czwartek, 5 maja 2016

Porównanie biedronkowych kremów do rąk Bebeauty


Często robię zakupy spożywcze w Biedronce. Czasem zdarza się, że nie mam czasu wstąpić do drogerii po konkretny kosmetyk i kupuję go przy okazji wizyty w tym dyskoncie. Dzisiaj pod lupę wzięłam kremy do rąk Bebeauty.

Jak widać na zdjęciu, przetestowałam wszystkie z 3 dostępnych wersji. W ofercie znajdziemy: 

Odmładzający krem do rąk 5 w 1 ( żółty)
Ma rzadką konsystencję, ale nielejącą. Przyjemny zapach, który przez jakiś czas utrzymuje się na skórze. Nawilża skórę, ale efekt ten jest dosyć krótkotrwały. Szybko się wchłania, dlatego sprawdza się jako krem na dzień. Opakowanie o pojemności 125 ml kosztuje ok. 3-4 zł (w promocji 2,49 zł).

Nawilżający krem do rąk (niebieski)
Ma rzadką, lejącą konsystencję. Zapach podobny do żółtego wariantu. Odrobinę chemiczny, ale przyjemny. Wyczuwalny przez chwilę po zastosowaniu. Poziom nawilżenia po zastosowaniu znikomy. Bardzo wydajny, ale biorąc pod uwagę działanie lub jego brak, ciężko to wziąć za zaletę. Opakowanie o pojemności 125 ml również kosztuje ok. 3-4 zł (w promocji 2,49 zł).

Regenerujący krem SOS (czerwony)
Konsystencja jest najbardziej zbita. Zapach podobny jak w poprzednich wersjach. Dosyć dobrze nawilża dłonie. Działanie jest najlepsze porównując do wersji żółtej i niebieskiej, ale nie regeneruje przesuszonych rąk. Trzeba mu dać chwilkę na wchłonięcie. Opakowanie o pojemności 75 ml kosztuje ok. 3-4 zł (w promocji 2,49 zł).

Składy kremów zobaczycie poniżej. Nie jest to nic specjalnego, ale wiadomo, że za taką cenę, nie można zbyt wiele oczekiwać.

żółty                                                     niebieski                                                    czerwony


Podsumowanie
Kremy do rąk Bebeauty są średniakami. Niebieska wersja to lejący bubel, który w żaden sposób nie poprawia stanu dłoni. Żółty działa krótkotrwale, ale do częstego stosowania w ciągu dnia się nadaje. Najlepiej wypadła wersja czerwona, która oferuje najlepsze nawilżenie skóry. Na pewno osoby wymagające i zwracające uwagę na skład nie pokochają tych kremów, ale u mniej wymagających osób, wersja żółta i czerwona może się sprawdzić.

48 komentarzy:

  1. Mnie nie kuszą te kremy od BeBeauty :) Wolę coś sprawdzonego :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie miałam jeszcze tych kremów. Najbardziej przemawia do mnie wersja czerwona :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Chyba kiedyś któryś wypróbuję:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie miałam tych kremów i mnie nie kuszą ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Miałam wersję niebieska i była nawet fajna :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja po niebieskiej wersji zrezygnowałam z zakupu pozostałych wersji... kompletna klapa :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niebieska wersja jest zdecydowanie najgorsza.

      Usuń
  7. Czasami w Biedronce coś fajnego się trafi - kiedyś, już dawno temu był na przykład olejek marokański z Mariona i później ampułki na wypadanie włosów. Olejek używałam ale akurat wcześniej go kupiłam. Z Biedronki, z kosmetyków lubię sole zapachowe do kąpieli i świeczki do podgrzewaczy, zwłaszcza te pomarańczowe, piękne pachną :))

    OdpowiedzUsuń
  8. Skoro takie średniaki, to moje dłonie na pewno ich nie polubi

    OdpowiedzUsuń
  9. Potrzebuje dosyć mocno nawilżających kremów i wersja czerwona u mnie się nie sprawdziła ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Hm, żadnego nie miałam, przyznaję się bez bicia :D. Na razie zapas kremów ogromny. Ale super takie porównanie, jak już to wypróbuję czerwony :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja kiedyś regularnie używałam czerwonego ale jeszcze w starym opakowaniu. Mam wrażenie, że teraz się zmieniły te kremy i już nie są tak dobre jak wcześniej.

