środa, 26 listopada 2014

AVON glimmerstick diamonds diamentowa konturówka do oczu



Kiedyś byłam wielką fanką Avonu i zamawiałam sporo kosmetyków tej marki. Po jakimś czasie avonowy szał minął, bo przekonałam się, że niektóre rzeczy mimo wysokiej ceny nie są wcale takie dobre. Mam kilka kredek do oczu tej firmy i większość z nich dobrze się u mnie sprawdziła. Dziś chciałabym Wam przedstawić diamentową konturówkę do oczu w kolorze granatowym (Twilight Sparkle).

Kosmetyk znajduje się w poręcznym i ładnym opakowaniu. Kredka jest wykręcana, dzięki czemu nie trzeba się męczyć z jej temperowaniem. Aplikator pozwala na wykonanie precyzyjnej kreski. Kolor jest intensywny i zawiera delikatne brokatowe drobinki. Wg mnie nie jest za twarda, ani zbyt miękka. Dobrze trzyma się na oku i nie rozmazuje się, no chyba, że mocno potrzemy powiekę. Kupując ją chciałam jej używać na większe wyjścia, jednak brokaciki wcale nie są tak mocno widoczne, więc świetnie sprawdza się też na co dzień. Ogólnie jestem z produktu zadowolona, dlatego też kupiłam jeszcze jedną w szarym kolorze.


Cena regularna to ok. 20 zł / 2,3 g

Myślę, że warto wypróbować, zwłaszcza w cenie promocyjnej (czasem za 9,99 zł). Ja nie mam jej nic do zarzucenia :)

niedziela, 23 listopada 2014

Soraya Care&Control silnie oczyszczająca maseczka drożdżowa


Nie wiem co mam sądzić o tej maseczce, ponieważ ma zarówno swoje wady jak i zalety. Nie jest zła, ale nie zaskoczyła mnie jakoś szczególnie, więc nie wiem czy kupię ją ponownie.

Zalety:
- oczyszcza, ale delikatnie
- przystępna cena
- odświeża cerę
- skóra jest gładka
- nie przesusza

Wady:
- ciężko się ją zmywa, bo tworzy klejącą papkę
- nie powoduje dogłębnego oczyszczania

Obojętne:
- zapach
- nie zauważyłam zmniejszenia pracy gruczołów łojowych
- nie zauważyłam ograniczenia występowania wyprysków 
Skład

Do niedawna była dostępna w Rossmannie w cenie 3 zł / 2 x 7,5 ml, ale nie wiem czy jeszcze jest, bo moją kupiłam w promocji ‘Cena na do widzenia’. 


czwartek, 20 listopada 2014

Garnier Ultra Doux szampon odbudowujący z awokado – istna tragedia


Naczytałam się wiele dobrego o odżywce z tej serii, dlatego postanowiłam ją kupić razem z szamponem do kompletu. Odżywka sprawdziła się u mnie bardzo dobrze, niestety szampon okazał się totalną klapą. Dlaczego? Same spójrzcie na listę jego wad:


- zostawia na włosach lepką, tłustą warstwę
- ciężko się go spłukuje
- włosy po umyciu się ciężkie i przyklapnięte
- zaraz po umyciu wyglądają nieświeżo
- nasila przetłuszczanie włosów
- duży otwór butelki sprawia, że dozownik jest ubrudzony, produkt rozlewa się przy aplikacji


Z bólem serca muszę przyznać, że było to bardzo źle wydane 8 zł.

Was także rozczarował ten szampon?

poniedziałek, 17 listopada 2014

Biovax Szampon do włosów przetłuszczających się – wielkie rozczarowanie



Z tego co pamiętam szampon poleciła mi jakaś blogerka. W internecie też znalazłam kilka pozytywnych recenzji, więc postanowiłam go kupić. Teraz żałuję, że przed udaniem się do sklepu nie poczytałam opinii na wizaz.pl. Tam jego ocena to 2 gwiazdki na 5, wystawiona na podstawie opinii 29 użytkowniczek. 



Ogólnie marka cieszy się dobrą opinią, więc pomyślałam sobie, że warto zainwestować 20 zł za 200 ml produktu w cenie regularnej. Niestety nic bardziej mylnego. Opakowanie jest ok. i nie mogę mu nic zarzucić zarówno pod względem wyglądu jak i funkcjonalności. Co do działania sprawa wygląda zupełnie inaczej. Szampon jest bardzo gęsty, przy czym kompletnie się nie pieni. Źle nakłada się go na włosy, trzeba używać dużą ilość do każdego mycia, przez co jest mało wydajny. Sam zabieg oczyszczania włosów jest nieprzyjemny i czasochłonny. Jeśli już przejdziemy cały rytuał wyciskania produktu, masowania skóry głowy i mozolnego spłukiwania go, to włosy są czyste pod warunkiem, że się przyłożymy do całej akcji. Za mała ilość kosmetyku, niedokładne spłukanie powoduje, że włosy nie są świeże tuż po umyciu. 

