czwartek, 20 czerwca 2013

Pomysł na segregowanie próbek + zakupowa perełka

Dzisiaj prezentuję prosty sposób na segregację próbek. Moja kolekcja zaczyna robić się całkiem pokaźna, dlatego zdecydowałam się je jakoś uporządkować, żeby móc łatwo znaleźć interesującą mnie rzecz. Gdy trzymałam saszetki wymieszane, nie wiedziałam co właściwie w nich jest i niechętnie po nie sięgałam. Po ich uporządkowaniu od razu lepiej się prezentują i chętniej z nich korzystam. Myślę, że nie trzeba nic więcej dodawać, wszystko widać na zdjęciach.


Chciałam także pochwalić się zakupową perełką, którą są podwójne cienie do powiek NYC, kupione w Pepco, za zawrotną kwotę 1,99 zł. Już wcześniej widziałam tam kosmetyki znanych marek, jednak niskie ceny i foliowe opakowania, mówiły mi, że nie mogą to być oryginalne rzeczy. Niedawno przeczytałam na blogu jednej z Was, że są to oryginalne produkty, które nie sprzedały się w krajach UE, dlatego postanowiłam skusić i wypróbować na własnej skórze. Ciekawa jestem czy produkt się sprawdzi.


Czy u Was też jest tak gorąco? Mieszkam na czwartym piętrze i ciepło z dachu promieniuje na mieszkanie. Cały ranek mam słońce w pokoju, które chowa się dopiero ok. 13. Wierzcie mi lub nie, ale dziś w moim pokoju termometr o 13,30 wskazywał 31 stopni! Uf, ciężko to wytrzymać…

18 komentarzy:

  1. Ciekawy sposób na segregowanie;) Byłam w Pepco wczoraj i nic ciekawego nie wyszperałam;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja na drugim piętrze też mam saunę w domu, masakra :D ale wolę jednak jak jest mi ciepło niż jak marznę:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha, ja powoli zaczynam się wahać ;)

      Usuń
  3. No ja ud depilatorem nie golę :D faktycznie ból jest większy :D ale i większa powierzchnia :D a przy mojej cierpliwości to byłoby już za dużo.. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No i uda są bardziej wrażliwe niż łydki

      Usuń
  4. Fajny pomysł! :)
    Dodaję do obserwowanych i zapraszam do siebie!
    http://monkeyyo.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. bardzo fajny pomysł na próbki ale ja nie mam aż tyle próbek jak na razie

    OdpowiedzUsuń
  6. Oo świetny pomysł!
    Nie widziałam co z nimi zrobić :)

    OdpowiedzUsuń
  7. koniecznie musze isc do pepco bo dawno nie byłam a tam często można spotkać perełki nie tylko makijażowe :)

    OdpowiedzUsuń
  8. ale masa próbeczek :) ja nie mam żadnej ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Zapraszam na rozdanie u mnie :)
    http://daquerreblog.blogspot.com/2013/06/drugie-rozdanie.html

    OdpowiedzUsuń
  10. Dobry pomysł na próbki i super zakup:)
    pozdrawiam
    http://kosmetycznawyspa.blogspot.co.uk/

    OdpowiedzUsuń
  11. Kochana ja mam chyba z 10x tyle :P niewiem w czym bym to musiałą posegregować . Ale pomysł świetny ,po swoje w tym bałaganie tez niechetnie siegam bo juz samo znalezienie pochłania za dużo czasu

    OdpowiedzUsuń
  12. Moje próbki są ulokowane w przezroczystym worku z organzy, widzę która gdzie jest, a i tak czasami robię przegląd, bo wrzucam wszystkie próbki do niego jak leci ;), aż nadchodzi dzień rewizji ;)
    Cienie świetne, koniecznie je pokaż naocznie, a cena wręcz śmieszna!
    Miłego dnia ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. ja wszystkie próbki mam w jednym koszyczku, ale u mnie leżą.

    OdpowiedzUsuń
  14. Dobry pomysł z tą segregacją. Mam mnóstwo próbek i ciężko coś konkretnego w nich znaleźć :D

    OdpowiedzUsuń
  15. Ile ja mam próbek! Jakoś niedawno był post u mnie na ten temat ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Wasze komentarze, staram się na wszystkie odpowiadać na bieżąco.
Jeśli podoba Ci się mój blog, zapraszam do obserwowania, jeśli Twój mnie zainteresuje, dodam go do swojej listy czytelniczej :)