sobota, 30 maja 2015

Pomadka świderek Balea



Dzisiaj recenzja uroczo wyglądającej pomadki Balea. Pamiętam, że parę ładnych lat temu był ogromny szał na błyszczyki, w których kolory pigmentów były ułożone w spiralę. Zawsze mi się one podobały i choć moda na nie minęła, ucieszyłam się gdy wygrałam pomadkę o podobnym wzorze.

Opakowanie być może nie należy do najbardziej eleganckich, ale na pewno przyciąga wzrok i przywołuje na myśl cukiereczek. Plastik, z którego je wykonano jest średniej trwałości. Zapach pomadki miał być truskawkowo-bananowy, ale ja niestety wyczuwam tutaj głównie chemiczne nuty. Produkt lekko barwi usta. Jego konsystencja jest wazelinowa, natłuszcza wargi i dość szybko się zjada. Pomadka nie daje poczucia długotrwałego nawilżenia, trzeba często powtarzać aplikację, gdyż jej właściwości pielęgnacyjne pozostawiają sporo do życzenia. Na lato dla niewymagających mogłaby się sprawdzić. Dla mnie jest jednak zbyt słaba, ale mimo to mam do niej dość duży sentyment ze względu na jej wygląd.


Do kupienia w drogeriach DM za grosze, w Polsce przez internet lub w sklepach z niemiecką chemią.


36 komentarzy:

  1. Nie no taką pomadkę to pierwszy raz widzę :D Dla samego wyglądu byłabym skłonna kupić ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wygląd przyciąga wzrok i kusi do zakupu :)

      Usuń
  2. Mam ją, gadżet ciekawy, ale jakiegoś mega działania nie ma

    OdpowiedzUsuń
  3. A ja jej nawet w niemieckich sklepach znaleźć nie mogę...😒

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do mnie trafiła przez przypadek :)

      Usuń
  4. sklepy z niemiecką chemią.. o tym nie pomyślałam a taki mam w mieście :D muszę się przejść zobaczyć co tam mają :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Czemu, ach czemu ja mam tak daleko do DM!?

    OdpowiedzUsuń
  6. wygląda cudownie , zachęca do zakupu :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Rzeczywiście wygląda mega słodko :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Calkowicie nie dla mnie, wyglada jak zabawka dla dziecka :D

    OdpowiedzUsuń
  9. wygląda ok, choć mam podobny błyszczyk z Decoderm i niestety jest to bubel jakich mało ;/

    OdpowiedzUsuń
  10. wygląda zachęcająco ;)
    nie miałam jeszcze nic z tej firmy :)

    Pozdrawiam i życzę wspaniałej niedzieli :)
    Anru,

    OdpowiedzUsuń
  11. Wygląda śmiesznie, oryginalnie :). Ja mam sporo tego typu produktów, jednak takiej nie widziałam :)

    OdpowiedzUsuń
  12. o tak, wygląd ma uroczy :-)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ale fajny świderek :D Pierwszy raz się z nią spotykam :)

    OdpowiedzUsuń
  14. super ona wygląda, szkoda tylko, że nie pachnie tymi bananami i truskawkami ;/

    OdpowiedzUsuń
  15. ale super gadzey :) przesłodko wyglada :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Fajnie wygląda, aż by się chciało ją zjeść :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Wygląda fajnie, spróbowałabym jaka jest w użyciu:)

    OdpowiedzUsuń
  18. Nie miałam jeszcze pielęgnacyjnych pomadek Balea. Zawsze jakoś skupiam się na żelach pod prysznic, które świetnie pachną :)
    pozdrawiam, A

    OdpowiedzUsuń
  19. CIEKAWY WYGLĄD ALE NIE MIAŁAM NIC Z TEJ MARKI ;)

    BUZIAKI

    XO XO XO XO XO

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Wasze komentarze, staram się na wszystkie odpowiadać na bieżąco.
Jeśli podoba Ci się mój blog, zapraszam do obserwowania, jeśli Twój mnie zainteresuje, dodam go do swojej listy czytelniczej :)