sobota, 15 lutego 2020

Wybór sukni ślubnej – jak przygotować się do wizyty w salonie sukien ślubnych?

 
Wybór sukni ślubnej to duże wyzwanie. Każda kobieta chciałaby wyglądać w dniu ślubu wyjątkowo i czuć się jak milion dolarów. Mogłoby się wydawać, że w dzisiejszych czasach jest tyle możliwości, że każdy znajdzie coś dla siebie. Myślę, że jest to prawdą, ale często trzeba uzbroić się w cierpliwość, odpowiednią ilość czasu i przygotować się do tego zadania. W dzisiejszym wpisie znajdziecie kilka przydatnych wskazówek dotyczących zakupu sukni ślubnej z salonu. 
 
Kiedy zacząć poszukiwania sukni ślubnej?

Decydując się na suknie ślubną z salonu trzeba mieć na uwadze, że w większości przypadków suknia szyta jest od zera wg podanych wymiarów. Sukienki zagraniczne, szyte są w kraju produkcji i przychodzą do salonu docelowego w trochę większym rozmiarze. Następnie są dopasowywane do figury i wzrostu. Sukienki zagraniczne trzeba zamawiać nawet 9 miesięcy przed datą ślubu, aby producent zdążył ją uszyć, wysłać, a salon, w którym ją kupujecie dopasować. Z tych względów nie warto zostawiać poszukiwań na ostatnią chwilę, bo zostaną wam tylko sukienki polskich producentów i modele powystawowe. Wg mnie poszukiwania kreacji powinno zacząć się około rok przed ślubem. Nie martwcie się, że figura Wam się zmieni (sporo dziewczyn odchudza się przed ślubem lub chudnie ze stresu). Suknia będzie dopasowana do waszych wymiarów ok. miesiąc przed ślubem. 
 
suknie ślubne wystawa


Obejrzyj suknie online i umów się na wizytę w salonie

Warto obejrzeć w internecie modele sukienek i wstępnie ustalić czego szukacie. Nie przywiązujcie się jednak zbyt mocno do założeń, bo może okazać się, że dany model Wam nie pasuje. Poza tym zdjęcia rzadko kiedy oddają to jak sukienka wygląda w rzeczywistości. Zachęcam do mierzenia różnych modeli i fasonów, zwłaszcza przy pierwszej wizycie. Do salonów należy umówić się na wizytę i mierzenie. Rzadko kiedy można wejść do salonu i od razu zmierzyć sukienkę. Warto zadzwonić wcześniej i mieć pewność, że będziecie mieć dostęp do przymierzalni, a obsługa poświęci Wam wystarczającą ilość czasu (zazwyczaj godzinę) i uwagi. 
 
ślub
 
Jak mierzyć?

Przed swoją pierwszą wizytą w salonie naczytałam się, że najlepiej ubrać cielisty stanik i legginsy, aby czuć się komfortowo przy pani, która pomaga przy zakładaniu sukni. Nic bardziej mylnego. Wiele modeli ma tiulowy, lekko prześwitujący dół. W połączaniu z czarnymi legginsami czy kryjącymi rajstopami wygląda to tragicznie. Materiał prześwituje spod sukni i na kreacji tworzą się ciemne smugi. Najlepiej ubrać bezszwowe majtki w cielistym kolorze. Jeśli chodzi o stanik to także polecam go ściągnąć, zwłaszcza przy sukienkach z wszytymi miseczkami. Dopiero wtedy zobaczycie jak prezentuje się dany model. Dużo sukienek ma wycięte dekolty, odkryte plecy, aplikacje i koronki, które w połączeniu z wystającymi paskami nie wyglądają dobrze. Rozumiem, że może być to trochę krępujące, ale dla pani, która tam pracuje to częsty widok, a dla Ciebie to ważna decyzja. Moim zdaniem nie warto wydawać kilku tysięcy złotych na sukienkę, której do porządku nie przymierzyłaś. 