    OdpowiedzUsuń
  12. nie używam tych żeli podrażniały mnie...

    OdpowiedzUsuń
  13. Jeszcze ich nie używałam, ale cena zachęcająca :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Szkoda, że wszystkie zawierają parabeny, kosmetyki z biedronki omijam szerokim łukiem.

    OdpowiedzUsuń
  15. Miałam kiedyś tą wersję czerwoną i dobrze ten kremik mi się sprawdził :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Czyli nie wszystkie produkty tej marki są godne zainteresowania

    OdpowiedzUsuń
  17. Wydaje mi się, że kiedyś te kremy były lepsze...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czerwony w starym opakowaniu miał dosyć dobre opinie.

      Usuń
  18. ja jeszcze nie miałam kremów z Biedronki, ale jakoś nie kusza mnie :)

    zaczarowana-oczarowana.pl

    OdpowiedzUsuń
  19. Miałam krem nawilżający. O ile pamiętam był ok :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Czerwony u mnie czeka, fajnie że je porównałaś będe wiedziała po zużyciu go czy po inne sięgnąć ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Ja mam potwornie suchą skórę, wiec z całym szacunkiem dla tworów Biedronkowych, bo niektóre bardzo lubię ale po te kremy raczej nie sięgnę ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. strasznie przesuszają mi się dłonie i stosowałam już pełno różnych kremów ale te z biedronki najmniej mi się podobały ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. nie miałam żadnego z nich i raczej mnie nie kuszą...

    OdpowiedzUsuń
  24. Raz miałam jeden z tych kremów i powiedziałam sobie, ze wolę dołożyć i mieć coś konkretniejszego....

    OdpowiedzUsuń
  25. Miałam SOS i był dla mnie o wiele za słaby niestety

    OdpowiedzUsuń
  26. Ja nie miałam jeszcze żadnego kremu z BeBeauty. Zdecydownie wolę zakupić kremy w podobnej cenie w Avon i mam gwarancję, że dużo lepiej działają ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Avonowe kremy to średniaczki na glicerynie, ale i tak lepiej się u mnie sprawdzają niż te z Bebeauty.

      Usuń
  27. Nie miałam, ale raczej mnie nie kuszą. Teraz używam tych z Indigo, przepięknie pachną

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rzeczywiście zapachy mają fajne, ale dosyć intensywne.

      Usuń
  28. Fajny wpis :) Zwłaszcza, że dzięki niemu wiem, ze nie ma co tracić pieniedzy na te kremy ;P

    OdpowiedzUsuń
  29. jeśli już mialabym któryś kupić, to ten ostatni SOS
    wydaje mi się najlepszy z całej trójki

    OdpowiedzUsuń
  30. Nie przepadam za kremami do rąk, szkoda również, że to średniaki, ale nie spodziewałabym się po nich totalnego szału :)

    OdpowiedzUsuń
  31. A ja używałam kiedyś czerwonej wersji, ale jeszcze w starym opakowaniu, więc nie wiem czy skład jest taki sam obecnie :) Mimo to, wówczas bardzo lubiłam się z tym produktem :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Jakoś nigdy nie zwróciłam uwagi na nie w Biedronce, ale nie zużywam aż tyle kremu do rąk co Ty he he mam jeszcze całkiem sporo mojego kremu z Kneipp od zimy, jakoś zapominam o smarowani rąk

    Założyłam właśnie Facebooka mojego bloga będzie mi miło jak polubisz :)
    Facebook!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie 1-2 dni bez kremu i moje dłonie popadają w ruinę.

      Usuń
  33. miałam niebieski i nie byłam z niego zadowolona

    OdpowiedzUsuń
  34. Nawet ich nie widziałam, jednak się nie skuszę.

    OdpowiedzUsuń
  35. O kurcze, a ja mam w zapasach niebieską wersję....

    OdpowiedzUsuń
  36. Tych nie próbowałam ale bardzo lubie kremy z Isany :-)

    P.S zapraszam Cie na rozdanie na moim blogu :-)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Wasze komentarze, staram się na wszystkie odpowiadać na bieżąco.
Jeśli podoba Ci się mój blog, zapraszam do obserwowania, jeśli Twój mnie zainteresuje, dodam go do swojej listy czytelniczej :)