poniedziałek, 12 grudnia 2016

Słodki peeling, idealny na zimowe dni – Tutti Frutti papaja i tamarillo


Nie wiem jak wy, ale ja uwielbiam peelingi. Najbardziej te pachnące, cukrowe, z dodatkiem olejku. Kiedyś rzadko po nie sięgałam, a teraz ciągle kuszą mnie te „cukiereczki” :). Dzisiaj będzie kilka słów o niedrogim, ale całkiem przyjemnym peelingu cukrowym Tutti Frutti.

Produkt znajduje się w dużym, plastikowym słoiku o pojemności 300 ml. Szata graficzna opakowania jest kolorowa, optymistyczna, przywołująca na myśl upalne lato. Pod wieczkiem umieszczono folię zabezpieczającą peeling. Po jej ściągnięciu dociera do nas piękny, słodki, owocowy zapach. Sam wygląd produktu wypada bardzo korzystnie. Ma dosyć zbitą konsystencję. Nie trzeba go wygrzebywać ze słoika, ale nie jest rozwodniony. Zawiera sporo peelingujących drobinek i jego moc mogę określić jako średnią, w kierunku mocnej. Raczej nie zrobi się nim krzywdy, ale z drugiej strony, po jednorazowym użyciu nie widać spektakularnych efektów


Działanie oceniam pozytywnie, ale systematyczność jest tutaj kluczowa. Dzięki zawartości olejków, skóra jest lekko natłuszczona, dlatego mogę pominąć nakładanie balsamu. Moja skóra jest po nim wygładzona i przyjemnie nawilżona. Produkt jest wydajny i niedrogi, ok. 15 zł za opakowanie. Pozostawia miły zapach na ciele i przyjemnie wypełnia łazienkę.

Przyznam szczerze, że to mój pierwszy kosmetyk Tutti Frutti, który w dodatku zrobił na mnie dobre wrażenie i mam ochotę wypróbować jeszcze kilka rzeczy. 

Lubicie peelingi cukrowe? Znacie jakieś godne polecenia peelingi lub inne produkty z serii Tutti Frutti?


53 komentarze:

  1. Z serii Tutti Frutti mam obecnie masło do ciała mango-brzoskwinia i jest całkiem ok :) Ładnie nawilża, ale jak dla mnie mogłoby pachnieć samym mango :P

    OdpowiedzUsuń
  2. nienawidzę parafinowej warstewki na ciele, jestem na nie

    OdpowiedzUsuń
  3. Miałam jeden ich peeling i polubiłam się z nim :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Zapachy ich lubię, ale nie przepadam za peelingami, których skład zaczyna się od parafiny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi parafina w kosmetykach do ciała nie szkodzi, ale wiem, że wiele osób jej unika.

      Usuń
  5. miałam kiedys wisniowa wersje :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Te serie tak pachną, że chciałoby się je zjeść. Ja uwielbiam masełka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Julka, przyznam szczerze, że masełka też mnie kuszą.

      Usuń
  7. Uwielbiam słodkie i owocowe zapachy z tej serii. Ale co do właściwości peelingów czy maseł to raczej bardzo przeciętnie wypadają. Szału nie ma. :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja uwielbiam wszystkie produkty z Tutti Frutti, ich zapachy idealnie do mnie trafiają :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Lubię peelingi cukrowe :D tego jeszcze nie miałam

    OdpowiedzUsuń
  10. Fajnie wygląda, od nich miałam tylko peeling w butli :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Łooo ale cudna konsystencja ;))Lubię tą serię kosmetyków.

    OdpowiedzUsuń
  12. Mam teraz peeling tej firmy w wersji miniaturowej i jestem z niego zadowolona. Do tego ten zapach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie widziałam, że są też miniaturki tych peelingów.

      Usuń
  13. Ostatnio przekonałam się do peelingów o naturalnym składzie, więc ta parafina mnie nie przekonuje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No niestety parafina na pierwszym miejscu w składzie.

      Usuń
  14. Panna Mysia testuje peeling Tutti Frutti - aż żal jej nie schrupać, tak ładnie pachnie :)

    OdpowiedzUsuń
  15. lubię serię tutti frutti :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Uwielbiam te peelingi, pachną obłędnie :)

    OdpowiedzUsuń
  17. świetnie prezentuje się ten peeling :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja uwielbiam znowu wszystko co z Tutti Frutti :)

    OdpowiedzUsuń
  19. uwielbiam tą serię zapachów :D

    Pozdrawiam i życzę miłego tygodnia :)
    ANRU,

    OdpowiedzUsuń
  20. Ja lubię wszystkie peelingi jakie są :) tego nie miałam ale pewnie wypróbuję ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Ta seria ma świetne zapachy i już sam to miło relaksuje i umila czas :)

    OdpowiedzUsuń
  22. ich peelingi są tak pachnące że ślinianki mają pracę ;p

    OdpowiedzUsuń
  23. Uwielbiam ich zapachy szczególnie za kompozycje zapachowe ♥

    OdpowiedzUsuń
  24. Oj takie produkty kuszą oj kuszą :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Miałam kiedyś taki w wersji melon&arbuz, ale znam też zapach tej serii i jest bardzo ładny :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Oj jak ja nie znosze tych peelingow :/ Parafina robi krzywde mojemu cialu :(

    OdpowiedzUsuń
  27. Bardzo lubię cukrowe peelingi, bo chociaż po depilacji nie szczypią :D Tego akurat jeszcze nigdy nie miałam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nie stosuję peelingów bezpośrednio po depilacji.

      Usuń
  28. Mam, mam ! Jest niesamowicie wydajny :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Ze względu na parafinę niestety się nie skuszę. Wyjątkowo jej nie lubię w peelingach do ciała.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W balsamach i masłach ją tolerujesz, czy też nie bardzo?

      Usuń
  30. szkoda że ma parafinę jako baze ;/

    OdpowiedzUsuń
  31. Seria kosmetyków Tutti Frutti faktycznie ślicznie pachnie.
    :*

    OdpowiedzUsuń
  32. Miałam go zapach po prostu prześliczny, tylko pozostawiał taką tłustą powłokę że po pierwszym użyciu miałam go dość.

    OdpowiedzUsuń
  33. Znam te peelingi z Farmony, ale tej wersji zapachowej jeszcze nie miałam :) Z Tutti Frutti są też pachnące masła do ciała i peelingi ale takie w buteleczkach :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Chętnie go przetestuję. A z tutti frutti znam i lubię olejek do kąpieli kiwi i krambola :-)

    OdpowiedzUsuń
  35. Uwielbiam te peelingi, przede wszystkim o zapachu brzoskwiniowym. :-)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Wasze komentarze, staram się na wszystkie odpowiadać na bieżąco.
Jeśli podoba Ci się mój blog, zapraszam do obserwowania, jeśli Twój mnie zainteresuje, dodam go do swojej listy czytelniczej :)