czwartek, 6 lipca 2017

Piękne usta z Pierre Rene w trzech odsłonach


 
Usta to bez wątpienia kobiecy atut. Co prawda, nie każda kobieta lubi je podkreślać mocnymi kolorami takimi jak chociażby klasyczna czerwień, ale na pewno wszyscy się ze mną zgodzą, że wargi powinny być zadbane. Nie ma nic gorszego niż spierzchnięte usta, z suchymi skórkami i rankami. Lubię od czasu do czasu poszaleć z kolorem, ostatnio ubóstwiam matowe pomadki. Jeśli jednak usta nie są w dobrej kondycji wybieram coś bardziej neutralnego. Dzisiaj przychodzę do Was z 3 propozycjami makijażu ust stopniowanymi pod względem intensywności oraz z różnym wykończeniem. 
 
 
Dwie pierwsze wykonałam przy użyciu pomadki Pierre Rene Professional. Szminki znajdują się w klasycznym, czarnym opakowaniu. Są kremowe, miękkie i łatwe w aplikacji. Widać je na ustach już po pierwszym pociągnięciu. Posiadają drobno zmielone błyszczące drobinki, które nadają połysk. Nie jest to jednak tandetne, brokatowe wykończenie. Kolor H05 to delikatny róż, dający subtelny efekt, idealny na co dzień. Natomiast H09 wpada delikatnie w czerwień, więc wg mnie jest odcieniem, który nada się zarówno do pracy jak i na wieczorne wyjście. Pomadki delikatnie nawilżają usta, dlatego można je nakładać nawet, gdy usta są w gorszej kondycji. 
 
Pierre Rene Professional H05
Pierre Rene Professional H09
Pierre Rene Lip Matic 11
 
Ostatnią propozycję wykonałam przy użyciu konturówki do ust Lip Matic. Dzięki niej uzyskałam intensywny kolor i bardzo modny ostatnio matowy efekt. Na ustach wygląda to fenomenalnie i utrzymuje się przez wiele godzin, niestety dosyć mocno przesusza wargi, dlatego myślę, że jest to opcja, które nie należy nadużywać. Samej konturówce nie mam jednak nic do zarzucenia. Dostępna jest na stronie Pierre Rene w 16 kolorach w cenie 14,99 zł.

Która z propozycji najbardziej się Wam spodobała?

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

Dziękuję za Wasze komentarze, staram się na wszystkie odpowiadać na bieżąco.
Jeśli podoba Ci się mój blog, zapraszam do obserwowania, jeśli Twój mnie zainteresuje, dodam go do swojej listy czytelniczej :)