Uważam, że szampon wcale nie jest lepszy od zwyklaczków dostępnych w każdej drogerii. Niestety w moim przypadku nie ogranicza wydzielania sebum ani nie zmniejsza ich przetłuszczania się. Moim zdaniem kosmetyk nie jest warty zakupu. 

Znacie ten produkt? Jakie szampony polecacie do przetłuszczających się włosów?

piątek, 14 listopada 2014

Lirene nawilżajacy kremowy mus – dogłębne nawilżenie?


Jak widać na zdjęciach krem polecany jest do skóry suchej lub normalnej. Ja mam tłustą, ale mimo to zdecydowałam się na niego przez jego konsystencję musu. Pomyślałam sobie, że będzie lekki i nada się na dzień. Zazwyczaj używam kremów matujących pod makijaż niestety lubią one wysuszać cerę, dlatego od czasu do czasu muszę z nich zrezygnować. Ciekawe jesteście jak się u mnie spisał?

Krem zamknięty jest w sporym, plastikowym słoiczku. Pod wieczkiem znajdziemy folię zabezpieczającą. Całość umieszczona jest w kartoniku z nadrukowanym składem (niestety zgubiłam jego zdjęcie) oraz informacjami o produkcie. Opakowanie jest poręczne, wykonane z solidnego plastiku i zaopatrzone w ładną szatę graficzną. 



Konsystencja kremu jest lekka, błyskawicznie się wchłania. Do posmarowania twarzy wystarcza niewielka ilość, przez co kosmetyk jest niezwykle wydajny. Nie pozostawia tłustej warstwy na skórze, można go stosować pod makijaż. Przy cerze tłustej po ok. tygodniu stosowania może powodować nasilone przetłuszczanie cery. Po jego zastosowaniu buzia jest miękka i gładka. Krem daje uczucie delikatnego nawilżenia, dobrze się sprawdzi przy cerze normalnej, natomiast przy suchej może za słabo działać. Kosmetyk ma fenomenalny, słodki, ale delikatny zapach!

Podsumowując: jest to fajny kremik za niską cenę. Dobry dla osób niewymagających od niego dogłębnego nawilżenia. Sprawdzi się przy skórze tłustej stosowany na przemian z kremem matującym oraz do cery normalnej i mieszanej. U sucharków na pewno się nie sprawdzi.

Cena ok. 19 zł / 50 ml

wtorek, 11 listopada 2014

Rexona maximum protection moim okiem


Naczytałam się wielu pozytywnych opinii na temat tego antyperspirantu. Pomyślałam sobie, że będzie on idealnym kosmetykiem dla mnie. Ciekawe jesteście czy się sprawdził? Otóż, jest dobry, ale nie pozbawiony wad. 

Od producenta

Stosowałam antyperspirant w lato na noc, co miało zminimalizować pocenie się i nieprzyjemny zapach. Niestety u mnie kompletnie się to nie sprawdziło. Postanowiłam, więc stosować go w dzień, ale tutaj również w letnie dni nie zapewniał 100%-towej ochrony. Owszem, plamy pod pachami były znacznie mniejsze, ale niemiły zapach mimo wszystko się pojawiał. Widocznie jestem ciężkim przypadkiem i nie pozostaje mi nic innego jak mocne blokery i/lub odświeżanie się jak często tylko się da w ciągu dnia.

Teraz zrobiło się znacznie chłodniej i Rexona w tych warunkach atmosferycznych spisuje się u mnie bardzo dobrze. Właściwie nie zdarza się, żebym miała mokrą koszulkę a i kwestia ‘zapaszków’ jest pod kontrolą.

Powiem szczerze, że jestem trochę rozczarowana tym antyperspirantem, bo myślałam, że lepiej się spisze w upalne dni. W dodatku nie podoba mi się zapach kosmetyku, strasznie intensywny i chemiczny. Kolejnym minusem jest cena… 25 zł/ 45 ml, a produkt starcza na miesiąc.

Nie wiem czy kupię go ponownie, może inną wersję zapachową, ale tylko gdy będzie w promocji. 


Jak u Was spisała się Rexona maximum protection?

sobota, 8 listopada 2014

Mój ulubiony peeling do twarzy – morelowy St. Ives


Na peeling trafiłam przypadkiem w UK i kupiłam go za zawrotną cenę 1 funta. W Polsce niestety z tego co wiem nie jest dostępny.

Skład

Za co go lubię?

Zalety:
+ dużo ziarenek peelingujących
+ ładnie pachnie
+ jest wydajny
+ estetyczne i wygodne opakowanie
+ dobrze oczyszcza
+ zwęża pory
+ skóra po jego zastosowaniu jest gładka i miękka

Wady:
- nie widać ile kosmetyku zostało w środku
- w przypadku cery suchej może zostawiać ją lekko ściągniętą


Mam tłustą cerę i w moim przypadku produkt sprawdza się rewelacyjnie. Jak dotąd jest moim ulubionym peelingiem do twarzy.


Jacy są Wasi ulubieńcy w kategorii peelingów do twarzy?

