej palmowy z Acai, który nawilża i wygładza wargi.




Tubka mieści 3,5 ml, kosmetyku o intensywnym malinowym odcieniu (nr 28). Konsystencja błyszczyka jest lekka, kremowa. Dobrze się go nakłada i wystarczy niewielka ilość na dokładne pokrycie ust. Pomadka nadaje soczysty, intensywny kolor, co nie do końca udało mi się odzwierciedlić na zdjęciu oraz zapewnia połysk typowy dla błyszczyków.





Podczas stosowania wyczuwalny jest delikatny, przyjemny zapach, który ciężko do czegoś porównać. Natomiast jeśli chodzi o samo działanie to obietnice producenta odnośnie nawilżenia ust nie okazały się przesadzone. Po zastosowaniu tego kosmetyku, wargi są miękkie i nawilżone. Po aplikacji, przez ponad 2 godziny możemy się cieszyć kolorem, pod warunkiem, że w tym czasie nie będziemy nic jeść ani pić… Przy zetknięciu ze sztućcami lub kieliszkiem pozostawia paskudne, tłuste plamy, nawet jeśli staramy się zminimalizować ten efekt.


Produkt niestety ma jeszcze 2 wady. Po pierwsze jest dość trudno dostępny w Polsce. Możecie się w niego zaopatrzyć na allegro oraz na stronie strawberrynet.com. Niektóre produkty KORRES dostępne są również w drogeriach Sephora. Drugą, dość poważną wadą tego kosmetyku jest jego cena. Na ‘truskawce’ kosztuje on ‘jedyne’ 57 zł z przesyłką.

Jeśli ktoś może sobie pozwolić na takie szaleństwo, to myślę, że warto wypróbować, jednak zdaję sobie sprawę, że nie każdy jest w stanie zapłacić taką cenę za niecałe 4 ml mazidła do ust :)


Kosmetyk dostałam do przetestowania w ramach akcji HexxBOX organizowanej przez 1001pasji, ale fakt ten nie miał wpływu na moją recenzję.

niedziela, 29 grudnia 2013

Zakupów szał…

Jak wiadomo po świętach Bożego Narodzenia zaczynają się wyprzedaże, co niekoniecznie jest dobrą wiadomością dla pustych portfeli. Mimo to postanowiłam wybrać się z siostrą na zakupy do CH Forum w Gliwicach. To co tam zastałam przerosło moje najśmielsze oczekiwania. Ilość aut na parkingu po prostu zwalająca z nóg, wiele samochodów krążyło między rzędami w poszukiwaniu wolnego miejsca a wśród nich ja… Bitwa o miejsca zażarta a sceny dantejskie np. rodzinka wysiada z samochodu i rozbiega się w poszukiwaniu wolnej przestrzeni do zostawienia pojazdu. Gdy pasażer znajduje takowe, staje na nim, rozkłada ręce i odgania samochody próbujące tam zaparkować. Poza tym klasyczne rycie się komuś na miejsce tzn. wyjeżdża samochód, w kolejce czeka pierwsze auto z kierunkowskazem, a inny pan, nie zważając na to, że ktoś już czeka, na pełnym gazie wjeżdża tyłem w lukę. Czyli czyste chamstwo. Ludzie stają się nerwowi i łatwo o stłuczkę. Na szczęście głupiemu los sprzyja, więc już po 5 min udało mi się zauważyć wyjeżdżającego staruszka i ustawić się w dobrej pozycji do parkowania. Mega fart, zważając na to, że niejeden pewnie krążył 15 minut lub dłużej…

Muszę przyznać, że mimo stresu i niemożliwego tłoku zakupy okazały się udane. Poniżej znajdziecie kilka rzeczy, które udało mi się ‘upolować’ właściwie za bezcen :)

T-shirt kupiony w Croppie
Bluzka z cekinową kieszonką, Cropp
Bluzka z koronkowym dekoltem i łezką na plecach, Orsay
Top z błyszczącymi elementami na dekolcie, New Yorker
Asymetryczna bluzka w paski, Cropp
Karmelowa torebka z frędzlami, Cropp
Czekoladowe rurki, H&M
Podsumowując, na zakupy wydałam 180 zł, wzbogacając się w spodnie, 5 bluzek i torebkę :)

A Wy zaszalałyście na wyprzedażach, czy raczej wolicie unikać tłoku i kupować w internecie lub poza sezonowymi promocjami?

wtorek, 24 grudnia 2013

Świąteczne inspiracje, dekoracje w moim domu i życzenia dla Was


Z okazji zbliżających się Świąt Bożego Narodzenia życzę Wam spełnienia marzeń i radości oraz abyście spędzili je, w miłej, rodzinnej atmosferze.
Wesołych Świąt! 

świecznik na świąteczny stół DIY
Stroik wykonany ze świeżych gałązek sosny

























niedziela, 15 grudnia 2013

List do Świętego Mikołaja

lista życzeń blog whishlista




Drogi Święty Mikołaju, od dawna marzę o trzech drobiazgach, które chętnie znalazłabym pod choinką:


1. Kultowa szczotka Tangle Teezer, tak zachwalana na blogach, że stwierdziłam, że i ja muszę ją w końcu wypróbować

2. Paletka Sleek Vintage Romance, nie miałam jeszcze żadnej palety tej firmy, a kolory w tej wersji są po prostu świetne

3. Pędzelek do rozcierania cieni Hakuro H78, lub inny z okrągłą końcówką


Mam nadzieję, że moje kosmetyczne marzenia niedługo się spełnią. A Wy dziewczyny, co chciałybyście dostać na Święta?

środa, 11 grudnia 2013

SENSIQUE puder matujący- dobra jakość za niską cenę


opinie recenzje blog


Do tej pory byłam wierna pudrowi SYNERGEN, dostępnemu w sieci Rossmann, jednak gdy zobaczyłam promocję w naturze na kompakty SENSIQUE postanowiłam spróbować czegoś nowego, zwłaszcza, że cena była naprawdę korzystna. Z tego co pamiętam kosmetyk kupiłam za ok. 4,50 zł, podczas gdy cena regularna wynosi 7,99 zł i wg mnie nie jest wygórowana biorąc pod uwagę niezłą jakość. 
skład cena
puder za 5 zł do 10 zł

Początkowo wrzuciłam do koszyka najjaśniejszy odcień (01), który niestety okazał się zbyt jasny, a rzadko się zdarza, żeby coś było za jasne dla mojej skóry. Korzystając z promocji kupiłam nr 02, który świetnie pasuje do mojej karnacji. Puder umieszczony jest w estetycznym opakowaniu, na jego powierzchni wytłoczony jest elegancki wzorek. Niestety w kompakcie nie znajdziemy gąbeczki, co jest dla mnie dość sporą wadą. Drugą jest dość słaba wydajność, ale biorąc pod uwagę jego cenę, nie ma co narzekać. Jeśli chodzi o samo stosowanie, to puder ma aksamitną, gładką konsystencję. Świetnie się go nakłada i doskonale matuje skórę. Efekt utrzymuje się przez długi czas, znacznie dłużej w porównaniu z  wcześniej wymienioną rossmanowską wersja. Nie zatyka porów i nie powoduje wyprysków. W dodatku jest dostępny w Naturze, w przystępnej cenie. Jeśli ktoś nie miał, polecam spróbować.

Znacie ten kosmetyk? Jakie są Wasze opinie?