 
Pytaj o możliwość przeróbek

Salony zazwyczaj oferują przeróbki sukni. Część z nich jest w cenie, za inne trzeba zapłacić. Pytaj jakie modyfikacje są możliwe i jaki jest ich koszt. Przykładowo, jeśli nie podoba ci się lekko prześwitujący dół poproś o wszycie dodatkowej, spodniej warstwy. W razie wątpliwości możesz poprosić o przyniesienie dodatków. Mierzenie sukienki z welonem, biżuterią lub butami trochę zmienia efekt końcowy. Rozważ czy dana suknia jest wygodna, czy nie jest zbyt ciężka, czy dasz radę przetańczyć w niej całą noc, czy nie jest Ci w niej za gorąco. 
 
długi welon katedralny
 
Weź zaufanego doradcę

Zadaniem ekspedientki jest doradzanie klientce, ale przede wszystkim sprzedanie sukienki, dlatego warto wziąć zaufaną osobę, która uczciwie doradzi przy wyborze. Zazwyczaj w salonach jest zakaz robienia zdjęć, co potrafi bardzo uprzykrzyć życie. Po zmierzeniu kilku modeli po prostu nie pamięta się jak wyglądało się w tym pierwszym. Jeśli zabierzesz ze sobą najlepszą przyjaciółkę jest możliwość, że uda jej się dyskretnie zrobić Ci zdjęcie w sukience. Z własnego doświadczenia wiem, że na foto widzimy się inaczej niż w przymierzalni, gdzie buzują emocje. Na koniec wizyty poproś sprzedawcę o spisanie modeli i cen sukienek, aby móc potem do nich wrócić.
 
Umów się do kilku salonów

Nie ograniczaj się do jednego czy dwóch salonów. Pojedź do kilku miejsc i rozeznaj się w cenach i modelach. Polecam mierzenie sukni, które są poza twoim zasięgiem finansowym. Pozwala to na sprawdzenie w czym ci jest najlepiej. Zawsze jest opcja odkupienia od kogoś drogiego modelu za pół ceny. Daj sobie czas i nie podejmuj decyzji pochopnie. Jeśli nie czujesz, że to "ta", szukaj dalej. 
 
sesja ślubna w zbożu


Ile to kosztuje?

Na śląsku odwiedziłam 5 salonów sukien ślubnych i ceny kreacji zaczynały się od 3 tys. zł. Sporo z fasonów, które wpadły mi w oko kosztowała w przedziale 4 200 – 5 000 zł. Ceny mogą wydawać się wysokie, ale powiem Wam, że maximum przy kupnie sukienki w zasadzie nie istnieje. Dostępne są modele za kilkanaście tysięcy złotych. Warto zapytać o zniżki i możliwość zakupu sukienki powystawowej, czyli tej która przeznaczona jest do mierzenia. Zostanie ona naprawiona, wyczyszczona i dopasowana. Myślę, że jest to opcja godna rozważenia pod warunkiem, że sukienka nie jest mocno uszkodzona. Jeśli nie brakuje Ci śmiałości, próbuj negocjować cenę.

 
Pamiętajcie, że przy zamówieniu sukienki wymagana jest wpłata części kwoty, dlatego jeśli jesteś zdecydowana na zakup miej przy sobie gotówkę lub kartę.

 
Mam nadzieję, że powyższe rady okażą się dla Was przydatne. Ciekawa jestem jak wspominacie wybór sukni ślubnej. 
 
 
Macie już za sobą wybór sukni ślubnej, jesteście w tracie, a może jeszcze przed? 
 
 

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

Dziękuję za Wasze komentarze, staram się na wszystkie odpowiadać na bieżąco.
Jeśli podoba Ci się mój blog, zapraszam do obserwowania, jeśli Twój mnie zainteresuje, dodam go do swojej listy czytelniczej :)