środa, 5 listopada 2014

Balsam do ciała Playboy Play it Sexy


Dzisiaj będzie kilka słów o balsamie do ciała, który podbił moje serce. Nie dość, że ma bardzo ładne opakowanie to jego działanie też pozytywnie mnie zaskoczyło.

Butelka produktu jest poręczna i wygodna w użyciu. Etykieta zachowana w różowej tonacji, z grafiką miłą dla oka. Nic się nie rozlewa, nie dozuje zbyt dużo produktu. Kosmetyk ma gęsta, kremową konsystencję. Aplikacja jest bardzo przyjemna, balsam błyskawicznie się wchłania. Skóra jest miękka, nawilżona i odżywiona. Kolejną zaletą jest zapach, który zostaje na skórze, w moim przypadku ok. 2-3 godzin. Nuty zapachowe Play it Sexy są bardzo słodkie. Nie każdemu będą się podobać, początkowo też mnie trochę „dusił” ten zapach, ale gdy nie używa się go obficie jest ok. Dla wrażliwych nosów polecam delikatniejszą wersję zapachową VIP. 

Od producenta

Skład

Podsumowując: balsam dobrze nawilża i ładnie pachnie. Takie połączenia rzadko się zdarzają, dlatego moje wrażenia na jego temat są pozytywne. Już nie mogę się doczekać aż przetestuję inne wersje zapachowe.

Cena ok. 15 zł / 250 ml


Miałyście balsamy Playboy? Który jest Waszym faworytem?

niedziela, 2 listopada 2014

SOVA antyroztoczowa poduszka – spokojny sen dla alergika


Na pewno każdy z nas zna choć jedną osobę, która ma alergię. Problem staje się coraz bardziej powszechny zwłaszcza u dzieci. Wiele z nich uczulona jest na mleko, pyłki, sierść czy też kurz, o którym będzie dzisiaj kilka słów. Kurz sam w sobie ‘nie jest groźny’ lecz żyją w nim roztocza, które powodują reakcję alergiczną. Częste sprzątanie, pranie pościeli, zasłon, pluszaków oraz utrzymanie odpowiedniej temperatury w pokoju ogranicza ich namnażanie. W ramach profilaktyki warto także zadbać o akcesoria do spania wykonane z materiałów antyalergicznych. Jednym z nich jest poduszka marki SOVA, którą chciałabym Wam zaprezentować. 


Od producenta

Poduszka SOVA wykonana jest z materiału Evolon® - bariery ochronnej dla roztoczy i ich odchodów (alergenów). Specjalna technologia uszycia poduszki zabezpiecza przenikanie alergenów również na szwach.

Evolon® cechuje wysoka przepuszczalność pary wodnej, odporność na wielokrotne pranie w wysokich temperaturach oraz lekkość i miękkość w dotyku. W procesie produkcji materiału zrezygnowano z wszelkiego rodzaju nakładanych warstw oraz laminowania. Evolon® zapobiega rozwojowi grzybów.

Skuteczność Evolon® dla alergików potwierdzają certyfikaty wydane przez ECARF (Fundacja Europejskiego Centrum Badań nad Alergiami) oraz TÜV NORD, jak również wyniki badań przeprowadzonych przez niezależne instytucje: Hygiene-Institut des Ruhrgebiets, Gelsenkirchen (Niemcy), IBT Reference Laboratory (USA). Evolon® zatrzymuje ok. 97% cząstek o średnicy 1,0 mikrometra.

Wypełnienie poduszki stanowi kulka silikonowa o średnicy 0,6-07 mm wykonana w 100% z włókien silikonowych. Sprężystość włókniny silikonowej gwarantuje, iż poduszka przez długi czas zachowa właściwy kształt.

Poduszka sprzedawana jest jako produkt dedykowany dla dzieci, lecz któż z nas nie lubi zasypiać z małą podusią? :) Do opakowania dołączona jest książeczka - kolorowanaka dla dzieci, w której omówiono problem roztoczy i alergii.


Sam produkt jest solidnie i estetycznie wykonany. Poduszka jest wygodna, miękka, dobrze dostosowuje się do kształtu głowy. Można ją wielokrotnie prać, gdyż producent zapewnia, że materiał nie straci swojego kształtu ani sprężystości. Sama nie mam alergii i nie mogę ocenić czy poprawia komfort snu osób uczulonych na odchody roztoczy. Myślę, jednak, że wydane certyfikaty o czymś świadczą.

Jeśli ktoś zmaga się z problemem uczulenia na roztocza to warto zainwestować w tą poduszkę. Jeśli nie, wydatek 69 zł (poduszka 40 x 40 cm) może wydawać się ekstrawagancją. Mnie przekonuje fakt, że poduszkę można prać i się nie zniekształci z upływem czasu, tak więc jest to wydatek na lata.

Poduszkę otrzymałam na spotkaniu blogerek, dzięki uprzejmości firmy SOVA. Zainteresowanych produktami antyroztoczowymi oraz żądnych większej ilości informacji na temat alergii na roztocza zapraszam na stronę producenta alergsova.pl